SPIS TREŚCI (3/2011)

AKTUALNOŚCI
   Słońce zmniejsza ryzyko raka piersi10
   O opalaniu tylko pozytywnie!12
   Polski Związek Solaryjny a nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia14
TECHNIKA
   Zadbaj o opaleniznę na jesień!16
   Lampa przekonująca efektem opalenizny22
   Wybieram jakość i dobrą cenę!24
PREMIERA
   Lubię to! Power Tan!17
   Natura plus skuteczność to piękno!40
   Perfekcyjna technologia w służbie piękna42
   Wszystko staje się możliwe46
ŚWIATŁOTERAPIA
   Światło zamiast botoksu18
   Niebieskie światło dla zdrowia i urody20
PREZENTACJE
   Nie czekaj na innych! Inni wymiękają!26
MARKETING
   Klient nasz Pan?28
   Muzyczny Success44
KOSMETYKI SOLARYJNE
   Australian Gold – sposób na biznes30
   Kosmetyki solaryjne dla Ciebie32
BEZPIECZNE OPALANIE
   Bezpieczne opalanie właśnie w solarium34
ZDROWIE
   Dieta w kolorach tęczy…36
   Cellulit kontra ruch82
EKOKOSMETYKA
   Sekret ekologicznych alg – siła oceanu48
   Naturalny i elegancki56
ZABIEG
   Królewska terapia z lychee50
MAKIJAŻ
   Uwierz w magię – zaczaruj spojrzeniem54
   Magia koloru w makijażu62
MUZYKA RELAKSACYJNA
   Niedoceniane dźwięki58
RELACJE
   Weekend pełen wrażeń!64
KOSMETYKA
   Peeling inaczej66
   Yasumi – zwane pożądaniem68
   Glinki w kosmetyce70
   Pielęgnacja po męsku72
   Domowa elektrostymulacja 74
INTERNET
   Rola reklamy w promocji gabinetu76
TRENDY
   Cywilizacja zdrowia podstawą świata przyszłości78
RELAKS
   Grota solna w ergonomicznej kapsule!81
WELLNESS
   Zakończono modernizację Hotelu Klimek SPA****84
FITNESS
   Sposób na cellulit? Kapsuły Vacu Activ86
   Innowacyjna forma treningu88
NOWOŚCI
   Urządzenia, lampy, kosmetyki90

 

W numerze 3/2011 polecamy Państwa uwadze następujące artykuły:

  • O opalaniu tylko pozytywnie! (12-13)
  • Niebieskie światło dla zdrowia i urody (20-21)
  • Australian Gold - sposób na biznes (30-31)
  • Niedoceniane dźwięki (58-60)
  • Peeling inaczej (66-67)
  • Cywilizacja zdrowia podstawą świata przyszłości (78-80)
  • Cellulit kontra ruch (82-83)

  •  

     

    O opalaniu tylko pozytywnie!


    Kolejne badania i kolejne pozytywne informacje na temat opalania i kąpieli słonecznych. Tak w największym skrócie można powiedzieć o wiadomościach płynących z Sunlight Research Forum, które prezentują niezwykle pozytywny wpływ promieniowania słonecznego na zdrowie.

    Co więcej, ostatnie publikacje nie odnoszą się jedynie do poprawy kondycji, czy też samopoczucia, wskazując niezwykle ważne segmenty, w których promieniowanie słoneczne może mieć ogromny wpływ zarówno na kwestie płodności jak i zmniejszenie ryzyka wystąpienia raka piersi u kobiet.

    Witamina z promieni słonecznych zwiększa płodność

    Na początek przedstawimy badania wskazujące jednoznacznie, że im wyższy poziom witaminy D, tym większe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę po sztucznym zapłodnieniu. Witamina D jest jednym z czynników potrzebnych do pozytywnego wyniku w zapłodnieniu in vitro. Wyniki badań naukowych przeprowadzonych na Wydziale Medycyny Uniwersytetu w Kocaeli w Turcji pokazują, że im wyższe jest stężenie witaminy D w płynie pęcherzykowym otaczającym komórkę jajową, tym większe jest prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. W badaniu wzięły udział 84 kobiety mające problemy z płodnością, które przeszły zapłodnienie in vitro. Badania wykazały, że kobiety mające najwyższy poziom witaminy D w płynie pęcherzykowym, miały większe szanse na zajście w ciążę po sztucznej inseminacji. Obliczenia statystyczne pokazują, że każdy wzrost poziomu witaminy D o jeden ng/ml, zwiększa szansę zajścia w ciążę o 6%.

    „Średni poziom witaminy D od 40 do 60 nanogramów na mililitr krwi (40-60 ng/ml) jest naukowo potwierdzonym progiem, powyżej którego najbardziej uwidacznia się pozytywny wpływ witaminy D. 90% witaminy D tworzone jest przez skórę, jej syntezę aktywuje ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe”, wyjaśnił Ad Brand z forum badawczego zajmującego się światłem słonecznym – Sunlight Research Forum (SRF), przedstawiając idealne warunki zapewnienia odpowiedniej dawki witaminy D.

    To już kolejne niezwykle ważne doniesienie, które pokazuje jak zbawienny wpływ na nasze życie ma promieniowanie słoneczne, oczywiście nie zapominając o kontrolowanej wielkości dawek.

    To nie jedyny przykład „(...) Niektóre organizacje lekarskie twierdzą nawet, że znaczenie witaminy D3 było do tej pory niedoceniane. W swoich badaniach prof. dr Spitz udowadnia, że prewencyjne działanie witaminy D3 przeciw chorobom cywilizacyjnym jest bardzo ważne. Pisze o tym też w swojej książce 'Witamina D3'. Ale także specjaliści od osteoporozy podkreślają, że witamina D3 ma większy wpływ na utrzymanie zdrowych kości niż do tej pory sądzono. Dlatego też zaleca się dłuższe naświetlanie promieniami słonecznymi, które stymulują produkcję witaminy D3. «To na razie drobne sygnały zmian, ale idziemy w dobrą stronę»” komentuje Klaus Lahr z KBL AG.

    Witamina D powstaje pod wpływem ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe. Oznacza to, że jeden z ważnych czynników wspomagających odporność jest wprost zależny od otrzymywanej dawki promieniowania, czyli czasu przebywania na słońcu. Nie od dziś wiadomo, że w naszej szerokości geograficznej panuje dość długi okres, w którym promienie słoneczne padają pod takim kątem, że synteza witaminy D już nie zachodzi. To doskonała okazja, aby uzupełnić nieskuteczną dietę i odwiedzić solarium w celu dostarczenia organizmowi wystarczającej ilości tej witaminy.

