SPIS TREŚCI (1/2011)

AKTUALNOŚCI
   Pozytywne wiadomości na temat opalania8
   Połączmy siły10
PREMIERA
   Odkryj magię króliczka!12
   Lampa z duszą zwycięzcy14
   Wyjątkowa oferta na wyjątkowy rok26
TECHNIKA
   Dotyk słońca na co dzień16
   ProfiTy jakości28
   Poczujmy smak złota32
   Zanurz się w niebieskim świetle34
EKONOMIA
   Wymieniaj punkty na lampy SuperTan17
BEZPIECZNE OPALANIE
   Bezpiecznie, bezpieczniej… solarium18
ŚWIATŁOTERAPIA
   Świetlna terapia kolagenowa24
MARKETING
   W personelu tkwi potencjał36
   Zarządzanie emocjami w relacjach z klientem54
PREZENTACJE
   Sprawdź, co potrafi Cometa-Medic38
   Jakość jest najważniejsza40
   Studiujemy potrzeby, kreujemy rozwiązania44
   Zakochaj się w Yasumi!46
   Najjaśniejsza gwiazda na rynku!48
KOSMETYKI SOLARYJNE
   Nowości solaryjne jakich rynek nie widział!50
   Dla zdrowej skóry i pięknej opalenizny52
OPALANIE NATRYSKOWE
   Alternatywa dla solariów58
ZDROWIE
   Żywieniowe mity i fakty60
   Pokochaj swoją wątrobę94
WYWIAD
   Poczuj różnicę64
   SPA i Wellness nie tylko w nazwie100
KIJEM W MROWISKO
   Jak grzyby po deszczu…66
MASAŻ
   Dotyk muszli68
AROMATERAPIA
   Aromatyczna uczta zmysłów70
   Zmysłowe bogactwo krainy zapachów72
MUZYKA RELAKSACYJNA
   Diamentowa kolekcja73
EKOLOGIA
   W zaklętym kręgu cywilizacji74
TARGI
   Sekrety zdrowia i urody!77
RELACJE
   Wiosenny weekend78
   Wiosna… zimą. Salon Wiosna 201192
KOSMETYKA
   Technologia dla urody4
   W służbie piękna79
   Stymulujące nawilżenie80
   Technologia wspomaga odmładzanie82
   Potrójna moc84
   Oko prawdę Ci powie…86
   Owocowa pielęgnacja88
MANICURE
   Smutne rozważania z paznokciami w tle90
WELLNESS
   Komfort i wszechstronność98
RELAKS
   Dołączył do zacnego grona102
NOWOŚCI
   Urządzenia, lampy, kosmetyki104-111

 

W numerze 1/2011 polecamy Państwa uwadze następujące artykuły:

  • Pozytywne wiadomości na temat opalania (8-9)
  • Odkryj magię króliczka! (12-13)
  • Lampa z duszą zwycięzcy (14-15)
  • Bezpiecznie, bezpieczniej... solarium (18-22)
  • W personelu tkwi potencjał (36-37)
  • Jakość jest najważniejsza (40-42)
  • Dotyk muszli (68-69)

  •  

     

    Pozytywne wiadomości na temat opalania


    Hasło „opalanie” od pewnego czasu pojawia się w kontekście informacji, których celem jest zniechęcenie potencjalnych miłośników promieniowania UV do korzystania z salonów solaryjnych.

    Zdecydowana większość tych rewelacji opiera się na niedopowiedzeniach, półprawdach, czy wreszcie celowym wprowadzaniu czytelnika w błąd. Nierzetelne dziennikarstwo? Z premedytacją prowadzona kampania uderzająca w solaria? Brak interesujących tematów charakteryzujący tzw. sezon ogórkowy?

    Na łamach naszego pisma odpowiemy na te pytania, przedstawimy argumenty demaskujące pseudonaukowe teorie. Zadamy kłam pojawiającym się naprędce rewelacjom! W tym numerze naszego pisma powstaje specjalny kącik, w którym będziemy publikować materiały dotyczące pozytywnych aspektów opalania, które pojawiają się na stronach internetowych, czy są publikowane na łamach prasy. Wybierzemy najciekawsze z nich i zaprezentujemy te informacje na naszych łamach.

    Holandia – zmiana zaleceń dotyczących opalania

    Pierwsza publikacja z tej serii będzie dotyczyć informacji podanej przez Holenderskie Towarzystwo Walki z Rakiem (Dutch Cancer Society), która apeluje i zaleca codzienną ekspozycję na promieniowanie słoneczne. Naukowcy zrzeszeni w DCS radzą: Zażywaj 15-30 minutowej kąpieli słonecznej wczesnym popołudniem – ta naukowo uzasadniona rada, stanowi diametralną zmianę w stosunku do prowadzonych przez Towarzystwo kampanii zatytułowanych „Opalaj się rozumnie”.

    Nowe zalecenia oparto na ustaleniach grupy roboczej ‘Signalling Committee Cancer’ (Komitet Sygnalizacyjny ds. Raka), który zajął się weryfikacją obowiązujących dotychczas zaleceń (opublikowanych w 1994 roku). Najważniejsze pytanie na jakie szukano odpowiedzi brzmiało: czy dotychczasowe limity można uznać za obowiązujące w kontekście najnowszych badań i publikacji naukowych.

    Faktem jest, iż już w 1994 roku przyznano, że kompletne unikanie słońca jest niepożądane.

    Po pierwsze, skóra regularnie przyzwyczajana do kontaktu z ultrafioletem jest bardziej odporna na ewentualne dłuższe sesje. Opalenizna bowiem, to najlepsze zabezpieczenie przed nadmiarem promieniowania UV i przed poparzeniami, a naturalna ochrona wynika z produkcji pigmentu i następującego w wyniku opalania zgrubienia naskórka. Po drugie – to właśnie skutkiem ekspozycji skóry na słońce jest synteza witaminy D, kluczowej między innymi dla kondycji naszego układu odpornościowego.

    Mimo to, do tej pory Holendrom zalecano unikanie słońca między południem a godziną 15.00. Co więcej, zalecano codzienną profilaktykę i zabezpieczanie skóry kremami z filtrami przed promieniowaniem UV. Obecnie ten stan rzeczy uległ radykalnej zmianie. Deklaracja Holenderskiego Towarzystwa Rakowego wyraźnie informuje, że „ludziom w Holandii zaleca się regularną ekspozycję głowy, rąk i przedramion przez 15 do 30 minut wczesnym popołudniem (między południem a godziną 15). To pomoże zachować właściwy metabolizm kości, może również zapobiegać różnym typom chorób nowotworowych”.

    Witamina D hamuje wzrost komórek rakowych

    Wydanie zalecenia poprzedziły oczywiście intensywne badania, w których wzięli udział eksperci i naukowcy ze specjalnej grupy roboczej. Przeanalizowali oni wyniki badań na temat witaminy D i roli ekspozycji skóry na promieniowanie ultrafioletowe. W ostatnim dwudziestoleciu przeprowadza się coraz więcej badań nad działaniem witaminy D. Poza jej dobrze znanym znaczeniem dla metabolizmu kości i działania mięśni, stwierdzono, że witamina D odgrywa kluczową rolę na wielu innych polach funkcjonowania organizmu. Eksperymenty laboratoryjne wykazały, że witamina D może regulować rozrost komórek i hamować wzrost komórek rakowych.

