SPIS TREŚCI (2/2009)

AKTUALNOŚCI
   Czy to koniec solaryjnego święta?10
   Solaryjna Wiosna 200912
WYWIAD
   Unia Europejska opala się bezpiecznie!14
   Amerykańska innowacyjność w perfekcyjnym wydaniu44
   Nowe przepisy nam nie straszne!60
   Podbijają świat100
PREMIERA
   Odkryj świat mon amie!18
   Zagustuj w hawajskim odcieniu skóry22
   Lampy SuperTan24
   Kult każdego salonu26
MARKETING
   Zarządzanie – jakie być powinno…30
   Kreowanie wizerunku w salonach SPA, cz. I – Motywowanie82
TECHNIKA
   Nowa kolekcja Bermuda Gold32
   Dominujące, a jakże ważne V36
   Letnia promocja42
ZDROWIE
   Skąpani w promieniach słonecznych46
   Gdy nie-jedzenie staje się obsesją110
   Indeks dla zdrowia120
RELACJE
   Ze słońcem we włosach50
   Light Systems „zdobywa” LightTech’a54
   Harmonia zmysłów dla duszy i ciała86
   Z naukowym podejściem do kosmetyki97
   Targi z pomysłem112
PREZENTACJE
   Nowe za stare? To jest możliwe!62
   Słoneczny relaks64
   Urodzony zwycięzca68
   Szybkie, bezwysiłkowe i bezpieczne70
   Propozycje warte rozważenia72
SONDA
   Nowe przepisy, stare przyzwyczajenia74
KOSMETYKI SOLARYJNE
   Ekskluzywny zwycięzca76
   Bezpieczne opalanie na wiele sposobów78
   Gładka skóra dzięki Taboo80
MASAŻ
   Panaceum na obrzęki. Masaż szklanymi kulami88
RELAKS
   Dźwięki natury w muzyce90
KOSMETYKA
   Kołysanie błękitnej laguny91
   Próżnia i fale radiowe – duet idealnie dobrany92
MAKIJAŻ
   Permanentne pożegnanie z kolorowymi kosmetykami, cz. I94
PAZNOKCIE
   Debata o kształtach98
FITNESS
   Nowa maszyna cardio Vario Excite+102
   Komfortowe odchudzanie104
   Nowoczesny fitness106
   Ale jazda!108
WELLNESS
   Nawilżający dotyk SPA114
   W zdrowym ciele zdrowy duch118
NOWOŚCI
   Urządzenia, lampy, kosmetyki122-128

 

W numerze 2/2009 polecamy Państwa uwadze następujące artykuły:

  • Unia Europejska opala się bezpiecznie! (str. 14-16)
  • Odkryj świat mon amie! (str. 18-21)
  • Dominujące, a jakże ważne V (str. 36-40)
  • Bezpieczne opalanie na wiele sposobów (str. 78-79)
  • Kreowanie wizerunku w salonach SPA, cz. I - Motywowanie (str. 82-84)
  • Harmonia zmysłów dla duszy i ciała (str. 86-87)
  • Nawilżający dotyk SPA (str. 114-116)

  •  

     

    Unia Europejska opala się bezpiecznie!
    European Sunlight Association


    Na przestrzeni ostatniego roku nastąpiło wiele istotnych zmian dotyczących branży solaryjnej.

    Pojawiło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących nowych regulacji prawnych, do tego wszystkiego kryzys światowy dość mocno odbił się na kondycji salonów solaryjnych w całej Europie. Na temat przyszłości branży oraz nowych przepisów rozmawiamy z Panią Christiną Lorenz, nową przewodniczącą ESA – European Sunlight Association.

    SOLARIUM & Fitness: Pani Lorenz, została Pani wybrana przewodniczącą na walnym zgromadzeniu rocznym ESA, jakie stawia sobie Pani priorytety?

    Christina Lorenz: Z jednej strony ESA, i ja osobiście, pragniemy stać się wyraźniejszym punktem kontaktowym dla instytucji europejskich, tak aby zapewnić, że nasza branża jest i będzie właściwie reprezentowana podczas sporządzania ważnych nowych przepisów i norm. Z drugiej strony będziemy dalej wzmacniać nasze wsparcie dla badań koncentrujących się na korzyściach promieniowania UV. Na dłuższą metę uważamy, że za pośrednictwem nacisku publicznego możemy nakłonić władze odpowiedzialne za zdrowie i ustawodawców do modyfikowania ich doradztwa i strategii w dziedzinie zdrowia.

    S & F: Czy może Pani wyjaśnić naszym czytelnikom prostymi słowami efekty niedawno zmienionej normy europejskiej?

    Ch. L.: Z dniem 01.04.2009 r. została wprowadzona ujednolicona norma w Europie, określająca limit promieniowania na 0,3 W/m². Mimo pewnych obaw, jest to w zasadzie dobra wiadomość, ponieważ oznacza większe bezpieczeństwo dla klientów, producentów oraz salonów, dając jasne wytyczne wszystkim zainteresowanym.

    S & F: Czy ta norma europejska obejmuje także urządzenia opalające wprowadzone na rynek przed wejściem w życie nowej normy?

    Ch. L.: Nie, norma europejska ma zastosowanie jedynie do nowych urządzeń. Solaria używane podlegają regulacjom na poziomie krajowym. Na chwilę obecną władze nadzorujące rynki krajowe wydały różne wytyczne dotyczące czasu przejściowego, jeśli w ogóle takie wydały, po którym urządzenia opalające muszą spełniać ograniczenie promieniowania do 0,3 W/m².

    S & F: Jak klienci reagują na różnice w implementacji na poziomie krajowym?

    Ch. L.: Okazuje się, że klienci wskazują na ogromne zamieszanie i wahają się zwłaszcza w tych krajach, w których władze nie podjęły działań mających na celu ujednolicenie obowiązujących przepisów i objęcie nimi wszystkich urządzeń. Zauważamy, że rynki, na których władze wyraźnie przekazały, kiedy i jak wprowadzą regulacje dla urządzeń używanych, radzą sobie lepiej – tak na przykład stało się w Holandii.

    S & F: Jaka jest rola ESA w tym kontekście?

    Ch. L.: ESA jako najwyższe stowarzyszenie europejskie w przemyśle solaryjnym wspiera zharmonizowany rynek europejski, co ma na celu umożliwienie handlu wewnątrz Europy oraz odbudowę zaufania publicznego do naszych produktów. Dlatego też rozpoczęliśmy współpracę z PROSAFE, która jest inicjatywą nadzorującą cały rynek europejski i wspierającą zharmonizowaną implementację zasad i kontroli.

    S & F: Gdzie, według Pani, istnieją najlepsze możliwości rozwoju działalności solaryjnej w Europie?

    Ch. L.: Nasze możliwości opierają się na przekazaniu informacji odbiorcom na temat pozytywnych efektów biologicznych światła słonecznego oraz solariów. Zakłada to także wyjaśnianie ludziom, że często brakuje im witaminy D3, niejednokrotnie przez ostrzeżenia przed eksponowaniem ciała na działanie promieni słonecznych, oraz przez przekazywanie, jakie ryzyko jest z tym związane. Zrozumienie tego spowoduje napływ większej liczby klientów do salonów. Zaś im więcej użytkowników, tym bardziej politycy i stanowiący prawo będą musieli się angażować w naszą branżę. ESA przygotowało broszurę na ten temat skierowaną do konsumentów, w ramach wspierania salonów solaryjnych, którą można bezpłatnie pobrać z naszej strony internetowej www.sunlightassociation.eu w prawie wszystkich językach europejskich.

    S & F: Co mogą zrobić indywidualni właściciele salonów, aby pomóc w rozwoju sektora solaryjnego oraz jak mogą wspierać ESA?

    Ch. L.: Przede wszystkim, każdy winien dobrze prowadzić swój własny salon. Każdy właściciel salonu winien inwestować w szkolenie własne oraz szkolenie swoich pracowników. Marketing oraz oddziaływanie wizualne lokalu – żeby wymienić tylko dwa aspekty – są tak jak i w każdej innej branży bardzo ważne.

    Inną ważną i efektywną możliwością pomocy jest wstąpienie do swojego krajowego związku. W ten sposób salony wspierają lokalne interesy oraz jednocześnie pracują pod parasolem stowarzyszenia europejskiego.

