SPIS TREŚCI (4/2006)

aktualności
   Udany rok 200610
ekonomia
   Leasing – stać cię na nowoczesność12
technika
   Nowa linia lamp do opalania14
   Tajemnicza nowość31
   Przepis na opaleniznę32
kosmetyki solaryjne
   Nowość w ofercie Tannymax16
premiera
   Więcej niż możesz się spodziewać18
   Nowatorski program kompleksowej pielęgnacji skóry twarzy22
   Męski punkt widzenia…26
zdrowie
   Szkodliwy nadmiar28
marketing
   Przede wszystkim profesjonalizm34
aranżacje
   Modna łazienka cz. II42
targi
   Piękna strona biznesu46
wywiad
   Tam, gdzie przeplatają się branże48
sonda
   Utylizacja w salonie solaryjnym…52
prezentacje
   Noworoczne promocje58
   Zmień marzenia w rzeczywistość60
   Dziesiąty punkt na dziesięciolecie Saturna62
   Słoneczna alternatywa64
   Sposób na lepszy nastrój65
   Jubileusz Ultra-Solar66
   Nowatorska technika68
zdrowie
   Jak uniknąć świątecznego obżarstwa?72
   Napoje pobudzające – fakty i mity140
uroda
   Sposób na piękną skórę!74
kosmetyki solaryjne
   Tajemniczy świat Orientu76
   Z myślą o Tobie78
   Na zawsze z Tobą80
   Kosmetyki z bronzerami – nowe odkrycia86
   Sposób na trwalszy brąz88
   Magiczne efekty90
   Opalanie w rytmie Mambo91
   Nowe trendy zza oceanu92
   Brown – nowa linia kosmetyków Tannymax94
   Niezapomniane doznania96
porady
   Solarium – składowe sukcesu98
relacje
   Spotkanie integracyjne w Krakowie100
   Wyzwanie dla teraźniejszości i przyszłości102
   Profi w Warszawie106
kosmetyka
   Zmysłowa pielęgnacja108
   Nie ma cudów – jest tylko czysta natura112
   Kaszmirowy sekret114
   Gładka bez bólu116
   Nowe idee w walce z cellulitem118
targi
   Już dziś zgłoś swój udział120
wydarzenie
   Rytmy disco i meksykańska fiesta122
nowości
   Doskonała, opalająca przestrzeń56
   Urządzenia, lampy, kosmetyki125
wellness
   Podróż do źródeł piękna132
   Perfekcja kształtu134
   Raj dla ciała i zmysłów – Hotel spa Faltom136
ankieta
   Branża okiem naszych czytelników142

 

W numerze 4/2006 polecamy Państwa uwadze następujące artykuły:

  • Więcej niż możesz się spodziewać (str. 18)
  • Nowatorski program kompleksowej pielęgnacji skóry twarzy (str. 22)
  • Przede wszystkim profesjonalizm (str. 34)
  • Tam, gdzie przeplatają się branże (str. 48)
  • Utylizacja w salonie solaryjnym... (str. 52)
  • Na zawsze z Tobą (str. 80)
  • Raj dla ciała i zmysłów (str. 136)
  • Branża okiem naszych czytelników (str. 142)

  •  

     

    Więcej niż możesz się spodziewać


    Tegoroczny rok w kalendarzu branży solaryjnej zapisał się jako ogromny sukces firmy Hapro. Nowe linie urządzeń, nowoczesny design, szeroka gama oferowanych modeli i wspaniały pakiet najnowocześniejszych i poszukiwanych dodatków, to wszystko musiało przynieść spodziewany efekt w postaci ogromnej w skali światowej liczby zamówień.

    To, co jednak najbardziej cieszy w postawie firmy Hapro, to konsekwencja w realizowaniu postawionych celów. Oto bowiem, dosłownie kilkanaście miesięcy po wielkiej fecie w Kolonii podczas targów SOLARIA 2005, jesteśmy świadkami kolejnego milowego kroku, jakim z całą pewnością jest wprowadzenie na rynek nowego modelu solarium – Luxury X10.

    Teraz wszyscy zgodnie mogą powiedzieć: „Witamy Hapro na samym szczycie urządzeń solaryjnych”, bowiem ten model doskonale wpisuje się w segment najnowocześniejszych, dużych urządzeń. Luxura X10 już dziś staje się okrętem flagowym Hapro, dzięki któremu w ofercie tego producenta można znaleźć rozwiązania skierowane do każdego segmentu rynku. Bardzo często branża solaryjna szuka i znajduje analogie na rynku motoryzacyjnym, operując nazewnictwem zaczerpniętym z automobilowego świata. Możemy więc śmiało powiedzieć: Luxura X10 to topowa S-class. Tutaj nie ma miejsca na pośrednie rozwiązania, a jakość demonstrowana przez Luxurę X10, wybiega daleko poza ogólnie przyjętą jakość sprzętu solaryjnego. Pierwsze zetknięcie z tym solarium utwierdza w przekonaniu, że nowa Luxura X10 oferuje więcej niż można było się spodziewać. Nowoczesna, zaskakująca bryła, szeroka gama wyposażenia, wiele innowacyjnych rozwiązań, to wszystko musi budzić podziw. Konstruktorom z Hapro w perfekcyjny sposób udało się skomponować linię świateł dekoracyjnych w taki sposób, że X10 tworzy wokół siebie świetlistą poświatę, a od samego urządzenia bije blask nowoczesności i jakości. Wszystko to dzięki „interlight”, magicznemu oświetleniu. Osoby stojące przed solarium zachwyca magiczna gra świateł pokrywy oraz części dolnej urządzenia, a fantastyczny efekt świetlny wypełnia wnętrze całego salonu.

    Patrząc na to urządzenie zastanawiamy się, czy nie powinno ono stać na wystawie prestiżowych targów z nowoczesnym, czy jak kto woli, kosmicznym wyposażeniem. Nie martwmy się jednak tym – Luxura X10 została zaprojektowana do Waszego użytku i Waszego salonu. Wracając jednak do czysto wizualnych doznań warto zauważyć, że w nowej Luxurze nawet głośniki zachwycają kolorami, błyszczą swoim atrakcyjnym, dekoracyjnym światłem LED – które operuje w przestrzeni. Niewielu doświadczyło tego uczucia do tej pory: pełen relaks, a wszechogarniająca nas jasność może nasuwać skojarzenia z kultem słońca. Już od pierwszego spojrzenia staje się oczywiste, że wszystkie znane standardy zostają daleko w tyle. Jeżeli natomiast chodzi o czysto techniczny aspekt, to w Luxurze X10 znajdziemy lampy dwumetrowe. Zaskoczenie? Zapewne tak, ale w Hapro lampy o tej długości są uważane za standardowe wyposażenie wysokiej klasy sprzętu. Można wybrać 46 lub 52 lampy („intensive” bądź „high intensive”), zależy to od preferencji. Niezależnie od wyboru, rezultat będzie wyjątkowo dobry.

    Teraz to, co doskonale wpisuje się w każdy produkt najwyższej jakości, a więc zaczynamy od rzeczy, które możemy dowolnie włączać bądź wyłączać: bryza, aby opalanie było przyjemniejsze i aroma, która dostarcza inspirujący zapach z wnętrza urządzenia. System głośników (sound around system) przekazuje muzykę w taki sposób, że można odnieść wrażenie wsłuchiwania się w tony płynące z najdroższych zestawów audio. Wszystko to dzięki odpowiednio skonstruowanym i doskonale wbudowanym wentylatorom, których praca jest na tyle wygłuszona, że praktycznie nie słychać głośnych dźwięków.

    Luxura X10 to na pewno sprzęt luksusowy

    Także z ekonomicznego punktu widzenia X10 to urządzenie wyjątkowe: każdy właściciel studia solaryjnego powinien wybrać luksusową wersję X10 bez ponoszenia wysokich kosztów. W każdej chwili możemy wybrać jeden lub kilka komfortowych dodatków takich jak podłączenie do MP3, automatyczny Smart Voice i funkcja kontroli (pomiaru) klimatu znajdująca się w środku urządzenia. Nie można nie wspomnieć o systemie SLi – opalanie twarzy, który jest włączony w wersję SLiPlus i zapewnia pierwszej klasy opaleniznę dzięki wysoko rozwiniętej kombinacji światła opalania. Sama powierzchnia płyty akrylowej została przygotowana w perfekcyjny sposób: komfortowe, wysokie podbicie i ergonomiczny kształt tworzy tzw. ContourPlus. Obsługa tego solarium to prawdziwa przyjemność. Wszystkie elementy są łatwe do zdemontowania, nie ma więc problemów z czyszczeniem, czy też przeprowadzeniem rutynowej konserwacji.

    Standardy powinny być zmienione

    Luxura X10 to połączenie nowoczesnej myśli technicznej i wysokich standardów w jedną całość i to całość, która została tak skalkulowana, że nie stanowi ogromnego obciążenia dla właściciela studia, a przecież często tak do tej pory wyglądały kwestie związane z zakupem urządzeń z najwyższej półki. Obecnie każdy właściciel studia, który pragnie sprostać wymaganiom przyszłości i oczekiwaniom swoich klientów, powinien zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenie i zaoferować kawałek nowoczesności, część tego co już jutro wyznaczy nowe standardy branży solaryjnej. Nadchodzi nowa era w branży solaryjnej, pojawiła się więc gwiazda – Luxura X10.

    Spis treści

     

     

    Nowatorski program kompleksowej pielęgnacji skóry twarzy


    Twarz to obok dłoni jedyna część ciała, która jest praktycznie cały czas odsłonięta. To swoista wizytówka urody, samopoczucia, oczko w głowie każdej kobiety dbającej o swój wizerunek.

    Jednak to właśnie twarz jest najbardziej narażona na działanie wszelkich negatywnych czynników – z zanieczyszczonym miejskim środowiskiem na czele. To na niej najwyraźniej odbijają się skutki stresu, ekspresowego, niezdrowego tempa życia. Dlatego właśnie o twarz powinniśmy dbać szczególnie. Jako właściciele salonów solaryjnych, zyskamy wiarygodność i zaufanie klientów jeśli nauczymy ich jak w prosty sposób zachować młodość skóry twarzy, jej dobrą kondycję i atrakcyjny wygląd.