    Nawet przy tej ważnej zmianie stanowiska, w oświadczeniu holenderskiego towarzystwa nie brakuje wezwań do zachowania zdrowego rozsądku. „Intensywne opalanie się przez dłuższy czas jest niemądre” – ostrzegają naukowcy. W ten sposób nie pozostawiają wątpliwości co do swoich intencji.

    Nie chodzi bowiem o promocję bezmyślnego smażenia się, tylko o rozsądne, mądre korzystanie z dobrodziejstw natury.

    Na pewno cieszy fakt jednoznacznego określenia charakteru promieni słonecznych – jako czegoś pozytywnego, wręcz niezbędnego do właściwego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Pozostaje jeszcze mieć nadzieję, że podobne komunikaty pojawią się również w innych krajach.

    Sunlight Research Forum

    Sunlight Research Forum (Forum Badawcze zajmujące się światłem słonecznym) jest organizacją non-profit z siedzibą w Holandii. Celem tej organizacji jest prezentowanie szerokiej opinii publicznej najnowszych odkryć medycznych i naukowych dotyczących oddziaływania umiarkowanego promieniowania UV na organizm człowieka.



    Sunlight Research Forum
    www.sunlightresearchforum.eu

    Spis treści

     

     

    Odkryj magię króliczka!
    Dołącz do milionowej rzeszy wielbicieli marki Playboy.


    Od dziś kosmetyki solaryjne z jednym z najbardziej rozpoznawalnych logo Playboy mogą znaleźć się także w Twoim salonie! Są sexy, eleganckie i zdecydowanie dla Ciebie!

    Można poczuć piękno i mieszankę najnowocześniej-szych kosmetyków do opalania, zapewniając jednocześnie pełne odżywienie skórze.

    Bronze Couture™

    Wykonany na specjalne zamówienie dla Ciebie! Zasługujesz na to! Bądź trendy i opalaj się używając wyjątkowej formuły XLR8R, która maksymalnie zwiększa stymulowaną promieniami UV produkcję melaniny w celu uzyskania ciemniejszej i szybszej opalenizny. Ten kremowy olejek posiada bogatą mieszankę nawilżającą, która odżywia i pielęgnuje skórę, pozostawiając ją gładką jak jedwab. Stań się częścią elitarnej grupy ludzi opalonych. Podaruj swojemu ciału Super Black Bronzer. Bronzer ten zawiera D&C Black, który, jak dotąd, jest najciemniejszym kolorem bazowym wykorzystywanym w opalaniu! Zawarty w preparacie aloes koi skórę, podczas gdy Super Black Stain Free Bronzer wykonuje całą pracę. Bądź modny w tym sezonie z Bronze Couture!

    Glow Girl® XLR8R

    Pozostań młoda – czerp przyjemność i uwolnij ducha intymności! Wyjątkowa formuła XLR8R maksymalnie zwiększa stymulowaną promieniami UV produkcję melaniny aby szybciej osiągnąć głębszą i ciemniejszą opaleniznę. Monoi de Tahiti i olejek kokosowy wraz z przeciwutleniaczami chronią skórę przed nadmiernym wysuszeniem oraz redukują zmarszczki mimiczne. Bogata, nawilżająca mieszanka odżywia i pielęgnuje, pozostawiając skórę jedwabiście miękką i gładką.

    Glam® Black Bronzer

    Nie pozwól się złapać w ciemności... Zachwyć się jego siłą uwodzenia! Wyjątkowa formuła XLR8R maksymalnie zwiększa, stymulowaną promieniami UV produkcję melaniny, aby uzyskać głębszą, ciemniejszą i szybszą opaleniznę. Oto rewolucyjny kompleks brązujący Black, który zapewnia natychmiastowy, trwały brązowy kolor na długie dni. Jego sekretem jest naturalna melanina, która współdziała równolegle z opalającymi składnikami, a tym samym polepsza naturalną zdolność skóry do opalania. Rezultaty są wprost niesamowite! Składniki Monoi de Tahiti i olejek kokosowy oraz przeciwutleniacze, chronią skórę przed nadmiernym wysuszeniem oraz redukują zmarszczki mimiczne. Bogata nawilżająca mieszanka odżywia i pielęgnuje skórę pozostawiając ją jedwabiście miękką i gładką. Przygotuj się na rozdanie wielu autografów – jesteś dużo bardziej urzekająca niż kiedykolwiek wcześniej!

    Hottie® Hot Bronzer

    Bądź niegrzeczna! Jeśli lubisz ciemność i chcesz żeby było gorąco, nie musisz już dłużej czekać! Wyjątkowa formuła XLR8R maksymalnie zwiększa, stymulowaną promieniami UV produkcję melaniny, aby osiągnąć głębszą, ciemniejszą i szybszą opaleniznę. Przyprawiająca o dreszcze gorąca mieszanka maksymalnie pobudza i wzmacnia skórę i pozwala jej na szybsze opalanie, pozostawiając na niej wspaniały blask. Zawarte w preparacie bronzery nie pozostawiają plam ani smug, pomagają za to osiągnąć natychmiastowe i długotrwałe efekty brązujące, gwarantując tym samym doskonały ciemny kolor. Składniki Monoi de Tahiti i olejek kokosowy wraz z przeciwutleniaczami, chronią skórę przed nadmiernym wysuszeniem oraz redukują zmarszczki mimiczne. Bogata, nawilżająca mieszanka odżywia i pielęgnuje skórę, pozostawiając ją jedwabiście miękką i gładką. Niezwykle atrakcyjny, uwodzicielsko namiętny… Idealny zestaw!

    Dazzling Legs® Tan'n Tone Bronzer

    Ktoś może powiedzieć – najbardziej pożądany atut kobiety. Zacznij dzień czymś sexy i doprowadź mężczyzn do szaleństwa! Ta wyjątkowa i jedyna formuła została stworzona dla Twoich nóg, aby zapewnić im intensywną opaleniznę. Przedstawiamy szybko wchłaniający się beztłuszczowy żel, który głęboko wnika w skórę, tak aby maksymalnie zwiększyć Twoją opaleniznę. Wzbogacony witaminami pozwala skórze zachować świetny wygląd. Pokaż nogi!

    Tan Extending Daily Moisturizer

    Jedwabiście gładkie, kusząco sexy! Niezwykłe mleczko nawilżające stworzone, aby przedłużyć żywotność Twojej opalenizny. Jednocześnie odżywia skórę i dodaje jej młodzieńczego i zdrowego blasku. Egzotyczne ekstrakty roślinne i olejki eteryczne zanurzą Twoją skórę w odżywczej mieszance, bogatej w owoce acai, witaminy A, C i E, aloes i pantenol, która pomoże przywrócić skórze elastyczność i sprężystość, by była młodsza i piękniejsza! Kuszący zapach zapewnią skórze wyciągi z kiwi, melona, porzeczki, brandy i wanilii. Pozwól swojej opaleniźnie trwać dłużej!

