SPIS TREŚCI (4/2008)

AKTUALNOŚCI
   Gdzie jesteśmy – dokąd zmierzamy?10
PREMIERA
   Nowa era opalania14
   Słońce i opalenizna z nutką latynoskiego wiatru16
   Kabina jakiej nie znacie18
   Nieinwazyjne modelowanie90
   Element+126
WYWIAD
   Aby łączyć, trzeba dzielić20
   Kosmetyki solaryjne w natarciu60
   Pokonać rozmiar XXL!88
MARKETING
   Osobowość menedżera, cz. I 24
   Zaprogramuj motywację swojego zespołu sprzedaży!76
TECHNIKA
   Flame – wymarzone słowo?28
   megaRozwiązania tylko od megaSun30
PREZENTACJE
   Amore Tecnosole38
   Ukraina – kraj sukcesu Comety Vibra!42
   Nowa siedziba, nowe możliwości44
   Unikalna metoda wyszczuplania48
   Nowe lampy wyszczuplają!50
   Z dobrą ofertą w nowy rok53
   Zapraszamy na słoneczny weekend54
   Leczniczy świat kryształów56
ZDROWIE
   Pielęgnacja skóry zimą32
   Domowe kosmetyki na bazie miodu!58
   Ciężki przypadek, czyli dieta ektomorfika84
   Wygraj ze stresem118
   Bezpieczne białe szaleństwo138
KOSMETYKI SOLARYJNE
   Zgarniaj nagrody z Onyx!64
   Nowe inspiracje66
   Na dłużej dzięki Supre70
   Atrakcje prosto z Fiji!72
   Wyjątkowy rok dla wyjątkowych produktów74
MASAŻ
   Naturalne lekarstwo, cz. II 80
ARANŻACJE
   Aranżacja przestrzeni światłem, cz. II86
KOSMETYKA
   Magiczne kosmetyki SPA92
   Subtelny i bezpieczny czyli ewolucja tatuażu94
   Bogactwo oceanu dla skóry96
   Jedyny taki kompletny98
   Prywatny kurort piękna100
   Ukłon w stronę piękna102
PAZNOKCIE
   Paznokcie w barwach karnawału104
NOWOŚCI
   Urządzenia, lampy, kosmetyki106-112
WELLNESS
   Kompleksowo dla SPA114
   Dzień niepodobny do innych116
RELACJE
   Międzynarodowo w Stuttgarcie122
TARGI
   Zdrowie i uroda w rytmie fitness123
   Światowa parada zimowej mody124
FITNESS
   Fitness wczoraj i dziś128
   Skutecznie i niezawodnie do celu132
   Prześcignij własnego trenera!134
   Wibrotrening – piękne kształty i zdrowe ciało136
PATRONAT
   Solarium o smaku waniliowym140
REDAKCJA
   Co przed nami?143

 

W numerze 4/2008 polecamy Państwa uwadze następujące artykuły:

  • Gdzie jesteśmy – dokąd zmierzamy? (str. 10)
  • Nowa era opalania (str. 14)
  • Aby łączyć, trzeba dzielić (str. 20)
  • Pielęgnacja skóry zimą (str. 32)
  • Amore Tecnosole (str. 38)
  • Nowe inspiracje (str. 66)
  • Zaprogramuj motywację swojego zespołu sprzedaży! (str. 76)
  • Naturalne lekarstwo, cz. II (str. 80)
  • Kompleksowo dla SPA (str. 114)
  • Fitness wczoraj i dziś (str. 128)

  •  

     

    Gdzie jesteśmy – dokąd zmierzamy?


    Rok 2008 był niełatwy dla branży solaryjnej: ogólnoświatowy kryzys przekładający się na sytuację gospodarczą w Polsce, niepewność co do kształtu uregulowań prawnych dotyczących branży solaryjnej, liczne informacje w mediach na temat poparzeń osób korzystających z solariów. Wszystko to negatywnie oddziaływało na funkcjonowanie rynku.

    Jaki będzie rok 2009?

    Trudno o ogromny powiew optymizmu ze względu na perspektywy światowej i polskiej gospodarki. Ostatnie dni przynoszą coraz więcej informacji o kryzysie obejmującym sektory finansowe, budownictwo, branżę samochodową, przemysł wydobywczy i wiele innych. Analitycy zapowiadają zahamowanie gospodarki i wzrost bezrobocia. Taka sytuacja mocno odbija się na branży solaryjnej – nie tylko w zakresie nowych, planowanych inwestycji, ale przede wszystkim – w odniesieniu do klientów korzystających z solariów. Kiedy trzeba wprowadzać cięcia w budżetach domowych, wiele osób stosunkowo najszybciej rezygnuje z opalania w solarium.

    Na recesję wywołaną przez ogólnoświatowy kryzys nie mamy wpływu – pozostaje tylko mieć nadzieję, że sytuacja ta możliwie szybko zostanie opanowana i gospodarka znowu „ruszy z kopyta”. Natomiast to, co możemy zrobić dla naszej branży, to promocja bezpiecznego i rozsądnego opalania w solariach.

    Ostatnie przypadki poparzeń w solariach, o których donosiły media, bardzo zaszkodziły branży. Tym bardziej, że zostały spowodowane przez ewidentne błędy, brak profesjonalizmu czy wręcz kompletną ignorancję i skrajną nieodpowiedzialność niektórych właścicieli salonów solaryjnych.

    Te zdarzenia dowodzą, że powinien istnieć obowiązek certyfikacji salonów oraz obligatoryjne szkolenia personelu.

    Opracowanie systemu certyfikacji salonów solaryjnych – to właśnie jedno z zadań na 2009 rok. W ankiecie, którą umieściliśmy na naszej stronie internetowej, większość z Państwa opowiedziała się za certyfikacją salonów – obowiązkową lub dobrowolną.

    Chcielibyśmy poinformować, że nowa norma dotycząca solariów została uchwalona przez Komisję Europejską i zacznie obowiązywać od 1 kwietnia 2009 r. Norma wprowadza ograniczenie emisji promieniowania ultrafioletowego w urządzeniach solaryjnych do poziomu 0,3 W/m2 (pełny angielski tekst normy znajdą Państwo na naszej stronie internetowej www.pzs.net.pl). Norma jest obowiązującym aktem prawnym dla urządzeń nowych – dotyczy więc wszystkich nowych urządzeń solaryjnych wprowadzonych na rynek po tej dacie. Sposób dostosowania urządzeń używanych, już funkcjonujących na rynku, każdy kraj UE musi uregulować we własnym zakresie. Wiele krajów europejskich już dostosowało swoje prawodawstwo w tym zakresie, tak aby uniknąć dysproporcji i różnic dla urządzeń nowych i używanych. My również w roku 2009 możemy oczekiwać, że instytucje odpowiedzialne za dostosowywanie polskiego prawa do wymogów unijnych będą pracować nad przygotowaniem odpowiedniego projektu. Polski Związek Solaryjny jest w kontakcie z UOKiK oraz PIH i Ministerstwem Gospodarki. O wszelkich propozycjach będziemy Państwa na bieżąco informować na naszej stronie internetowej oraz w prasie branżowej.