    Opalanie i pielęgnacja

    Na samym początku zadajmy sobie pytanie – jak wiele klientek podczas opalania obawia się niekorzystnego wpływu promieniu UV na skórę, a w szczególności na twarz? Jak często klientka, w trosce o własną cerę, korzysta z opcji wyłączenia opalaczy twarzy? Ile klientek przychodziłoby częściej i opalało się więcej, gdyby nie troska o wysuszoną skórę twarzy? W tym miejscu przypomnijmy sobie, na jakie problemy najczęściej narzekają klientki solariów. Skarżą się, że skóra ich twarzy wygląda na zmęczoną, jest szorstka, sucha, poszarzała, a przy tym bledsza niż reszta ciała. Obawiają się stosować samoopalacze ze względu na ryzyko nierównomiernej opalenizny i smug, a dodatkowo nieprzyjemny zapach. A gdyby tak pomóc klientce w jej problemie? Rodzi się pytanie – w jaki sposób? Odpowiedź brzmi: Proponując odpowiedni zestaw kosmetyków na poszczególne problemy zgłaszane przez klientkę. W tym artykule powiemy Państwu jak sprawić, by nasi klienci nie musieli rezygnować z pięknie opalonej twarzy i w 100% wykorzystywali wykupioną przez siebie sesje opalania, a co się z tym wiąże – byli w 100% usatysfakcjonowani naszą usługą i z czystym sumieniem polecali ją swoim znajomym.

    Jeśli skóra jest zmęczona

    Zmęczona, szorstka skóra. Ten stan to przede wszystkim efekt wpływu środowiska w którym żyjemy, skutek codziennych stresów, zmartwień, które zawsze odciskają swoje piętno na twarzy. Powodem może być również zbyt małe nawilżenie i dotlenienie naszej skóry oraz zwiększona ekspozycja na promienie UV. Jak możemy temu zapobiec? Niezastąpiony w takim działaniu jest delikatny enzymatyczny peeling, który pomoże pozbyć się obumarłej, zbędnej już części naskórka. Pozbawiona tej warstwy skóra lepiej oddycha, jest lepiej ukrwiona, a przez to bardziej dotleniona i odżywiona. Warstwa ta jest również swoistym filtrem podczas opalania, który redukuje jego efekty w pozyskaniu szybkiej i naturalnej opalenizny. Regularne stosowanie delikatnego enzymatycznego peelingu, to jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych, przedłużających młody i wypoczęty wygląd naszej skóry.

    Jeśli skóra jest opalona, ale brak jej świeżości

    Co poradzić klientowi, który przychodzi z takim problemem? Oczywiście pierwszą myślą jest propozycja przeznaczonego specjalnie do twarzy aktywatora opalania, który nie dość, że przyspiesza pożądany efekt, to dodatkowo nawilża, chroni oraz intensywnie pielęgnuje. Warto w tym miejscu przypomnieć, że to właśnie skóra twarzy najwolniej się opala, ale niestety najszybciej się starzeje. Nierzadko klientki skarżą się, że opalenizna z twarzy schodzi najszybciej. Jest to najzupełniej normalne. Do jej mycia i pielęgnacji stosowane są często różnego rodzaju żele, pianki, toniki, kremy pielęgnacyjne zawierające alkohol, kwasy owocowe, bądź substancje wybielające, które nie są do końca przeznaczone do pielęgnacji opalonej skóry. Jednocześnie strach przed fotostarzeniem powoduje, że niektóre klientki nie opalają twarzy w ogóle, lub robią to co którąś sesję. Okazuje się, że rozwiązanie problemu jest nadzwyczaj łatwe. Otóż każdej z tych klientek możemy zaproponować nowy rodzaj kosmetyku – krem opalający wyrównujący koloryt skóry. Preparat ten znakomicie powoduje efekt naturalnej opalenizny, wyrównuje koloryt skóry, delikatnie ożywia i wzmacnia posiadaną już opaleniznę, czyli naprawdę rozwiązuje wszystkie przedstawione wyżej problemy. Przeznaczony jest on do stosowania domowego i stanowi świetne uzupełnienie sesji opalania.

    Jeśli skóra jest sucha

    Na przesuszonej skórze twarzy, znacznie łatwiej dostrzec pierwsze zmarszczki i niedoskonałości. Pomocą dla takiej skóry jest silna regeneracja, głębokie i intensywne nawilżenie, zabezpieczenie komórek przed utratą wody, wygładzenie drobnych zmarszczek, redukcja zaczerwienień i podrażnień oraz neutralizacja szkodliwego działania wolnych rodników. Mogłoby się wydawać, że do rozwiązania tego problemu konieczne jest używanie niezliczonej ilości przeróżnych kremów…Otóż nie! Wystarczy raz w tygodniu zastosować specjalną maskę na noc – działającą jak zastrzyk młodości, dzięki któremu zyskamy gładką, nawilżoną, zdrową i pełną blasku skórę.

    Co z tym zrobić?

    Doskonale – powie ktoś – tylko że solarium to nie gabinet kosmetyczny, ani poradnia kosmetyczna. Co oprócz ogólnikowych porad możemy zaoferować naszym klientkom? To właśnie jest w tym wszystkim najwspanialsze – możemy zaoferować konkretny kompleksowy program. Nie musimy na własną rękę dobierać dla naszych klientek odpowiednich kosmetyków – peelingujących, poprawiających koloryt skóry i regenerujących, które to wzajemnie uzupełniałyby się i dawały najlepsze efekty. Właśnie z myślą o właścicielach solariów pragnących zapewnić klientkom maksymalnie profesjonalną opiekę powstał tygodniowy program domowej pielęgnacji Soleo Beauty Face Sunny Way.

    Przyjazna forma

    Producent i pomysłodawca programu – firma Aroma Trend – zadbał o to, by jego forma była maksymalnie przyjazna – zarówno dla samego użytkownika jak i dla właściciela salonu. Opakowanie zawiera krótkie opisy z charakterystyką poszczególnych preparatów. Wewnątrz znajdziemy instruktaż dotyczący stosowania programu, ulotkę informacyjną oraz oczywiście preparaty - w łatwych do użycia jednorazowych saszetkach z optymalną ilością produktu. Jest tam również specjalny prezent dla klienta w postaci złotej kosmetyczki.

    Przyjrzyjmy się zatem szczegółom programu Soleo Face Beauty Program Sunny Way

    Sunny Way to 7-dniowy program kompleksowej pielęgnacji upiększającej przeznaczonej dla każdego typu skóry. Program podzielony jest na trzy etapy i oparty jest na działaniu trzech profesjonalnych preparatów, których działanie wzajemnie się uzupełnia. Etap pierwszy obejmuje skuteczne oczyszczanie i wygładzanie skóry, etap drugi – stopniowe budowanie opalenizny, etap trzeci – intensywną kurację zapobiegającą starzeniu się skóry.

    Etap 1. Soft Enzymatic Peeling with keratoline. Delikatny peeling enzymatyczny z keratoliną.

    Preparat dostosowany do potrzeb opalanej skóry twarzy, szyi i dekoltu. Skutecznie usuwa obumarłe komórki naskórka nie naruszając warstwy lipidowej. Nie powoduje podrażnień i wygładza skórę. Przyspiesza tempo odnowy komórkowej i wygładza drobne zmarszczki. Efekt: Skutecznie oczyszczona, gładka, zdrowa, pełna blasku skóra.

    Etap 2. Sunless Golden Tinted Cream. Krem opalający wyrównujący koloryt skóry.

    Krem opalający wyrównujący koloryt skóry przeznaczony do twarzy, szyi i dekoltu. Polecany dla każdego typu skóry. Zapewnia uzyskanie efektu naturalnej brązowej równomiernej i trwałej opalenizny bez smug. Intensywnie i skutecznie nawilża, dzięki czemu skóra staje się gładka i elastyczna. Preparat nie pozostawia nieprzyjemnego zapachu, charakterystycznego dla preparatów samoopalających. Nie drażni również okolic oczu. Efekt: Naturalna, równa opalenizna bez smug, atrakcyjnie wyglądająca skóra.

    Etap 3. Night Mask Intensive Anti-Aging Treatment. Maska na noc. Intensywna kuracja zapobiegająca starzeniu się skóry.

    Maska specjalnie dostosowana do potrzeb opalanej skóry. Wygładza drobne zmarszczki. Zwiększa zdolność skóry do samoregeneracji poprzez pobudzenie produkcji kolagenu i elastyny. Redukuje zaczerwienienia i podrażnienia. Zabezpiecza skórę przed utratą wody. Neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników. Dodaje skórze świeżości i blasku. Efekt: Silnie zregenerowana, intensywnie nawilżona, doskonale piękna skóra.

    Przebieg kuracji

    Jak już wspomnieliśmy – program rozłożony został na siedem dni w celu optymalizacji osiągniętych efektów. Pierwszego dnia nakładamy peeling enzymatyczny na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Po upływie około 15 minut masujemy twarz okrężnymi ruchami aż poczujemy pod palcami „wałeczki” – to efekt działania enzymu keratoliny. Dokładnie zmywamy preparat letnią wodą. Następnie nakładamy równomiernie krem opalający na twarz, szyję i dekolt, delikatnie masując. Po użyciu należy dokładnie wymyć dłonie. Pierwszy efekty widoczne są mniej więcej po 4-6 godzinach. Trzeciego i piątego dnia ponownie nakładamy krem opalający. Siódmego dnia wieczorem na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu nakładamy maskę nocną. Dla uzyskania najlepszego efektu pozostawiamy na noc. Program jest polecany jako uzupełnienie sesji opalania. Formuły poszczególnych preparatów zostały dostosowane specjalnie do potrzeb opalanej skóry.

    Dodatkowe korzyści

    Nowa propozycja Soleo otwiera przed właścicielami salonów solaryjnych zupełnie nowe możliwości w zakresie profesjonalnego podejścia do klienta i jego potrzeb. Przy obecnym poziomie konkurencji gwarancją sukcesu salonu solaryjnego jest wyprzedzanie oczekiwań klientów. Tak nowatorski program kompleksowej pielęgnacji twarzy to właśnie to, co stawia nas o krok przed tymi oczekiwaniami… i przed konkurencją. Niewątpliwą zaletą Soleo Beauty Face jest prostota i łatwość zastosowania. Dzięki temu, bez większego wysiłku możemy zaoferować klientom produkt, na który do tej pory monopol miały salony kosmetyczne.

    Program Soleo to wspaniałe źródło dodatkowych korzyści.

    Zyskują klienci, przed którymi otwierają się zupełnie nowe możliwości w dziedzinie dbałości o urodę. Natomiast dla właścicieli salonów to nie tylko potencjalne źródło dodatkowych obrotów. To również – a może przede wszystkim – doskonałe narzędzie promocji salonu, pozwalające na pozyskanie nowych oraz powiększenie grona stałych klientów.