    Warto o tym mówić i informować o tym klientów. Będzie to doskonałe wsparcie działań prowadzonych przez europejski związek solaryjny, którego „(...) możliwości opierają się na przekazaniu informacji odbiorcom na temat pozytywnych efektów biologicznych światła słonecznego oraz solariów. Zakłada to także wyjaśnianie ludziom, że często brakuje im witaminy D3, a to nierzadko za sprawą ostrzeżeń przed wystawianiem się na działanie promieni słonecznych, oraz przekazywanie, jakie ryzyko jest z tym związane. Zrozumienie powyższych kwestii spowoduje napływ większej liczby klientów do salonów, zaś im więcej użytkowników, tym bardziej politycy i inni będą musieli się angażować w naszą branżę” – twierdzi Christina Lorenz.

    Wspólne działania na każdej płaszczyźnie z pewnością przyniosą poprawę wizerunku branży, wpłyną na jej dalszy rozwój. To szansa dla nas i wszystkiego co z rynkiem solaryjnym związane. Pamiętajmy, że nasze zdanie podzielają także niektórzy światowej sławy naukowcy. Jednym z nich jest profesor Michael Holick z Bostońskiej Akademii Medycznej, specjalista fotobiolog i dermatolog, który od ponad 30 lat prowadzi badania nad witaminą D. Uważa on, że „witamina D odgrywa decydującą rolę w kierowaniu systemem odpornościowym. Utrzymuje mechanizmy obronne, przygotowane do ataku przeciw infekcjom, jak również przeciw namnażaniu się komórek rakowych w ciągłej gotowości”. Profesor Holick dodaje: „Odkryliśmy, że zdrowi młodzi dorośli, którzy zimą raz w tygodniu odwiedzali solarium, mieli we krwi odpowiednią dawkę witaminy D. Ponadto wykazywali większą gęstość kości, w odróżnieniu od porównywalnej grupy ludzi, którzy nie odwiedzali solarium. Dlaczego to takie ważne? Zimą zarówno w Europie Środkowej jak i w części USA nie istnieje możliwość produkcji witaminy D przy udziale naturalnego słońca. Powodem jest brak promieni UVB.”

    O promieniowaniu słonecznym można i należy mówić w kontekście pozytywnego wpływu na organizm i codzienne jego prawidłowe funkcjonowanie. Oczywiście nie można zapominać o umiarze i bezpiecznym korzystaniu z dobrodziejstw natury. Ważne jednak, że na kwestie promieniowania UV coraz częściej spogląda się przez pryzmat naukowych dowodów, a nie jedynie sztucznie tworzonego zagrożenia sponsorowanego często przez grupy producenckie związane z rynkiem kosmetycznym.

    Bibliografia:
    Ozkan S., Jindal S., Greenseid K., Shu J., Zeitlian G., Hickmon C., Pal L.: Replete vitamin D stores predict reproductive success following in vitro fertilization (Wysoki poziom witaminy D jest prognostykiem powodzenia w zapłodnieniu in vitro); [w:] Fertility & Sterility, 2010 wrzesień; 94(4): 1314-9.

    Sunlight Research Forum

    Sunlight Research Forum (Forum Badawcze zajmujące się światłem słonecznym) jest organizacją non-profit z siedzibą w Holandii. Celem tej organizacji jest prezentowanie szerokiej opinii publicznej najnowszych odkryć medycznych i naukowych dotyczących oddziaływania umiarkowanego promieniowania UV na organizm człowieka.



    Sunlight Research Forum
    www.sunlightresearchforum.eu



    Spis treści

     

     

    Niebieskie światło dla zdrowia i urody
    Blue Wonder


    Technologia niebieskiego światła oferuje nowe możliwości i nową jakość w dziedzinie naświetlania. I to naświetlania szczególnego rodzaju! Niebieska barwa otacza nas na każdym kroku; to kolor nieba i wody, będący jednocześnie symbolem harmonii, zaufania, sympatii i zadowolenia.

    W ostatnim czasie belgijscy, szwajcarscy i brytyjscy naukowcy zbadali wpływ światła i jego kolorowych wariacji na przetwarzanie emocji przez mózg. Wyniki badań wskazują, że barwy światła wpływają na sposób, w jaki mózg przetwarza bodźce emocjonalne – informuje University of Liege.

    Podczas eksperymentu z udziałem 17 ochotników okazało się, że znacznie silniej reagują oni na emocje zawarte w głosie innych ludzi przy niebieskim świetle niż przy zielonym. Zespół belgijskich naukowców pod kierunkiem Gillesa Vandewalle’a z Uniwersytetu w Liège ustalił, że niebieskie światło poprawia także koncentrację i przeciwdziała zmęczeniu. 17 ochotników wysłuchało nagrań z rozmowami innych osób, musieli się oni przy tym skoncentrować na treści wypowiedzi. Połowa rozmów miała intonację neutralną, a druga połowa wyrażała złość. Kiedy ochotnicy słuchali nagrań, co 40 sekund zapalano na przemian światło niebieskie lub zielone, a co jakiś czas naukowcy wyłączali światło całkowicie. Ponadto cały czas rejestrowali aktywność mózgu uczestników. Po przeprowadzeniu analizy wyników badania okazało się, że przy niebieskim świetle mózg jest wyraźnie bardziej aktywny niż przy świetle zielonym – szczególnie płat skroniowy i hipokamp.

    Pierwszy w wymienionych obszarów jest wyspecjalizowany w przetwarzaniu mowy, drugi jest częścią układu limbicznego, odpowiedzialnego za powstawanie i przetwarzanie uczuć. Gdy zapalano niebieskie światło, nasilała się współpraca między obszarem mózgu odpowiedzialnym za rozpoznawanie głosów oraz należącymi do układu limbicznego ciałem migdałowatym i podwzgórzem (kierującym reakcjami wegetatywnymi organizmu). Zdaniem naukowców z Liège, niebieskie światło wpływa bezpośrednio na przetwarzanie uczuć w mózgu i przygotowuje go w ten sposób na odpowiednią reakcję, jednak efekt ten nie wywołuje długotrwałej zmiany nastroju, takiej jaką można zaobserwować podczas terapii światłem. Chodzi raczej o jeden z czynników, który sprawia, że terapia światłem staje się skuteczna. Prawdopodobnie odpowiada za to odkryty kilka lat temu drugi system spostrzegania, który bazuje na komórkach zmysłowych (receptorowych) znajdujących się w tylnej części siatkówki – pobudzanych zwłaszcza przez światło niebieskie.

    Lampy Blue Wonder...
    Zanurz się w nowym świetle...

    Nowa technologia niebieskiego światła, na której zbudowany jest koncept lamp Blue Wonder, daje nam niezwykle wiele zalet, płynących z ich stosowania, co więcej, potwierdzonych naukowymi badaniami!

    Działanie niebieskiego światła o długości fali od 400 do 490 nm na skórę daje wyjątkowe efekty. Ta niezwykle pozytywna energia znalazła zastosowanie przy leczeniu chorób dermatologicznych, takich jak trądzik i atopowe zapalenie skóry. Działanie antybakteryjne niebieskiego światła natomiast leczy i regeneruje skórę. Niebieskie światło działa pobudzająco, a co za tym idzie, zapobiega powstawaniu nastrojów depresyjnych.