    Jak już wielokrotnie pisaliśmy, zmiany w prawodawstwie solaryjnym mają na celu bezpieczniejsze opalanie w solariach. W normie, obok zapisu o ograniczeniu emisji UV, znajdują się również zapisy dotyczące bezpieczeństwa opalania w solarium: konieczności stosowania okularów ochronnych, ograniczenia wieku osób opalających się (od 18. roku życia), konieczności informowania klienta o zagrożeniach związanych z opalaniem, również w powiązaniu z fototypem skóry oraz przyjmowanymi lekami.

    Należy przypomnieć, że większość przywołanych powyżej zapisów funkcjonowała już w obowiązującej obecnie normie. Warto o tym pamiętać i sprawdzić, czy wszystkie zapisy obowiązującej normy oraz Rozporządzenia Ministra Gospodarki są ściśle przestrzegane w solariach. Tak jak pisaliśmy poprzednio, Państwowa Inspekcja Handlowa w ramach ogólnoeuropejskiego programu Sunbeds rozpoczęła kontrolę dystrybutorów sprzętu solaryjnego, a następnie będzie kontrolować solaria w punktach usługowych.

    Na co powinni zwrócić szczególną uwagę właściciele urządzeń opalających?

    Czy na sprzęcie solaryjnym została umieszczona polska wersja językowa ostrzeżenia:

    „Promieniowanie UV może powodować uszkodzenia oczu i skóry, takie jak starzenie się skóry i w konsekwencji rak skóry. Czytaj uważnie instrukcje. Noś gogle ochronne. Niektóre leki i kosmetyki mogą zwiększać wrażliwość na opalanie.”

    Ta informacja powinna być umieszczona na urządzeniu w związku z wymaganiami ujętymi w § 5 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 sierpnia 2007 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego (Dz. U. Nr 155, poz. 1089) w związku z postanowieniami pkt 7.13 normy PN-EN 60335-2-27:2004 i pkt 7.13 normy PN-EN 60335-1:2004.

    Oto treść tego zapisu:

    Punkt 7.1 normy PN-EN 60335-2-27: 2004 „Elektryczny sprzęt do użytku domowego i podobnego. Bezpieczeństwo użytkowania – Część 2-27: Wymagania szczegółowe dotyczące urządzeń do naświetlania skóry promieniowaniem podczerwonym i nadfioletowym”: na sprzęcie należy umieścić informację – ostrzeżenie o treści: „Promieniowanie UV może powodować uszkodzenia oczu i skóry, takie jak starzenie się skóry i w konsekwencji rak skóry. Czytaj uważnie instrukcje. Noś gogle ochronne. Niektóre leki i kosmetyki mogą zwiększać wrażliwość na opalanie.”

    Pkt 7.13 normy PN-EN 60335-1:2004 „Elektryczny sprzęt do użytku domowego i podobnego. Bezpieczeństwo użytkownika – Część 1: Wymagania ogólne – „Instrukcja użytkowania i inne wymagane teksty, o których stanowi niniejsza norma, powinny być napisane w urzędowym języku i dostarczone wraz ze sprzętem”.

    Norma nie określa miejsca umieszczenia tych informacji ani jej wielkości, ale przyjmuje się, że winno to być w miejscu widocznym.

    Czy urządzenie posiada numer towaru, kod kreskowy, EAN.

    Zgodnie z obowiązującymi przepisami, na każdym urządzeniu winna być umieszczona tabliczka lub naklejka z określeniem nazwy producenta, jego adresem, nazwą i typem urządzenia, określeniem jego parametrów elektrycznych, typem i rodzajem emiterów (lamp i halogenów), oraz inne informacje identyfikujące urządzenie.

    Czy urządzenie posiada oznakowanie CE?
    (wzór znaku CE w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2007 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego).

    Umieszczenie znaku CE potwierdza zgodność produktu z aktualnie obowiązującymi przepisami i normami i leży w gestii producenta.

    Na dostępność i prawidłowość sporządzenia deklaracji zgodności
    (§ 10 ust. 1-3 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2007 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego).

    Deklaracja zgodności potwierdza zgodność produktu z aktualnie obowiązującymi przepisami i normami i jej wydanie leży w gestii producenta.

    Na dostępność dokumentacji technicznej
    (§ 9 ust. 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2007 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego).

    Ten zapis dotyczy posiadania instrukcji obsługi urządzenia.

    Na deklarowaną zgodność maksymalnego poziomu efektywnej irradiancji, która nie powinna przekraczać 0,6 W/m2.

    Dotyczy to aktualnie obowiązującej normy, przy czym, tak jak napisaliśmy powyżej, od 01.04.2009 dla urządzeń nowych będzie to 0,3 W/m2.

    Czy na sprzęcie został umieszczony symbol przekreślonego kontenera na odpady – w związku z postanowieniami art. 23 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (Dz. U. Nr 180, poz. 1494 i 1495).

    Zasadniczo taki symbol winien być umieszczony przez producenta na naklejce, którą opisaliśmy wcześniej, ale jeśli go brak, to trzeba umieścić taki znaczek na tylnej części obudowy, i oznacza on, że urządzenie winno być utylizowane poprzez przekazanie do punktów zbierających, tak jak na przykład lampy solaryjne.

    Te wszystkie aspekty sprawdza w solariach Państwowa Inspekcja Handlowa. Warto zwrócić uwagę, czy urządzenia w naszym salonie są prawidłowo oznakowane i czy mamy zgromadzone wymagane dokumenty. Mamy nadzieję, że te informacje okażą się użyteczne. Wszystkie cytowane rozporządzenia Ministra Gospodarki i inne przepisy znajdą Państwo na naszej stronie internetowej.

    Jeśli mają Państwo pytania i wątpliwości, zapraszamy na stronę PZS, gdzie będziemy starali się przekazać wszystkie niezbędne informacje.

    Przed nami – Polskim Związkiem Solaryjnym, instytucjami, od których zależy wprowadzenie nowych uregulowań, prasą i całą branżą solaryjną – ogromne zadanie edukacyjne. Trzeba wśród klientów popularyzować korzyści zdrowotne związane z bardziej naturalnym i bezpiecznym opalaniem w solariach, a także – pozytywnymi aspektami oddziaływania promieniowania UV na organizm człowieka. Będziemy o tym pisać na naszej stronie internetowej www.pzs.net.pl.

    Zachęcamy do włączania się do prac PZS i aktywnego uczestnictwa w tworzeniu nowego prawodawstwa – nieobecni nie mają racji. Nie czekajmy, aż inni zrobią to za nas.