    S & F: Dziękuję Pani za poświęcony czas.


    Christina Lorenz - przewodnicząca European Sunlight Association

    Działania ESA w kwestii nowych przepisów.

    Komunikacja z udziałowcami i konsumentami

    Na poziomie europejskim ESA, European Sunlight Association, reprezentuje producentów ok. 90-95% solariów. Na konferencji zorganizowanej w styczniu 2009 r. Marijn Colijn zaprezentowała wspólną akcję dotyczącą solariów. ESA wyraziło zainteresowanie współpracą i powołało do życia grupę operacyjną mającą na celu implementację nowych regulacji.

    Według ESA istnieje kilka przeszkód, utrudniających implementację. Należą do nich:

  • Brak jasności w kwestii podstaw prawnych. Czy normy odnoszą się także do solariów będących w użyciu? Gdzie można znaleźć podstawy prawne? (2 dyrektywy i zespół norm);
  • Dodatkowa legislacja w wielu państwach członkowskich, która odbiega od dostępnej normy;
  • Brak wiedzy u właścicieli salonów;
  • Niezharmonizowana implementacja/nadzór, szczególnie zwrócono uwagę na brak wprowadzenia w życie nowych regulacji w niektórych krajach członkowskich.

    Część z tych powodów została już przedstawiona przez wspólnie przeprowadzoną akcję. ESA jest przekonane, że tego typu działania prowadzone na szeroką skalę w całej Europie, przy współpracy ESA i władz, będą stymulować przedsiębiorców do wprowadzania normy i doprowadzą do bezpiecznego korzystania z solariów i zdecydowanej poprawy wizerunku branży solaryjnej.

    Wiele uwagi poświęca się kwestii szerokiego dostępu do informacji dla każdego konsumenta. Wśród przykładów podano działania w Belgii, która wydała broszurę, w Holandii zaś stworzono stronę internetową dotyczącą wymogów obowiązujących w solariach. U naszych południowych sąsiadów Czeska Inspekcja Handlowa przeprowadziła promocję publiczną regulacji dotyczących solariów i bezpiecznego opalania, w tym także przeprowadzając kampanię telewizyjną.

    Pierwsza faza – inspekcje

    W przeprowadzonych na szeroką skalę badaniach przeprowadzono 396 inspekcji, mających na celu zilustrowanie obecnej sytuacji branży solaryjnej w różnych krajach EU.

    Spotkania szkoleniowe

    Jednym z ważniejszych działań jest prowadzenie odpowiednich szkoleń. Drugie już tego typu spotkanie odbyło się w Zwijndrecht w dniach 19 i 20 lutego 2009 r. Szkolenie miało głównie na celu przygotowanie do fazy drugiej, w której przeprowadzone zostaną pomiary UV we wszystkich krajach biorących udział w badaniach.

    Planowane działania – faza druga

    Jednym z najważniejszych zadań jest przeprowadzenie nowych kontroli, mających na celu weryfikację zebranych danych po pierwszych kontrolach, które zostały ostro skrytykowane. Niektóre inspekcje zmierzą promieniowanie UV solariów za pomocą drogiego sprzętu zakupionego specjalnie do tego celu. Pomiary przeprowadzi team holenderskich władz bezpieczeństwa produktów spożywczych i konsumentów, który będzie jeździł do punktów w państwach biorących udział w badaniach. Każdy z uczestników otrzyma do dyspozycji załogę i  sprzęt pomiarowy na okres 7 dni.

    Uczestnicy wybiorą do pomiarów solaria, które podejrzewają o niezgodność po wcześniejszej inspekcji. Dzięki pomiarom, jeśli udowodnione zostanie przekroczenie limitu 0,3 W/m², można będzie podjąć działania prawne. Wszyscy uczestnicy otrzymali ręczne mierniki UV, które mogą być pomocne w pierwszej selekcji solariów do badania. Nie są zbyt dokładne i nie można ich kalibrować, więc nie dają podstaw prawnych do działania. Pomiary trwać będą do końca lipca.

    Ile razy w tygodniu mogę rozsądnie korzystać z łóżka opalającego?
    Osoby o typie skóry 1, dzieci poniżej 18. roku życia i osoby zażywające określone leki, które mogą powodować światłoczułość oraz osoby, w których rodzinie wystąpił nowotwór skóry w ogóle nie powinny się opalać na słońcu ani w solarium. Pozostali mogą opalać się umiarkowanie dwa lub trzy razy w tygodniu, zapewniając skórze przynajmniej 24-godzinny odpoczynek pomiędzy poszczególnymi sesjami opalania, przy czym przerwa w przypadku osób o typie skóry 2 powinna wynosić przynajmniej 48 godzin. Zgodnie z normą europejską nie zaleca się przekraczania liczby 60 sesji rocznie.

    Co to jest sesja na łóżku opalającym?
    Sesja na łóżku opalającym to czas potrzebny, by dana osoba otrzymała minimalną dawkę promieniowania powodującą zarumienienie skóry (ang. MED – minima erythemal dose). Jest to moment, zanim dojdzie do przekroczenia dozwolonego czasu opalania i poparzenia skóry, którego należy zawsze unikać. Długość sesji zależy zatem od rodzaju łóżka, typu skóry i intensywności opalenizny osoby korzystającej z solarium. Nigdy nie należy wystawiać skóry na działanie promieni słonecznych w dniu, w którym korzystamy z solarium.

    Czy korzystanie z solarium powoduje nowotwór skóry?
    Wyniki badań medycznych i naukowych dowodzą, że czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia nowotworu skóry jest zbyt długie opalanie się prowadzące do poparzenia, w szczególności poparzenie skóry w dzieciństwie. Odpowiedzialnie korzystając z solarium, opalamy się w kontrolowany sposób i dostarczamy naszemu organizmowi witaminy D wskutek działania promieni UV.

    Jakie są zalety korzystania z łóżka opalającego?
    Solarium oferuje bezpieczną opaleniznę i zapewnia utrzymanie w organizmie odpowiedniego poziomu witaminy D (zob. więcej informacji na ten temat w części poświęconej witaminie D). Opalanie się na słońcu naraża ciało na działanie różnych poziomów promieniowania UV, w zależności od pory dnia, położenia geograficznego, miesiąca roku itd. Natomiast korzystając z solarium, można opracować program opalania z uwzględnieniem rodzaju skóry i używanego solarium, aby zapobiec zbyt długiemu działaniu promieni oraz ryzyku poparzenia.

    Spis treści

  •  

     

    Odkryj świat mon amie!


    megaSun to marka, która stała się synonimem nowoczesności, jakości, wszystkiego, co w branży solaryjnej najlepsze.

    To właśnie spod skrzydeł KBL Solarien w ostatnim czasie wyszły najbardziej spektakularne rozwiązania branży solaryjnej, wyznaczające nowe trendy i kierunki rozwoju dla wszystkich producentów. Wśród przykładów nie może zabraknąć takich modeli jak megaSun 7900 alpha, megaSun 6800, czy wreszcie kabiny megaSun pureEnergy z fourSeason.

    Tym razem KBL proponuje rozwiązanie zaskakujące, niebanalne, niespotykane, oto urządzenie absolutnie nowatorskie i zaskakujące – mon amie – pierwsze na świecie kolarium! Jedyne w swoim rodzaju połączenie kolagenowej terapii świetlnej i naświetlania światłem ultrafioletowym. Mon amie oferuje klientkom wolny wybór: specjalnie zaprojektowane lampy Collagen Plus spełniają marzenie o młodzieńczej świeżości, a lampy ultrafioletowe gwarantują jednocześnie atrakcyjnie opaloną cerę.

    Kolagen – dla młodzieńczej świeżości – oto tajemnica mon amie!

    Kolagen jest bardzo ważnym składnikiem tkanki łącznej, która stanowi elastyczną konstrukcję nośną i  pokrywającą między wszystkimi komórkami ciała i narządami. Tkanka łączna znajduje się w kościach, ściankach naczyń, ścięgnach, więzadłach – i oczywiście w skórze! Włókna kolagenowe są odpowiedzialne za formę i elastyczność, wpływają w znacznym stopniu na to, czy nasza tkanka łączna jest mocna, czy słaba. Włókna kolagenowe to nadające skórze jędrność białka zbudowane z cieniutkich włókien.