    Boost Black™ For Men – Creamy Oil with Bronzers

    Właśnie kiedy poczułeś, że bezpiecznie jest się pokazać światu, nie możesz przestać być atrakcyjnym! Playboy nie jest już tylko dla kobiet. Pogłęb swoją opaleniznę. Wyjątkowa formuła XLR8R maksymalnie zwiększy, stymulowaną promieniami UV produkcję melaniny, aby osiągnąć głębszą, ciemniejszą i szybszą opaleniznę. Bogata, nawilżająca mieszanka odżywia i pielęgnuje skórę, pozostawiając ją jedwabiście miękką i gładką. Czysty aloes ją ukoi, podczas gdy Super Black Stain Free Bronzer wykonuje całą pozostałą pracę. Sekret formuły Super Black to naturalna melanina, która zwiększa Twój prawdziwy potencjał opalania. Ta unikalna formuła oleju kremowego szybko się wchłania, nawet jeśli masz dużo włosów. Dziewczyny nie będą mogły oderwać od Ciebie oczu!



    Spis treści

     

     

    Lampa z duszą zwycięzcy
    Bronze Systems by LightTech


    Zamknijcie na moment oczy i wyobraźcie sobie jasność, dotykacie jej, czujecie rozlewające się po ciele ciepło, towarzyszy Wam poczucie bezpieczeństwa, relaksu.

    Zatapiacie się w tych doznaniach, które relaksują ciało i dają ukojenie zmysłom. Jednym słowem jest bezpiecznie. Zatrzymajcie tę chwilę i zapamiętajcie te doznania... kolejny raz dokładnie te same wrażenia odczujecie na sobie podczas seansu z lampami Bronze Systems by LightTech.

    Bronze Systems – hit na X-lecie

    To z pewnością będzie wydarzenie branży solaryjnej! Spektakularne rozwiązanie, technologia oparta na wiedzy i doświadczeniu, a wszystko to zawarte w nowej marce lamp Bronze Systems by LightTech. Koncept został oparty o technologię VHO-R, charakteryzującą najlepsze rozwiązania na rynku, wynalezioną przez absolutnego lidera w dziedzinie lamp opalających firmę LightTech Ltd. Program lamp Bronze Systems został przygotowany z myślą uświetnienia dziesiątej rocznicy podpisania ekskluzywnego kontraktu pomiędzy firmami Nova 2 i LightTech Ltd. Współpraca ta od lat opiera się na rzetelnej obserwacji rynku, jego oczekiwań i potrzeb oraz na wymianie poglądów i doświadczeń. Wieloletnia współpraca zaowocowała stworzeniem genialnego programu Light Systems, w ramach którego warto wspomnieć chociażby o produktach takich jak Premium VHO-R, czy technologii SPC, które na trwałe wpisały się w krajobraz naszego rynku i należą do czołówki najchętniej kupowanych lamp.

    Klucz do sukcesu każdego salonu solaryjnego!

    Dzięki Bronze Systems firmie Nova 2 udało się przygotować ofertę dedykowaną dla każdego studia solaryjnego. Z jednej strony klasa premium, czyli Light Systems – z liderem w postaci Premium VHO-R, z drugiej Bronze Systems – jako medium class.

    Oferta Bronze Systems skierowana jest do tych wszystkich, dla których to cena ma decydujące znaczenie przy zakupie.

    Do tej pory w tym segmencie nie pojawił się żaden produkt, który mógłby zagwarantować chociażby minimalne zadowolenie klientów. Słabe parametry, nieznani producenci, kiepska jakość – skończmy z tym raz na zawsze! Linia Bronze Systems by LightTech to nie tylko wiele nowych rozwiązań, to także doskonale skalkulowana cena!

    Bronze Systems to:

    • Technologia VHO-R gwarantująca najwyższą jakość i skuteczność przez cały okres żywotności do 1000 godzin.

    • ARGON B+ – unikatowa mieszanka gazów dla pięknej opalenizny, gwarantująca wysoką jakość pro- duktu.

    • BS PHOSPHOR – dla utrzymania odpowiednich proporcji pomiędzy promieniowaniem UVA i UVB, rozwiązanie zastosowane po raz pierwszy na rynku.

    Powyższe potwierdza, że atuty tej lampy są ogromne, warto jeszcze wspomnieć o programie weryfikacji tych rozwiązań, który został opracowany przez firmę LightTech Ltd. To niezwykle skuteczne, kilkustopniowe rozwiązanie gwarantuje doskonałą jakość produktu. Stan techniczny i założone parametry są weryfikowane w trakcie trwania każdego etapu produkcyjnego oraz po nim. To jednak nie wszystko, z każdej partii lamp losowo wybieranych jest kilka sztuk, które następnie poddawane są szczegółowym badaniom. To najlepszy tego typu program na świecie, dlatego także produkty LightTech Ltd. od lat znane są z jakości wykonania.

    Bronze Systems obejmuje wszystkie poszukiwane modele, zarówno ze standardowej oferty – na krótkiej elektrodzie o mocach 100, 160 i 180W, jak i produkty o przedłużonej żywotności – o mocy 160 i 180W, dostępne także w rozmiarze 1,9 m. Całość oferty poza wysokimi parametrami charakteryzuje się niezwykle atrakcyjnie skalkulowaną ceną. Świetna cena i gwarancja jakości LightTech!

    Zapraszamy do wspólnego świętowania!

    Już dziś warto przekonać się o skuteczności lamp Bronze Systems. Dodatkowo z okazji X-lecia współpracy z LightTech Ltd., Nova 2 przygotowała specjalną promocję „X-lecie” na wybrane produkty Bronze Systems! Oferta dostępna także u partnerów handlowych Nova 2.

    Bronze System by LightTech to nie tyle odpowiedź na potrzeby klientów! To lampa-marzenie, produkt o którym każdy miłośnik opalania do tej pory mógł tylko śnić! Pragniesz dodatkowo niskiej ceny? Spełniamy także to marzenie – GRATIS!



    Spis treści

     

     

    Bezpiecznie, bezpieczniej... solarium


    Przed bieżącym wydaniem czasopisma postawiliśmy sobie za cel ocenę sytuacji panującej w branży solaryjnej na podstawie opinii zebranych pośród największych producentów i importerów działających na rynku solaryjnym oraz innych i podmiotów z nim związanych.

    Wynik, a dokładniej przedstawiona przez większość opinia, nie mogły zaskoczyć, gdyż wypowiadane kwestie pokrywają się z tym, co publikowaliśmy już na naszych łamach, a także z zasłyszanymi opiniami ludzi na co dzień pracujących w salonach solaryjnych.

    Niestety, ocena branży solaryjnej przez pryzmat prowadzonych w niej kampanii pod znamiennymi hasłami typu „u nas taniej”, „najtańsza minuta w mieście”, czy wreszcie „druga wizyta gratis”, dość skutecznie zaczęły promować nie tyle jakość i zdrowe zasady, co raczej bylejakość i niekompetencję obsługi i właścicieli studiów solaryjnych. Opalanie na starych, zniszczonych urządzeniach, brak kontroli nad sprawnością maszyn, zaniedbywanie prawidłowej i terminowej wymiany lamp, niestety, często niezwykle tanie usługi stawały się przykrywką tych niedoskonałości. DLA TAKICH PUNKTÓW NA RYNKU JUŻ NIE MA MIEJSCA! Co zresztą zgodnie podkreślili wszyscy biorący udział w naszej ankiecie. „Przede wszystkim wycofały się z biznesu mniejsze solaria, posiadające starsze urządzenia w mniejszej ilości. Spowodowało to też znaczący spadek cen urządzeń używanych, ze względu na pojawienie się na rynku dużej ich liczby.” – Paweł Grabowski, Ergoline.