    Mam nadzieję, że nowy 2009 rok przyniesie nam wszystkim wiele pozytywnych rozwiązań i stanie się impulsem do dalszego rozwoju branży solaryjnej.

    Zbigniew Polakow
    Prezes PZS

    Więcej informacji:
    Polski Związek Solaryjny
    tel. (0-22) 49-79-277
    e-mail: biuro@pzs.net.pl
    www.pzs.net.pl

    Spis treści

     

     

    Nowa era opalania


    2009 rok za sprawą nowej normy UE będzie punktem zwrotnym dla branży solaryjnej w Polsce.

    Wszyscy są zgodni, że rok 2009 zadecyduje o rozwoju naszej branży w ciągu najbliższych kilku lat. Unia Europejska ostatecznie zakończyła, trwający kilka lat, proces uaktualnienia normy obejmującej urządzenia instalowane w salonach solaryjnych. Już teraz wiemy, że od 1.04.2009 będzie nas wszystkich obowiązywać nowa norma. Jej najistotniejszym elementem jest oczywiście ograniczenie ważonej mocy promieniowania UV do 0,3 W/m2, oraz liczne zalecenia dotyczące oferty opalania.

    Wszyscy zastanawiamy się, jak na nową normę zareaguje branża i klienci.

    Nie ulega wszak wątpliwości, iż sami w pewnym stopniu przyczyniliśmy się do tej sytuacji. Trwający od wielu lat wyścig mocy lamp, wprowadzający coraz wyższe współczynniki UVB, moda na opalanie, którego zbyt częstym elementem składowym było słabsze lub mocniejsze poparzenie, musiały w końcu doprowadzić do podjęcia działań ze strony władz. I można jedynie żałować, że sami nie byliśmy w stanie niczego zrobić.

    Ergoline od ponad dwóch lat intensywnie pracuje nad zaoferowaniem urządzeń solaryjnych, umożliwiających sprostanie nowym wymogom. Jakie mamy możliwości? Generalnie każdy właściciel salonu solaryjnego, pragnący pozostać w biznesie, ma dwie drogi zaoferowania swoim klientom opalenizny zgodnej z nową normą.

    Pierwszym wyjściem jest dostosowanie posiadanych urządzeń do normy 0,3. Ergoline dokonała w ostatnim czasie ogromnej ilości pomiarów swoich starszych i nowszych urządzeń, czego konsekwencją jest możliwość zdefiniowania dla każdego solarium, wyprodukowanego nie wcześniej niż w 1999 roku, zestawu elementów, dzięki któremu dane solarium spełni wymagania nowej normy. Dla takich solariów wystawiane są odpowiednie paszporty, specyfikujące te elementy, czyli dławiki, lampy, lampy twarzowe, filtry twarzowe, itd. Każdy właściciel solarium Ergoline, który się o to zwróci, otrzyma odpowiednie informacje, ofertę dostosowania, a następnie paszport dla swoich urządzeń.

    Drugą drogą jest wymiana parku maszynowego. Już od 2007 roku Ergoline oferuje w pełni elektroniczny system sterowania lampami Dynamic Power. Umożliwia on z poziomu software ustawienie odpowiedniego, zgodnego z nową normą, poziomu natężenia promieniowania UV. System ten jest również otwarty na przyszłościową optymalizację efektów opalania w ramach normy, wykorzystującą nowe parametry i konstrukcje lamp UV.

    Jako lider technologii UV firma Ergoline poszła krok dalej, dzięki przekonaniu, że wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie, będzie w stanie zbudować solarium, które zaoferuje optymalny efekt opalania w ramach nowej normy. Tak powstał Sunangel (znany w Niemczech pod nazwą Sonnenengel). To urządzenie, oparte na modelu Prestige 1100, zaopatrzone jest w dwa rodzaje lamp długich, charakteryzujące się różnymi widmami UV. W obszarze twarzy występują wysokociśnieniowe lampy UV z odpowiednimi filtrami oraz lampy typu spaghetti. Każda grupa lamp sterowana jest niezależnie przez komputer centralny, co daje możliwość dobrania praktycznie dowolnego spektrum promieniowania, niezależnie na ciało i twarz – oczywiście zawsze w ramach normy 0,3 W/m2. Teraz wystarczy dołączyć czujnik stanu skóry, podobny do tego znanego z modelu IQ, i jesteśmy w stanie zaoferować każdemu optymalną dawkę UV, aplikowaną poprzez zmienne w czasie, optymalne dla jego skóry spektrum promieniowania, w czasie 20-minutowej sesji. Na dziś nie dysponujemy niczym co jest w stanie lepiej opalać zgodnie z nową normą, a co najważniejsze efekty wcale nie są gorsze od solariów używanych obecnie na naszym rynku. Jedyny „efekt” którego nie uzyskamy za pomocą Sunangel to poparzona skóra.

    Entuzjastyczne reakcje na wszystkich rynkach, gdzie już wprowadzono Sunangel potwierdzają wyniki testów Ergoline. Klienci są gotowi nie tylko więcej zapłacić za 20-minutowe sesje, ale rezygnują z innych solariów i przenoszą się na Sunangel. W Niemczech i Holandii otwarto pierwsze studia, oferujące opalanie tylko na solariach typu Sunangel.

    JK Solaria jako polska filia Ergoline, zdecydowała się wprowadzić Sunangel także na polski rynek. Oferta będzie tak samo rewolucyjna jak samo solarium. Zgodnie z założeniami przyjętymi w całej Europie, Sunangel będzie dostępny jedynie w specjalnym czteroletnim leasingu „all inclusive”, zawierającym w miesięcznych ratach nie tylko samo urządzenie, ale także 4 komplety lamp, 4-letnią gwarancję i obszerny pakiet materiałów marketingowo-reklamowych. Aby zaprezentować nową ofertę, JK Solaria planuje serię wiosennych spotkań (na przełomie lutego i marca) w całym kraju, prezentujących Sunangel.

    www.ergoline.pl

    Spis treści

     

     

    Aby łączyć, trzeba dzielić


    Ani się spostrzeżemy, gdy nastanie wiosna, a wraz z nią wysyp imprez targowych. Niewątpliwie najbardziej rozpoznawalną z nich są poznańskie targi Forum Fryzjerstwa LOOK i Forum Kosmetyki i Solariów beautyVISION.

    O przygotowaniach do tegorocznej imprezy i nie tylko rozmawiamy z dyrektorem projektu – Barbarą Vogt.

    SOLARIUM & Fitness: Targi LOOK to impreza rozpoznawalna i znana praktycznie w całym kraju, jakie były jej początki?