    Spis treści

     

     

    Przede wszystkim profesjonalizm


    Wyobraźmy sobie sytuację: grupa klientów siedzi w poczekalni, kosmetyczka wychodzi na korytarz i zwraca się do nich: „Wszyscy moi stali klienci w pierwszej kolejności, a reszta osób potem…” Podczas jednej z wizyt w salonie kosmetycznym klientka zwraca się do swojej kosmetyczki z prośbą o informacje na temat kosmetyku, który został jej zalecony. Kosmetyczka wyjmuje folder i zaczyna czytać to, co w nim napisano na temat specyfiku…

    Powyższe sytuacje mogły zdarzyć się każdemu z nas. W każdej z nich kosmetyczka popełniła jakiś błąd, który może mieć konsekwencje w postaci negatywnej oceny jej pracy przez klientów i spowodować ich niezadowolenie. Błędy tego typu mają swoje podłoże w nieodpowiedniej wiedzy psychologicznej kosmetyczki. Ale mogą być też efektem braku określonych predyspozycji osobowościowych do relacji z klientami. Obok bowiem takich zawodowych umiejętności jak specjalistyczna wiedza, znajomość języków, na sukces pracy kosmetyczki składać się będzie także znajomość określonych mechanizmów psychologicznych kierujących życiem społecznym.

    Porozumiewanie się między ludźmi jest podstawowym procesem, w trakcie którego człowiek dowiaduje się co myśli i czuje druga osoba. Umiejętność sprawnej i skutecznej komunikacji decyduje o jakości życia społecznego jednostki, ma też ogromne znaczenie dla osiągnięcia sukcesów na płaszczyźnie życia zawodowego. Z komunikacją interpersonalną mamy do czynienia, gdy ktoś wysyła jakiś przekaz ze świadomym zamiarem wywołania odpowiedzi. Najważniejsza w komunikacji jest skuteczność, czyli dokładne zrozumienie przez odbiorcę intencji, myśli i emocji przekazywanych przez nadawcę. W psychologii obrazowo określa się, że ważne jest to: kto mówi (nadawca), w jaki sposób mówi (kanał przekazu) oraz jakie cechy posiada ten (ci), do kogo dana informacja jest kierowana. Innymi słowy, dla jakości komunikacji kosmetyczki znaczenie będzie miało to:

  • jak będzie ona oceniana przez klientów;
  • w jaki sposób będzie im przekazywała wszelkie informacje;
  • na ile będzie potrafiła treści i formę przekazu dopasować do potrzeb, oczekiwań czy możliwości intelektualnych swoich odbiorców.

    Pamiętać jednak należy, że praca kosmetyczki to nie tylko wysyłanie informacji do klientów, ale także ich odbieranie. Kosmetyczka, by być maksymalnie profesjonalną, musi wiedzieć, jakie cechy charakteryzują zarówno dobrego nadawcę, jak i dobrego odbiorcę.

    Jaka powinna być kosmetyczka?

    Zachowanie kosmetyczki musi być podporządkowane przede wszystkim jednemu celowi: wywołać w kliencie pozytywne emocje wobec własnej osoby. Kosmetyczka powinna być lubiana, doceniana bądź nawet podziwiana, bowiem klienci są skłonni wierzyć i słuchać tych, do których żywią sympatię. Relacje oparte na zasadach służbowej zależności czy emocjach negatywnych jak strach czy lęk, są w sytuacji wizyty w salonie kosmetycznym niewskazane. Dla zdecydowanej większości klientów ma to być miłe, relaksujące, a co najważniejsze – bezstresowe doznanie. Kosmetyczka powinna zwracać uwagę na klienta i okazywać zainteresowanie jego osobą poprzez:

  • kontakt wzrokowy;
  • unikanie czynności rozpraszających (nie baw się instynktownie jakimś przedmiotem podczas wizyty klienta w salonie kosmetycznym);
  • zadawaj pytania;
  • przedstawiaj od czasu do czasu własnymi słowami to, co zostało powiedziane;
  • wykorzystuj swoje umiejętności słuchania;
  • porządkuj w myśli to, co usłyszałeś podczas rozmowy;
  • zastanów się, jaki cel pragnie osiągnąć klient;
  • określ uczucia klienta, staraj się widzieć świat jego oczami;
  • powtórz wypowiedź klienta własnymi słowami – czyli zastosuj parafrazę.

    Parafraza wydaje się bardzo prostą techniką, lecz wymaga dużych umiejętności komunikacyjnych. Pamiętajcie, że nie chodzi w niej o to, aby kosmetyczka powtarzała słowa, lecz odzwierciedlała intencję klienta. Warunkiem parafrazy jest koncentracja na kliencie, tylko wówczas możemy go sparafrazować. Najważniejsze korzyści wynikające z parafrazy to poczucie klienta, że jest ważny i słuchany oraz pewność, że wiemy, na czym zależy klientowi. Parafraza wymaga odpowiedniego dawkowania, trzeba umiejętnie ją stosować, w przeciwnym razie może mieć „skutki uboczne”. Parafraza, a jej rozpoczęcie:

  • z tego co mówisz rozumiem, że…
  • o ile Cię dobrze zrozumiałam, to…
  • rozumiem, że…
  • zrozumiałam, że chcesz mi przez to powiedzieć…
  • chcesz mi powiedzieć, jak rozumiem…
  • wynika z tego jak rozumiem, że…

    Etapy formułowania parafrazy:

  • Upewnienie się, że dobrze zrozumieliśmy naszego rozmówcę.
  • Odtworzenie komunikatu naszego rozmówcy własnymi słowami (nie powtarzanie dosłownie).
  • Uzyskanie potwierdzenia, że dokładnie zrozumieliśmy to, co zostało powiedziane.

    Dzięki użyciu parafrazy:

  • porządkujemy rozumienie odbiorcy;
  • porządkujemy myślenie nadawcy;
  • skupiamy uwagę rozmówcy na temacie rozmowy;
  • spowalniamy rozmowę, wyciszając emocje i dając czas na myślenie;
  • wyrażamy szacunek dla rozmówcy;
  • pozwalamy przyjąć wspólne kryteria.

    Kompetencje kosmetyczki

    Bardzo liczne eksperymenty psychologiczne potwierdzają, że im bardziej nadawca, w tym wypadku kosmetyczka, jest kompetentna, tym bardziej klienci są pod jej wpływem i tym bardziej skłonni są uznać ją za wiarygodną. Kosmetyczka powinna więc posiadać perfekcyjną wiedzę na temat leczenia danego schorzenia, a także umiejętności rozwiązywania standardowych i niestandardowych problemów występujących w trakcie trwania wizyty w salonie kosmetycznym. Powinna być postrzegana przez klientów jako ekspert, wybitny fachowiec. Bardzo ważnym momentem prezentacji siebie i swoich kompetencji jest pierwsze spotkanie z klientem. Już wtedy dokonuje on oceny kosmetyczki z tego punktu widzenia. Ta cecha spełnia dwie zasadnicze funkcje. Pierwszą jest poczucie bezpieczeństwa, jakie odczuwa klient. Pamiętać bowiem należy, że wizyta u kosmetyczki szczególnie ta pierwsza, w jakiejś mierze zaburza to poczucie. Klient znajduje się nagle w nowej sytuacji, często nie zna kosmetyczki, ma namiar na gabinet z ogłoszenia czy z reklamy. To oczywiście rodzi niepewność i lęk. Kosmetyczka dzięki swej wiedzy i umiejętnemu jej przekazaniu, staje się z jednej strony opiekunem, a z drugiej fachowcem. Drugą funkcją kompetencji jest wiarygodność. Ktoś, kto wiele wie, jest godny wiary, że to co mówi, robi i co sugeruje innym, jest prawdziwe i godne uwagi. Kosmetyczka chcąc być kompetentna powinna pamiętać o stosowaniu następujących technik komunikacyjnych ze swoimi klientami. Oto one:

    Pytania otwarte:

  • Co? Gdzie? Jak? Kiedy? Dlaczego?
  • Kiedy chciałby Pan się umówić na wizytę?
  • Co skłoniło Panią…?
  • Jakie elementy są najważniejsze…?
  • Dlaczego zależy Pani na…?

    Pytania zamknięte:

  • Czy?
  • Czy zdecydował się Pan na jakieś konkretne rozwiązanie?
  • (Czy) Chciałaby Pani się jeszcze zastanowić?

    Pytania sprawdzające:

  • Ma Pani na myśli…?
  • Jeżeli dobrze zrozumiałam…?
  • Czy mam rozumieć, że…?

    Pytania zawierające wybór:

  • Czy chciałby Pan wykonać to teraz, czy w przyszłym tygodniu?
  • Czy bardziej dogodnym terminem spotkania będzie dla Pana wtorek czy środa?
  • Czy chce Pani jeszcze o coś zapytać, zanim Pani wyjdzie z gabinetu?
  • Może zechce Pan napić się herbaty, kiedy będzie Pan czekał na swoją kolejkę?

    Kosmetyczka jako autorytet

    Na bazie kompetencji kosmetyczka może budować inną ważną cechę zwiększającą jej komunikacyjną efektywność, jaką jest autorytet. Jest to cecha, która w równym stopniu uzależniona jest od posiadanej wiedzy, jak i określonych cech osobowościowych człowieka. Często dzieje się tak, że jeśli oceniamy kogoś jako osobę o wysokich kwalifikacjach zawodowych (mądrą), jesteśmy skłonni przypisywać jej także inne pozytywne cechy charakteru. Uznajemy ją np. za osobę odpowiedzialną, rzetelną, sumienną, a często także miłą i sympatyczną. Wynika to głównie z faktu, że większość ludzi ma tendencję do czynienia pewnych uogólnień. Zatem, gdy kogoś lubimy sądzimy także, że jest on dość inteligentny. Kontakt z osobami o wysokich kompetencjach i jednocześnie rzetelnych cechach charakteru jest kontaktem przynoszącym pozytywne emocje. Budowanie autorytetu u kosmetyczki może polegać m.in. na prezentowaniu perfekcyjnej wiedzy, umiejętności podejmowania szybkich i trafnych decyzji (szczególnie w sytuacjach trudnych), umiejętności rozwiązywania konfliktów czy właściwym odczytywaniu potrzeb i oczekiwań klientów. Kosmetyczka buduje swój autorytet przez cały czas trwania wizyty i może go zniszczyć nawet na zakończenie – dlatego powinna być stale skoncentrowana na tym co robi. Ważne jest by pamiętać, że autorytetu w odniesieniu do własnej osoby nie tworzymy tylko na jedną wizytę i nie tylko w odniesieniu do klientów. Ci bowiem wymieniają się swoimi spostrzeżeniami także z innymi. To, jak będziemy oceniani przez klientów, będzie miało wpływ na postrzeganie naszej osoby przez tych, którym informacja zostanie przekazana.

    Kosmetyczka chcąc być autorytetem dla klientów musi pamiętać o budowaniu więzi osobistych ze swoimi klientami. Można to osiągnąć poprzez:

  • aktywne słuchanie;
  • osobiste ciepło;
  • akceptację drugiej strony;
  • pokonywanie barier fizycznych, psychicznych i semantycznych;
  • uwzględnianie uczuć klientów;
  • pozwolenie klientom na wyrażanie swoich myśli;
  • elastyczność;
  • cierpliwość;
  • słuchanie;
  • zapamiętywanie nazwisk klientów, imion, stanowisk;
  • wnikliwe obserwowanie;
  • obiecywanie tylko tego, co można dotrzymać;
  • uśmiechanie się.