    Niebieskie światło Blue Wonder – pozytywna energia dla dobrego samopoczucia i witalności!

    Blue Wonder UV-limit

    Niebieska energia światła z promieniami UV. Zawartość niebieskiego światła porównywalna z promieniowaniem słonecznym. Bardzo dobre bezpośrednie pigmentowanie i opalenizna poprzez wysokie wartości UVA. Wzmocniona produkcja witaminy D3.

    Blue Wonder zapewnia pozytywne aspekty działania promieniowania UV, równocześnie odpowiadając za maksymalnie bezpieczne opalanie. Blue Wonder to najlepsze na rynku rozwiązanie zapewniające optymalne tworzenie witaminy D.

    Technologia niebieskiego światła, wykorzystująca wszystkie pozytywne aspekty promieniowania słonecznego, dostępna tylko i wyłącznie w Blue Wonder! Oto na naszych oczach tworzy się historia, nowe podejście w dziedzinie oferty salonów solaryjnych! Blue Wonder to coś znacznie więcej niż dotychczasowa lampa solaryjna! Technologia niebieskiego światła dostępna jedynie w ofercie firmy Nova 2.

    Blue Wonder – to niebieska droga do sukcesu każdego salonu solaryjnego!





    Spis treści

     

     

    Australian Gold – sposób na biznes


    To był dobry rok dla Australian Gold. A wszystko wskazuje na to, że kolejny będzie jeszcze lepszy! Nowości 2012 już prawie gotowe! Klienci na całym świecie nieustannie wybierają produkty, które stanowią gwarancję jakości – logo Australian Gold wciąż jest symbolem najlepszego.

    Filozofią Australian Gold od zawsze jest przede wszystkim dbałość o skórę – i na tym marka zyskuje najwięcej. Prowadzeni wieloletnim doświadczeniem wiemy, że aby osiągnąć piękny brązowy kolor skóry, trzeba o nią dbać – od zewnątrz i od wewnątrz. Dlatego od ponad 20 lat zespół fachowców opracowuje składniki brązujące, kompleksy pielęgnujące – wszystko w trosce o pielęgnację skóry i jej zdrowy, brązowy kolor. Australian Gold na początku każdego roku prezentuje nowości – za każdym razem są one odpowiedzią na potrzeby klientów, trendy rynku i współgrają z modą. Tak będzie i w nadchodzących miesiącach. Ci, którzy wybrali opalanie w oparciu o nową normę i amerykańskie kosmetyki AG – zaliczają rok 2011 do udanych.

    Polska – podobnie jak Włochy, Niemcy, Hiszpania, Anglia, czy wiele innych krajów, zaczyna mieć coraz większą świadomość potrzeby stosowania kosmetyków do opalania – i wybiera wysoką jakość. Pamiętając czasy, kiedy kupowało się dużo i tanio, powoli odchodzimy od tego przyzwyczajenia i zauważamy, że coś co jest „prawie za darmo” – niekoniecznie oznacza okazję, a raczej, że właśnie tyle – czyli niewiele – jest warte. Polki stawiają dziś na markowe ubrania, zamiast szyć je same, chodzą do profesjonalnych damskich fryzjerek, zamiast robić sobie domową płukankę na włosy, wybierają zdrowe jedzenie, zwracając uwagę na jego skład. Na szczęście dokonujemy coraz bardziej przemyślanych wyborów zakupowych – i zamiast kilku byle jakich rzeczy, kupujemy jedną, a dobrą – bo na dłuższą metę to jest czysta ekonomia i znaczna oszczędność!

    Właściciele salonów, które zaufały tylko kosmetykom Australian Gold wiedzą dobrze, że ich usługa zyskała na jakości, a klient wychodzi zadowolony. W salonach Twoje Solarium w oczy rzucają się półki pełne loga AG. Dlaczego? – To bardzo proste: to się opłaca – mówi manager sieci, Iwona Zawadzka – nasi klienci wybierają drogie kosmetyki przede wszystkim dlatego, że wierzą nam, że nas sprawdzili, że to co sprzedajemy jest dobre. Naszą wizytówką są nasi klienci, dlatego sprzedajemy im tylko sesje opalania w nowej normie i kosmetyki AG. A po drugie, nasze dziewczyny nie chcą sprzedawać bardzo tanich kosmetyków, bo na tych najdroższych zarabia się najlepiej, a wtedy i ich prowizja jest lepsza. To proste – zarabiamy i dajemy zarobić pracownikowi.

    Zaglądnijmy też do Opola – ekipa sieci Atlantis to wielbiciele kosmetyków Australian Gold. Manager sieci – Iza Sorówka wie, że sukces, czyli zadowolony, wracający klient i zarobek, osiągnie oferując coś, za co nie trzeba się wstydzić. – Wiesz, to proste, przecież gdyby klient zostawił nawet tylko złotówkę, a wyszedł zżółkniały, to umarłabym ze wstydu. A poza tym, to co jakiś czas nie tylko przypominamy sobie skład kosmetyków, ale nieustannie pracujemy nad formą sprzedaży, nad jakością obsługi klienta. Taki pakiet wiedzowy. Szkolenia motywująco działają na ekipę, poprawiają naszą sprzedaż. Czy zaryzykowałabyś inne kosmetyki? Wiesz, jak to jest z ryzykiem – kilka razy próbowałam, dokładałam na półkę inne produkty, patrzyłam na reakcję klientów, to szybko załatwiało sprawę. Wierni jesteśmy tylko Australian Gold.

    Tyle o sieciach. A mniejsze, pojedyncze solaria? Zaglądnijmy do Solarium VIP w Stargardzie Szczecińskim. Urokliwe miejsce, gdzie od progu pachnie charakterystycznym dla Australian Gold zapachem. Właścicielka często obsługuje osobiście. – Każdy klient jest dla mnie ważny, solarium to takie moje „dziecko”, sama wszystkiego staram się dopilnować – ma być czysto, miło, witamy i żegnamy klienta z uśmiechem, bo wiemy, że wróci. Nie ma innej opcji – śmieje się właścicielka – dajemy to co najlepsze i to nas wyróżnia. Australian Gold to taka odrobina luksusu dla każdej z nas. A u mnie w domu na półce stoi balsam po opalaniu... oczywiście z logo AG. Kręcą mnie nowości, testuję różne produkty, lubię to, a przy okazji, no cóż, nie ukrywajmy – nauczyłam się zarabiać na kosmetykach.

    Powszechna opinia na temat Australian Gold głosi, nie wiedzieć czemu, że jest on drogi. To zadajmy sobie pytanie wprost – czy Australian Gold jest drogi? W ofercie znajdziecie butelki tańsze niż wyjście do kina dla dwóch osób, a także te wyjątkowo ekskluzywne, a zatem i drogie – jak zabieg w SPA. Nasz klient ma wybór cenowy – jakość dokładamy gratis do każdej butelki.