    Barbara Vogt: Rzeczywiście przyznaję, że targi te są znane w całym kraju. Pierwsza edycja odbyła się w 2001 roku i została zorganizowana przy współudziale liderów branży fryzjerskiej i kosmetycznej oraz organizatorów Otwartych Mistrzostw Fryzjerstwa Polskiego. Targi w Poznaniu zostały bardzo dobrze przyjęte i od samego początku mają wiodącą pozycję. Patrząc na to z perspektywy czasu sądzę, że poza wieloma czynnikami, które pracują na sukces tych targów, ogromne znaczenie ma zaangażowanie wystawców i partnerów wydarzeń, a także całej prasy branżowej. Ta dobrze układająca się współpraca co roku przynosi wszystkim wymierne korzyści.

    S & F: Pierwsze skojarzenia z targami LOOK to branża fryzjerska, skąd pomysł na poszerzenie oferty o Forum Kosmetyki i Solariów beautyVISION?

    B. V.: Temat kosmetyki i solariów od samego początku był obecny na poznańskich targach. Jednak zestawienie z fryzjerstwem, którego specyfiką są efektowne show i spektakularne pokazy, dawało odczucie, że firmy kosmetyczno-solaryjne były jakby mniej widoczne. Wrażenie to dodatkowo potęgował fakt, że branża fryzjerska do odpowiedniej prezentacji swojej oferty potrzebuje znacznie więcej przestrzeni wystawienniczej. Natomiast stoiska firm kosmetycznych i solaryjnych miały zwykle postać standardowej zabudowy targowej. Stąd, mimo że stoisk kosmetyczno-solaryjnych i fryzjerskich było mniej więcej tyle samo, to można było odnieść wrażenie, że są to targi bardziej fryzjerskie.

    Pomysł wydzielenia przestrzeni przeznaczonej na prezentację produktów kosmetyczno-solaryjnych konsultowaliśmy z wystawcami.

    I tak w 2008 roku powstało Forum Kosmetyki i Solariów beautyVISION. W ten sposób udało się stworzyć wydarzenie poświęcone zagadnieniom urody i pielęgnacji całego ciała, ale podzielone na dwie przestrzenie: kosmetyczno-solaryjną i fryzjerską. Naszym zdaniem taka formuła z jednej strony pozwala wystawcom na lepszą promocję oferty, a z drugiej ułatwia zwiedzającym dotarcie do interesujących ich produktów i partnerów biznesowych.

    S & F: Jak tą zmianę formuły odebrali goście odwiedzający targi?

    B. V.: Usłyszeliśmy wiele bardzo pozytywnych opinii. Zwiedzający najczęściej podkreślali, że taki podział uporządkował „trasę zwiedzania” i pozwolił maksymalnie wykorzystać czas spędzony na targach. Sygnalizowali, że wydzielenie dwóch osobnych, ale sąsiadujących ze sobą przestrzeni daje możliwość skupienia w danej chwili uwagi, albo na ofercie firm kosmetyczno-solaryjnych, albo na propozycjach przygotowanych przez branżę fryzjerską. Ponadto takie tematyczne zintegrowanie branż wpłynęło na większe poczucie jedności środowisk kosmetycznych, solaryjnych i fryzjerskich. Paradoksalnie więc, aby łączyć – trzeba najpierw dzielić. Myślę, że również sami wystawcy bardzo zyskali na tej odmianie. W 2007 roku, jeszcze przed podziałem, swoją ofertę prezentowało 68 firm kosmetycznych i solaryjnych. Natomiast w ubiegłym roku, już po podziale i wydzieleniu beautyVISION, gościliśmy ich aż 118. To wręcz nieprawdopodobne, ale zaufało nam 50 nowych firm. Co więcej, zapowiada się, że w roku 2009 będzie ich jeszcze więcej.

    S & F: Forum Fryzjerstwa LOOK i Forum Kosmetyki i Solariów beautyVISION, to nie tylko prezentacja firm, ale przede wszystkim liczne pokazy, konkursy i seminaria – to jeden z powodów sukcesu?

    B. V.: Na pewno pokazy, mistrzostwa i seminaria tematyczne uatrakcyjniają targi. A ponadto wyzwalają zarówno w wystawcach, jak i zwiedzających dodatkowe emocje: ciekawość, rywalizację, potrzebę doskonalenia się.

    W tym roku program wydarzeń targowych prezentuje się bardzo interesująco.

    Poza licznymi pokazami, szkoleniami i wykładami zaplanowano III Międzynarodowe Mistrzostwa Polski NAIL ART 2009, Kongres NAIL EXPERT beautyVISION 2009, Otwarte Mistrzostwa Polski w Makijażu Profesjonalnym, a w części fryzjerskiej Otwarte Mistrzostwa Fryzjerstwa Polskiego, Otwarte Mistrzostwa w Przedłużaniu i Zagęszczaniu Włosów oraz Konkurs Kreator. Dla branży solaryjnej już tradycyjnie, wspólnie z redakcją „SOLARIUM & Fitness”, przygotowujemy VI Seminarium Solaryjne „Ze słońcem we włosach”. Myślę, że za każdym razem uczestnicy beautyVISION i LOOK liczą także na to, że poza ogromną ilością wrażeń estetycznych, wyniosą z poznańskich targów także rzecz bezcenną – INSPIRACJĘ, z której będą korzystać w swojej codziennej pracy przez następnych kilka miesięcy.

    S & F: Ulubiona część targów?

    B. V.: Każdego roku urzeka mnie niepowtarzalna atmosfera tych targów. Gdy wchodzę na teren ekspozycji, to jakbym otwierała magiczne drzwi do świata piękna i koloru, pachnącego wszystkimi zapachami luksusu. Cieszę się z tego, bo wiem, że zawsze można zrobić jeszcze lepsze targi, zaprosić jeszcze większe gwiazdy, ale jeśli targi nie mają swojej atmosfery to i tak wszystko na nic. Dlatego tę atmosferę cenię właśnie najbardziej.

    Za każdym razem zadziwia mnie pomysłowość wystawców.

    Na przykład w ubiegłym roku jedna z firm solaryjnych rozdawała zwiedzającym lody. Jestem ciekawa, co ciekawego wydarzy się w tym roku?

    S & F: Jeszcze niedawno mówiło się o targach, że to impreza jednego dnia. Czy obecnie nie widać tego podziału na huczną niedzielę i raczej spokojną sobotę?

    B. V.: Ja ujęłabym to tak: specyfiką branży fryzjerskiej, kosmetycznej i solaryjnej jest pracowita sobota, po której może przyjść huczna niedziela. A ponieważ aż 78 procent odwiedzających poznańskie targi stanowią profesjonaliści, to oznacza to, że większość naszych zwiedzających przez znaczną część soboty obsługuje klientów w swoich salonach. Sobota jest doskonałym dniem na rozmowy handlowe i biznesowe negocjacje, natomiast niedziela to wielkie show.

    S & F: Nowa lokalizacja, nowa hala, to chyba także nowe możliwości?