    Wraz z wiekiem zapasy kolagenu ulegają zmniejszeniu i stwardnieniu.

    Zmniejsza się ich elastyczność, a nasze ciało wskutek niedoboru kolagenu zaczyna się szybciej starzeć, pojawia się ogólne osłabienie tkanki łącznej oraz mięśni, więzadeł i ścięgien. Pod względem kosmetycznym niedobór kolagenu sygnalizowany jest przez powstawanie zmarszczek na skórze, zwłaszcza na twarzy i dekolcie.

    mon amie – wieczna młodość na wyciągnięcie dłoni!

    Udowodniono, że możliwa jest stymulacja komórek w skórze, które produkują włókna kolagenowe niezbędne do polepszenia struktury skóry. Ten proces odbywa się w ściankach drobnych naczyń krwionośnych, a stymulowany jest falami świetlnymi odpowiedniej długości. Przez stymulację komórek do produkcji kolagenu polepsza się zdolność skóry do pobierania tlenu oraz jej zdolność do wydalania toksyn.

    Zdecydowanej poprawie ulega zdolność skóry do pobierania i magazynowania wody.

    Ten proces poprawia jędrność skóry i wpływa pozytywnie na jej regenerację, co z kolei wzmacnia strukturę kolagenu. W ten sposób remodelowana jest struktura skóry. Co ważne, kolagen ma również wpływ na powstawanie nowej, zdrowej skóry, jest to niezwykle istotne np. podczas gojenia się ran.

    Lampy Collagen Plus – wewnętrzne wartości mon amie

    Spektrum światła niezbędne do stymulacji produkcji kolagenu wytwarzane jest w mon amie przez specjalnie skonstruowane lampy Collagen Plus. Poprzez zastosowanie lamp do naświetlania całego ciała pielęgnowany jest największy organ w ludzkim ciele – skóra. Dzięki temu pozytywne efekty kolagenowej terapii świetlnej widoczne są na całym ciele.

    W mon amie zastosowano dodatkowo opatentowane rozwiązania znane z urządzeń megaSun, a mianowicie technologię CPI oferującą stałą, stabilną moc, w której pracują lampy Collagen Plus.

    To nie tylko teoria, działanie tego typu lamp zostało bardzo dokładnie sprawdzone i przebadane, a obszerne studia obserwacyjne kolagenowej terapii świetlnej wykazały (badania obserwacyjne przeprowadzone w ciągu trzech miesięcy z udziałem 51 osób, klinika Piano, Szwajcaria, 2008 r.).

  • 97% kobiet stwierdziło poprawę jędrności i elastyczności skóry na całym ciele;
  • 89% kobiet zauważyło znaczne wygładzenie skóry twarzy, szyi i  dekoltu;
  • 68% kobiet zaobserwowało polepszenie ogólnego stanu skóry.

    Podczas badań obserwacyjnych najlepsze wyniki kolagenowej terapii świetlnej uzyskano podczas 20-minutowych sesji. Dlatego też ten czas trwania został ustawiony w mon amie jako czas trwania terapii.

    mon amie – opalanie nigdy nie było tak bezpieczne

    Podczas opalania w mon amie organizm produkuje witaminę D3. Warto zapamiętać, że ta niezbędna do życia „słoneczna witamina” produkowana jest w skórze do 90% podczas opalania. Zresztą opalanie odpowiada nie tylko za produkcję witaminy D3, oto inne pozytywne efekty zdrowotne: zwiększa gęstość tkanki kostnej zapobiegając osteoporozie, obniża wysokie ciśnienie, zmniejsza ryzyko infekcji, zmniejsza zagrożenie trombozą, wzmacnia odporność, wzmacnia siłę mięśni i zmniejsza ryzyko zachorowania na 22 rodzaje nowotworów.

    W mon amie nie ma miejsca na przypadek, dlatego za odpowiednią intensywność opalania odpowiada czujnik analizy skóry.

    Czujnik wybiera program pracy:

  • Jeżeli dokonana zostanie analiza skóry przy pomocy czujnika mon amie, intensywność promieniowania ultrafioletowego zostaje indywidualnie dostosowana do potrzeb klientki. Pomiar jest prosty i szybki dzięki zintegrowanym symbolom rysunkowym. Po dokonaniu czterokrotnego pomiaru mon amie oblicza intensywność nasłoneczniania stosownie do potrzeb klientki.
  • Jeżeli nie dokonana zostanie analiza skóry, mon amie automatycznie ustawia moc na 1 MED. Tu czas nasłoneczniania jest ograniczony do 10 minut. Łagodny i delikatny efekt opalania gwarantowany!

    mon amie to klucz do pozyskania nowych klientek!

    Dzięki jedynemu w swoim rodzaju połączeniu kolagenowej terapii świetlnej z opalaniem, mon amie spełnia wszelkie kobiece tęsknoty i pożądania młodości i atrakcyjności:

  • Dla każdej kobiety – niezależnie od wieku. Mon amie pomaga zachować świeżą i gładką cerę u młodszych klientek, zaś starszym oferuje możliwość regeneracji skóry i zachowanie w ten sposób pięknego wyglądu na lata.
  • Również dla klientek, które obawiają się skutków agresywnego opalania – dzięki zintegrowanemu czujnikowi do analizy skóry możliwe jest dopasowanie intensywności nasłoneczniania do danego typu skóry.

    Mon amie gwarantuje delikatnie i bezpiecznie opaloną skórę!

    Zwłaszcza klientki, które uznają korzystanie z solarium za przyczynę starzenia się skóry – Teraz mają one do wyboru opalanie lub wyłącznie terapię kolagenową! Wszystkie klientki, które do tej pory odrzucały korzystanie z solarium ze strachu przed starzeniem się skóry, mogą nabrać zaufania: Dzięki czujnikowi do analizy skóry i kolagenowej terapii świetlnej nie tylko chronią swoją skórę, lecz jednocześnie ją regenerują!

    To nie tylko nowość, to rewolucja – mon amie daje możliwość spełnienia wszelkich życzeń klientek!

    Mon amie to urządzenie dla każdej kobiety bez względu na wiek!

    Świat mon amie dla młodych klientek

    Być i pozostać młodym – mon amie ma przekonujące argumenty:

  • Kolagen zachowuje świeżość i jędrność młodzieńczej skóry!
  • Kolagen wzmacnia tkankę łączną na całym ciele!
  • Kolagen zapobiega starzeniu się skóry!
  • Możliwe jest indywidualnie dostosowane i bezpieczne opalanie dzięki czujnikowi do analizy skóry!
  • Opalanie stymuluje produkcję witaminy D3 i jej pozytywny wpływ na organizm!
  • Opalanie wzmacnia ciało i  jego kondycję!
  • Kolagen i opalanie zwiększają ogólną atrakcyjność!
  • Kolagen i opalanie polepszają ogólny stan zdrowia!
  • Kolagen i opalanie poprawiają samopoczucie!

    Świat mon amie dla dojrzalszych klientek

    Nieprzemijająca piękność w każdym wieku – i tu mon amie ma przekonujące argumenty:

  • Kolagen rewitalizuje i odświeża skórę przywracając jej utraconą wilgotność!
  • Kolagen wygładza zmarszczki, zwłaszcza na twarzy, szyi i dekolcie!
  • Kolagen przywraca jędrność skóry twarzy i remodeluje jej kontury!
  • Kolagen wzmacnia ogólnie tkankę łączną na całym ciele!
  • Możliwe jest indywidualne dostosowanie i bezpieczne opalanie dzięki czujnikowi do analizy skóry!
  • Opalanie stymuluje produkcję witamy D3 i jej pozytywny wpływ na organizm!
  • Opalanie wzmacnia ciało i jego kondycję!
  • Kolagen i opalanie zwiększają ogólną atrakcyjność!
  • Kolagen i opalanie polepszają ogólny stan zdrowia!
  • Kolagen i opalanie poprawiają samopoczucie!

    Mon amie to urządzenie wyjątkowe. To pierwsze na świecie kolarium już dziś może pojawić się w Twoim studiu. Szukasz nowych możliwości, nowych sposobów na poszerzenie oferty swojego salonu? Nie zwlekaj, mon amie to spełnienie Twoich marzeń!