    Częstotliwość kontaktu kosmetyczki z klientami

    Efekt częstotliwości kontaktów to zjawisko polegające na tym, że „im częściej widzimy i kontaktujemy się z klientem, tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie on naszym przyjacielem”. Dlatego w praktyce kosmetycznej powinno się to wykorzystywać. Kosmetyczka powinna poświęcać czas na rozmowę z każdym klientem – bez wyjątków. Dobrze jest to zrobić w początkowej fazie wizyty w gabinecie, wykorzystując naturalne sytuacje, np. zapytać o samopoczucie, porozmawiać na temat pogody itp. Dzięki takim rozmowom poznajemy klientów, ich zainteresowania, poglądy i oczekiwania. To z kolei ułatwi dalszy kontakt i sprzyjać będzie budowaniu pozytywnych relacji między klientem a kosmetyczką. Poprzez rozmowę poznajemy także stany emocjonalne, wiemy więc, czy mamy do czynienia z klientem samotnym, nieśmiałym, agresywnym czy dominującym. Kosmetyczka jest kimś znaczącym w oczach klientów, a więc taki indywidualny kontakt może być dla poszczególnych osób pewnym wyróżnieniem, nobilitacją. Indywidualna rozmowa niesie także inną ważną informację – kosmetyczka interesuje się moimi problemami, jestem dla niej kimś ważnym, chce odpowiedzieć na moje oczekiwania. Dlaczego częsty kontakt z klientem jest ważny? Otóż kosmetyczka powinna unikać stereotypowego myślenia na temat klientów. Wszelkie uprzedzenia i oceny innych ludzi mogą być efektem pierwszego wrażenia, gdy oceniamy kogoś jedynie na podstawie tego jak wygląda i jak się zachowuje. Kiedy więc kosmetyczka pierwszy raz przyjmuje w swoim gabinecie klienta, często nieświadomie zaczyna go oceniać. Zgodnie z zasadą uogólnienia, klientów, którzy wydają jej się np. atrakcyjni fizycznie, jest skłonna uznać także za sympatyczniejszych, życzliwszych. I odwrotnie, klientom, którzy są, jej zdaniem, mało atrakcyjni lub zachowują się w sposób dla niej trudny do zaakceptowania, przypisuje negatywne cechy charakteru. Pamiętajmy jednak, że również kosmetyczka jest oceniana, że swoim wyglądem zewnętrznym i zachowaniem wywołuje określone reakcje i podlega ocenie. Także wobec niej rodzą się uprzedzenia i negatywne emocje. Najlepszym sposobem zniesienia uprzedzeń – kosmetyczki wobec klientów i klientów wobec kosmetyczki jest maksymalne poznanie drugiej osoby, zrozumienie motywów jej zachowania czy zaakceptowanie jej samej. Lepsze poznanie klientów już na samym początku może dać kosmetyczce cenne wskazówki także na temat tego, na ile klienci są różnorodni, jakie są ich oczekiwania i potrzeby. Na bazie takich danych można oczywiście budować strategię kierowania klientem.

    Innym ważnym czynnikiem wpływającym na sztukę bycia profesjonalnym jest atrakcyjność i podobieństwo. Wydaje się, że atrakcyjność kosmetyczki sprawia, że sam komunikat staje się dla klienta bardziej atrakcyjny. Ludzie, którzy nam się podobają, mają na nas wpływ, bo często zachowujemy się tak, aby sprawić im przyjemność. Do ważnych cech atrakcyjności należy wygląd zewnętrzny. Pozytywne doznania estetyczne są dla człowieka bardzo ważne, satysfakcjonują jego wrażenia, dają poczucie przyjemności. Kosmetyczka w kontakcie z klientami musi pamiętać o tym, że powinna dbać o swój wygląd: strój, fryzura, dyskretny zapach. Użyteczność atrakcyjności w pracy kosmetyczki należałoby powiązać z innym ważnym wskaźnikiem, jakim jest podobieństwo nadawcy, w tym przypadku kosmetyczki, do odbiorcy czyli klienta. Mowa tu o dwóch rodzajach podobieństw: podobieństwo wyglądu, zachowania oraz podobieństwo w wartościach czy zainteresowaniach. W psychologii społecznej uznaje się, że ludzie bardziej lubią tych, którzy są do nich podobni. Dzieje się tak dlatego, że ludzie, którzy są do nas podobni, utwierdzają nas w przekonaniu, że to co robimy i jacy jesteśmy jest słuszne. Istotnym elementem ważnym dla profesji kosmetyczki jest teoria ról społecznych. Oznacza ona, że człowiek w swoim codziennym funkcjonowaniu pełni wiele ról. Role te niekiedy wyraźnie różnią się od siebie, głównie w sensie charakteru psychologicznego. Inaczej więc zachowujemy się w roli rodzica, dziecka, czy petenta w urzędzie. Za każdym razem używamy innych sposobów zachowań, posługujemy się innym językiem, wyrażamy inne emocje. Profesja kosmetyczki jest dosyć specyficzną rolą społeczną. Jej specyfika polega głównie na umiejętności dopasowania swojego zachowania, być może także wyglądu, do różnych w swym charakterze grup klientów. Klienci mogą się generalnie różnić takimi cechami, jak: wiek, płeć, poziom wykształcenia, miejsce zamieszkania. Już te cechy będą determinowały różne oczekiwania i potrzeby. Kosmetyczka musi więc być elastycznym konformistą, dobrą aktorką. Innego języka powinna używać rozmawiając z młodą osobą, innego, kiedy jej klientem jest osoba dorosła. To zewnętrzne upodobnienie się do środowiska, w którym kosmetyczka pracuje, ma duże znaczenie dla ważnego w kontaktach interpersonalnych pierwszego wrażenia, które poparte innymi jeszcze cechami, będzie miało wpływ na jakość percepcji kosmetyczki przez otoczenie.

    Umiejętność wyrażania uczuć, to pewna ogólna właściwość osobowości człowieka, która jest dla profesji kosmetyczki elementem podstawowym. Osoba taka powinna być otwarta wobec innych ludzi, oznacza to bycie szczerym, uczciwym i autentycznym. Otwartość definiujemy jako ujawnianie tego, jak człowiek reaguje na bieżącą sytuację. Być otwartym, to znaczy dzielić się z innymi tym, co się czuje. Dla budowania znaczących relacji kosmetyczka musi być otwarta także na klientów, co oznacza umiejętność aktywnego słuchania, poznawania ich emocji, poznawania reakcji klientów wobec naszego zachowania. Kosmetyczka powinna akceptować drugiego człowieka, nawet jeśli nie daje przyzwolenia na sposób jego zachowania. By klient był otwarty na innych, musi w znacznym stopniu ufać, że odpowiedź drugiej osoby czyli kosmetyczki nie zrani jego uczuć i nie wprawi w poczucie odrzucenia. Ważną cechą jest także „ciepło emocjonalne”. Jest to pewien niedefiniowalny psychologicznie wymiar, który na gruncie wiedzy potocznej należy rozumieć jako dawanie ludziom uśmiechu, radości, unikania oceniania innych, widzenie i werbalizowanie pozytywnych cech u drugiego człowieka, bycie dla kogoś, a nie jedynie z kimś lub obok kogoś. Ta lista „emocjonalnych predyspozycji” nie powinna nikogo niepokoić. Kosmetyczka musi wiedzieć jaka jest, jakie w niej samej istnieją bariery emocjonalne i co powinna robić, aby je likwidować.

    Katarzyna Świtalska

    Spis treści

  •  

     

    Tam, gdzie przeplatają się branże


    Intersun postrzegany jest w branży solaryjnej za jedną z tych firm, które przewodzą i wyznaczają standardy w zakresie obsługi klienta i przygotowania profesjonalnych rozwiązań dla poszczególnych studiów solaryjnych.

    To także firma, która od wielu lat nie tylko utrzymuje się w ścisłej czołówce najbardziej znanych polskich firm tej branży, ale z roku na rok rozszerza swoją ofertę, czym zapewne budzi nie tylko zazdrość, ale i podziw w oczach konkurencji. To właśnie Intersun, najprawdopodobniej jako pierwszy, rozszerzył swoją działalność o wellness & spa, odkrywając nowe możliwości i stając się motorem napędowym rozwoju branży kosmetycznej. Niezwykle szeroka oferta – to jedno z założeń firmy, mające na celu zapewnienie kompleksowej obsługi nawet najbardziej wymagających klientów. W ostatnim czasie Intersun ponownie zaskoczył wszystkich, otwierając nową siedzibę, gdzie na powierzchni ponad 1200 m2 prezentowana jest oferta firmy. To naprawdę godne podziwu przedsięwzięcie. O tym, jak do tego doszło, spojrzeniu na branżę, o własnym rozwoju i pomysłach na przyszłość rozmawiamy z właścicielem firmy Rafałem Marutem:

    SOLARIUM & Fitness: Firma Intersun od wielu już lat prosperuje na rynku. Jak Pan ocenia zmiany jakie zaszły w ciągu ostatnich 5 lat?

    Rafał Marut: Zarówno cała branża jak i nasza firma w przeciągu ostatnich 5 lat zmieniła się diametralnie. Nie twierdzę, że wszystkie zmiany są pozytywne. Oczywiście można byłoby doszukiwać się wielu problematycznych działań na rynku solaryjnym, ale może właśnie dzięki temu nasza firma, w sposób ciągły monitorująca zmieniający się rynek, dostrzegła w odpowiednim momencie możliwości rozwoju w branżach pokrewnych, mam tutaj na myśli kierunek wellness oraz spa.

    S & F: Czy rozwój branży solaryjnej, to kierunek w stronę całkowitego odróżnienia się od innych trendów, czy też odwrotnie – rozbudowa i wymienność ofert?

    R. M.: Mam wrażenie, że nigdy nie było i nadal nie ma konieczności ścisłej specjalizacji zarówno pod kątem nowoczesnych trendów konstrukcyjnych jak i handlowych, idących w kierunku całkowitego odróżnienia branży solaryjnej od branż pokrewnych. Na pierwszy rzut oka możemy zaobserwować, iż konstruktorzy już w fazie koncepcji biorą pod uwagę rozbudowę urządzeń opalających o elementy szeroko rozumianej odnowy biologicznej. Doskonałym przykładem jest firma UWE, która w idealny sposób łączy świat łóżek opalających z elementami wellnessu (masaż CHI, koloroterapia, lampy kosmetyczne Yelowsol).

    S & F: Od kilku lat firma Intersun coraz bardziej kierowała swoje zainteresowania w kierunku wellnessu. Czy to próba odejścia od branży solaryjnej?