    B. V.: Tak, rzeczywiście, Aleja Lipowa, którą połączone są cztery najnowocześniejsze pawilony wystawiennicze tworzy kompleks wręcz stworzony do organizacji tego typu wydarzenia. Po pierwsze, osobne pawilony wymuszają niejako naturalny podział na część kosmetyczno-solaryjną (beautyVision) i fryzjerską (LOOK), pozostawiając przy tym wrażenie całości. Po drugie Aleja Lipowa doskonale sprawdza się jako miejsce wiosennego pikniku. Pawilon 15, w którym kiedyś organizowaliśmy te targi, stał się zdecydowanie za mały – nie jest już w stanie pomieścić w komfortowych warunkach stale rosnącej liczby wystawców i zwiedzających. Nadal jest natomiast świetnym miejscem na pokazy i szkolenia.

    S & F: Plany na przyszłość?

    B. V.: Ostatni rok wyraźnie pokazał, że największy potencjał, jeśli chodzi o tempo rozwoju ma sektor kosmetyki i solariów. Zakładamy, że ta tendencja się utrzyma, dlatego zamierzamy stwarzać dobre warunki do rozwoju obszaru beautyVISION, nie zapominając jednocześnie o części fryzjerskiej. Ponadto chcielibyśmy, aby targi beautyVISION i LOOK z każdym rokiem zyskiwały opinię wydarzenia o randze europejskiej. Mimo że znaczną część ekspozycji zajmują marki zagraniczne prezentowane przez polskich dystrybutorów, to jednak chcielibyśmy, aby gościli u nas także zagraniczni wystawcy – producenci tych marek. Takie mamy plany na przyszłość, natomiast jeśli chodzi o najbliższą edycję, to planujemy kolejne niezwykłe targi, pełne kosmetycznych nowości, wydarzeń, pokazów, no i magii. Serdecznie zapraszam!

    S & F: Dziękujemy za rozmowę i jesteśmy przekonani, że wiele będzie się działo podczas wiosennego kwietniowego weekendu.

    http://look-beautyvision.mtp.pl

    Spis treści

     

     

    Pielęgnacja skóry zimą


    Skóra stanowi naturalną barierę pomiędzy wnętrzem organizmu a środowiskiem zewnętrznym. Głównym elementem tej bariery jest warstwa rogowa naskórka i znajdujący się na jej powierzchni ochronny płaszcz lipidowy.

    Komórki warstwy rogowej ułożone są warstwowo, jak cegły w murze, a lepiszczem sklejającym jest mieszanina lipidów i białek. Lipidy pochodzą z ciałek lamellarnych ziarnistej warstwy naskórka, skąd są uwalniane do przestrzeni międzykomórkowej na granicy obu warstw tworząc wieloblaszkowe struktury.

    W rzeczywistości tłuszczowy płaszcz skóry jest mieszaniną kilku składników:
    • naturalnej wydzieliny gruczołów łojowych;
    • lipidów warstwy rogowej;
    • oraz substancji dostarczonych z zewnątrz, najczęściej kosmetyków pielęgnacyjno-odżywczych.

    Skład lipidów znajdujących się na powierzchni skóry zmienia się w zależności od rejonu ciała, płci, wieku. Pozostaje także w korelacji z porą roku i warunkami termicznymi. W utrzymaniu prawidłowego nawilżenia oraz elastyczności skóry największą rolę pełnią ceramidy, a wśród nich najważniejszy – kompleks sfingozyny i kwasu linolowego, czyli ceramid 1. Zimą dochodzi do spowolnienia syntezy kwasów tłuszczowych, cholesterolu i ceramidów nawet o 40 procent. W rezultacie osłabiona zostaje bariera ochronna, skóra traci prawidłową wilgotność, zaś przy spadku zawartości wody w warstwie rogowej poniżej 10 procent, korneocyty tracą turgor, przestrzeń między nimi staje się nieszczelna i dochodzi do odwodnienia skóry.

    Zimą skóra traci wilgoć dwukrotnie szybciej niż latem, dlatego bardzo szybko staje się szorstka, mało elastyczna i szybko ulega podrażnieniom.

    Słabną jej naturalne mechanizmy ochronne, co w niesprzyjających warunkach może stać się przyczyną najpierw łagodnych przemarznięć, później popękania naczynek krwionośnych, a niekiedy nawet odmrożeń co wrażliwszych partii skóry. Powoduje to nie tylko niekorzystny wygląd skóry, ale upośledza także jej późniejsze prawidłowe funkcjonowanie.

    Zimą skóra bez względu na jej rodzaj wymaga bardzo troskliwej pielęgnacji, gdyż w tym czasie narażona jest na działanie licznych niekorzystnych czynników środowiskowych:
    • niską temperaturę powietrza na zewnątrz;
    • gwałtowne zmiany temperatur;
    • niską wilgotność;
    • wiatr;
    • działanie promieni UV;
    • przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach.

    Wszystkie te czynniki działają najczęściej równocześnie w ciągu dnia (niektóre, jak niska wilgotność, przez całą dobę), dlatego każda skóra ulega przesuszeniu i odwodnieniu, a potem każda reaguje w swoisty sposób. Najczęściej pojawiają się podrażnienia i pieczenie, następnie rozwijają się lawinowo kolejne objawy. Cera tłusta, wydawałoby się, że w naturalny sposób dobrze chroniona, po krótkim czasie zmniejszenia produkcji łoju odpowiada na stres środowiskowy wzmożonym łojotokiem, szczególnie widocznym u nastolatek. Pod błyszczącą powierzchnią kryją się wysuszone lub nawet odwodnione warstwy skóry. Nasila się wysyp krostek i zmian trądzikowych, które mogą być podrażniane przez szorstką czapkę lub szalik. Cera sucha staje się dodatkowo odwodniona, łuszczy się, łatwiej marszczy, piecze. Trudno ją malować, bo kosmetyki upiększające nierówno rozprowadzają się po takiej skórze. Dla cery wrażliwej zima jest najgorszą porą roku, bo działają na nią wszystkie czynniki środowiskowe równocześnie i właściwie non-stop. Przy tej cerze najszybciej ulega zaburzeniom gra naczynioruchowa zwiększając podatność na odmrożenia. Po sezonie pozostaje sieć nieestetycznych poszerzonych naczynek, tworzących niekiedy sinawe plamy. Ponadto utrzymuje się długotrwała nadwrażliwość na dotyk, a także na większość preparatów do twarzy.

    Pielęgnacja jest trudna, bo cera wrażliwa przejmuje czasami cechy typowe dla skóry alergicznej.