    Spis treści

     

     

    Niedoceniane dźwięki


    Świat, w którym obecnie żyje człowiek, wypełniony jest dźwiękami. Jednak to co nas dzisiaj otacza to coraz częściej hałas, czyli dźwięki niechciane.

    Dopiero gdy sami zdecydujemy o innych dźwiękach, włączamy je do słuchania. Odpowiednio dobrane, mogą mieć zbawienny wpływ.

    Wiedza przodków

    Przodkowie ludzi uważali, że muzyka jest w stanie poskromić dzikie zwierzęta, przesuwać z miejsca na miejsce lasy i góry, zatrzymywać strumienie wód, uspokajać wzburzony żywioł. Muzyka przedstawiała siłę magiczną. W rękach kapłana czy czarownika, widziana była jako instrument oddziaływania na innych. Muzyka instrumentalna, wokalna i taniec traktowane były magicznie, leczniczo, ale także złowieszczo, w zależności od tego kto, i jak używał powyższych elementów.

    Współczesny podział dźwięków

    Dziś wiadomo, że otaczający człowieka świat „nasycony” jest infradźwiękami, dźwiękami słyszalnymi oraz ultradźwiękami wytwarzanymi przez licznych przedstawicieli świata żywego oraz przyrody nieożywionej. Infradźwięki są niesłyszalne, lecz odczuwalne, posiadają częstotliwość drgań poniżej 20 Hz. Dźwięki słyszalne to te o częstotliwości w przedziale 20-20000 Hz, natomiast ultradźwięki, także niesłyszalne, to dźwięki o sile ponad 20000 Hz. Ultradźwiękami można leczyć, ale również uśmiercać, np. małe rybki i inne stworzenia wodne. Dźwięk to pewnego rodzaju przepływ mocy, przemieszczanie się energii.

    Dźwięk inspiracją naukowców

    Terapię dźwiękiem określa się dziś mianem sonoterapii. Wykorzystywana jest w niej wiedza o fizycznych właściwościach dźwięku jako metody leczniczej. Szamani, kapłani i mnisi już bardzo dawno wiedzieli, że dźwięk w sposób fizyczny kształtuje materię. Potwierdził to w XVIII w. swymi badaniami niemiecki muzyk i naukowiec Ernst Chladni, pokazując bezpośredni wpływ dźwięku na materię. W 1787 r. napisał książkę Entdeckungen im Reich des Klanges in 1787. Jest to pierwszy ogólny traktat o akustyce. Chladni pokrywał metalowe płytki cienką warstwą piasku i przeciągał smyczkiem po ich brzegu. Wibracje rozpraszały piasek w szczególny sposób, tworząc wzory. Chladni analizował te wzory i stwierdził, że wibrująca płytka tworzyła zestaw tonów (pojedyncze i akordy), które korespondują z akordami tworzonymi przez wibrującą strunę. Wyniki badań Chladniego wykorzystał i rozwijał szwajcarski doktor medycyny i nauk przyrodniczych, Hans Jenny (1904-1972). W roku 1967 opublikował książkę, która stanowi przełom w dziedzinie medycyny dźwięku KymatiK – Hellen und Schwingungen mit ihres Struktur und Dynamik – Cymatics – The Structure and Dynamice of Wawes and Vibrations. Stosując elektroniczne oscylatory dźwięku i wyszukaną aparaturę fotograficzną udowodnił, że dźwięki stanowią podłoże materii. Zarejestrował chwilowe, kształtujące oddziaływanie tonów akustycznych na różne substancje ułożone na blaszanej płytce (piasek, opiłki żelaza, krople wody itp.), które w miarę wzrostu częstotliwości dźwięków, przybierały coraz bardziej złożone i harmonijne struktury geometryczne i wzory. Tym samym zjawiskiem zainteresował się brytyjski naukowiec i lekarz dr Peter Guy Manners, który odkrył, że przyczyną chorób jest zakłócenie harmonii podstawowej wibracji ciała. Jak sam mówi: Gdy jednak którykolwiek z elementów układu fałszuje lub wypada z rytmu, wówczas zaczyna się problem, który trwa do czasu, aż odtworzymy te niezbędne harmonijne sygnały (...).

    W harmonii z dźwiękiem

    Wewnętrzna harmonia człowieka z sobą samym i z otoczeniem jest często zagrożona przez codzienny stres związany niemal ze wszystkimi dziedzinami życia. Zastosowanie odpowiedniej terapii muzycznej może okazać się zbawienne. Odpowiednia muzyka uspokaja, wycisza nasze wnętrze, umysł, powoduje spokojniejsze bicie serca. Delikatna i subtelna z wplecionymi elementami natury, sama w sobie potrafi być wręcz lekarstwem. Zamiast leków uspokajających czy też nasennych, czasami można posłuchać po prostu odpowiedniej muzyki. Dobrze dobrane wibracje dźwięku mogą być podstawą ożywienia i wzmocnienia samouzdrawiajacych zdolności organizmu.

    Potrzeba odpowiedniej muzyki

    Dlaczego więc niektóre ośrodki odnowy biologicznej nadal nie proponują w swych gabinetach spokojnej muzyki, dźwięków, przy których goście salonów łatwiej, szybciej i przyjemniej wchodziliby w stan odprężenia, relaksu i spokoju? Dlaczego personel nie jest wyczulany na to, by poruszać się „bezszelestnie”? Dlaczego nie zapytuje się gości, jaki rodzaj muzyki odpowiada im podczas relaksu, aby zadbać o nagrania właśnie dla nich? Dlaczego bardzo często całe salony SPA skazane są na jedną i tą samą melodię, podczas gdy serwują zabiegi z różnych zakątków świata?

    Różnorodność powodów

    W wielu miejscach włączane jest po prostu radio, ale niestety, w radiu nie grają na zawołanie. Owszem mamy wtedy często muzykę, ale niestety jest ona różna. Czy muzyka hiphopowa, dyskotekowa, i innych odmian wpływa relaksująco na każdego? Młodzież lubi posłuchać i wręcz „pobujać” się przy dobrej muzyce z radia, inni być może bardziej zabiegani, zapracowani czy też zestresowani i zmęczeni ludzie zdecydowanie woleliby inną muzykę. Taką, która pomoże im odnaleźć spokój i siłę do dalszych działań. Dlaczego więc często ignorowany jest fakt odpowiedniego doboru muzyki w gabinetach lub akceptowany wręcz jej brak?