    Wykorzystaj tę wyjątkową szansę i uczyń mon amie Twoją nową przyjaciółką – Przyjaciółką Twojego sukcesu!

    Zapraszamy do klubu mon amie!

    Spełnij marzenia Swoich klientek o nieprzemijającej urodzie, wiecznym pięknie, młodzieńczo świeżej skórze i atrakcyjnej cerze! To klucz do zdobycia nowych klientek!

    Klub mon amie pomoże Ci w tym! Gwarantujemy regularne wsparcie w postaci nowych akcji marketingowych. Tylko z mon amie:

  • atrakcyjne techniki wspierania sprzedaży, tj. akcje bonusowe, konkursy z nagrodami...
  • dodatkowe środki reklamowe; np. e-maile, ulotki informacyjne, free cards...
  • aktualne informacje prasowe i ogłoszenia;
  • koncepcje imprez;
  • nowe produkty;
  • prezenty dla klientek;
  • gotowe materiały i fotografie do umieszczenia na Twojej stronie www
  • i wiele innych!

    Wykorzystaj zalety członkostwa w klubie!

    Spis treści

  •  

     

    Dominujące, a jakże ważne V


    Znaczenie skrótów UVA, UVB przynajmniej z założenia powinno być dobrze znane właścicielom solariów. Coraz częściej jednak pojawia się w naszej branży skrót LVD. Co on oznacza?

    Low Voltage Directive (LVD) dotyczy dyrektywy niskonapięciowej obowiązującej wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej. Nie ulega wątpliwości, że wstąpienie w poczet krajów członkowskich to przyjęcie wspólnej polityki, głównie dotyczącej szeroko rozumianego pojęcia gospodarki. W tym właśnie zakresie pojawia się skrót LVD, który dotyczy urządzeń elektrycznych stosowanych w gospodarstwach domowych. Dlaczego zaliczono do nich solaria? Prawdopodobnie dlatego, że wielu właścicieli posiada takie urządzenia na prywatny użytek. Wnioskujemy więc, że to jest powód dla którego zaleca się dostosowanie urządzeń solaryjnych do określonych w tej dyrektywie norm.

    Na chwilę obecną nie istnieje rozporządzenie prawnie obligujące nas do tego. Stan ten jednak nie będzie trwał wiecznie. Kwestią czasu jest, kiedy organy prawodawcze zobowiążą nas rozporządzeniem do zastosowania w urządzeniach takich lamp, które nie będą przekraczały określonych progów radiacji.

    Granice radiacji dla urządzeń solaryjnych oznaczają graniczne wartości promieniowania rumieniotwórczego, emitowanego przez lampy.

    Od 1 kwietnia 2009 roku przepisy unijne obowiązkowo dotyczą producentów. Zatem wszystkie nowe urządzenia, które zostaną wprowadzone na rynek Polski muszą być dostosowane do obowiązujących je przepisów unijnych. Jednak spełniające nową normę urządzenie to nie wszystko. Musi ono być również wyposażone w lampy spełniające takie same wymagania. Rodzi się więc pytanie. Jak to się ma do urządzeń, które są już eksploatowane na naszym rynku? Otóż nie określono jeszcze daty granicznej dostosowania urządzeń używanych do nowych wymagań. Wiadomo jednak, że każdy kraj ma możliwość określenia okresów przejściowych na dostosowanie urządzeń funkcjonujących już na rynku do nowej normy.

    W Niemczech również nie określono jeszcze okresu przejściowego ale producenci podejrzewają, że zakończy się on w 2011 roku.

    Wiele krajów znormalizowało już cały rynek urządzeń, czyli zarówno tych nowych, jak i używanych, a mowa tu o: Francji, Hiszpanii, Belgii, Holandii, Norwegii i Szwecji. Dla określenia obowiązującej normy używa się potocznie skrótu – 0,3.

    Dlaczego 0,3?

    Liczba ta wyraża chwilową moc promieni rumieniotwórczych przypadającą na metr kwadratowy naświetlanej powierzchni. Jej jednostką jest wat. Współczynnik UVB określa promieniowanie rumieniotwórcze i to od jego wysokości uzależniona jest agresywność lampy. Im wyższy współczynnik UVB i źle dobrany czas opalania, tym więcej niepożądanych efektów po zakończonym seansie takich jak: silne zaczerwienienie skóry, długotrwałe pieczenie, swędzenie, a w niektórych przypadkach niebezpieczne dla zdrowia poparzenie. Norma 0,3 dotyczy ograniczenia agresywności lamp. Dla tych, którzy już dziś opalają klientów lampami o niskim współczynniku UVB zmiana ta będzie łatwiejsza do zaakceptowania. Podjęli oni bowiem decyzję, która kosztem wydłużenia czasu seansu zagwarantowała klientom wyższy stopień bezpieczeństwa podczas opalania.

    Decyzja o zakupie lampy jest przeważnie zdominowana przez współczynnik UVB. Jego wysokość jest uzależniona od mieszanki użytych podczas produkcji fosforów tworzących skład luminoforu – czyli widocznej białej, cienkiej warstwy naniesionej po wewnętrznej stronie szkła, z którego wykonane są świetlówki. Lampy spełniające normę 0,3 będą posiadały taką samą ilość UVA, a więc widoczne efekty opalania nie zmienią się. Zmniejszona ilość współczynnika UVB spowoduje jednak przesunięcie granicy czasowej potrzebnej do wymuszenia procesu budowy nowych pigmentów.

    Lampy brązujące, coraz częściej pojawiające się w ofertach firm handlowych posiadają niski współczynnik UVB przy jednoczesnym zastosowaniu UVA jak w pozostałych lampach.

    Klient opala się dłużej, jednocześnie maksymalizując w ten sposób zjawisko przebarwienia pigmentu bez ryzyka poparzenia. Jednak w większości przypadków lampy takie spełniają jedynie normę 0,6.

    Stara norma, kontra nowa

    0,6 W/m² to obecnie obowiązująca norma. Niestety praktycznie nie stosowana w salonach solaryjnych. Jedni nie stosują się do niej świadomie, dla innych jest to pojęcie zupełnie obce. Jedno jest pewne, norma dotycząca opalania zawsze była określona. Ci, którzy się do niej stosują opalają lampami o współczynniku UVB w zakresie 1,2-1,6%. Aby spełnić normę 0,3 zakres UVB musi mieścić się w granicach od 0,6 do 1,00%.

    Wystarczy spojrzeć na cyfry, aby samemu wywnioskować, że nie będzie łatwo przyzwyczaić klienta do tak radykalnych zmian, a takie byłyby do zaakceptowania, gdyby wprowadzano je stopniowo. Być może publikacja ta przekona właścicieli salonów do tego, żeby sukcesywnie wprowadzali lampy o niższej mocy promieniowania rumieniotwórczego. Pozwoli to na zminimalizowanie negatywnych wrażeń jakie będą odczuwali klienci w chwili, gdy będziemy zobligowani do zastosowania zgodnych z normą, a więc znacznie mniej agresywnych lamp.

    Nowa norma ma na celu dostosowanie opalania w solarium do procesu, jaki zachodzi podczas naturalnych kąpieli słonecznych. Wartość 0,3 odpowiada właśnie temu co występuje w naturze, gdzie w samo południe na równiku słońce świeci z taką właśnie mocą. Tak więc, aby efektywnie i bezpiecznie opalać klientów, przesunięto pasmo lampy w taki sposób, by ograniczyć ilość promieni rumieniotwórczych na rzecz przyrostu ilości promieni powodujących pigmentację skóry. Pozwala to na bardzo dokładną możliwość dopasowania dawki ultrafioletu, jaka podczas jednej wizyty aplikowana jest skórze.

    Aplikowanie skórze wyższej niż w naturze dawki UVA (co pozornie daje szybsze efekty) może doprowadzać do jej przedwczesnego starzenia się.

    Warto pamiętać, że wskazane jest stosowanie kosmetyków przed, jak i po opalaniu. Wpływają one na przedłużenie trwałości efektu opalania i mają silne właściwości ochronne, zabezpieczające skórę przed nadmiernym parowaniem wody. Jest to szczególnie ważne, jeśli opalamy się na urządzeniu o dużej mocy, wyposażonym w mocne lampy. Regeneracja uszkodzonego nadmiarem UVA naskórka odbywa się oczywiście w naturalny sposób.