    R. M.: Nigdy nie mieliśmy wizji odejścia od branży solaryjnej. Świadczy o tym chociażby fakt ciągłego poszerzania asortymentu solaryjnego. Początki naszej działalności to aktywność związana z wprowadzaniem na rynek holenderskich urządzeń UltraSun i GardaSun, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym powodzeniem ze względu na rewelacyjny stosunek jakości do atrakcyjnej ceny. Następnym krokiem w kierunku poszerzenia portfolio produktowego było podpisanie wyłącznego kontraktu na reprezentowanie interesów niemieckiej firmy UWE, która od tego czasu odnotowuje systematyczny wzrost obrotów w naszym kraju.

    S & F: W ostatnim czasie dokonaliście spektakularnego otwarcia nowej siedziby. Jak doszło do realizacji tego projektu?

    R. M.: Pomysł budowy nowej siedziby rodził się w naszych głowach od dłuższego czasu i był naturalną konsekwencją rozwoju firmy zarówno w kierunku „solaryjnym”, jak i w poszukiwaniu nowych koncepcji działania. Realizacja projektu odbyła się w tempie iście ekspresowym, porównywalnym do inwestycji hipermarketowych. Wystarczy nadmienić, że od etapu zakończenia projektu do uroczystego otwarcia upłynęło niespełna 12 miesięcy i już od połowy października możemy zaoferować naszym klientom największy obecnie asortyment produktów z szeroko pojętej branży odnowy biologicznej, gdzie na powierzchni ponad 1200 m2 prezentujemy najnowsze zdobycze branży solaryjnej i spa.

    S & F: Przed nami rok 2007. Czy już teraz jesteście w stanie określić, co nowego przygotują Wasi partnerzy, np. z UWE?

    R. M.: Reprezentujemy interesy wielu znamienitych producentów europejskich oraz światowych, którzy cały czas zaskakują innowacyjnymi rozwiązaniami technologicznymi i trudno byłoby każdej nowości poświęcić wystarczającą ilość miejsca. W związku z tym skupię się na nowościach firmy UWE, która w ostatnim czasie wykazuje zdumiewająco dużą aktywność w tworzeniu urządzeń pionowych. W niespełna rok po premierze pierwszej w historii firmy tuby opalającej, producent poszerzy swój asortyment o nowy model solarium stojącego I-Dome. Niesamowite kształty oraz nowinki techniczne, to były zawsze bezsprzecznie najmocniejsze strony tej marki. Tym razem jednak UWE prezentuje model będący naturalnym rozwinięciem Hi-Techowych ulepszeń prezentowanych we flagowym modelu UWE I‑Bed. Podobieństwo nazw tych urządzeń (I-Bed oraz I‑Dome) wynika przede wszystkim z podobnych możliwości technologicznych i nie ma w tym żadnej przesady. Przykładowo I‑Dome oferuje unikalny system audio stereo z głośnikami satelitarnymi i subwooferem. Oprócz standardowego wejścia audio, do którego można podłączyć wieżę jest również drugie wejście na iPoda, odtwarzacz mp3 lub telefon komórkowy obsługujący funkcje muzyczne (np. Sony Ericsson W800i). W tym przypadku rozmowy przychodzące mogą być odsłuchiwane poprzez głośniki solarium, a klient ma możliwość słuchania swojej ulubionej muzyki. Drugą nowinką techniczną jest wprowadzenie znanych również z I-Beda opalaczy ramion typu Power Spot, co jest wspaniałym uzupełnieniem mocy 48 lamp z opalaczami nóg w wersji Legxtra o mocy 200W. Podstawowym argumentem handlowym jest także możliwość wyposażenia solarium w znany oraz bardzo ceniony przez klientów salonów solaryjnych system zapachowy Aroma oraz, co jest absolutną nowością firmy, system zraszania mgiełką wodną Breeze. Za szybsze efekty opalania odpowiedzialna jest także matowa płyta akrylowa znajdująca się w I-Domie w wyposażeniu standardowym.

    S & F: Czy w końcu można powiedzieć, że oto w Polsce przychodzi czas na nowoczesne salony, w których nie ma miejsca na stare, nieprzystosowane do obecnych oczekiwań klienta solaria?

    R. M.: Zmiany niewątpliwie idą w kierunku dostosowania polskich standardów do wymogów rynku europejskiego i także nasza branża przybiera coraz bardziej cywilizowane oblicze. Niemniej jednak myślę, że potrzeba jeszcze sporo czasu, aby uświadomić klientom, iż tylko w salonach prowadzonych na wysokim poziomie można oczekiwać satysfakcjonującej obsługi, a co najważniejsze bezpieczeństwa. Niestety za taką usługą musi stać nieco wyższa cena za minutę opalania, co niejednokrotnie nie jest akceptowane przez dużą grupę klientów.

    S & F: Jak Pan ocenia wprowadzenie opłaty produktowej dotyczącej chociażby lamp solaryjnych?

    R. M.: Mając świadomość konieczności dbania o nasze wspólne dobro, jakim jest środowisko naturalne, w pełni popieramy konieczność zabezpieczenia tego dziedzictwa dla potomnych. Mam jednak poważne obawy czy przedmiotowe obciążenie nie wpłynie negatywnie na pogorszenie oferty uczciwych dostawców, którzy zmuszeni zostali do doliczenia opłaty produktowej do ceny lampy.

    S & F: Plany na przyszłość?

    R. M.: Rozwój naszej firmy jest związany nie tylko z rynkiem krajowym, który oczywiście jest dla nas najważniejszy, ale to również inwestycje zagraniczne. Myślę, że po ustabilizowaniu naszej pozycji w zakresie dostawy profesjonalnych urządzeń opalających i spa, będziemy mogli skupić się także na podobnym kierunku rozwoju na rynkach wschodnich, gdzie już wcześniej zaistnieliśmy jako firma nie obawiająca się dużych wyzwań.

    S & F: Dziękujemy za rozmowę i życzymy zrealizowania zamierzonych planów i wielu sukcesów.

    Spis treści

     

     

    Utylizacja w salonie solaryjnym…


    W ostatnim numerze poruszyliśmy kwestię utylizacji zużytego sprzętu.

    Gwoli przypomnienia… dotychczasowe przepisy dotyczące utylizacji zużytych lamp opalających nakładały na właścicieli salonów solaryjnych obowiązek podpisania umowy z firmą zajmującą się utylizacją odpadów niebezpiecznych. Instytucje kontrolne odwiedzające solarium były upoważnione do sprawdzania dokumentów, potwierdzających funkcjonowanie takiej umowy. Koszt tych działań spadał na właściciela solarium. Ustawa z dnia 29 lipca 2005 roku (Dz.U. Nr 189, poz. 1495) wprowadza w tej materii istotne zmiany. Ustawa wdraża w życie przepisy dyrektywy 2002/96/WE z dnia 27 stycznia 2003 roku, która nakłada na działające na rynku podmioty istotne obowiązki. Najwięcej przepisów dotyczy podmiotów „wprowadzających” na rynek – a więc będą to zarówno producenci, jak i dystrybutorzy produktów. To właśnie „wprowadzający” muszą zapewnić zbiórkę, odzysk i recykling sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Obowiązki te mogą realizować samodzielnie albo poprzez Organizacje Odzysku. W terminie od 1 lipca 2006 do 30 września 2006 roku firmy zajmujące się wprowadzaniem na rynek produktów elektrycznych i elektronicznych miały obowiązek złożyć wniosek o wpis do rejestru do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Do rejestracji konieczna była umowa z Organizacją Odzysku – lub dopełnienie wszystkich formalności związanych z samodzielnym zbieraniem, przetwarzaniem, odzyskiwaniem i recyklingiem zużytego sprzętu. Organizacja Odzysku przejmuje obowiązki od wprowadzających sprzęt, którzy podpiszą z nią umowę i zlecą jej swoje obowiązki. W celu realizacji przejętych obowiązków Organizacja Odzysku zawiera kontrakty ze zbierającymi zużyty sprzęt, z prowadzącymi zakłady przetwarzania oraz prowadzącymi działalność w zakresie recyklingu i innych niż recykling procesów odzysku.

    „Przekładając” wspomniane przepisy na realne funkcjonowanie rynku oznacza to, że sprzedawca lamp solaryjnych zobowiązany jest dodać do każdej lampy opłatę 1,20 zł netto i uwidocznić ją na swojej fakturze. Jednocześnie kupujący, czyli właściciel solarium, nie musi troszczyć się o umowy z firmami utylizacyjnymi i płacić za tę usługę. Wnosi on bowiem opłatę za zagospodarowanie odpadu już przy zakupie lampy, a sprzedawca musi się zatroszczyć – poprzez Organizację Odzysku, z którą ma podpisaną umowę i która przejmuje jego obowiązki w tym względzie – do odbioru zużytych lamp opalających i ich recyklingu. Tak więc cały ciężar odpowiedzialności za recykling lamp spada na firmę sprzedającą lampy. Tyle, jeśli chodzi o nowe przepisy. W niniejszej sondzie spróbujemy dowiedzieć się, co o nowych przepisach myślą sami zainteresowani i jak obszerna jest ich wiedza w tym względzie.

    Solarium Sandra, Płock
    Mówiąc szczerze nie bardzo orientuję się w przepisach, a te dotyczące utylizacji są mi całkowicie obce. Kwestię lamp załatwia za mnie firma, która mnie obsługuje, wymieniają lampy na nowe, a stare zabierają ze sobą. Na pewno jestem za tym, aby taka opłata funkcjonowała, chociażby dlatego aby odpady nie lądowały na dzikich wysypiskach.

    Salon fryzjersko-kosmetyczny Mona, Warszawa
    Ten przepis jest mi obcy, nie słyszałam o nim do tej pory. Sama zasada dopłaty za utylizację jest według mnie jak najbardziej prawidłowa. Zamyka to temat zużytych lamp. Właściciele solariów często mieli problem, co z nimi zrobić. Teraz, miejmy nadzieję, przestanie on istnieć. Oczywiście dopiero czas pokaże jak będzie naprawdę. Mam nadzieję, że firmy faktycznie zrobią użytek z tej opłaty, a odpady będą odpowiednio segregowane. Z całą pewnością jestem zwolenniczką takiego rozwiązania.

    Solarium, Legnica
    Oczywiście, że słyszałem. Zresztą w ostatnim czasie korzystałem z tego przepisu przy wymianie lamp. Przyjechała firma, która za dodatkową opłatą zabiera lampy i wystawia odpowiednie potwierdzenie. Na pewno ułatwia mi to pracę, a dzięki takiemu rozwiązaniu nie jestem zmuszony do tego, aby zużyte lampy zawozić kilkadziesiąt kilometrów do odpowiedniej firmy. Oszczędzam nie tylko czas, ale i pieniądze. To bardzo dobry przepis. Jestem zadowolony z takiego rozwiązania.