    Tłumaczenia są różne; że tak jest łatwiej, że goście nic nie mówili, że płyty to dodatkowe koszty. A przecież odsłuchiwanie publiczne radia to także koszty. Na dodatek źle ilustrujące miejsce odnowy biologicznej. Istnieje wiele pięknych płyt z niepowtarzalnymi nagraniami, których odtwarzanie nie generuje dodatkowych kosztów. W miejscach gdzie wprawdzie słychać relaksacyjną muzykę niejednokrotnie zdarza się, że ta sama płyta odtwarzana bywa od rana do wieczora. Nic dziwnego, że znudzony personel włącza co jakiś czas radio, aby się „obudzić”. Takie rozwiązanie nie jest dobre. Jedna, ciągle powtarzająca się, nawet najpiękniejsza płyta staje się monotonna, ciężka do wytrzymania, męcząca. Jednorazowy gość będzie z niej zadowolony, ale już stały, niekoniecznie. Personel natomiast faktycznie może przeżywać katusze. Zmęczony i znużony będzie zaniżał jakość wykonywanych usług, co wpłynie bardzo niekorzystnie na całokształt miejsca.

    Obiekty udekorowane dźwiękiem

    Tak wiele jest pięknych dźwięków, egzotycznych, klasycznych, połączonych z dźwiękami natury i głosu ludzkiego. Obiekty, w których zabiegi, kolorystyka, wystrój w postaci wszelkich dodatków harmonizują z dźwiękami, wydają się być bardziej atrakcyjne, prestiżowe, przemyślane. Otoczka dźwięków, która im towarzyszy robi wrażenie spójnego, ważnego elementu wyposażenia, procedur, standardów i jakości usługi. Ważne zatem jest nie zapominać o odpowiedniej muzyce. Aby umieć dobierać ją do miejsca, wystroju i zabiegu. Ale przede wszystkim umieć dobrać ją do potrzeb odbiorcy usługi. Jeśli zabieg nie jest związany z jakimś regionem świata to, warto nawet zapytać, jaką muzykę gość lubi, czy ta, którą właśnie słyszy, odpowiada mu? Może okazać się, że coś co właśnie jest włączone, zupełnie mu nie pasuje. Marzy o szumie fal, dźwiękach Tybetu, czy delikatnej muzyce klasycznej. Jeśli uda się zaspokoić potrzebę relaksu muzycznego podczas nawet najprostszego zabiegu, będzie on odbierany dużo bardziej prestiżowo, zmysłowo i dogłębnie, co przysporzy obopólnych korzyści. Nam zadowolonych i powracających gości/klientów, a usługobiorcom pełnię relaksu, zadowolenie i pewność, że dobrze wybrali miejsce dla odnowy swoich sił witalnych.



    Iwona Galacka
    Prezes Polskiego Stowarzyszenia
    SPA & Wellness.
    Ekspert branży SPA & Wellness
    – konsultant, szkoleniowiec, audytor.



    Spis treści

     

     

    Peeling inaczej


    Dobrze wykonany, widocznie poprawia kondycję skóry, ułatwia przenikanie składników aktywnych w zastosowanych po nim preparatach, poprawia ukrwienie, pomaga w walce z przebarwieniami i cellulitem.

    Co roku wiosną pojawia się temat peelingów. Nic w tym dziwnego, ponieważ skóra po zimie potrzebuje gruntownej odnowy, a podstawą pielęgnacji jest pozbycie się zalegającego naskórka. Peeling może być zatem początkiem zabiegu lub zabiegiem samym w sobie. Systematycznie wykonywany, złuszcza powierzchniowe (martwe) komórki naskórka i stymuluje produkcję nowych. Dzięki temu uzyskujemy efekt spłycenia zmarszczek, zwężenia porów oraz przywracamy promienny blask skórze.

    Ponadto peeling poprawia jej ukrwienie, przyspiesza obieg krwi w naczyniach włosowatych, co sprawia, że odprowadzane zostają produkty przemiany materii, a dopływająca krew jest bogata w tlen i pobudza komórki do regeneracji. Najlepszym okresem na zabiegi złuszczające ze względu na optymalne temperatury jak i chęć poprawienia kondycji skóry przez klientki gabinetów jest wiosna i jesień. Na temat peelingów napisano już bardzo wiele i trudno zaproponować coś nowego. Postaram się jednak przybliżyć mało znane produkty złuszczające na polskim rynku, aczkolwiek popularne i stosowane w różnych zakątkach świata, często od stuleci.

    Propozycje preparatów Savon Noir

    To wyjątkowe naturalne mydło wytwarzane tradycyjnymi metodami w Maroku z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Na całym świecie znane jest jako produkt o wprost magicznych walorach pielęgnacyjnych. Uzyskiwane jest z mieszanki powstałej z oleju i zmielonych czarnych oliwek. Ma wygląd ciemnej pasty, która po zmieszaniu z wodą staje się aksamitną kremową masą. Nakładamy je w takiej postaci cienką warstwą na całe ciało, pozostawiamy kilka minut na skórze po czym zmywamy, najlepiej naturalną gąbką lub peelingującą rękawicą do masażu.

    Savon Noir bardzo delikatnie, naturalnie się pieni, a dzięki swoim właściwościom nawilżającym i eksfoliującym bardzo skutecznie zmiękcza i odżywia skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką w dotyku. Rezultaty widoczne są już od pierwszego użycia! Nie powoduje efektu niekomfortowego ściągnięcia skóry i jest polecane nawet do cer bardzo suchych i wrażliwych, także skóry dziecka. Może być używane jako wyjątkowo pielęgnujący i naturalny peeling zarówno w zabiegach na ciało, jak i do wrażliwej skóry twarzy.

    Marokańska glinka Ghassoul®

    Glinka Ghassoul® pochodzi z jedynych znanych na świecie złóż tego minerału położonych w Maroku na skraju średniego Atlasu w dolinie Moulouya, około 150-200 km od miasta Fez. Wydobywa się ją od wieków z położonych pod ziemią pokładów tamtejszych kopalni. To w pełni naturalny minerał zbudowany głównie ze stewensytu (minerał gliniasty), którego głównym składnikiem jest krzemian magnezu. Krzemionka po wymieszaniu z wodą przybiera postać błota posiadającego właściwości myjące i odtłuszczające.

    Glinka ma szerokie zastosowanie (może być używana jako mydło, szampon, maseczka na twarz i ciało, a także w zabiegach w salonach SPA & Wellness). Działanie glinki Ghassoul® polega na absorpcji zanieczyszczeń – nie jest ona w żaden sposób agresywna dla skóry, włosów czy śluzówki. Ze względu na swe wyjątkowe właściwości, glinka Ghassoul® jest używana przez najlepsze centra SPA i Wellness na całym świecie. Wykorzystuje się ją przy tak wielu profesjonalnych zabiegach, iż właściwie trudno przecenić jej wpływ na nasz organizm, szczególnie w odniesieniu do niezliczonych zabiegów SPA. Peeling ciała z zastosowaniem tej glinki znakomicie wygładza i ujędrnia skórę, a usuwając martwe komórki skóry, oczyszcza ją i czyni bardzo świeżą, odmłodzoną. Po takim zabiegu skóra staje się czysta jak nigdy dotąd i pozbawiona zwykle zauważalnych niedoskonałości.