    Witamina D3 przekształcona w nerkach na odpowiednie hormony pozwala organizmowi na taką właśnie regenerację. Słoneczna witamina D to życiodajna siła, bez której człowiek nie może normalnie funkcjonować. Jej niedobór prowadzi do wielu powikłań w organizmie, ale to temat na osobny artykuł.

    Jak powstaje opalenizna?

    Proces opalania powstaje dwuetapowo. Najpierw następuje lekkie ciemnienie skóry i jest ono wynikiem działania promieni UVA. To właśnie pod ich wpływem melanina jest uwalniana do komórek naskórka. Ten pierwszy efekt ciemnienia skóry może nie być widoczny u wszystkich osób. Najlepiej widać go u osób z ciemniejszą karnacją. Opalenizna pod wpływem działania pasma UVB pojawia się z opóźnieniem. To opóźnienie jest wynikiem tego, że UVB wspomaga powstawanie nowych komórek produkujących melaninę oraz aktywuje istniejące już melanocyty i przyspiesza produkcję kolejnych porcji cząstek melaniny. Nowe dawki melaniny są potem przekazywane do komórek naskórka dając efekt przyciemnienia skóry. To właśnie pasma UVB są odpowiedzialne za budowę nowych pigmentów. Pamiętać jednak należy, że ich przedawkowanie doprowadza do poparzenia skóry.

    Efekt poparzenia nie jest odczuwalny bezpośrednio po zakończonym seansie.

    Poparzenie wstępnie powstaje pod skórą, a jego przykre konsekwencje klienci odczuwają w ciągu kilku godzin po zakończonym seansie. Promieniowanie UVB odpowiedzialne jest ponadto za trwałość opalenizny. Efekty tego działania widać dopiero w ciągu 48-72 godzin po napromieniowaniu. Wysokość współczynnika UVB w nowych lampach ustalono na takim poziomie, aby od 11 minuty opalania pobudzać do pracy melanocyty.

    Nowa technologia powoduje, że opalanie nie ogranicza się jedynie do przebarwiania istniejącego w skórze pigmentu.

    Gdyby tak było, osoby o jasnej karnacji rozpoczynające swoją przygodę opalania w solarium nie miałyby żadnych szans na uzyskanie opalenizny.

    Należy więc zwrócić uwagę, iż osoby początkujące powinny opalać się na lampach słabszych pod względem UVA, gdyż podczas pierwszych wizyt ich wysoki poziom będzie zbyteczny.

    Dzięki nowej normie opalanie stanie się bezpieczniejsze, bardziej efektywne i przyjemne. W wielu przypadkach zostanie ograniczone do minimum ryzyko poparzenia się. Nowe technologiczne rozwiązania nie wpłyną ujemnie na jakość opalania, a przyczynią się do pozyskiwania opalenizny w sposób racjonalny i zdrowy dla skóry.

    Ważne jest więc, aby pomimo zastosowania odpowiednich lamp w swoich urządzeniach, tak dobierać klientowi optymalny czas opalania, aby zagwarantować mu bezpieczeństwo oraz satysfakcję podczas kolejnych wizyt w solarium. Pomocne w tym będą materiały, udostępniane między innymi przez firmę Profil-Solar, określające fototypy skóry.

    Spis treści

     

     

    Bezpieczne opalanie na wiele sposobów


    Od kiedy Coco Chanel ubrała kobiety w strój kąpielowy i dała przyzwolenie na opalone ciało, w dziedzinie opalania wydarzyło się wiele. Bikini obchodzi w tym roku swoje 63. urodziny – a my potrafimy opalać się na kilkanaście sposobów.

    Ważne, że coraz częściej liczy się nie tylko efekt w postaci brązowej skóry, ale i to, by skóra – bez względu na rodzaj pozyskiwanej opalenizny – była zdrowa i zachowywała swą młodość tak długo, jak tylko się da. Mówiąc najprościej: opalanie to rodzaj obrony skóry przed promieniowaniem ultrafioletowym. Skóra wytwarza melaninę – naturalny barwnik odpowiedzialny nie tylko za kolor opalenizny, ale również za kolor włosów i  oczu. I to właśnie w ilości melaniny w skórze kryje się odpowiedź na pytanie, dlaczego jedni opalają się szybciej, a inni wolnej. Jedno jest wspólne dla nas wszystkich – organizm wytwarza melaninę bez względu na to, czy opalamy się w solarium, na plaży, używamy samoopalacza, czy opalania natryskowego. Warto zatem zadbać o to, by wspomóc produkcję melaniny tak, by efekt w postaci złotej opalenizny był szybszy, intensywniejszy i utrzymywał się jak najdłużej.

    Solarium

    Badania przeprowadzone przez Australian Gold wykazały, że używanie kosmetyków do opalania może zwiększyć rezultaty opalania do ok. 40–60%, co jest oczywiście zależne od jakości kosmetyku i kondycji skóry.

    Tylko zdrowa, optymalnie nawilżona skóra przyjmuje promienie UV, zamiast je odbijać w procesie obronnym.

    I to właśnie kosmetyki Australian Gold dbają o to, by zdolna ona była przyjąć ich maksymalną ilość. Klienci Australian Gold w ubiegłym roku postawili na Cheeky Brown – balsam z naturalnym kompleksem brązującym i intensywnie nawilżającym wyciągiem ziołowym. Jeżeli do głębokiego nawilżenia dodamy pięciokrotny bronzer i odżywczy ekstrakt z pomidora – otrzymamy Sex Magnet – numer jeden wśród kosmetyków wprowadzonych na rynek w 2008 roku.

    Coraz częściej i głośniej mówi się też o zdrowotnym działaniu promieni UV, które powodują produkcję niezbędnej naszemu organizmowi witaminy D3 oraz o modzie na naturalność.

    Odpowiedzią na ekologiczną modę jest nowa seria kosmetyków serii Swedish Beauty – Botanica, której produkty zawierają 95% naturalnych składników, są bogate w nawilżający i pielęgnujący Aloe Vera, a ponadto miód, wyciąg z liści konopi oraz z soi.

    Soy Dark™ (intensifier), Henna Sent™ (z bronzerem) oraz balsam po opalaniu Aloe There™ to najbardziej naturalne kosmetyki do opalania, które zawierają głównie botaniczne składniki. Warto zwrócić uwagę, że seria ta posiada również opakowania kosmetyków przyjazne środowisku.

    Plaża

    Skoro nasza skóra to największy organ, jaki posiadamy, to należy jej się też wyjątkowo duża uwaga – nie tylko w solarium brak prawidłowego zabezpieczenia skóry wpływa na utratę lipidów, wody i powstawanie wolnych rodników. Nasza skóra narażona jest na zdecydowanie większe „atrakcje” w trakcie wakacyjnego kontaktu ze słońcem. Przewagą kontrolowanego opalania w solarium nad plażowaniem jest określony czas opalania oraz moc urządzenia i lamp. Plaża, dzięki okolicznościom przyrody, wpływa na to, że opalamy się zdecydowanie dłużej nie kontrolując ilości promieni UV dostarczanych naszemu ciału. By opalać się zdrowo, by zabezpieczyć skórę przed nawet najbardziej intensywnym kontaktem ze słońcem Australian Gold stworzyło linię SPF – ochrona na plaży.

    Mleczka w sprayu Australian Gold zapewniają optymalną ochronę przed promieniami słonecznymi, tak by cieszyć się słońcem zdecydowanie dłużej – bez ryzyka poparzenia, a jednocześnie opalić się pięknie i równomiernie. Mleczka w sprayu z bronzerem (SPF 4, 8, 15 i 30), które cieszą się niebywałą popularnością sprawiają, że można opalać się bezpiecznie, ale też szybciej – natychmiastowy bronzer zawarty w tych kosmetykach zapewnia szybką, delikatną i równomierną opaleniznę.

    Wartość filtra SPF w kosmetykach do opalania na plaży określa, o ile razy dłużej niż bez użycia kosmetyku trwa ochrona przed słońcem.

    Praktyczna pompka i lekka konsystencja mleczka pozwalają uniknąć niewygody związanej z wyciskaniem balsamu z tubek lub odkręcanych butelek. Idealna ochrona podczas opalania!