    Codzienna toaleta

    Właściwe pielęgnowanie każdej skóry w zimie jest niełatwym zadaniem, bo wymaga zupełnej wymiany kosmetyków, rezygnacji z niektórych przyzwyczajeń oraz trochę więcej czasu. Codzienne oczyszczanie skóry powinno odbywać się preparatami bezalkoholowymi, bez mydła czy działania wysuszającego, o neutralnym pH. Wskazane są takie preparaty jak mleczka czy śmietanki kosmetyczne, a w przypadku cery tłustej czy trądzikowej odpowiednie żele myjące do twarzy. Jeżeli nie możemy zrezygnować z tradycyjnej toalety z użyciem wody, należy taki zabieg wykonać przynajmniej na pół godziny przed wyjściem, gdyż mokra skóra łatwo przemarza.

    Po dokładnym demakijażu wskazane jest obfite nawilżenie skóry tonikiem oraz kremem nawilżającym w ilości, po której skóra przestanie wołać pić. Wieczorem w domu rezygnujemy z kremów tłustych, które hamują oddawanie ciepła i sprzyjają powstawaniu rumienia. Dlatego zaleca się kosmetyki z substancjami nawilżającymi, które chłoną wodę i uniemożliwiają jej szybką ucieczkę ze skóry. Są to głównie kwas hialuronowy, frakcje polisacharydowe glonów, proteiny np. z kiełków zbóż, gliceryna, mleczany, mocznik. Natomiast obowiązkowo należy pamiętać o stosowaniu kremu ochronnego przed każdym wyjściem na zewnątrz. Kremy nawilżające nowej generacji mogą być stosowane rano pod warunkiem, że są to kosmetyki typowo zimowe, o mniejszej zawartości wody w składzie. Eliminujemy kremy o konsystencji żelu. Przy cerze tłustej wystarczy lekki krem odżywczy czy półtłusty, a dla cery suchej i wrażliwej najlepszy będzie tłusty. Aplikujemy je także znacznie wcześniej przed wyjściem, bo inaczej tłusty film uniemożliwi zrobienie makijażu. Kremy na dzień powinny zawierać filtry przynajmniej SPF 15 chroniące przed nadmiernym działaniem promieni ultrafioletowych. Wyjątkowej pielęgnacji wymaga cienka, bez gruczołów łojowych skóra pod oczami, którą trzeba chronić przed wiatrem, mrozem i słońcem.

    Makijaż zimowy jest cięższy, kilkuwarstwowy, więc także spełnia swoistą funkcję ochronną.

    Ideałem byłoby go zmieniać na lżejszy w miejscu pracy, natomiast w domu bezwzględnie zupełnie usuwać. Do pielęgnacji cery naczynkowej przydatne będą kosmetyki z witaminą K, arniką, rutyną miłorzębem japońskim, hesperydyną uszczelniające śródbłonek naczyń. Tutaj także, jak w przypadku cery wrażliwej, stosujemy obficie kosmetyki wzmacniające płaszcz lipidowy z ceramidami, NNKT, witaminami E, A, D, które wbudowują się w spoiwo międzykomórkowe oraz usprawniają procesy regeneracyjne w naskórku. Uzupełnieniem codziennej pielęgnacji będzie stosowanie regularnie preparatów kojących mających w składzie d-panthenol, alantoinę, proteiny lub ekstrakty z lukrecji, lipy, świetlika, nagietka, zielonej herbaty, siemienia lnianego lub oczaru kanadyjskiego.

    Skórze dojrzałej można raz w tygodniu zaaplikować na twarz i dekolt ampułki regenerujące. Mają one silniejsze działanie niż krem, a zastosowane przed snem wspomagają naturalny proces odnowy skóry nocą. Z kolei regularne stosowanie masek kosmetycznych zarówno nawilżających jak i odżywczych zapewnia uzupełnienie niedoborów zarówno mineralnych, witaminowych, jak i wody.

    Narciarze

    Osoby uprawiające zimowe dyscypliny sportu oraz pracujące długo w niekorzystnych warunkach klimatycznych są szczególnie narażone na mróz, wiatr, śnieg. W skrajnych przypadkach może się pojawić „winter eczema”, jako następstwo uszkodzenia skóry przez czynniki środowiska. Dla nich producenci przeznaczyli specjalne serie kosmetyków ochronnych (o bardzo tłustej, ciężkiej konsystencji, z sun-blokerami). Nos, uszy i usta powinny także zostać pokryte grubą warstwą preparatu chroniącego przed odmrożeniem. Podobnie starannie chronimy skórę dłoni, która także nie posiada gruczołów łojowych i dlatego szybko ulega przesuszeniu i spękaniu.

    Zimowe przykazania
    • Stosuj regularnie odżywcze kremy do twarzy na dzień z wysoką fotoprotekcją.
    • Usta chroń tłustą szminką z wysokim filtrem SPF.
    • Skutecznej ochrony tłustym kremem wymagają także uszy i nos.
    • Nie zapominaj o szyi, którą skrywają drapiące golfy i szaliki, ona też potrzebuje odżywienia i nawilżenia.
    • Zimą zrezygnuj z agresywnych zabiegów kosmetycznych, przeczekaj silne mrozy.
    • Nie używaj preparatów drażniących mających w składzie kwasy owocowe, retinoidy.
    • Ogranicz peelingi niszczące naturalną ochronę lipidową.
    • Nie rozgrzewaj się jeśli nie musisz gorącymi napojami, bo gwałtownie rozszerzają naczynka krwionośne.
    • Nawilżaj pomieszczenia, w których przebywasz, aby skóra się nadmiernie nie wysuszała.
    • Uzupełniaj niedobory płynów, zimą przy mrozie ubytki wody w organizmie są duże, porównywalne z letnimi.
    • Wieczorem nasycaj do woli skórę preparatami nawilżającymi.
    • Dla dobra naczynek zrezygnuj z gorących kąpieli.
    • Porzuć dotychczasowe przyzwyczajenia mycia twarzy mydłem.
    • Twoje dłonie też potrzebują ochrony, nie mocz ich przed wyjściem i nie żałuj kremu do rąk.
    • Zaopatrz się w preparaty pielęgnacyjne typowe dla tej pory roku, które produkuje każda firma kosmetyczna.
    • Mimo mrozu, wietrz mieszkanie przed snem, przynajmniej kilka minut.
    • Na noc przykręcaj lekko ogrzewanie.
    • Ogranicz palenie, nikotyna obkurcza naczynia, łatwiej o odmrożenia.
    • Już wczesną wiosną rozpocznij intensywne zabiegi regenerujące skórę, najlepiej w gabinecie kosmetycznym.



    dr n med. Anna Nadulska
    Adiunkt na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.
    Zainteresowania zawodowe: dermatologia i medycyna estetyczna.

    Spis treści

     

     

    Amore Tecnosole


    Dla wielu Polaków, Włochy to przepiękna kraina, w której na każdym kroku można spotkać szczęście i radość: w blasku słońca przystojni mężczyźni u boku pięknych kobiet popijają wino, śpiewając melodyjne serenady…

    Wielu, szczególnie młodych, chodzi do kina i dyskotek. Zakochani w piłce nożnej koczują na stadionach, aby oglądać mecze, ale grają również na podwórkach przy domach lub na małych boiskach znajdujących się w każdym mieście. Kochają słońce, imprezy i wodę morską.