    Kessa – rękawica do masażu

    Jest rękawicą służąca do głębokiego oczyszczania skóry z martwego naskórka. Stosowana od lat w tradycyjnych hammamach. To najlepszy sposób, aby pozbyć się szorstkiej skóry i zbędnego naskórka. Idealna terapia antycellulitowa. Uwalnia skórę od nierówności i pobudza krążenie. Po zabiegu skóra staje się gładka i miła w dotyku. W krajach arabskich nie stosuje się kosmetycznych peelingów do ciała, tylko masaż skóry rękawicą typu Kessa. Kessa wykonana jest z ziarnistej tkaniny niezbędnej do głębokiego peelingu ciała i ścierania czarnego mydła. Idealne efekty daje w połączeniu właśnie z czarnym mydłem (Savon Noir).

    Sól karnalitowa z Morza Martwego

    Lecznicza sól karnalitowa z Morza Martwego jest najwyższej jakości i w stu procentach naturalną, wysoko mineralizowaną solą. Jej głównym składnikiem jest karnalit o wzorze chemicznym KClMgCl2·6H2O. Ze względu na dużą zawartość potasu, magnezu, wapnia i innych pierwiastków, sól karnalitowa z Morza Martwego jest też zwana solą wysoko zmineralizowaną. Proces produkcji wszystkich gatunków soli z Morza Martwego jest procesem tradycyjnym, opartym w pełni o metody naturalne.

    Sól ta pozyskiwana jest w procesie odparowywania wody z Morza Martwego, poddanej silnemu działaniu promieni słonecznych. Nie dodaje się do niej żadnych związków chemicznych, substancji zapachowych, wypełniaczy ani antyzbrylaczy. Sól wykorzystywana jest do profesjonalnych peelingów i kapieli kosmetycznych oraz wspomagająco do leczenia wielu skomplikowanych schorzeń.

    Działanie:

    • odżywianie i regeneracja skóry, oczyszczanie porów, optymalizacja metabolizmu komórek skóry, usuwanie obumarłego naskórka i odżywianie skóry;
    • zastosowania terapeutyczne – walka ze stresem i przemęczeniem, walka z chorobami skóry, walka ze schorzeniami reumatoidalnymi;
    • terapie antystresowe i antydepresyjne, terapie przywracające sprawność psychofizyczną osobom przemęczonym, zabiegi odprężające;
    • grzybice, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry (inaczej egzema, pokrzywka), zaburzenia prawidłowego funkcjonowania skóry (w tym uporczywe trądziki, wypryski, łojotoki, także w walce z łojotokiem skóry głowy i łupieżem poprzez stosowanie okładów błotnych na skórę głowy).



    Małgorzata Zdziebko-Zięba
    PR Manager Organique
    Kosmetyczka, doświadczony pedagog.
    Autorka wielu tekstów na temat
    zdrowia, urody i marketingu.



    Spis treści

     

     

    Cywilizacja zdrowia podstawą świata przyszłości


    Zdrowy styl życia to dziś kierunek,
    który przyciąga coraz większą uwagę.

    Od jakiegoś już czasu pojęcia wellness oraz zdrowie, postrzega się już nie w kategorii mody – bowiem tę cechuje sezonowość i niestałość, ale solidnego megatrendu, który jeszcze przez wiele lat będzie kreował rzeczywistość społeczną i gospodarczą.

    Tak, tak, w obecnych czasach decydującą rolę odgrywać będą różne fenomeny niematerialne: zdolność kooperowania, komunikowania się, motywowania, poczucia odpowiedzialności, aż po świat wartości. Na nowoczesnym rynku pracy, zdrowie społeczne, duchowe oraz psychiczne (współpracowników) stają się coraz częściej ośrodkiem zainteresowania, bowiem ma to swój wymiar ekonomicznego prosperity oraz osobistego sukcesu. W polskich, jak i europejskich hotelach SPA & Wellness, pojawia się coraz więcej ofert z zakresu doradztwa w dziedzinie stylu życia, poradnictwa psychologicznego, dobrego snu czy też oferty form ruchu, inspirowanych holistyczną filozofią Wschodu. Te podstawowe oferty, uzupełniane są ponadto poradami w zakresie radzenia sobie w relacjach między ludźmi, z wewnętrzną agresją oraz opanowaniem stresu. Jak łatwo zauważyć, usługi te są coraz częściej podkreślane lub wypierają zapotrzebowanie na tradycyjne, dość często rozumiane pod hasłem „wellness i SPA”, zabiegi kosmetyczne na twarz i ciało.

    Coraz większa świadomość szacunku i dbałości o zdrowie, sam postęp technologiczny w medycynie i rozwój form łatwego komunikowania się, powodować będą wzrost popytu na produkty i usługi, które sprzyjają zdrowiu, dobremu samopoczuciu, a przy okazji budowaniu pozytywnych relacji z ludźmi. Odpowiedzią na rosnące znaczenie zdrowia w życiu każdego człowieka, będzie wellness. Wellness staje się sposobem na życie oraz sposobem bycia. To skrótowy opis zjawiska cywilizacyjnego, które odzwierciedla dążenie do możliwie najdłuższego momentu zachowania młodości, zdrowia oraz pogody ducha – o czym wiele osób marzy. W konsekwencji łączy się to ze świadomością własnego zdrowia, poczuciem odpowiedzialności za jego stan i – co najważniejsze – konieczności podejmowania działań, których celem jest poprawa i zachowanie sprawności fizycznej oraz dobrego nastroju. Będzie to istotny element, decydujący w przyszłości o jakości naszego życia. Dlatego już dziś, ci którzy szukają wyciszenia w hotelach SPA & Wellness, mogą właśnie tam znaleźć: spokój i relaks, różnego rodzaju masaże, zabiegi na twarz i ciało, komfort i bezpieczeństwo, bliskość z naturą, czas dla siebie i pewnego rodzaju inspiracje z poczuciem dobrze wykorzystanego wolnego czasu, metody holistyczne i wszelkiego rodzaju aktywności, rodem zaczerpnięte z tradycyjnej filozofii Wschodu. Ponadto coś dla zmysłów z bogatej oferty kulinarnej, zazwyczaj przygotowanej zgodnie z zasadami wellness i co najważniejsze, doradztwo w zakresie szeroko pojętego zdrowego trybu życia.