    Solaris, Góra Kalwaria
    Słyszałem o tym przepisie. Niewielka kwota zapewnia spory komfort w pracy każdego solarium. To dobry przepis i na pewno jest to ułatwienie dla każdego salonu. Daje to także pewność, że zużyte lampy nie trafią na nielegalne wysypiska.

    Solarium, Warszawa
    Tak, słyszałam o tym przepisie. To dobra ustawa. Wydaje się, że kwestia zużytych lamp przestanie być problemem. Dla mnie to na pewno plus – po prostu będę mogła oddać zużyte lampy do firmy, a to duży komfort. Podobno powołano też organy, które będą kontrolować salony czy te przepisy są respektowane. Może w końcu miną czasy, gdzie uczciwy biznes, prowadzony z troską o klienta przegrywa z nieuczciwą konkurencją. Tak jak wspomniałam, to duże ułatwienie, a koszty z tym związane nie są przecież wielkie, nawet w salonie takim jak mój, gdzie jest kilka urządzeń. To także pewność, że zużyte lampy nie wylądują na śmietnikach czy co gorsza w lasach.

    Solarium, Poznań
    Nie wiedziałem o istnieniu takiego przepisu. Być może dlatego, że dopiero teraz przygotowuję się do wymiany lamp. Z tego co słyszę przepis wydaje się jak najbardziej celowy. Oczywiście idą za tym pewne koszty, ale nie są one aż tak duże, aby stanowiły wielki problem. Tak naprawdę, to po prostu kolejny przykład cywilizowania naszej branży, bowiem w innych segmentach rynku temat związany z utylizacją zużytych elementów nie jest niczym nowym.

    Solarium Piramida, Głogów
    Mówiąc szczerze, nie słyszałam o tym przepisie. Tematem lamp zajmuje się w solarium mój zięć. Myślę jednak, że przepis ten jest absolutnie konieczny, a przede wszystkim pożyteczny.

    Studio Image, Łódź
    Tak, słyszałam o tym przepisie. Sądzę, że dla salonu solaryjnego to kolejne utrudnienie i kolejna dodatkowa, a zarazem zbędna opłata.

    Studio Solarium, Gdańsk
    Nie słyszałem o tym przepisie. Mam nadzieję, że nie będzie to kolejna pusta opłata nałożona na solarium. Jeżeli jednak nie będzie to martwy przepis to wydaje się, że taka opłata może unormować sytuację. Niestety, aby tak się stało, niezbędne są odpowiednie służby ten stan rzeczy kontrolujące. Nie może być tak, że część salonów opłatę wniesie, a inni tylko skorzystają na tym i będą mogli zaproponować jeszcze tańszą usługę. Na pewno nie będzie to także komfortowa sytuacja dla firm sprzedających lampy. Teraz, gdy wszyscy szukają jak najtańszego produktu nawet te kilkadziesiąt groszy może stanowić problem. Tak jak powiedziałem, wszystko zależy nie tylko od wysokości opłaty, ale od systemu kontroli. W przeciwnym razie nie ma to najmniejszego sensu.

    Solarium Anna Gdynia
    Tak, słyszałam o tym przepisie, czytałam zresztą na ten temat w waszym piśmie. Wydaje się, że jest to bardzo dobry przepis. Ostatnio przy zakupie nowych lamp musiałam uiścić tę opłatę. Dla mnie to pełen komfort. Firma zabiera zużyte lampy i nie muszę się tym problemem zajmować. Wcześniej nie zawsze było tak łatwo i nie zawsze było wiadomo, co zrobić z zużytymi lampami. Często przechowywało się je dosyć długo, ale to przecież nie było dobre rozwiązanie i trzeba było prosić zaprzyjaźnione firmy, aby pomogły się ich pozbyć. Teraz ma być łatwiej i ja już miałam okazję się o tym przekonać.

    Jak pokazuje sonda, wiedza o nowych przepisach nie jest zbyt obszerna. Tym razem celowo nie pytaliśmy wyłączenie prenumeratorów naszego pisma. Przeprowadziliśmy badanie na losowo wybranej grupie właścicieli salonów solaryjnych. Wynik nie jest zbyt dobry. Niestety w chwili obecnej znajomość przepisów jest raczej nikła. Optymizmem napawa jednak fakt, że zdecydowana większość pytanych ocenia te przepisy bardzo pozytywnie. Czyli odpowiedni grunt na tego typu zmiany jest, teraz potrzeba tylko szerokiej kampanii informacyjnej, aby każdy mógł żądać od swojego sprzedawcy informacji na temat utylizacji lamp. Takie działanie jest nie tylko w interesie sprzedawców lamp działających legalnie, ale także w interesie nas wszystkich. Przecież każdy chce, aby nasze otoczenie było czyste i faktycznie naturalne, abyśmy podczas wycieczek do lasu, na łąkę czy nad jezioro mogli cieszyć się pięknem przyrody, a nie natykali się na nielegalne wysypiska zużytych lamp czy innych niebezpiecznych odpadów.

    Spis treści

     

     

    Na zawsze z Tobą


    Dla każdego Cheers – nowość 2007 – kosmetyki, którymi żyje Ameryka.

    Caribbean Gold z dumą prezentuje nową serię kosmetyków Cheers, dzięki którym zapewnisz swojej skórze atrakcyjny wygląd i pokażesz się z najlepszej strony! Cheers to połączenie nowych produktów oraz udoskonalenie najlepszych znanych do tej pory kosmetyków Caribbean Gold – Attitude. Receptury Cheers oparte zostały na bazie fantastycznych składników pochodzenia roślinnego i zastosowane w specjalnych, innowacyjnych połączeniach. Ich działanie gwarantuje wspaniały efekt w postaci pięknej, super opalonej skóry, dzięki której każdy emanuje zdrowym wyglądem i pewnością siebie! Na zdrowie!

    Nowa seria składa się z 10 doskonałych balsamów będących synonimem produktów najwyższej i prawdziwie amerykańskiej jakości:

    BOOTOMS UP!
    Wystarczy wstrząsnąć butelką i zastosować jej zawartość, aby zajaśnieć pełnym blaskiem urody. Ten nowy balsam, który sam „stoi na głowie”, postawi też na głowie Twoje życie. Najwspanialsze jest w nim to, że już po pierwszym zastosowaniu będziesz mieć piękną opaleniznę. Dzięki dodanym substancjom brązującym Blowout Bronzers skóra natychmiastowo nabiera ciemnobrązowego koloru! Składnik zmiękczający What-a-lush Skin Softener nadaje skórze jedwabistą gładkość. W skład tego preparatu wchodzą także: mieszanka Hard-up™ Blend, zawierająca między innymi substancje ujędrniające skórę, wzbogacone olejki roślinne, które zapewniają jeszcze ciemniejszą opaleniznę, UV-Raydar® Blend, koktajl antyoksydantów oraz witaminy E i A.

    B.Y.O.B.
    Wszyscy podziwiają Twoją piękną, brązową skórę! B.Y.O.B. pozwala w mgnieniu oka uzyskać ciemnobrązową opaleniznę i maksymalną pielęgnację skóry, dzięki czemu długo zachowuje ona atrakcyjny wygląd. Naturalne substancje brązujące oraz DHA i składnik zmiękczający What-a-lush Skin Softener zapewniają doskonałą pielęgnację skóry. Bogaty skład balsamu uzupełniają wyciąg z sake, mieszanka Hard-up™ Blend zawierająca substancje ujędrniające skórę, wzbogacone olejki roślinne, nadające jeszcze ciemniejszą opaleniznę, UV-Raydar® Blend – koktajl antyoksydantów oraz witaminy E i A. Spotkasz się z takim zainteresowaniem ze strony innych, że dostaniesz rumieńców. Oczywiście dodadzą Ci one jeszcze więcej uroku i powodów aby szczycić się swoją piękną skórą!

    MIND ERASER
    Mind Eraser sprawi, iż zapomnisz o całym świecie! Gdy zaczyna się nowy dzień, nie chodzi o to, jak się czujesz, lecz jak wyglądasz! Pospiesz się więc i zadbaj o promienistą, pełną blasku skórę oraz utrwalenie swojej opalenizny. Jak to zrobić? Zapewnią Ci to zawarte w balsamie formuły i składniki, takie jak: Body Shot, BodyBlush™ Blend, What-A-Lush Skin Softener, wyciąg z sake i Hard-up™ Blend. Następnego ranka z pewnością będziesz pamiętać o swoim fantastycznym wyglądzie!

    PRETTY 101
    Chcesz mieć piękną i trwałą opaleniznę? Wobec tego Pretty 101™ jest produktem stworzonym dla Ciebie! Wyluzujesz się, zapewniając sobie super brązowy kolor i pielęgnację skóry, dzięki działaniu formuły Pretty 101™, która nada tej opaleniźnie spektakularną trwałość. Składnik Whistle- -Wetting Moisture gwarantuje optymalne nawilżanie. Korzystne efekty działania kosmetyku na skórę wzmacniają: wyciąg z konopi indyjskich, witaminy i Lipocare® Blend. Jego dodatkową zaletą są dodane składniki zapobiegające efektom starzenia się skóry, które redukują zmarszczki. Balsam ten szybko się wchłania i daje natychmiastowy, trwały efekt!

    GUILT TRIP
    Specjalnie dla Was udało się stworzyć fantastyczną formułę brązującą! Nie zwlekaj i zastosuj balsam Guilt Trip, aby uzyskać najciemniejszą opaleniznę wszechczasów. Nazwy Blitzed Bronzer, Supersized Bronzer i Bio Tanning® mówią same za siebie: ciemna, ciemniejsza i najciemniejsza opalenizna. Możesz uzyskać ją w szybki i przyjemny sposób, także dzięki działaniu formuły Hard-up™ Blend, która ujędrnia, chłodzi i pielęgnuje skórę, a przede wszystkim zapewnia jej lśniący wygląd. Nie zapomnij wykonać swojego zadania domowego…

    SEX POT
    Nieokiełznana erotyka dla stosujących super brązującą formułę, która szybko zapewni Ci powodzenie. Jest to udoskonalona wersja popularnego już balsamu Sex Pot. Dodatkowy Intensifier, wzmagający błyskawiczne działanie substancji brązujących i wyciąg z nasion konopi indyjskich dają natychmiastowy efekt. Optymalną pielęgnację skóry gwarantują Whistle-Wetting moisturiser, wyciąg z nasion dyni i sake w połączeniu z ekstraktem Honey and Birch Bark. Rezultat, to naturalna, głęboka opalenizna i niesłychanie miękka, seksowna skóra!