    Face Guard SPF 30 – to specjalna ochrona twarzy. Delikatna skóra twarzy jest najbardziej narażona na kontakt z promieniami UV, więc wymaga szczególnej uwagi. SPF 30 Face Guard w sztyfcie to idealna ochrona twarzy przed podrażnieniami słońcem, wiatrem, wodą i potem. Dzięki beztłuszczowej formule, twarz po użyciu kosmetyku nie będzie się błyszczeć. Kosmetyk polecany jest także do ochrony tatuaży w trakcie opalania na plaży i solarium.

    Samoopalacz

    Forever Bronze to propozycja dla tych, którzy nie mają czasu, żeby cieszyć się słońcem. Jest również idealny do przedłużenia opalenizny po wakacjach lub uzupełnienia jej na nieopalanych częściach ciała. Dostępny w postaci balsamu lub chusteczek samoopalających (każda w osobnym opakowaniu) oraz jako spray sprawia, że łatwo go równomiernie rozprowadzić na ciele. Ma lekki, świeży zapach i zapewnia równomierny, złotobrązowy kolor.

    Nadchodzący sezon wakacyjny jest doskonałą okazją do rozpoczęcia opalania z kosmetykami Australian Gold. Pamiętajmy, iż pięknie opalona skóra powinna być przede wszystkim opalana zdrowo. Profesjonalne kosmetyki SPF Australian Gold sprawią, iż pobyt na słońcu stanie się prawdziwą przyjemnością.

    Spis treści

     

     

    Kreowanie wizerunku w salonach SPA, cz. I Motywowanie


    Kreując wizerunek salonów SPA zapominamy o tym, kto tworzy ten wizerunek. Otoczenie biznesowe postrzega działające na rynku salony przez pryzmat osób, z którymi ma bezpośredni kontakt.

    Nie można mówić o pozytywnym wizerunku salonu SPA bez odpowiednio reprezentujących go charyzmatycznych pracowników. To właśnie osoby tam pracujące przyczyniają się do budowania wizerunku salonu. Często jednak zapominamy o najważniejszym elemencie, a mianowicie motywacji.

    Motywacja, czyli zespół czynników uruchamiających działanie człowieka. W dobie dzisiejszego kryzysu to bardzo ważny czynnik, dzięki któremu nasi pracownicy mają pozytywne nastawienie do wykonywanej pracy. Motywacja wywołuje, ukierunkowuje i podtrzymuje zachowanie ludzi, zorientowane na jakiś cel.

    Dlaczego zajmujemy się motywacją?

    Na to by salon SPA działał sprawnie i efektywnie, składają się cztery elementy:

  • odpowiednia organizacja;
  • sprawne procesy wewnętrzne;
  • wystarczające zasoby materiałowe;
  • odpowiednie wykształcenie i motywacja personelu.

    Motywowanie pracownika

    Skuteczność kierownika jest uzależniona od stopnia umiejętności motywowania i wpływania na podwładnych. Kierownik, który potrafi znaleźć sposób na motywowanie członków swojego zespołu, zdobywa dostęp do dużego źródła energii. Motywowanie jest podejmowaniem działań wpływających na postawy i zachowania ludzi w celu uruchomienia ich aktywności. Dobra znajomość potrzeb i hierarchii wartości własnych pracowników pozwoli na skuteczną motywację.

    Sześć technik skutecznej motywacji:

  • Informacja – powiedz pracownikowi o jego zadaniach. Pracownik powinien wiedzieć, jakie jest jego miejsce w strukturze salonu SPA, jakie znaczenie dla salonu SPA ma jego praca (dlaczego jest ważna). Poza tym musi wiedzieć, co należy do jego obowiązków i w jaki sposób będzie oceniany.
  • Informacja zwrotna – powiedz pracownikowi jak mu idzie. Pracownik musi wiedzieć jak sobie radzi. By było to możliwe, należy precyzyjnie sformułować cel, jaki powinien on osiągnąć, a następnie informować go o postępach. Precyzyjnie określany cel to opis przyszłości w kategoriach określonych wskaźników (termin, efekty pracy, konkretne korzyści itp.). Informacja zwrotna ma charakter motywujący, ponieważ pracownik dowiaduje się jak sobie radzi w pracy. Ten sposób motywacji może zwiększyć wyniki o 12-15%.
  • Pochwała – powiedz pracownikowi, że jest dobry. Pracownik powinien być wspierany pozytywną informacją na temat wykonywanej przez siebie pracy. Jeśli coś osiągnął, to warto dać temu wyraz przez pochwałę. Przełożony powinien zawsze docenić nie tylko efekty pracy, ale także włożony w nią wysiłek. W tym celu należy interesować się pracą podwładnych i okazywać im uznanie. Przy okazji dobrze jest zapytać pracownika, w jaki sposób osiągnął takie wyniki. Jest to potwierdzenie naszego zainteresowania.
  • Słuchanie – słuchaj z zainteresowaniem pracownika. Pracownik winien mieć możliwość wypowiedzenia swojego zdania w świadomości, że przełożony go wysłucha. Pytaj o komentarze i pomysły. Szczególnie u osób o dużej motywacji osiągnięć (a tak jest najczęściej w grupie wysokiej klasy profesjonalistów) jest to niezbędny element właściwie rozumianej funkcji motywowania. Ponadto, bardzo często nasi podwładni wiedzą znacznie więcej niż my o realiach swojej pracy. Ich perspektywa jest inna, często bardziej praktyczna i poparta osobistym doświadczeniem. Rozsądnie jest mieć to na uwadze.
  • Zaangażowanie – angażuj pracownika. Pracownik powinien mieć możliwość uczestnictwa w procesie pracy. Prace sprawniej postępują, jeśli ludzie w nią zaangażowani uczestniczą w podejmowaniu decyzji. Poproś o pomoc, wykorzystaj wiedzę i doświadczenie zespołu. Znany jest powszechnie tzw. efekt synergii – potencjał grupy zwykle przekracza sumę potencjałów intelektualnych jej członków. Warunkiem efektu synergii jest dobra komunikacja w zespole.
  • Delegowanie zadań – wprowadź pracownika w nowe zadania. Pracownik powinien mieć możliwość wykazania się odpowiedzialnością i inicjatywą. Pozwól ludziom osiągać wyniki, a nie tylko wykonywać zadania. Bądź w pobliżu, ale nie przejmuj kontroli. Możliwość podejmowania samodzielnych decyzji jest czynnikiem niezwykle motywującym, pod jednym warunkiem – że zadanie nie przekracza znacznie możliwości pracownika. Musi on także wiedzieć, że w przypadku niepowodzenia nie będzie za to karany, ale będzie miał możliwość omówienia problemów, które się pojawiły, uzyskania wsparcia oraz otrzyma drugą szansę.

    Elementy kształtujące motywację

    Perspektywa pracownika

  • Poczucie odpowiedzialności za powierzone zadanie.
  • Równowaga pomiędzy predyspozycjami pracownika a wymaganiami stawianymi przez salon SPA: zbyt duże wymagania (frustracja), zbyt małe wymagania (nuda, monotonia, lekceważenie pracy).
  • Poczucie sprawstwa – pracownik wie, że ma wpływ na to, co robi i widzi efekty swoich działań.
  • Możliwość zaspokojenia potrzeb.
  • Możliwość rozwoju i podnoszenia kwalifikacji.
  • Praca zapewniająca dostateczną ilość czasu na życie osobiste.
  • Niski poziom stresu.
  • Stabilizacja i pewność zatrudnienia.
  • Korzystne porównanie włożonych nakładów pracy do uzyskanych korzyści.

    System oceny i motywacji

  • Jasne i sprawiedliwe zasady funkcjonowania w salonie SPA (w tym kryterium wymagań i wynagradzania).
  • Krótki odstęp czasu między wykonaniem pracy a nagrodą (zawsze należy docenić wysiłek, nie tylko efekt końcowy).
  • Jasno określone obowiązki.
  • Wynagrodzenie adekwatne do wysiłku, efektów i kontekstu salonu SPA i rynku.

    Cztery zasady kształtowania zachowań pracowników

    Kształtowanie pożądanych zachowań pracownika odbywa się przez motywację, która ma charakter sprawiedliwego i nieuchronnego rozdziału nagród i kar.