    Każdy zatem bardzo dobry ośrodek SPA & Wellness poprzez zbudowanie takiej atmosfery, stanie się centrum edukacji, w którym będzie uczyć swoich gości sposobów dbania o siebie, swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, tak aby cieszyli się oni optymalnym zdrowiem. Większość problemów cielesnych, wynika zazwyczaj z braku harmonii oraz zaburzonej równowagi psychicznej. Podkreśla się więc korzyści płynące ze zdobycia i utrzymania równowagi pomiędzy ciałem, duchem i umysłem. Troska tych obiektów zatem o dobre samopoczucie psychiczne i duchowe swoich gości, jest coraz częściej realizowana poprzez położenie nacisku na pewne aspekty. Są nimi przykładowo:

    • zabiegi i programy z zakresu terapii snu – bowiem dobry sen ma olbrzymi wpływ na nasz wygląd, wagę i dobre samopoczucie;
    • techniki relaksu, wypoczynek i osiągnięcie spokoju wewnętrznego, ponadto walkę ze stresem oraz niwelowaniem jego negatywnych skutków – szaleńcze tempo, bombardowanie niesamowitą ilością informacji, często też hałas, sprawiają iż ośrodki SPA & Wellness będą stanowić ucieczkę od tego wszystkiego i staną się oazą spokoju, w której odnajdziemy witalność oraz harmonię;
    • programy opierające się na zdobyczach i doświadczeniach medycyny energetycznej – terapie typu Reiki, chakra balancing, a także zabiegi z zakresu terapii magnetycznej, światłoterapia, dźwiękoterapia oraz leczenie dotykiem i akupunktura, które pozwalają na zaakcentowanie jednego z głównych celów wellness, jakim jest osiągnięcie równowagi pomiędzy ciałem, umysłem i duchem;
    • programy detoksykacyjne, których głównym celem jest pozbycie się różnorodnych toksyn z organizmu, powstające w wyniku zanieczyszczeń środowiska, niezdrowych nawyków żywieniowych, czy też nierównowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym;
    • programy dla umysłu – powszechna obawa przed chorobą Alzheimera, powoduje coraz częściej wprowadzenie do oferty ośrodków Wellness & SPA, warsztatów z zakresu ćwiczeń umysłu, będących czymś w rodzaju „umysłowego fitnessu”, których głównym celem jest „rozruszanie szarych komórek”, ale również ochrona przed zaburzeniami poznawczymi pojawiającymi się w zaawansowanym wieku;
    • warsztaty tematyczne z ekspertami, które skupiają się na konkretnych dziedzinach, np. joga wellness czy zdrowie seksualne; klienci coraz częściej wybierając się do ośrodka SPA & Wellness, skupiają się na osiąganiu swoich personalnych celów, np. rzucenie palenia, detox, osiągnięcie umysłowej i duchowej świadomości, poprawę jakości życia seksualnego itp. Obiekty im to umożliwiają, bowiem coraz częściej pojawiają się na rynku takie, które stosują podczas pobytu dość rygorystyczne reguły, a wręcz nakłaniają gości do zmian w sposobie funkcjonowania na co dzień;
    • ekologia w SPA – czyli wzgląd na politykę ekologiczną danego obiektu, nie tylko związanej z recyclingiem, ale też naturalne, organiczne kosmetyki, wykorzystanie do zabiegów surowców pochodzących z własnych ekologicznych upraw (miód, zioła, kwiaty, lokalne glinki, borowiny, ect.); rozwiązania proekologiczne w infrastrukturze obiektu (odnawialne źródła energii), rozwiązania oszczędzające wodę, architektura przyjazna środowisku – to wszystko co klienci coraz częściej doceniają w takich obiektach;
    • dietetyka, kulinaryka wellness oraz edukacja w zakresie prawidłowego odżywiania, właściwości produktów i suplementów – to już nie tylko alternatywa, ale warunek konieczny dla pełnej satysfakcjonującej gościa wellness oferty hotelu Wellness & SPA;
    • architektura oddziałująca na zmysły – ogólnie rzecz biorąc, poruszający emocjonalnie design i atmosfera, z powodu której SPA stały się sławne; nowoczesną architekturę i odnowę biologiczną łączy dziś nierozerwalna więź, a jej minimalistyczny design stwarza atmosferę, w której łatwo o medytacyjny spokój.

    Klient polskich obiektów Wellness & SPA to wciąż jeszcze w większości klient weekendowy i taki, który chętnie nagradza siebie wypoczynkiem i przyjemnościami (zabiegami) za ciężką pracę lub też klient okolicznościowy (ślubny, urodzinowy, walentynkowy czy świąteczny). Ta tendencja jednak powoli ulega zmianie, bowiem obserwuje się zapotrzebowanie na zorientowane na cel i efektywne programy aktywności, relaksu i pielęgnacji, a nie tylko wypoczynek z zabiegami. Goście obiektów coraz częściej interesują się dbałością o zdrowie i szukają naturalnych metod diagnostyki oraz profilaktyki, które będą mogli nie tylko doświadczyć, ale i się nauczyć. Obserwując rozwinięte zachodnie społeczeństwa, zapotrzebowanie na długowieczność i zdrowie w długim czasie, możemy zauważyć, że ludzie są gotowi wydawać pieniądze na usługi i produkty, które pozwalają na utrzymanie dobrego stanu zdrowia i urody.

    Zatem koncepcje Wellness i SPA połączone z kompetencjami w zakresie zdrowego stylu życia będą mogły liczyć na popyt i szanse rozwoju, ale to jeszcze nie wszystko. W najbliższej przyszłości, w specjalistycznym hotelu wellness do dyspozycji klienta zostanie zorganizowana jakościowa i wiodąca platforma usługowa, która ukierunkowana będzie na konkretny profil: activity wellness, vitality wellness, esthetique wellness, medical wellness lub clinical wellness. Przez to obiekty będą się wyróżniać na rynku, co bezwzględnie będzie podkreślało ich wyjątkowość, ale o tym już niebawem.

    Wykorzystane materiały:
    • Streszczenie z V Jubileuszowego Zyskownego Koncertu SPA, FORUM SPA, we Wrocławiu – K&P Consulting Wellness & SPA.
    • N. Sallmann, „Megatrend Wellness & SPA na rynku usług wolnego czasu i hotelarstwa w XXI wieku.” Wyd. Polska Akademia Gościnności, Kraków 2010.



    Renata Kostrakiewicz
    Dyplomowany manager SPA & Wellness.
    WSTiH Gdańsk, certyfikowany przez Polską Akademię SPA i Wellness.



    Spis treści

     

     

    Cellulit kontra ruch


    Ani ćwiczenia, ani najdoskonalsze zabiegi nie pomogą całkowicie zwalczyć cellulitu, gdy będziemy osłabiać tkankę łączną.
    A osłabiają ją stres, papierosy, kawa i złe odżywianie.

    Na cellulitis uskarża się ponad 90% kobiet. Waga ani wiek nie grają tu roli. Jednakże u tęższych kobiet cellulit rozprzestrzenia się szybciej. Walczą z nim przede wszystkim przedstawicielki płci pięknej, a to z tego powodu, że tkanka łączna kobiety jest znacznie słabsza niż u mężczyzny.