    SEX KITTEN
    Ten balsam podbił już wiele serc, a w tej udoskonalonej wersji podbije ich jeszcze więcej! Dzięki niemu możesz mieć pięknie opalone ciało i uwodzić jak kociak. Mieszanka Hard-up™ Blend, kompleks składników ujędrniających skórę, wyciąg z lucerny (alfaalfa) i Whistle--Wetting Moisture sprawią, że wygląd Twojego ciała zmieni się na zawsze! Małe ostrzeżenie dla osób z nieopalonymi nogami: gdy wypróbujesz ten balsam, już nigdy nie zadowoli Cię blade ciało!

    TAP THAT!
    Potrząśnij, zastosuj i podrywaj! Dzięki Tap That jest to tak bardzo proste. Głęboka, brązowa opalenizna da Ci wiarę w siebie i wygląd osoby, która ze wszystkim sobie poradzi. Koktajl antyoksydantów i składnik nawilżający What-A-Lush Skin Softener pielęgnują skórę i przygotowują ją na działanie składników ujędrniających. Dzięki wyciągowi z sake, wzbogaconym olejkom roślinnym i witaminom Twoja skóra będzie promieniować szczęściem. To dobrze wygląda, to daje dobre samopoczucie, to jest dobre!

    TOO CUTE
    Stosować natychmiast, a przede wszystkim ciągle od nowa – balsam Too Cute został przygotowany do zadań specjalnych. Naturalne składniki i ekskluzywna mieszanka BioTanning® są kuracją pielęgnacyjną dla Twojej skóry. Naturalny DNA wzbogaca skórę, a intensywnie nawilżające składniki zapewniają jej optymalne nawilżenie. Ponadto, dzięki dodanym substancjom brązującym Bio Tanning® będziesz mieć piękną, opaloną skórę.

    MISS ME
    Przyprawiająca o zawrót głowy mieszanka składników zapewniających ciemną opaleniznę i pielęgnację skóry sprawia, że balsam Miss Me™ robi nieodparte wrażenie. Miło jest mieć moc sprawiania, że inni za nami tęsknią, a posiadając tak lśniącą, ciemnobrązową skórę, możesz mieć pewność, że będą tęsknić właśnie za Tobą! Dzięki składnikom Hard Up™ Blend, U-V Raydar® Blend, Whistle- -Wetting Moisture Blend i antyoksydantom wszyscy będą oczekiwać następnego spotkania z Tobą…

    Caribbean Gold – Cheers na zawsze z Tobą.

    Tymoteusz Sejwa

    Spis treści

     

     

    Raj dla ciała i zmysłów


    Wellness & spa to najmodniejszy trend ostatnich lat, to także magiczne słowa, które przyciągają potencjalnych inwestorów, a w późniejszym czasie gości do korzystania z bogatej oferty klinik, hoteli, ośrodków czy też jednodniowych salonów zwanych potocznie Day Spa.

    Mało jest jednak miejsc, w których faktycznie oferta nie sprowadza się jedynie do chwytliwego hasła w nazwie, a rzeczywista jakość i zakres zabiegów może zadowolić najwybredniejszych nawet klientów. Tym bardziej cieszy fakt, że mamy w Polsce kilkanaście takich miejsc, które są prawdziwymi perłami wellness & spa. Z przyjemnością przedstawiamy jedno z nich, a mianowicie czterogwiazdkowy hotel spa Faltom, położony 8 km od centrum Gdyni, w niewielkiej odległości od lotniska Gdańsk‑Rębiechowo. Posiada on jedno z największych w Polsce centrów spa & wellness o powierzchni 2.100 m2. Oferuje szeroką gamę zabiegów kosmetycznych i odnowy biologicznej wykonywanych w 24 bogato wyposażonych gabinetach. Jako atut należy podać niezwykle atrakcyjnie skalkulowany poziom cenowy zabiegów.

    Hotel spa Faltom to część sieci, do której należy jeszcze trzygwiazdkowy nadmorski pensjonat Faltom położony nad samym brzegiem morza, w zacisznej miejscowości letniskowej Swarzewo, oddalonej 3 km od Władysławowa oraz obiekt agroturystyczny Faltom położony nad stawem, 15 km od hotelu Faltom, na 12 ha terenu leśnego. Hotel spa Faltom, to jeden z największych tego typu obiektów w naszym kraju. Goście mają do dyspozycji m.in. 110 pokoi dwuosobowych, 3 apartamenty, 2 restauracje, 3 bary, klub nocny, salę bankietową i salę balową, 4‑torowy bowling, 3 bilardy. Natomiast centrum konferencyjne, złożone z 8 klimatyzowanych sal, wyposażonych w najnowocześniejszy sprzęt multimedialny może w jednym miejscu na powierzchni ponad 1600 m² przyjąć 1000 osób. Obok niej funkcjonuje niezwykle atrakcyjny segment złożony z centrum rekreacji (basen ze zjeżdżalniami wodnymi, jacuzzi, sauny suche i parowe, sala fitness), kliniki zdrowia i urody, centrum odnowy biologicznej i rehabilitacji, „świata saun” (infra sauna ze szklanką soku pomarańczowego, tepidarium, sauna fińska i basen solankowy z hydromasażem).

    Największym powodzeniem wśród gości cieszy się centrum odnowy biologicznej i rehabilitacji a w nim: kriosauna, zabiegi elektroterapii, hydroterapii, kinetoterapii, laseroterapii, magnetoterapii, ultradźwięki, a także vacu well. Nie mogło oczywiście zabraknąć seansów w grocie solnej i niezwykle modnych masaży w tym klasycznych i tych wykonywanych ciepłymi kamieniami czy za pomocą stempli. Do dyspozycji gości pozostaje także kapsuła spa, basen, sauny oraz łaźnia parowa.

    W klinice zdrowia i urody wykonuje się ponad 150 zabiegów kosmetycznych na twarz i ciało, a wszystkie oparte są na bazie najbardziej renomowanych na świecie kosmetyków. Oprócz tego w każdej chwili można skorzystać z solarium czy też odwiedzić salon fryzjerski. Gościom kompleksu spa zapewniono nie tylko wszelkie udogodnienia, ale także obsługę profesjonalnego zespołu składającego się z doświadczonych specjalistów z różnych dziedzin kosmetyki i wellness.

    Tym, co charakteryzuje hotel spa Faltom, są tzw. pakiety pobytowe spa. Do wyboru jest aż 14 różnorodnych zestawów, np. weekendowe: relaksujący dla pań i panów, czekoladowy dla pań, relaksujący dla panów, dla dwojga, rocznica ślubu i spa & wellness, a także pakiety: 5-dniowe spa & wellness, odchudzający, upiększający, 5-godzinny dla pań, jednodniowe, spa – relaks Dalekiego Wschodu, rehabilitacyjno-regeneracyjny i tzw. „zbędne kilogramy”. Oczywiście nie będziemy w tym miejscu opisywać każdego z tych zestawów. Przykładowo pokażemy jedynie jeden wybrany, a w kolejnym numerze pisma opiszemy niektóre z tych zabiegów wraz z doznaniami jakie im towarzyszą. Wybraliśmy jeden z najzasobniejszych w zabiegi zestaw, a mianowicie 5‑dniowe spa & wellness, który obejmuje konsultacje specjalisty, wyżywienie i oczywiście noclegi.

    Zabiegi zostały podzielone na część dla pań i panów. Linia pielęgnacyjna dla kobiet: zabieg różany, połączony z zabiegiem na okolice oczu oraz masaż dłoni, masaż ciepłymi kamieniami. Linia pielęgnacyjna dla mężczyzn: zabieg aromatyczno-peelingujący z masażem ciała, zabieg w kapsule. W części relaksacyjnej przygotowano zabiegi spa dla  kobiet i mężczyzn. Wśród nich warto wymienić chociażby: masaż kosmetyczny twarzy, masaż klasyczny całościowy, świat sauny (infra sauna ze szklanką soku pomarańczowego, tepidarium, sauna fińska) z basenem solankowym, 2 zabiegi w grocie solnej (seans – 45 min), 2 x vacu well (bieżnia próżniowa zwalczająca cellulit), 2 x zajęcia grupowe: step, aerobik lub aquaaerobik, codzienne seanse zapachowe w saunie suchej, a także relaks w hotelowym centrum rekreacji: basen, zjeżdżalnie wodne, jacuzzi, łaźnia parowa, siłownia.

    Hotel spa Faltom to miejsce niezwykłe. Bardzo dobra lokalizacja stanowi doskonałą bazę wypadową na wycieczki po urokliwych zakątkach Trójmiasta oraz raj dla wszystkich, którzy poszukują czegoś wyjątkowego z bogatą ofertą wellness i spa. W kolejnej części przedstawimy to miejsce w oparciu o relacje z poszczególnych zabiegów, a także wrażenia gości, a zapewniamy, że jest o czym pisać i czym się zachwycać.

    Spis treści

     

     

    Branża okiem naszych czytelników


    To już druga edycja ankiety dotyczącej branży solaryjnej.

    W tym roku obok pytań na temat samego pisma pojawiły się też inne, związane z ogólną sytuacją panującą w tym segmencie usług. Na wstępie chcemy gorąco podziękować tym wszystkim, którzy zechcieli wziąć udział w naszej akcji i co należy podkreślić, liczba osób, które odesłały starannie wypełnione ankiety była naprawdę duża. Niezmiernie nas to cieszy, a zarazem utwierdza w przekonaniu, że tego typu akcje należy przeprowadzać, bowiem to nie tylko doskonała okazja do zapoznania się z opiniami naszych czytelników, ale także możliwość spojrzenia na branżę z perspektywy osób prowadzących salony solaryjne. Dla pełnego zilustrowania naszego badania wszystkie wyniki zostały przedstawione na wykresach i w zdecydowanej większości pokazują procentowy udział poszczególnych odpowiedzi na konkretne pytania z ankiety.