    „Sytuacja w zasadzie się ustabilizowała. Największy odpływ klientów mamy już za sobą. (…) Z rynku ubyli też właściciele małych pojedyńczych urządzeń, a ci którzy pozostali obserwują minimalny wzrost zainteresowania.(…) Nastąpi wymiana generacyjna sprzętu na nowszy, bardziej dostosowany do potrzeb i aspiracji. Nie będzie to taki rozwój i przyrost jak w latach ubiegłych, ale też nie będzie to całkowita stagnacja i zastój. Rynek się oczyści i wzmocni dzięki temu.”

    Zbigniew Polakow, Tri-Star Solar

    „Od pewnego czasu widać pewną prawidłowość. Na rynku funkcjonują tylko te salony, które postawiły na jakość urządzeń, na kompetencje pracowników i na długi perspektywiczny rozwój.

    Miejsca, w których prowadzi się biznes solaryjny z uwzględnieniem każdego aspektu zdrowo prowadzonej działalności, i w którym na pierwszym miejscu stawia się bezpieczeństwo i komfort klienta. Tam nie ma miejsca na półśrodki. Takie studia solaryjne powstają w Polsce. Co więcej, kilka z nich otwarto właśnie w czasie, gdy tak głośno i dobitnie mówiono o kryzysie, czy nawet o katastrofie na rynku solaryjnym.” – Rafał Bielawa, Nova 2.

    Na przestrzeni ostatnich miesięcy zamknięto wiele studiów wyposażonych w jedno, czy dwa solaria z tzw. starszej generacji. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! Dalsze funkcjonowanie wymagało inwestycji, zarówno w nowe urządzenia, jak i w lokale. Jednak czy można rozwinąć swój salon, gdy jeszcze przed chwilą usługę promowano hasłami „najtaniej”? Czy miejsca, w których nie dbano o jakość i komfort klienta, o bezpieczeństwie nawet nie wspominając, mogą jeszcze wzbudzić zaufanie?

    „Rynek był nasycony studiami solaryjnymi i w tej chwili następuje jego czyszczenie. Z pewnością też kryzys popchnął wielu właścicieli do walk cenowych. To zły kierunek, bo doprowadził do wzajemnego wyniszczania się studiów. Jeszcze przez pewien czas, myślę, że nie dłużej niż 6 miesięcy, rynek będzie się samoregulował, ale później znowu nastąpi jego rozkwit. Podobna sytuacja była swego czasu w Niemczech, a dziś opalanie znowu staje się tam modne. Za główną oś, na której branża będzie się odbudowywała, uważam stosowanie lamp w normie 0,3 i stałe przekonywanie do nich swoich klientów.”

    Grzegorz Garcon, Profil-Solar

    Zmiany, które właśnie następują, są niezbędne dla dalszego rozwoju branży solaryjnej. Znajdujemy się „(...) w fazie restrukturyzacji (...) branży. Byliśmy częścią szybko rosnącego przemysłu. To oznacza, że z powodu rozwoju nie wszystko było na najwyższym poziomie. W ciężkich czasach osoby mające odpowiednią filozofię i nastawienie mogą radzić sobie jeszcze lepiej i dzięki kryzysowi dodatkowo się wzmocnić. Opalanie i efekty promieni UV pozostaną jako oddzielna branża, ale musimy zrewidować dotychczasowy sposób jej prezentowania. Trzeba być bardziej zorientowanym na klienta i na koncepcję wellnessową.” – Dick van de Linde, Hapro.

    Edukacja to dziś kluczowe zadanie, przed jakim staje branża solaryjna nie tylko w Polsce, ale w Europie i na świecie. Tylko nieograniczony dostęp do informacji na temat promieniowania UV, na temat syntezy witaminy D3, działania lamp solaryjnych, pozytywnych aspektów związanych z promieniowaniem. Naszym zadaniem nie jest idealizowanie branży solaryjnej, jednak jesteśmy zwolennikami zdrowej zasady, że można opalać się zdrowo i bezpiecznie, ale musi się to wiązać z szeroką wiedzą na ten temat.

    „Trudno nie zauważyć, że w ostatnim czasie nie tylko branża solaryjna przeżywała ogromne trudności. W przypadku naszego rynku spore problemy wynikały z równolegle prowadzonej kampanii antysolaryjnej. Niestety, już nie po raz pierwszy okazało się, że nie jest istotna rzetelna informacja, prawo do obrony i możliwość przedstawienia odmiennego punktu widzenia, liczy się tylko chwytliwy (w naszym przypadku nieprawdziwy) temat i można dosłownie wszystko. Na potrzeby chwili realizowane były programy telewizyjne, w których jeśli już zapraszano osoby z branży solaryjnej, to ograniczano im swobodę wypowiedzi. (…) Zdarzyły się jednak także pozytywne wydarzenia, jak chociażby otwarcie kilku dużych studiów solaryjnych, świetnie wyposażonych, które cieszą się ogromnym powodzeniem i dają dużo satysfakcji właścicielom.(...) Przyszłość wg nas należy do wszystkich tych, którzy inwestują w rynek solaryjny, dla których nadrzędnym celem jest zdrowie i bezpieczeństwo klienta. Te studia, w których będą pracowały urządzenia zgodne z obowiązującymi normami, które będą zarządzane przez osoby, dla których wykwalifikowany i odpowiednio przeszkolony personel to podstawa dobrze prowadzonego biznesu, to te miejsca z pewnością będą stale się rozwijać. Branża solaryjna powoli, ale skutecznie oczyści swoje szeregi. Powrócimy do czasów, w których oferowano usługę zdrową i bezpieczną i wszyscy byli z tego faktu zadowoleni”.

    Rafał Bielawa, Nova 2

    Już teraz można zauważyć pewną prawidłowość.

    Tam gdzie właściciele studiów postawili nacisk na zdrowe i bezpieczne opalanie, wszędzie tam gdzie poniesiono spore nakłady finansowe na nowe urządzenia, na bieżącą eksploatację, gdzie pojawiały się materiały dotyczące pozytywnych aspektów ekspozycji na promieniowanie, wszędzie tam nowe normy i nowe regulacje wprowadzane są dużo sprawniej niż w innych salonach. Nie jest to jednak proces łatwy, o czym świadczyć mogą chociażby sygnały płynące z innych krajów. „Okazuje się, że klienci wskazują na ogromne zamieszanie i wahają się zwłaszcza w tych krajach, w których władze nie podjęły działań mających na celu ujednolicenie obowiązujących przepisów i objęcia nimi wszystkich urządzeń. Zauważamy, że rynki, na których władze wyraźnie przekazały, kiedy i jak wprowadzą regulacje dla urządzeń używanych – jak stało się na przykład w Holandii – lepiej sobie radzą niż pozostałe.” – Christina Lorenz, ESA European Sunlight. Co więcej „(…) nowa norma jest niewątpliwie ważnym osiągnięciem, ale nie można jej postrzegać jako jedynego 'lekarstwa na całe zło', a jedynie jako wsparcie dla nowego podejścia, w którym opalanie stanowi element wellness (…) promowanie turbo opalania z ideą wellnessu i zdrowia zupełnie się nie zgadza. W wielu krajach udało się pokazać, że dobrze przygotowane i konsekwentne wprowadzenie normy 0,3 może odnieść tylko pozytywne efekty u klientów.” – Dick van de Linde, Hapro.