    Kara i nagroda to czynniki, których wystąpienie zwiększa lub zmniejsza ryzyko ponownego wystąpienia danego zachowania.

    W takim ujęciu nasze działanie wymaga stosowania czterech zasad.

  • Pełna konsekwencja. Decyzje podejmowane są tylko i wyłącznie na podstawie analizy wyników działań pracownika. Wykluczone jest opieranie się na sympatii, więzach rodzinnych czy przyjacielskich.
  • Odczuwalność nagród i kar. Ustalenie takiego poziomu nagrody lub kary, żeby był odczuwalny przez pracownika. Nagrody powinny powodować zadowolenie, kary powinny być stymulujące.
  • Szybkość reakcji. Zachowanie bliskości w czasie pomiędzy zachowaniem pracownika z reakcją kierownika (nagrody lub sankcji).
  • Nieuchronność. Za odpowiednie zachowanie pracownik powinien otrzymać nagrodę, zaś za nieodpowiednie winien być ukarany.

    Zasady motywowania pracowników

    Jak opracować plan działania?

  • Określ, jakie zachowanie zasługuje na uznanie.
  • Określ rodzaj zachowania, jakie należy nagradzać, a jakie karać. Wyznacz pożądany poziom efektywności. Pamiętaj, że kierownicy muszą ustalić zadowalający poziom efektywności i zachowania pracownika po to, by mogli powiedzieć podwładnym, co muszą zrobić dla uzyskania nagrody. Dla wielu pracowników samo wyznaczenie do nowego zadania jest motywujące. Zapewnij osiągalność ustalonego poziomu efektywności. Jeśli podwładni uważają, że cele, do których mają dążyć są niemożliwe do osiągnięcia, ich poziom motywacji będzie niski.
  • Wyodrębnij etapy pracy, w których możesz wyrazić uznanie. Niektóre zadania są bardzo skomplikowane i wymagają pracy w dłuższym przedziale czasu. Przy tego typu zadaniach pracownik nie widzi efektów swojej pracy. Stąd zadaj sobie pytanie, jakie etapy możesz wyodrębnić w drodze do celu, i w jaki sposób docenisz pracownika w czasie ich osiągania.
  • Określ nagrody cenione przez każdego z podwładnych. Jeśli nagrody mają działać motywująco, muszą być odpowiednie dla danej osoby. Kierownicy mogą ustalić, do jakich nagród dążą ich podwładni, obserwując ich reakcje w różnych sytuacjach i pytając, jakich nagród pragną. Zapewnij odpowiednie nagrody. Niskie nagrody będą motywować w niskim stopniu.

    c.d.n.



    Katarzyna Świtalska

    Trener i konsultant zarządzania.
    Psycholog, wiedzę i doświadczenie zdobywała
    na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu

    Spis treści

  •  

     

    Harmonia zmysłów dla duszy i ciała


    19 kwietnia br. Centrum Szkoleniowe Clarena po raz kolejny gościło fizjoterapeutów i kosmetyczki na II Forum Masażu. Tegoroczną gwiazdą był światowej sławy masażysta Gil Amsallem.

    Zaprezentował on dwie techniki masażu: nowatorski masaż twarzy o działaniu drenującym, liftingującym i modelującym oraz masaż antycellulitowy. Masaż Anti Age jest szczególnie interesujący ze względu na szerokie spektrum działania; stymuluje on skórę twarzy do odnowy, odżywia tkanki, sprzyja regeneracji i odbudowie włókien kolagenowych i elastyny. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyła się druga z prezentowanych przez mistrza technik. W połączeniu z odpowiednio dobranymi preparatami pielęgnacyjnymi, przynosi ona bowiem spektakularne efekty kuracji antycellulitowej.

    Pokaz mistrza jak zwykle zadowolił nawet najbardziej wymagających uczestników. To prawdziwa przyjemność móc obejrzeć pokaz specjalisty, który czerpie tak wielką satysfakcję ze swojej pracy.

    Na równie wysokim poziomie przeprowadzili pokazy szkoleniowcy z oddziału wrocławskiego i krakowskiego Clareny, którzy pomimo licznej frekwencji nader sprawnie poradzili sobie z organizacją wydarzenia.

    W dwóch salach Instytutu Kosmetycznego Clarena równolegle prowadzone były prezentacje najciekawszych rytuałów i form masażu.

    Joanna Różańska zapoznała uczestników z przywracającym poczucie harmonii oraz poprawiającym wygląd ciała rytuałem przy użyciu gorących, bawełnianych sakiewek wypełnionych mieszanką pobudzających zmysły ziół. Jolanta Konkol przeprowadziła pokaz dwóch technik: wygładzająco-odtoksyczniającego masażu ciepłym miodem oraz modelującego ciało masażu miseczkami kokosowymi.

    Jakub Olszta przybliżył widzom energetyzująco-relaksującą i modelującą ciało technikę masażu pałeczkami bambusowymi autorstwa Gila Amsallema. Barbara Przybylska wprowadziła zaś w tajniki metody masażu, który przyspiesza rozprowadzanie płynów w organizmie, wydalanie toksyn poprzez pobudzenie układu limfatycznego i działa drenująco. Dzięki tym właściwościom i  silnej stymulacji procesów odnowy komórek, masaż zimnymi kulami szklanymi wzbudził wielkie zainteresowanie jako ciekawa alternatywa dla chirurgicznych zabiegów odmładzających. Uczestnicy mieli również okazję zapoznać się z kolażem najlepszych terapii orientalnych zebranych w rytuale Infinity przedstawionym przez Justynę Godlewską.

    Spis treści

     

     

    Nawilżający dotyk SPA


    Skrót SPA oznaczający Sanus Per Aquam (czyli: zdrowie przez wodę) doskonale definiuje swoją główną misję.

    I choć hydroterapia utożsamiana jest z czystym relaksem związanym z kontaktem z wodą, to ważne także jest wewnętrzne nawilżenie skóry. W szczególności po pobycie w solarium i na słońcu.

    Thalasoterapia

    To tajemnicze słowo pochodzi z greckiego thalassa i oznacza 'morze'. Jak wiadomo, w jego głębinach znajdują się drogocenne rośliny zwane algami. Ze względu na zawartość cennych składników, do których należą m.in. makro- i mikroelementy oraz witaminy są prawie podstawowym składnikiem zabiegów nawilżająco-odżywczych w SPA. Terapie z użyciem alg nazywane są thalasotherapią. Zaleca się je osobom przemęczonym, zestresowanym oraz tym, których skóra jest wysuszona i  nieodżywiona. Najlepsze efekty przynosi seria zabiegów, tj. 6-12 wykonywanych nie częściej niż co cztery dni. Te wartościowe rośliny zawierają chlorofil, który ma zdolność wprowadzania do naszego organizmu wielu składników odżywczych z alg oraz samego tlenu.

    Ponieważ algi pochodzą z morza, zawierają wszystkie mikroelementy i minerały wody morskiej i – co ciekawe – mają one zdolność do gromadzenia ich we własnym wnętrzu. W ich składzie znajdziemy aminokwasy, białka, lipidy, witaminy (A, z grupy B oraz C, E), mikroelementy (wapń, jod, kobalt, cynk, miedź, mangan, magnez, brom, żelazo). Z uwagi na ich działanie na skórę i włosy, ich użycie jest najpopularniejsze wśród zabiegów wykonywanych w SPA. Medycyna i kosmetyka też nie pozostają im obojętne i wykorzystują je w rozmaitych preparatach (kremy, maseczki etc.). Poprawiają ukrwienie, przywracają naturalne pH skóry, regulują czynności gruczołów łojowych. Glony te są wykorzystywane w preparatach do profilaktyki i leczenia cellulitu, rozstępów, trądziku. Sproszkowane stosuje się do okładów i kąpieli regenerujących. Algi są doskonale przyswajalne przez ludzką tkankę, ponieważ skład chemiczny ich plazmy jest identyczny jak skład plazmy człowieka. W zależności od rodzaju alg i obszaru, na jaki zostaną użyte, jeden zabieg to koszt ok. 50-300 zł.