    Wszyscy ci, którzy mieli okazję pobyć we Włoszech dłużej aniżeli przez dwa tygodnie wakacji, wiedzą doskonale, że taki obraz Italii nie jest do końca prawdziwy. Zarówno ze szczęściem, winem, kobietami jak i śpiewem bywa różnie. Ale pasja do piłki nożnej oraz miłość do słońca to dwie rzeczy, w których Włosi plasują się w ścisłej światowej czołówce. Na piłce nożnej znam się mniej więcej tak jak baletnica na alternatorze, ale za to uwielbiam się opalać i robię to systematycznie przez cały rok. Niestety, pisanie artykułów jest mało dochodowe, więc muszę chwilowo odstawić na dalszy plan marzenia o domu w Toscanii i skoncentruję się na o wiele tańszej, lecz równie atrakcyjnej, metodzie podtrzymania wakacyjnej opalenizny.

    Firma Tecnosole produkująca solaria wraz ze swoimi pracownikami to przykład typowej włoskiej rodziny: duża, hałaśliwa i niezwykle ze sobą związana. W swojej pracy kierują się nie tylko wynikami sprzedaży, ale również tradycją, przywiązaniem do piękna, no i oczywiście uwielbieniem słońca, z którego blaskiem nie rozstają się nawet na chwilę.

    Zapotrzebowanie wciąż wzrasta

    Od kiedy płocka firma Mega Solar nawiązała współpracę z Tecnosole i została wyłącznym dystrybutorem włoskiej marki, Polacy na własnej skórze mogą przekonać się, że z tą miłością do słońca wcale nie przesadziłem. Tym bardziej, że od mojego ostatniego artykułu sprzedaż tychże produktów gwałtownie wzrosła.

    Okazało się bowiem, że zapotrzebowanie na tego typu kabiny jest bardzo duże. Biorąc pod uwagę niewygórowaną cenę oraz znakomitą jakość wykonania, produkty tej marki stały się niezwykle pożądane w branży.

    W poprzednim artykule wspominałem już, że firma Mega Solar z Płocka, miała bogate doświadczenie i ugruntowaną pozycję na rynku w reprezentowaniu producentów solaryjnych. Oferta niemieckiej, znanej już na świecie firmy Miami Sun, poszerzyła się o polskie przedstawicielstwo włoskiego producenta urządzeń opalających firmy Tecnosole. Ta młoda, bardzo dynamicznie rozwijająca się firma, która w branży zwraca szczególną uwagę na nowe trendy i wymagania, wkroczyła na polski rynek bardzo dynamicznym krokiem.

    Ponieważ strategicznym celem zawsze jest satysfakcja klienta, firma Tecnosole szybko stała się marką wiodącą w swoim kraju. Taką pozycję osiągnięto również dzięki pracy stylistów i projektantów, którzy nadali niepowtarzalny kształt i styl produktom.

    Przypomnijmy teraz rozmowę jaką przeprowadziłem z właścicielem firmy Mega Solar w trakcie prezentacji nowych produktów firmy Tecnosole:

    Wojciech Nowakowski: „Zdecydowaliśmy się na przedstawicielstwo włoskiej firmy Tecnosole nie tylko ze względu na fakt, że jest to lider branży solaryjnej we Włoszech, ale również przez wzgląd na bardzo ambitne podejście właścicieli do nieustającego i opartego na zdrowej konkurencji rozwoju. Jestem przekonany, że nasza współpraca będzie miała wymiar nie tylko ekonomiczny, ale także mentalny. Głęboko wierzę, że wszyscy użytkownicy urządzeń Tecnosole odczują na własnej skórze tak charakterystyczne, włoskie przywiązanie do piękna detali znakomicie połączone z najnowocześniejszą technologią opalania.

    Zanim dokonaliśmy pierwszych transakcji, dokładnie zapoznaliśmy się z historią firmy, jej osiągnięciami i opinią dotychczasowych klientów.

    Okazało się, że doświadczenie w budowaniu marki Tecnosole wyposażyło firmę w ogromną wiedzę i możliwości, które w chwili obecnej pozwalają na oferowanie produktów poza granicami kraju. Te urządzenia opalające są już dobrze znane między innymi w Rosji, Japonii, Bułgarii, Hiszpanii i na Białorusi, i wszędzie przyjmowane są z entuzjazmem. Mam przeczucie, że ta zakrojona na szeroką skalę ekspansja produktów o niewygórowanej cenie gwarantuje, że marka Tecnosole już niedługo stanie się jedną z wiodących w Europie, a może nawet i na świecie.”

    K-sun

    Jedną ze sztandarowych pozycji eksportowych firmy Tecnosole jest stojąca kabina opalająca o nazwie K-sun. Charakterystyczna, zwarta, kompaktowa obudowa pozwala przypuszczać, że jest to sprzęt, który można łatwo wkomponować w przestrzeń nawet o bardzo ograniczonej kubaturze. Do niewielkich rozmiarów należy również dodać niepowtarzalną stylistykę. Kabina dostępna jest w różnych kolorach, dwoje drzwi podświetlanych od wewnątrz dopełnia blasku i stylu włoskiego wzornictwa, nie szokując jednocześnie tak nachalną i nadużywaną w dzisiejszych czasach futurystyką. K-Sun ma opływowe, elipsoidalne kształty bez żadnych ostrych krawędzi.

    Na pierwszy rzut oka widać, że przy projektowaniu położono nacisk na wysokiej jakości materiały.

    Eliptyczny kształt również wewnątrz kabiny sprawia, że wszystkie części ciała znajdują się w jednakowej odległości od lamp, dzięki czemu można przypuszczać, że opalanie jest teraz bardziej efektywne, a sesje opalające krótsze. Lustro zainstalowane fabrycznie w podłodze zdecydowanie wzmocni efekt lamp dodając opaleniźnie większej głębi i naturalności.

    Wojciech Nowakowski: „Osobiście jestem zagorzałym fanem tej kabiny. Jest świetnie wykonana, z bardzo dobrych materiałów, z szerokim wachlarzem dodatków i opcji oraz bogatym standardowym wyposażeniem za bardzo atrakcyjną cenę. To sprawia, że w chwili obecnej nie ma konkurencyjnego urządzenia na polskim rynku. Warto również dodać, że zastosowana technologia sprawiła, iż kabina posiada wszystkie zalety podobnych tego typu urządzeń, przy całkowitym wyeliminowaniu wad, na które wcześniej napotykałem w swojej działalności jako właściciel solarium, a potem jako dystrybutor maszyn opalających.