    Jak ocenia Pan(i) sytuację branży solaryjnej w minionym roku?
    Znając mentalność naszych rodaków wydawało się, że odpowiedź na to pytanie może być skrajnie negatywna. Te wyniki były jednak dla nas sporym zaskoczeniem. To, o czym mówiło się od pewnego czasu, czyli o ożywieniu w segmencie usług, znalazło potwierdzenie w opinii naszych czytelników. Wynik na poziomie ponad 23% respondentów oceniających sytuację jako bardzo dobrą, a ponad 44% jako dobrą, to rezultat naprawdę fantastyczny. Jedynie nieco ponad 2% pytanych sytuację ocenia bardzo słabo. Do salonów przychodzi bowiem coraz więcej osób, a stali klienci częściej pojawiają się w celu skorzystania z dodatkowych usług. Jednym słowem, okres, który jeszcze niedawno paraliżował branżę, mamy już za sobą.
    Liczba klientów w Pana(i) salonie?
    Po części na to pytanie odpowiedzieliśmy wcześniej. Spora, bo prawie 40% grupa stwierdziła, że liczba klientów w salonie zwiększyła się. Przyczyny tego stanu rzeczy najczęściej upatrują w większych budżetach rodzinnych, z których to panie coraz częściej korzystają dla poprawy własnego samopoczucia, w tym ochoczo odwiedzają salony piękności oraz solaria. Osoby, które zaobserwowały zmniejszenie liczby klientów, najczęściej łączą ten fakt z pojawieniem się konkurencyjnych salonów oraz brakami środków na inwestowanie w coraz to nowsze urządzenia.
    Ile urządzeń opalających jest w Pan(i) salonie?
    Widoczna jest prawidłowość, że pojawia się większa ilość salonów, które dysponują więcej niż jednym urządzeniem. Część z nich to punkty, które doposażyły się na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. W innych zaś od początku właściciele zdecydowali się na więcej niż dwa urządzenia opalające i takich salonów coraz więcej się na naszym rynku pojawia. Może nie jest to rozkwit punktów, gdzie otwiera się po pięć i więcej kabin, jednak trend pokazujący, że duży salon oferuje opalanie na trzech lub więcej solariach. To z całą pewnością cieszy. Z każdym rokiem wzrasta jakość oferowanej usługi na coraz nowocześniejszym sprzęcie.
    Czy planuje Pan(i) zakup urządzenia do swojego salonu?
    Zdecydowana większość pytanych (85%) deklaruje, że dokona zakupu nowego urządzenia. Nie do końca jesteśmy w stanie określić, jak wiele z nich dokona faktycznie takiej inwestycji, a ilu z pytanych po prostu planuje w bliższej lub dalszej przyszłości rozbudowę swojego salonu i nabycie nowego urządzenia. Zdecydowana większość pytanych podkreślała, że chce kupić fabrycznie nowe solarium, a nie z rynku wtórnego. To także bardzo korzystna tendencja świadcząca o tym, że za sobą mamy czasy, kiedy praktycznie każde solarium z Zachodu znajdowało w Polsce swojego nabywcę. Teraz, zarówno klient jak i właściciel salonu, oczekują czegoś więcej.
    Jak często czyta Pan(i)
    kwartalnik „SOLARIUM & Fitness”?

    Z przesłanych ankiet zdecydowanie wynika, że mamy szerokie grono stałych czytelników. Ogromna, wręcz przytłaczająca większość respondentów czyta każdy numer naszego pisma. Optymizmem napawa również fakt, że grono naszych czytelników systematycznie się powiększa (ponad 3%). Część osób, które po raz pierwszy sięgnęły po pismo deklaruje jednak, że tytuł jest im znany, a teraz zdecydowały się na prenumeratę ze względu na część kosmetyczną i wellness.
    Skąd dowiedział(a) się Pan(i)
    o istnieniu czasopisma?

    Najczęściej wskazywanym źródłem informacji oraz miejscem zapoznania się z tytułem „SOLARIUM & Fitness” są targi (ponad 42%). Z roku na rok zwiększamy nasz udział w największych imprezach na terenie całego kraju i jak widać ta ekspansja przynosi efekty. To także doskonała okazja do tego, aby zapoznać się z opiniami naszych czytelników i wymienić poglądy na wiele interesujących tematów. Targi stały się naszą wizytówką w kontaktach zarówno z czytelnikami, jak i firmami działającymi na polskim rynku. Coraz częściej także jako miejsce, z którego czerpana jest wiedza na temat naszego tytułu, podawany jest internet (17%). Pozostałe wskazania są na podobnym poziomie z delikatną przewagą wskazań na znajomych (15%) jako źródła wiedzy na temat „SOLARIUM & Fitness”.
    Od jakiego czasu czyta Pan(i)
    kwartalnik „SOLARIUM & Fitness”?

    56% czytelników deklaruje, że czyta nasz kwartalnik od 2 lub więcej lat, z przewagą tych, którzy z naszym tytułem są już ponad 3 lata. Udział tej części czytelników w naszym badaniu stanowi dowód, że dla czytelników niezwykle ważny jest rozwój pisma i dlatego tak chętnie biorą udział w naszych badaniach. Chcą mieć istotny wpływ na kierunek rozwoju kwartalnika, pokazywać to co jest dla nich istotne, a co mniej ważne. Tak duża grupa stałych odbiorców to także dowód na pewną stabilizację naszej branży, świadcząca o tym, że zdecydowana większość salonów solaryjnych to nie przysłowiowe jednosezonowe punkty, a prężne gabinety, które stale się rozwijają.
    Jakie działy czyta Pan(i) najczęściej?
    O dziwo, najchętniej czytanym działem naszego czasopisma czytelnicy wybrali sondę. Jednym słowem z chęcią spoglądamy na to, co mają do powiedzenia inni. Także stosunek do naszej sondy z delikatnie sceptycznego na początku przeradza się w bardzo miłą współpracę, a głosy typu: „fajnie, że mogę wziąć udział w sondzie” pojawiają się na porządku dziennym. To na pewno cieszy i miło jest porozmawiać z naszymi czytelnikami na tematy, które na ogół należą do najbardziej aktualnych. Bardzo chętnie sięgacie Państwo do naszego cyklu „Poradnik architekta” oraz części dotyczących wydarzeń i aktualności. Wszystkie rubryki zostały ocenione bardzo wysoko i otrzymały wyniki znacznie przekraczające ocenę 4. Coraz większe zainteresowanie wzbudzają tematy związane z kosmetyką i wellnessem, a i reszta działów cieszy się sporą popularnością.
    Ja ocenia Pan(i) następujące działy w czasopiśmie?
    Podobnie jak w poprzednim pytaniu najwyżej oceniliście Państwo sondę. Co nas jako redakcję cieszy najbardziej, to niezwykle wysokie oceny najnowszych działów w których piszemy o rzeczach nazwijmy je okołosolaryjnych. Aranżacje, sonda, zmieniona konwencja relacji, to wszystko cieszy się ogromną popularnością i oceniana jest bardzo wysoko. To nie tylko suche wyniki, to także spora ilość informacji, jakie zostały nam przekazane w postaci uwag i pytań otwartych. Bardzo wysoko oceniana jest kosmetyka i to kolejny powód do dumy. Nie spoczniemy jednak na laurach i mamy nadzieję, że kolejny rok ciężkiej pracy sprawi, że inne działy będą równie wysoko oceniane.
    Na ile informacje zamieszczone w poszczególnych rubrykach są użyteczne w pracy?
    Odpowiedź na to pytanie wydała się oczywista i nie dziwi fakt, że najwyżej ocenione zostały działy: techniczny oraz nowość w postaci poradnika architekta, czy jak kto woli działu aranżacje. O tym mamy okazję przekonać się na co dzień, gdy na adres redakcji wpływają listy z pytaniami lub też sugestiami dotyczącymi kolejnych tematów w tych poczytnych działach. Wysoka ocena działu technicznego nie dziwi, temat związany z nowościami zawsze cieszy się dużą popularnością i pomaga często w podjęciu decyzji dotyczących zakupu nowych urządzeń. Bardzo wysoka ocena części związanej z aranżacją to odpowiedź na potrzeby rynku. Właściciele salonów coraz częściej korzystają z naszych porad i wzorują się na prezentowanych rozwiązaniach. Taki stan rzeczy musi cieszyć. Wysoką ocenę otrzymał dział związany z marketingiem oraz nowości i wydarzenia. To główne tematy wskazywane jako przydatne w pracy.
    Czy informacje zawarte w piśmie są użyteczne
    przy podejmowaniu decyzji o zakupie produktów
    i urządzeń do Twojego salonu?

    Ponad 66% czytelników uważa nasz kwartalnik za bardzo pożyteczne źródło informacji przydatnych przy podejmowaniu decyzji w sprawie zakupu produktów i urządzeń. Warto dodać, że dla 100% czytelników informacje publikowane na łamach „SOLARIUM & Fitness” są mniej lub bardziej użyteczne, to niezwykle krzepiący wynik. Tak wysokie oceny są oczywiście związane z wysoko cenionymi działami mówiącymi o technice, aktualnościach, czy też w końcu przedstawiające poszczególne nowości, a także rozpatrujące wiele nowinek z marketingowego punktu widzenia.
    Jakiego rodzaju informacji
    powinno być więcej w piśmie?

    Po raz kolejny jako jeden z tematów, który powinien być szerzej prezentowany na naszych łamach, czytelnicy wskazali wszelkiego rodzaju porównania i testy sprzętu. Wprawdzie jest dozwolona w naszym kraju reklama porównawcza jednak bardzo rzadko firmy z niej korzystają, widocznie coś musi być na rzeczy z powiedzeniem „każdy kij ma dwa końce”. W tym roku na pewno szerzej przyjrzymy się poszczególnym markom i często będzie można znaleźć różnego rodzaju porównania. To, co wymieniają nasi klienci na kolejnych miejscach, to informacje na temat wydarzeń mających miejsce w branży, tematykę związaną z marketingiem oraz szkoleniami.
    Jak ogólnie ocenia Pan(i)
    kwartalnik „SOLARIUM & Fitness”?

    Podobnie jak przed rokiem, tak i teraz, tworząc tę ankietę doszliśmy do wniosku, że bez względu na to, jakie wyniki w niej uzyskamy z całą pewnością przekażemy je naszym czytelnikom. W tym też kontekście po raz kolejny już jesteśmy niezwykle mile zaskoczeni bardzo wysokimi ocenami, jakie uzyskało nasze pismo. Otrzymaliśmy ponad 82% ocen bardzo dobrych i prawie 19% ocen raczej dobrych. Warto podkreślić, że nie padła żadna inna ocena i to z pewnością jest powód do dumy i jednocześnie bodziec do dalszej pracy, aby w przyszłorocznym badaniu te oceny były jeszcze lepsze. Skąd tak wysokie oceny? Największy wpływ na takie wskazania miały Państwa zdaniem niezwykle merytoryczne materiały, profesjonalizm i obiektywizm, rzetelność i ciekawa tematyka.

    Po raz kolejny serdecznie dziękujemy tym wszystkim, którzy przyłączyli się do naszego badania i poświęcili swój cenny czas na wypełnienie ankiety. Na pewno cieszą nas wszystkie pozytywne opinie, ale także ze szczególną uwagą przyjrzymy się wszystkim zagadnieniom, które można poprawić i które Państwo wskazaliście jako średnie. To dla nas materiał do dalszej pracy. Każdy głos ma wpływ na nasze pismo, a większość wyznacza kierunek, w którym podążamy. Mamy również nadzieję, że w przyszłorocznym badaniu nasze pismo uzyska równie wysokie oceny, a my nie spoczniemy na laurach i nadal będziemy starali się prowadzić pismo tak, aby spełnić Państwa oczekiwania.

    Spis treści