    „Nie ulega wątpliwości, że 2010 był najtrudniejszym rokiem dla branży solaryjnej. Zanotowała ona chyba największy spadek obrotów w salonach (…) Czynniki ekonomiczne będą prawdopodobnie ewoluować powoli w bardziej dla nas korzystnym kierunku. (…) Także początek roku 2011 pokazuje lekko, ale zdecydowanie poprawiającą się sytuację w polskich salonach. O ile sytuacja ekonomiczna osób opalających się oraz ich nastroje nie będą się pogarszać, powinniśmy widzieć dalsze postępy w tym kierunku. (…) Jednakże warunkiem tego, by nam się to udało, jest jak najszybsze podjęcie wysiłku w celu dostosowania się całej branży i wszystkich urządzeń do normy 0.3. Niezależnie czy ta norma nam się podoba czy nie, jest ona jedynym sposobem obrony przed atakami. (…) Dlatego uważam, że przy odrobinie szczęścia rok 2011, chociaż zapewne niewiele lepszy od 2010, będzie początkiem dłuższego pozytywnego trendu, który spowoduje powolne odrodzenie się branży w zmienionej formie.”

    Paweł Grabowski, JK-Solaria

    Warto pamiętać, że solarium to nie tylko pięknie wyglądająca opalenizna, to przede wszystkim synteza witaminy D3, poprawa samopoczucia, relaks i poczucie szczęścia.

    To wiele pozytywnych czynników, które jednak często zostają przyćmione atakami kierowanymi wprost w stronę opalania w solarium. Nowe regulacje to ogromna szansa dla branży, szansa na promocję zdrowia i bezpieczeństwa. To okazja na świadomą, bezpieczną i rozsądną usługę, kierowaną do wszystkich tych, którzy chcą pięknie i zdrowo wyglądać, a do tej pory urządzenia i lampy wydawały się dla nich zdecydowanie za silne. Pierwsze sygnały płynące z rynku przedstawiały obraz pełnej konsternacji i oczekiwania na to, co przyniesie przyszłość. Wiele obaw, zaś konstatacja tylko jedna: nowa norma oznacza dłuższe opalanie. To zdecydowanie błędne rozumowanie, nowe wytyczne to przede wszystkim zdrowsza i bezpieczniejsza usługa, zdecydowanie poprawiająca wizerunek branży na zewnątrz.

    „Nagonka w mediach, brak uregulowań prawnych oraz zbyt duża ilość solariów (...) to główne przyczyny tej sytuacji. Były też przyczyny pośrednie. 'Państwo' zamiast dawać 18.500 PLN doświadczonym właścicielom solariów na utrzymanie bezrobotnych, dawało pieniądze samym bezrobotnym. Otwierali oni 'pseudo' solaria, psuli rynek i po 2 latach zamykali. Sytuacja może się zmienić po wprowadzeniu normy 0,3 w używanych urządzeniach i stworzeniu odpowiednich regulacji prawnych zmuszających wszystkich do wprowadzenia tej normy w jednym czasie. (...) Promieniowanie słoneczne jest najbardziej niebezpieczne dla osób rzadko naświetlających się promieniami UV. W naszej strefie klimatycznej żyć bez solarium się po prostu nie da. brak słońca i naświetlania ”

    Maciej Zarembski, Mazpol

    Teraz liczy się tylko jedno, jak szybko zdrowsza i bezpieczniejsza usługa pojawi się w każdym salonie!

    Wcześniej czy później trzeba będzie dokonać koniecznych przekształceń. Warto jednak już dziś informować klientów o zbliżających się zmianach, oferować usługę według nowych wytycznych i tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Terapia szokowa to w tym wypadku nie najlepsze rozwiązanie i warto już dziś wprowadzić w życie plan, w którym nowa norma nie będzie traktowana jako wróg, lecz jako przyjaciel promujący zdrowsze i bezpieczniejsze opalanie.

    Pamiętajmy, że solarium powstało nie tyle z myślą o pięknej brązowej opaleniźnie, a jako aparat do leczenia chorób skóry za pomocą promieni ultrafioletowych. W tym kontekście należy pamiętać o największym atucie opalania w solarium, a mianowicie o syntezie witaminy D3, która w historii tej branży coraz bardziej spychana była na dalszy plan przez piękną opaleniznę. Taka promocja branży trwa do dziś, a szkoda, bowiem w rękach miłośników opalania w solarium od lat znajduje się potężny oręż w postaci wspomnianej właśnie syntezy witaminy D3. Co więcej, na świecie istnieje szereg opracowań naukowych potwierdzających tę opinię.

    „Odnotowywaliśmy dalszy spadek sprzedaży oraz zainteresowania klientów produktami solaryjnymi. (…) Media umacniają przekonanie, że opalanie jest niezdrowe i niebezpieczne dla naszego zdrowia i w głównej mierze przyczynia się to do spadku liczby osób korzystających z tej formy opalania. Naszym zdaniem możliwe jest wyjście z obecnej sytuacji jedynie po dokładnym 'oczyszczeniu' rynku, co wiąże się z upadkiem wielu punktów usługowych i zmianą wizerunku branży. Wprowadzenie i przestrzeganie normy 0,3 może zapoczątkować ten proces i ponownie zwiększyć zainteresowanie konsumentów bezpiecznym opalaniem.”

    Danuta Denkowska, Intersun

    Warto o tym mówić, informować własnych klientów. Będzie to doskonałe wsparcie działań prowadzonych przez europejski związek solaryjny, którego „(...) możliwości opierają się na przekazaniu informacji odbiorcom na temat pozytywnych efektów biologicznych światła słonecznego oraz solariów. Zakłada to także wyjaśnianie ludziom, że często brakuje im witaminy D3, a to nierzadko za sprawą ostrzeżeń przed wystawianiem się na działanie promieni słonecznych oraz przekazywanie, jakie ryzyko jest z tym związane. Zrozumienie powyższych kwestii spowoduje napływ większej liczby klientów do salonów, zaś im więcej użytkowników, tym bardziej politycy i inne osoby decyzyjne będą musiały się angażować w naszą branżę.” – Christina Lorenz, ESA European Sunlight.

    Wspólne działania na każdej płaszczyźnie z pewnością przyniosą poprawę wizerunku branży i wpłyną na jej dalszy rozwój. To szansa dla nas i wszystkiego co z rynkiem solaryjnym związane. Pamiętajmy, że nasze zdanie podzielają także niektórzy światowej sławy naukowcy. Jednym z nich jest profesor Michael Holick z Bostońskiej Akademii Medycznej, specjalista fotobiolog i dermatolog, który od ponad 30 lat prowadzi badania nad witaminą D. Uważa on, że „witamina D odgrywa decydującą rolę w kierowaniu systemem odpornościowym. Utrzymuje mechanizmy obronne w ciągłej gotowości, przygotowane do ataku przeciw infekcjom, jak również przeciw namnażaniu się komórek rakowych”. Profesor Holick dodaje: „Odkryliśmy, że zdrowi młodzi dorośli, którzy zimą raz w tygodniu odwiedzali solarium, mieli we krwi odpowiednią dawkę witaminy D. Ponadto wykazywali większą gęstość kości, w odróżnieniu od porównywalnej grupy ludzi, którzy nie odwiedzali solarium. Dlaczego to takie ważne?