    Złota maska

    Już za czasów Kleopatry czyste złoto wykorzystywano jako cudowny sposób na zachowanie młodej, świeżej skóry. Rzymianie uważali, że ten szlachetny lek rozwiązuje większość kłopotów związanych ze skórą, a Chińczycy wykorzystywali je w tradycyjnej medycynie, stosując w postaci specjalnych masek na twarz.

    We współpracy naukowców i lekarzy powstał niepowtarzalny zabieg UMO 24 Karat Gold Facial Treatment, dzięki któremu 24-karatowe złoto przenika barierę skóry, odżywia ją, odmładza i pozostawia doskonale nawilżoną. Jest to możliwe dzięki trzem technologiom. Pierwszą z nich jest GAMMA PGA, czyli użycie kwasu poliglutaminowego, który posiada właściwości przewodzenia energii elektrycznej. Bogate w GAMMA PGA ładunki ujemne mogą przyciągać i przenosić złoto w głąb skóry. Kolejną jest NANO MIST (TM) czyli Ultradźwiękowa „mikro-mgła”. Jej cząsteczki są 7 razy mniejsze od cząsteczek pary wodnej. Nano Mist zmiękcza warstwę naskórka, tworząc optymalne środowisko do maksymalnego nawilżenia, docierając do wszystkich warstw skóry wpływa na NMF – naturalny współczynnik nawilżenia skóry. Trzecią technologią są Jony ujemne. Naładowanie jonami ujemnymi cząsteczek GAMMA PGA sprawia, że zyskują one właściwość przyciągania złota i „przeprowadzenia” go przez barierę skóry. Dodatkowo zwalczają szkodliwe wolne rodniki w obrębie komórek skóry, regulują odczyn płynów w tkance ciała i wspomagają ogólne zdrowie.

    Kwas hialuronowy

    Jest on jednym z najbardziej skutecznych sposobów na pełne nawilżenie skóry, ponieważ wiąże w skórze wodę, wygładza, chroni ją przed wysuszeniem, a naskórek przed uszkodzeniem. Do tej pory zabieg z użyciem tego kwasu był domeną klinik chirurgii estetycznej, ale od kilku lat z powodzeniem stosowany jest w większości salonów SPA.

    Nie każdy wie, że kwas hialuronowy występuje w organizmie człowieka jako naturalny składnik macierzy miedzykomórkowej skóry właściwej. Jednak z upływem czasu (starzenia się skóry) jego ilość maleje, a sama skóra traci zdolność wiązania wody, czego efektem są zmarszczki. Zabieg tym kwasem może do tego stopnia nawilżyć skórę, by przywrócić ją do pierwotnego stanu.

    Preparat posiada postać bezbarwnego i plastycznego żelu, który zostaje zaaplikowany za pomocą cienkiej igły. Czas trwania zabiegu zazwyczaj nie przekracza 30 minut. Kwas jest stopniowo wchłaniany przez organizm, więc należy powtórzyć zabieg po około 6-12 miesiącach. Jest on w pełni naturalnym środkiem, który nie wywołuje trwałej zmiany w wyglądzie, stąd jego popularność. Kwas hialuronowy wykorzystywany jest jako swego rodzaju naturalny 'film', który osłania warstwę rogową naskórka przed dostaniem się do niej substancji chemicznych oraz bakterii. Pełni także funkcję nośnika – ułatwiającego wprowadzenie innych substancji w głąb skóry. Ponadto kwas ten stanowi składnik wielu kremów, masek czy kapsułek. Produkty te zawierają mikrocząsteczki naturalnego kwasu hialuronowego. W zależności od obszaru, na jaki zostanie zaaplikowany kwas, jeden zabieg to koszt ok. 600-700 zł.

    Kwas mlekowy

    Nawilżające, drogocenne właściwości mleka znane są prawie każdemu. Produkty wykorzystujące ten naturalny kosmetyk spotkamy w każdej drogerii i aptece. Istnieje jednak jego konkurent, znacznie skuteczniejszy – kwas mlekowy. Służy on do eksfoliacji, czyli zabiegów peelingujących, ale nie tylko. Do głównych celów pielęgnacji skóry kwasem mlekowym można zaliczyć: wygładzenie i oczyszczenie skóry z martwych komórek, wyrównanie blizn, nawilżenie skóry, złagodzenie podrażnień, przeciwdziałanie stanom zapalnym skóry, wyrównanie jej kolorytu, regulowanie wydzielania łoju.

    Podczas tego łatwego zabiegu wykorzystywane są najpierw kosmetyki, które przygotowują skórę na spotkanie z kwasem mlekowym.

    Następnie nakładany jest on cienką warstwą. Po jego zmyciu kosmetyczka aplikuje specjalną maskę żelową zwalczającą bakterie. Na koniec nałożony zostaje krem ochronny z witaminą A. Cały zabieg trwa około 50 minut. Po nim należy unikać promieni słonecznych i nanosić na skórę krem z wysokim faktorem. Peeling ten należy do delikatnych zabiegów, więc może być polecany osobom z wrażliwą skórą. Bardzo głęboko nawilża i oczyszcza skórę, pozostawiając ją wygładzoną i oczyszczoną. W celu uzyskania jak najlepszych efektów, zabieg powinno się wykonywać co 7-10 dni przez około miesiąc lub dwa. Po wykonaniu serii 4-6 zabiegów, można zakończyć kurację lub dla podtrzymania efektów wykonywać jeden peeling w miesiącu. Koszt jednego zabiegu to ok. 100-200 zł.

    Czekoladowe nawilżenie

    Czekolada to nie tylko przyjemny smakołyk dla ust, ale przede wszystkim dla naszego ciała. Salony SPA oszalały na punkcie tego apetycznego zabiegu i proponują rozmaite jego kombinacje. Do najpopularniejszych należą: maski czekoladowe i masaże gorącą czekoladą.

    Czekolada bogata jest w sole mineralne, takie jak: żelazo, magnez, fosfor, potas, wapń oraz w niewielkim stopniu sód, witaminy, polifenole – cenne antyoksydanty stosowane w zabiegach anti-aging powstrzymujących procesy starzenia się skóry, flawonoidy pomocne w zabiegach antycellulitowych, redukujących obrzęki, poprawiających krążenie, teobrominę i kofeinę – związki stymulujące i redukujące cellulit, energizujące i rewitalizujące, a także przeznaczone do zabiegów wygładzających skórę i antystresowych. Czekolada posiada właściwości rewitalizujące, odżywcze i wysoce nawilżające. Masaż gorącą czekoladą stymuluje spalanie tkanki tluszczowej i poprawia ogólną kondycję skóry. Terapia poprawia także krążenie i przepływ limfy, a sole mineralne oraz witaminy A, E, F i H zawarte w ekstrakcie czekolady uzupełniają ich braki w skórze, poprawiając jej jędrność i elastyczność. Dodatkowo zawarte w niej ceramidy roślinne uszczelniają naskórek i chronią przed jego wysuszeniem. W zależności od rodzaju zabiegu jego cena kształtuje się od ok. 100 zł wzwyż.

    Efekty zabiegu

  • Ujędrnienie i sprężystość – złoto spowalnia proces utraty kolagenu oraz elastyny, aby nie dopuścić do zwiotczenia skóry. Stymuluje wzrost komórek podstawowej warstwy, aby zregenerować zdrowe, mocne komórki i doprowadzić do efektu liftującego.
  • Redukcja zmarszczek – złoto jest dostarczane wraz z GAMMA PGA, którego wysoko nawilżająca formuła zamyka wilgoć i napełnia nią skórę, aby stała się gładka i elastyczna.
  • Rozświetlenie i blask – od 1929 roku złoto było stosowane w leczeniu reumatyzmu poprzez redukowanie stanów zapalnych. Właściwości przeciwzapalne złota zmniejszają stany zapalne skóry, w wyniku czego spowalniają procesy wydzielania melaniny i redukują plamy starcze, złoto rozjaśnia i rozświetla skórę oraz służy eliminacji wolnych rodników – złoto zwalcza szkodliwe rodniki i nie dopuszcza do przedwczesnego starzenia się skóry. Koszt jednego zabiegu to ok. 600 zł.



    Magdalena Okoń

    Redaktor specjalizujący się w dziedzinie SPA,
    wellness, kosmetyka profesjonalna, moda.
    Polonista, teatrolog - recenzent.

    Spis treści

  •