    Również brak ruchu oprócz błędów dietetycznych, złego krążenia krwi i limfy, predyspozycji genetycznych i zaburzenia równowagi hormonalnej może być jedną z przyczyn powstawania tego schorzenia. Cellulit to nieestetyczne grudki tłuszczu pod skórą. Powstaje w wyniku odkładania się w komórkach tłuszczowych nie odprowadzonych produktów końcowych przemiany materii. Jeśli podskórna tkanka łączna jest zbyt luźna i osłabiona, nie zapewnia dostatecznie sprawnego oczyszczania i rozmaite odpady metaboliczne, zamiast zostać usunięte, gromadzą się pod skórą, powodując powstanie lokalnych stanów zapalnych. Stan taki może trwać bardzo długo, ogniska zapalne bywają raz liczniejsze, innym razem ulegają otorbieniu – można więc uznać, że jest to sytuacja o charakterze przewlekłym. Dlatego bardziej prawidłowo powinno się nazywać tę dolegliwość „cellulitem” niż „cellulitisem”, gdyż w medycynie końcówka -itis zarezerwowana jest dla określenia ostrego stanu zapalnego, przebiegającego z miejscowym podwyższeniem ciepłoty ciała i obrzękiem.

    Okazuje się jednak, że cellulit cellulitowi nierówny: osoby szczupłe cierpią zwykle na jego odmianę wodną, a te z nadwagą – na tłuszczową.

    Cellulit tłuszczowy

    Umiejscawia się głównie na udach i biodrach, i związany jest z nierównomiernym rozkładaniem się tkanki tłuszczowej pod skórą. Przyczyną jego powstawania jest przede wszystkim zła dieta, polegająca na nadmiernym spożywaniu produktów mącznych, słodyczy, tłuszczów zwierzęcych i soli, która zatrzymuje wodę w organizmie, oraz oczywiście brak ruchu osłabiający krążenie krwi i limfy. Zatem więcej ruchu i właściwe dietetyczne zasady a zwłaszcza:

    • picie zielonej herbaty – działa moczopędnie, przyspiesza przemianę materii i oczyszcza organizm z toksyn;
    • używanie tylko oliwy z oliwek – zawarte w niej witaminy A i E poprawią kondycję komórek tłuszczowych;
    • rezygnacja z soli, która zatrzymuje wodę w organizmie; w zamian przyprawy i zioła np. zielona pietruszka, estragon.

    Cellulit wodny

    To zmora szczupłych osób. Jest związany przede wszystkim z zatrzymywaniem wody w organizmie i opuchlizną. Pojawia się głównie na nogach. Przyczyną jego powstawania jest niskie ciśnienie, spowodowane brakiem białka oraz wegetariański sposób odżywiania się, wywołujący braki żelaza i witamin z grupy B. Pomocne bywa spanie z uniesionymi nieco do góry nogami oraz odpowiedni ruch. Zalecenia dietetyczne:

    • dużo mineralnej wody niegazowanej; zbyt mała ilość płynu w organizmie spowoduje bowiem, że tkanka podskórna zacznie się zagęszczać i będą odkładać się w niej uboczne produkty przemiany materii;
    • produkty o działaniu moczopędnym, np. seler, natka pietruszki, ananasy, czereśnie, karczochy, szparagi, arbuzy, truskawki; pozbędziemy się w ten sposób nadmiaru sodu i toksyn;
    • produkty zawierające potas np.: pomidory, zielona sałata, soki z warzyw i owoców cytrusowych, najlepiej świeżo wyciskanych; potas pomaga pozbyć się nadmiaru wody z organizmu;
    • produkty zawierające witaminy z grupy B, np.: kiełki zbożowe, drożdże, jajka, mleko, owoce i warzywa;
    • unikanie alkoholi z gliceryną, np.: wermutów i likierów; gliceryna wiąże i zatrzymuje wodę w organizmie.

    Ruch naszym sojusznikiem

    Idealnym dla poprawienia stanu umięśnienia nóg i bioder oraz poprawy krążenia limfy i krwi byłby następujący program aktywności ruchowej: 3 razy tygodniowo wysiłek wytrzymałościowy (co najmniej 30 minut) jak jogging, taniec, jazda na rowerze lub rolkach, nordic walking i szybkie, długie spacery oraz pływanie lub szybki marsz w wodzie czy skakanka (dla osób bez przeciwwskazań np. duża nadwaga, problemy z kręgosłupem).

    A do tego oczywiście oprócz diety i specjalistycznych zabiegów kosmetycznych, ćwiczenia wybranych partii ciała w zależności od miejsca największego odkładania się cellulitu.

    Top ćwiczenia

    Wybrałam najefektywniejsze (wg badań elektromiograficznych), ćwiczenia wzmacniające bez przyborów i działające na ulubione do „zasiedlania” przez cellulit partie naszego ciała. Poniżej osobiście prezentuję część z nich. Są tak uniwersalne, że można je wykonywać wszędzie (na przykład – jak ja – na urlopie) i w każdym wieku, a obciążenie stanowi nasze własne ciało. Stosowane codziennie z dodatkiem wybranych zabiegów kosmetycznych i masaży, przyniosą oczekiwane efekty.

    Mięsień dwugłowy ramienia

    Koncentryczne, powolne ruchy przedramienia, na którym spoczywa przeciwstawna kończyna dolna (nie wykonujemy żadnych ruchów nogą) w małej amplitudzie ruchu i przy ustabilizowanym łokciu. Dłoń i przedramię odwrócone dłonią ku górze, kręgosłup wyprostowany. Po 50 sek. zmieniamy ręce. Można odliczać do 50.

    Mięśnie grzbietu, pośladki i brzuch

    Opierając się na równolegle i na szerokość ustawionych ramion, przy przedramionach i stopach (ustawionych w pozycji zgięcia grzbietowego), utrzymujemy kręgosłup w linii prostej z wciągniętymi mięśniami brzucha i napiętymi pośladkami. Prezentuję wersję dla zaawansowanych, z dodatkowym lekkim i bardzo powolnym (do wysokości pośladków) uniesieniem raz prawej raz lewej kończyny. Zaczynamy od 10 uniesień zwiększając powoli ich liczbę.

    Brzuch

    W leżeniu tyłem, kończyny dolne w górze ugięte pod katem 90° w stawach kolanowych lub oparte o podłoże (trzymamy nieruchomo), wykonujemy 3 serie po 30 razy minimalne ruchy tułowiem uniesionym nad poziom. Głowa spoczywa na splecionych i wyprostowanych w stawach łokciowych ramionach. Ruch jest powolny, nie szarpany i zapoczątkowywany mięśniami brzucha nie inaczej.

    Mięśnie przednie uda i pośladki

    W wypadzie nogi ustawione jak narysowane na zdjęciu linie, czyli prawie pod kątem prostym podudzie do uda, nie pochylając się schodzimy w dół, utrzymując napięte pośladki i wciągnięty brzuch. Pogłębiamy zejścia w dół 50 razy i zmieniamy nogę. Powtarzamy serię 3-krotnie.

    Życzę wytrwałości i konsekwencji, a efekty będą tego warte.



    dr Jolanta Ignaszewska-Kühbauch
    Ekspert w zakresie zdrowego ruchu.
    Instruktor i szkoleniowiec fitness, wellness.



    Spis treści