    Zimą zarówno w Europie Środkowej jak i w części USA nie istnieje możliwość produkcji witaminy D przy udziale naturalnego słońca. Powodem jest brak promieni UVB.”

    „Uważam że sytuacja na polskim rynku solaryjnym w roku 2010 była dramatyczna. Radykalnie spadła sprzedaż urządzeń zarówno nowych jak i tych używanych. Stale zmniejszająca się liczba klientów studiów doprowadziła do serii bankructw, co negatywnie wpłynęło na sprzedaż kosmetyków i lamp. (…) Mimo fatalnego roku ubiegłego, obecnie dostrzegamy symptomy powolnego ożywienia. (…) Kryzys przetrwali tylko najsilniejsi (właściciele solariów), a co za tym idzie najlepiej przygotowani do świadczenia usługi zarówno pod względem merytorycznym, sprzętowym jak i lokalowym. (…) Już niedługo branża solaryjna będzie opierać się na dużych, liczących 6-7 kabin solariach oraz wielkich sieciach salonów do opalania.”

    Rafał Zieliński, Solar Plus

    To nie jedyny przykład „(...) Niektóre organizacje lekarskie twierdzą nawet, że znaczenie witaminy D3 było do tej pory niedoceniane. W swoich badaniach prof. Dr. Spitz udowadnia, że prewencyjne działanie witaminy D3 przeciw chorobom cywilizacyjnym jest bardzo ważne. Pisze o tym też w swojej książce ’Witamina D3’. Ale także specjaliści od osteoporozy podkreślają, że witamina D3 ma większy wpływ na utrzymanie zdrowych kości niż do tej pory sądzono. Dlatego też zaleca się dłuższe naświetlanie promieniami słonecznymi, które stymulują produkcję witaminy D3. To na razie drobne sygnały zmian, ale idziemy w dobrą stronę.” – Klaus Lahr, KBL AG.

    Witamina D powstaje pod wpływem ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe. Oznacza to, że jeden z ważnych czynników wspomagających odporność jest wprost zależny od otrzymywanej dawki promieniowania, czyli przebywania na słońcu. Nie od dziś wiadomo, że w naszej szerokości geograficznej panuje dość długi okres, w którym promienie słoneczne padają pod takim kątem, że synteza witaminy D już nie zachodzi. To doskonała okazja, aby uzupełnić nieskuteczną dietę i odwiedzić solarium w celu dostarczenia organizmowi wystarczającej ilości witaminy D.

    Dobre, sprawne technicznie urządzenia i dobre, spełniające normy lampy to absolutna konieczność w nowoczesnych salonach solaryjnych. Salonach, które będą kształtowały ten rynek przez najbliższe lata. Promujmy zdrowe i bezpieczne opalanie, promujmy radosną i jasną przyszłość naszej branży.

    Nasza przyszłość spoczywa w naszych rękach, a zatem także w Twoich!

    Z całą pewnością warto rozmawiać i warto wymieniać się własnymi doświadczeniami.
    Czekamy na Państwa opinie i propozycje.

    Zapraszamy do współpracy!

    Piszcie na adres redakcji:
    e-mail: redakcja@solarium.net.pl

    Red.

    Spis treści

     

     

    W personelu tkwi potencjał


    Szkolenie pracowników to klucz do rozwoju każdego biznesu, również solaryjnego. To sposób na zwiększenie sprzedaży – minut, karnetów, kosmetyków i jeden z najprostszych sposobów podniesienia standardu oferowanych usług.

    Świadomy, przygotowany do pracy personel staje się gwarancją jakości. Z rozmów z pracodawcami, właścicielami solariów wynika oczekiwanie pod adresem personelu, by był miły, pracowity, lubił rozmawiać z klientami, co bardziej wymagający z nich oczekują także zaangażowania w pracę i dbania o czystość salonu. Wśród oczekiwań brakuje natomiast wymagań posiadania wiedzy o opalaniu oraz umiejętności sprzedażowych. Z jednej strony wysokość wynagrodzenia nie pozwala na zatrudnienie pracowników posiadających profesjonalne umiejętności sprzedażowe, z drugiej zaś każdego pracownika można wyposażyć w potrzebną do wykonywania pracy wiedzę.

    W obecnych realiach w interesie właścicieli salonów solaryjnych jest nabycie świadomości na temat tego, że praca w solarium jest przejściowa, przeznaczona dla studentów, co wiąże się, niestety, z bardzo dużą rotacją personelu, co ma negatywny wpływ na jakość obsługi i wyniki sprzedażowe. Zatem kluczem do znalezienia równowagi jest z pewnością inwestycja w wiedzę i kompetencje personelu – by klient miał zapewnioną najwyższą jakoś usług, właściciel zarabiał więcej i mógł dać możliwość zarabiać więcej personelowi.

    Niepokojąca powinna też być świadomość, że nierozumienie przez personel procesów opalania, nieznajomość przeciwwskazań oraz brak wiedzy z zakresu fototypów w prostej linii prowadzić mogą do popełniania błędów, wskutek których zrobić można klientowi krzywdę. Trzeba pamiętać, że skoro solarium jest jedną ze składowych trendu „beauty”, to usługi te powinny spełniać wymagania jakie stawiane są np. salonom kosmetycznym, w których niedopuszczalnym jest brak podstawowej wiedzy i umiejętności u personelu.

    Tak jak nikt nie zatrudni kosmetyczki jeśli ta nie posiada wiedzy – tak właściciele solariów powinni bezwzględnie jej wymagać lub zapewnić personelowi możliwość kształcenia się.

    Warto też przypatrzyć się zmianom dokonującym się na rynku solaryjnym związanym chociażby z nową normą. Najczęstszym problemem salonów, które przeszły lub przechodzą na lampy w normie 0,3 jest nieumiejętność wytłumaczenia klientowi, dlaczego seans opalania wydłuża się z 5 do 15 minut – i wciąż jest bezpieczny. Aby przekonać klientów do zmiany nawyków, należy zmienić nawyki opalania się personelu. W większości salonów przeszkolonych przez firmę TanImperia zanotowano równowagę między upodobaniami personelu a nawykami klientów. Najprościej mówiąc – jeśli personel nie używa okularków w czasie seansu – nie poleca ich swoim klientom. O ile niestosowanie okularków prowadzić może do podrażnienia spojówek, ewentualnej reakcji alergicznej i zmarszczek wokół oczu, o tyle obsługa lubująca się w seansach na lampach o wysokim współczynniku, nie będzie potrafiła wiarygodnie polecać lamp w normie 0,3.

    Sprzedaż jest jedną z najbardziej osobistych i emocjonalnych rzeczy – każdy z nas musi znaleźć swój własny, skuteczny sposób komunikacji z klientem – co wymaga i czasu, i pracy. Umiejętności każdego sprzedawcy, bez względu na to, co oferuje, można podzielić na dwie grupy: cechy charakterologiczne takie jak: łatwość nawiązywania kontaktów, otwartość, ambicja, i umiejętności nabyte: wiedza, kompetencja.

    Zatem, by osiągnąć wysoką jakość usług i zwiększyć swoją sprzedaż, wystarczy zatrudnić do pracy w solarium osoby posiadające określone cechy osobowe i wesprzeć je wiedzą.

    Tylko taki pracownik staje się sprzedawcą, a nie jak mówią niektórzy pracodawcy „stróżem łóżek”.

    W ciągu ostatniego roku firmy TanImperia i Profi przeszkoliły w zakresie nowej normy 0,3, podstaw wiedzy o opalaniu i kosmetykach solaryjnych ok. 800 osób na terenie Polski i Ukrainy. Zainteresowanie taką formą rozwoju pracowników ze strony właścicieli salonów solaryjnych rośnie i pozwala bardzo optymistycznie spoglądać w przyszłość – w której usługi solaryjne będą na wysokim poziomie jakościowym.



    Spis treści

     

     

    Jakość jest najważniejsza
    Sieć Solarium Platinium


    Małopolska sieć Solarium Platinium liczy obecnie 11 punktów. Od 2007 roku, kiedy to powstało pierwsze solarium posiadające pięć urządzeń do opalania, na pierwszym miejscu stawiana była jakość oferowanych usług.

    Dbano także o dodatki takie jak: darmowa kawa i herbata, aktualna prasa, czy telewizja cyfrowa, które umilały klientom czas oczekiwania na seanse opalania.

    Kolejną istotną cechą wyróżniającą sieć Solarium & Vacu Platinium wśród konkurencji jest futurystyczny wystrój wnętrz oraz oświetlenie, które dopełnia efekt nowoczesności i prestiżu. Od samego początku dużą wagę przykładano także do czasu użytkowania lamp wskazanego przez ich producenta, gdyż przekraczanie go wpływa znacząco na spadek jakości opalania. W końcu to nie urządzenie solaryjne, a zamontowana w nim lampa opala. Istotne również okazało się uzmysłowienie klientom, że w procesie opalania nie jest ważny „współczynnik” lamp, lecz częstotliwość opalania.

    Początkowo, w oczach osób, które odwiedzały solaria wysoki współczynnik i moc lampy oznaczały, iż lepiej i szybciej się opalą.

    Kilkunastomiesięczna edukacja przyniosła jednak pozytywny rezultat i dziś klienci doskonale zdają sobie sprawę, iż są różne rodzaje lamp, z których należy korzystać równomiernie w celu zoptymalizowania efektu opalania. Nie trzeba tu chyba wspominać o fakcie, że wszystkie urządzenia, które posiada sieć Solarium Platinium to sprzęt najwyższej jakości spełniający standardy bezpieczeństwa i europejskie normy.

    Dbałość o odpowiedni czas opalania

    Najważniejsze jest zdrowie klienta, dlatego, choć może wydawać się to irracjonalne, poszczególny czas opalania w sieci Platinium nie jest długi. Aspekty ekonomiczne schodzą tu na drugi plan, ważniejsze jest dobro użytkowników solarium. Klienci poznają mechanizmy opalania i wiedzą, że lepsze są krótsze seanse, ale częstsze. Nie jest to łatwe, szczególnie w obecnych czasach pośpiechu, ale warto wywalczyć u klienta kilkanaście minut raz na 2-3 dni.

    Dlatego przez długi okres hasło reklamowe Solarium Platinium brzmiało: „U nas płacisz za efekty, a nie za minuty”, co potwierdzało strategię firmy nastawioną na klienta korzystającego z solarium w przemyślany i optymalny dla niego sposób.

    Podążanie za nowością

    Sieć Platinium stale podąża za nowością. Od momentu powstania pierwszego studia, wszystkie urządzenia zostały zmienione na nowsze, innowacyjne modele takie jak: megaSun 7900 Alpha czy Ergoline Prestige 1100. Do urządzeń stojących wprowadzono dodatkowo podłogi wibracyjne, aby klient podczas seansu oprócz pięknej opalenizny również rozluźnił swoje mięśnie i był w pełni zrelaksowany.

    Promocja przez duże „P”

    Dużą wagę przykładano również do marketingu i działań wizerunkowych. Od samego początku sieć Platinium brała udział w akcjach promocyjnych i eventach. Od prezentowania firmy na targach ślubnych, przez imprezy w klubach w stylu plażowym, do imprez typu ladies night z okazji Dnia Kobiet. Starano się wyjść z ofertą do potencjalnych klientów i pokazać im, że solarium i ludzie z tej branży są profesjonalistami, dobrze wyspecjalizowanymi w swoim fachu oraz że są zawsze uśmiechnięci i chętni do pomocy.

    Marketing społecznościowy

    Obecnie marka Platinium, podążając za nowymi trendami, stawia na szeroko pojęty marketing szeptany i społecznościowy. Posiada swój fanpage na facebooku – www.facebook.com/Solarium.Vacu.Platinium, twittera, blipa, bloga oraz kanał Youtube. Stara się zachęcać stałych klientów do polecenia usług, gdyż każda zdobyta w ten sposób osoba jest prawdziwym wyzwaniem. Jednak dbając ciągle o rozwój i jakość swoich usług, sieć Platinium może być pewna, że wróci on zadowolony i poleci poznaną markę kolejnej osobie.

    Konkursy

    Każdy z nas lubi być pozytywnie zaskakiwany i dostawać coś w prezencie. Nawet mała, symboliczna rzecz wygrana w konkursie cieszy. Dlatego też kilka razy w roku sieć Platinium organizuje akcje promocyjne dla swoich klientów. Od konkursów na platformach społecznościowych, po loterie z nagrodami. Ostatni projekt to konkurs na twarz kosmetyków do opalania, realizowany w popularnym krakowskim klubie, gdzie przeprowadzano castingi, a zwyciężczyni oprócz nagród rzeczowych miała szansę wziąć udział w luksusowej sesji zdjęciowej w krakowskim Magazynie Lounge (sesja ta jest dostępna w marcowym numerze magazynu, podgląd na stronie www.loungemagazyn.pl). Firma nie zapomina także o wszelakich materiałach prosprzedażowych – ulotkach, plakatach oraz gadżetach rozdawanych klientom takim jak: kubki czy pinsy.

    Kosmetyki

    Od samego początku na półkach w solariach Platinium było wiele rodzajów kosmetyków. Przez marki powszechnie znane, do marek nowych, dopiero wchodzących na rynek. Kierowano się tu zasadą, iż klient musi posiadać duży wybór kosmetyków i sam wybrać najbardziej odpowiedni dla jego skóry. Obecnie Platinium wprowadza do swoich salonów jeden z największych hitów sprzedażowych na świecie – prestiżową markę Playboy.

    Trwa oczekiwanie na dużą dostawę, gdyż pierwsze sample producenta zebrały same pozytywne opinie klientów i obsługi. Również pozostałe dwie marki Fiesta Sun i Pro Tan sprzedają się świetnie i są godne polecenia.

    Cele na przyszłość

    Największym marzeniem sieci solariów Platinium jest skonsolidowanie rynku solaryjnego i stworzenie wspólnej inicjatywy dla poprawy wizerunku branży, która stale jest atakowana przez media opiniotwórcze.

    Marka Platinium zaprasza pojedyncze lokale do współpracy franczyzowej!



    Red.

    Spis treści

     

     

    Dotyk muszli


    Bezkresne wody mórz i oceanów bezustannie odkrywają przed nami skarby prosto ze swoich głębin. Są one źródłem inspiracji, zdrowia i piękna.

    Natura podarowała nam kolejny klejnot. Klejnot, który pozwoli odzyskać nie tylko witalność, radość ducha, ale także sprawi, że przeżyjemy niezapomniane wrażenia.

    Sięgając do głębi oceanu

    Z samego serca Oceanu Spokojnego, tuż u wybrzeży Filipin, od stuleci wydobywane są cenne muszle. Do niedawna zbierane były przez wyspiarzy jedynie z uwagi na ich bogatą w białko zawartość. Same muszle wyrzucano niczym odpady. Stosunkowo niedawno stały się jednak unikalnym narzędziem do masażu ciała. Narzędziem, które zrewolucjonizowało świat kosmetyki, a w szczególności świat masażu.

    Muszle te wydobywane są ręcznie, a następnie poddane zostają oczyszczeniu, polerowaniu i piaskowaniu, wszystko po to, by ich powierzchnia była nieskazitelnie gładka i delikatna. Brak porowatej struktury eliminuje ryzyko absorpcji olejku, martwych komórek skóry, bakterii czy kurzu. Pozwala to również na łatwe utrzymanie ich w czystości. Są one doskonałym narzędziem do masażu – cechują je wygodne, ergonomiczne, bo dopasowane wielkością do dłoni, kształty. Idealnie mieszczą się w każdej ręce. Gładka powierzchnia zapewnia przyjemne odczucia, optymalne zużycie oleju i łatwe czyszczenie (porowate powierzchnie np. kamieni czy bambusa dodatkowo absorbują olejek i wymagają bardzo dokładnego oczyszczania, utrudniają także dezynfekcję).

    Tajemnica naturalnej skuteczności

    Ten relaksacyjny i niezwykle przyjemny masaż z wykorzystaniem całkowicie naturalnych narzędzi skutecznie rozluźnia spięte mięśnie, koi nerwy i niweluje stres. Masaż rozpoczyna się, inspirowanymi falami oceanu, ruchami wykonywanymi dwiema ciepłymi muszlami.

    Następnie stosowane są przyjemne, ale równocześnie głębokie techniki manualne. Dzięki temu, że terapeuta masuje, jednocześnie rozgrzewając tkanki, masaż jest bardziej skuteczny i niezwykle przyjemny.

    Muszle emitują bowiem ciepło dzięki aplikowanemu do ich wnętrza żelowi oraz aktywatorowi. Żel to mieszanka naturalnych minerałów z chłonącymi pudrami zawierającymi suszone algi morskie. Naturalny skład czyni go w stu procentach biodegradowalnym, zaś aktywator to krystalicznie czysta woda, sól oraz olejki esencjonalne.

    Raz rozgrzana muszla będzie wytwarzać, a w konsekwencji utrzymywać ciepło przez ponad godzinę. Używana jako narzędzie do masażu w zetknięciu z ciałem będzie się stopniowo ochładzała, natomiast odłożona w stan spoczynku w naturalny sposób będzie się ponownie nagrzewać. Wyższa temperatura muszli jest szczególnie zauważalna podczas pierwszych 30 minut tuż po jej aktywowaniu, kiedy to energia cieplna będzie wytwarzana w bardzo szybkim tempie. Aby osiągnąć ten sam efekt i poziom ciepła, masując kamieniami, trzeba ich zgromadzić około 48 sztuk.

    Istotne podczas stosowania muszli

    Energia cieplna z muszli będącej w użyciu ulatnia się, zatem muszla stygnie. Jednak w fazie spoczynku, odstawiona na bok ponownie zaczyna wytwarzać energię. Z tego względu, nie powinno się jej nigdy pozostawiać w spoczynku na dłużej niż 5 minut po procesie aktywacji. Za każdym razem, kiedy przechodzimy do masażu przy pomocy muszli, sprawdzamy jej temperaturę przed aplikacją na ciało pacjenta. Należy pamiętać jednak, że dłonie masażysty, które przyzwyczajone są w trakcie zabiegu do wysokiej temperatury, nie będą w stanie odczuć realnego ciepła muszli, powinno się zatem przyłożyć muszlę do innej części ciała, jak np. szyja lub nadgarstek, gdyż tam skóra jest bardzo wrażliwa na dotyk i temperaturę. Używając świeżo nagrzanej muszli, należy zapytać pacjenta, czy nie jest ona zbyt gorąca i poprosić, aby zawsze informował nas o odczuwanym przez niego ewentualnym dyskomforcie. Następnie można przejść do delikatnego muskania muszlami ciała pacjenta pamiętając, by nie kłaść ich bezpośrednio na skórze.

    Przykładowy zestaw do zabiegu

    W skład przykładowego zestawu muszli Lava Shells wchodzą 3 elementy: w całości naturalne, składające się z węglanu wapnia muszle, żel, aktywator. Specjalny żel to mieszanka naturalnych minerałów z chłonącymi pudrami oraz suszone algi morskie, zaś aktywator to krystalicznie czysta woda, sól oraz olejki esencjonalne.

    Aby zestaw do masażu był jak najefektywniej wykorzystany podczas określonej sesji zabiegowej, musimy pamiętać o zaplanowaniu kilku krótkich przerw, tak aby muszle mogły z powodzeniem nabrać ciepła. Tak więc czas przewidzianych przerw musi być adekwatny do czasu na ponowne ogrzanie muszli. Warto uwzględnić w planowaniu protokołu zabiegowego, że ciepło samo w sobie stanowi doskonale relaksujący element masażu. Tak więc zanim przejdziemy do masażu wykonywanego muszlami, możemy najpierw wykorzystać ich doskonałe właściwości rozgrzewające tzn. wykorzystać ich ciepło do masażu klasycznego i pozostawić je w spoczynku, by ponownie nabrały ciepła. Czas spoczynku muszli zapewne będzie zależał od masowanej powierzchni ciała oraz temperatury, jaką chcemy osiągnąć. Należy pamiętać, że im wolniej będziemy masować ciało i im mocniej będziemy przyciskać muszle do jego powierzchni tym więcej ciepła będzie odczuwał nasz pacjent.

    Prawdziwe piękno muszli to między innymi prosty system użytkowania.

    Muszle mogą być używane na wiele sposobów, a wszystko zależy od wyobraźni terapeuty. Muszle są tak wszechstronne, że mogą stanowić urozmaicenie każdego zabiegu, poczynając od masażu ciała i twarzy, a kończąc na tak prostych zabiegach, jak karboksyterapiausuwanie zmarszczek.



    Magdalena Okoń
    Redaktor specjalizujący się w dziedzinie SPA, wellness,
    kosmetyka profesjonalna, moda.
    Polonista, teatrolog – recenzent.

    Spis treści