    Opalanie przy użyciu kabiny K-Sun to czysta przyjemność nie tylko przez wzgląd na gwarancję uzyskania naturalnej opalenizny, ale również dzięki innym rozwiązaniom zastosowanym w tym urządzeniu. Dopieszczeni delikatną bryzą i rozkołysani naszą ulubioną muzyką osiągamy tak ważny dla dobrego samopoczucia relaks umysłu i ciała.

    Oprócz specjalnych programów relaksacyjnych, audio i chłodzenia zastosowanych w kabinie, warto przyjrzeć się bliżej programowi wibracyjnemu, który oferowany jest jako dodatek do urządzenia. Jest to wibrująca platforma, która poprawia krążenie krwi i pomaga w intensywniejszym opalaniu. Stojąc na platformie, mamy do wyboru kilka programów charakteryzujących się różną intensywnością działania: od delikatnego dotyku umilającego relaks do profesjonalnego masażu, odnawiającego i pobudzającego strukturę mięśni. Sesja opalania staje się jednocześnie znakomitym ćwiczeniem fizycznym.

    Jako ciekawostkę dodam, że jest to najprawdziwsza technologia kos­miczna. Zastosowana została ona po raz pierwszy przez radzieckich kosmonautów, którzy w stanie nieważkości narażeni byli na zanik mięśni. Stosowali dokładnie takie samo rozwiązanie dla zachowania dobrej kondycji fizycznej. Teraz każdy używający kąpieli słonecznych w podobny sposób może równolegle wzmacniać swoje mięśnie. Testowałem to urządzenie na średnim poziomie intensywności i po 15 minutach opalania czułem się jak po 40-minutowej jeździe rowerem.”

    X-sun oraz Style

    Dwa pozostałe modele kabin opalających firmy Tecnosole prezentują się równie imponująco. Ich wyposażenie standardowe jest jeszcze bogatsze. Różnice dostrzeżemy zresztą zarówno w parametrach technicznych, jak i stylistyce. Również w przypadku tych urządzeń wspólny mianownik to nowoczesna technologia w pięknej, włoskiej obudowie. Wszystkie składowe produktu sprawiają, że nabywca ma wiele możliwości dopasowania konkretnego modelu do wymogów jakie stawiają przed nim jego klienci. Z łatwością znajdziemy w firmie Tecnosole sprzęt, który znajdzie odbiorcę zarówno w salonie piękności jak też w klubie fitness czy w profesjonalnym salonie opalania.

    Wojciech Nowakowski: „Kabiny te są także bardzo efektowne, wyszukane, zaawansowane technologicznie i godne zaufania. X-sun i Style to coś więcej niż solarium stojące, to koncentracja w jednym urządzeniu innowacyjności i stylu. Lampy do długości 2 m zapewniają doskonałe opalanie nawet bardzo wysokim osobom. Regulowany «program chłodzenia» tworzy wewnątrz obszernej kabiny chłodzący wir, «system audio» wraz z radiem stereo pozwalają na pełne odprężenie podczas opalania, strefa «bez cienia» zapewnia równomierną opaleniznę całego ciała, a zraszacz dopełnia wrażenia świeżości i dobrego samopoczucia.”

    Kompletne opalanie – Sun … Ergo?

    Solaria stojące to rzeczywiście imponujący asortyment firmy Tecnosole, ale myli się ten, kto przypuszcza, że to koniec oferty. W kształtowaniu pozycji na rynku nie bez znaczenia pozostają również łóżka opalające, które w kooperacji z największym niemieckim producentem w tej branży, sprzedawane są we włoskich obudowach. Jednym słowem niemiecka precyzja w połączeniu z włoskim stylem i atrakcyjną ceną dają mieszankę niepowtarzalnej przyjemności oglądania i użytkowania tego typu urządzeń.

    Wojciech Nowakowski: „Rzeczywiście firma Tecnosole jeszcze nie produkuje łóżek opalających, ale z powodzeniem wykorzystuje w tej dziedzinie sprawdzoną już niemiecką technologię, która w branży jest bardzo znana i ceniona. Wszyscy, którzy interesują się tą dziedziną szybko rozpoznają największą markę na świecie, lecz w zupełnie świeżej, włoskiej stylistyce.”

    Sun Devil, Sun Space, Sun Star oraz Sun Black Twin to nowe propozycje łóżek opalających.

    Stylowy projekt oraz solidna, niemiecka precyzja to główne atuty solariów włoskiej marki. System wentylacji, zraszacze, system aroma, przewodnik głosowy, opalacze ramion, system dźwięku przestrzennego to rewia wyposażenia, która tworzy unikalną atmosferę podczas opalania.

    Warto omówić dokładniej system „Aroma”, w który m.in. wyposażane są łóżka Tecnosole. Dwa aromatyczne programy otaczają klienta wonią pachnących mikrocząsteczek. Pierwszy relaksuje i uspokaja, drugi odświeża i pobudza, trzeci uruchamia się pod koniec sesji opalania po włączeniu funkcji AquaFresh. Zraszacz również likwiduje charakterystyczny zapach ultrafioletu. Funkcje zraszania twarzy i ciała mogą być aktywowane oddzielnie w różnych kombinacjach wraz z programem Aroma.

    Nie bez znaczenia jest również niemiecka technologia oszczędzania energii elektrycznej, która dla właścicieli solariów i salonów piękności ma niebagatelne znaczenie. „Inteligentny program” to system elektronicznych dławików o wysokiej wydajności, który po pierwsze, pozwala zaoszczędzić pieniądze, a po drugie, jest przyjazny dla środowiska. Przy zastosowaniu tej technologii w produktach Tecnosole możemy zaoszczędzić do 20% energii elektrycznej przy jednoczes­nym wydłużeniu żywotności lamp do 50%. Lampy zapalają się błyskawicznie, momentalnie uzyskują pełną moc i nie mrugają, zachowując stałą emisję promieni nawet przy spadkach napięcia. Niższe zużycie energii oraz wydłużony okres wymiany lamp oznacza: zaoszczędzone pieniądze, niższą emisję CO2 oraz mniejszy negatywny wpływ na środowisko.

    Dręcząca mnie ciekawość spowodowała, że ponownie skontaktowałem się z Wojciechem Nowakowskim, aby dowiedzieć się jak duże jest zainteresowanie produktami firmy Tecnosole.

    Wojciech Nowakowski: „Tak, to prawda, odnotowaliśmy na przestrzeni ostatnich trzech, czterech miesięcy gwałtowny wzrost zapotrzebowania na produkty tej marki. Nieskromnie przyznam, że przeczuwałem to, ponieważ rachunek ekonomiczny w tym przypadku był bardzo prosty. Wziąwszy pod uwagę stosunek ceny do jakości był to murowany hit. Moi stali klienci, którzy zaufali proponowanej ofercie są zachwyceni, a wielu nowych rozpoczęło współpracę właśnie od modeli firmy Tecnosole. Nasz włoski partner również jest pod wrażeniem, ponieważ w bardzo krótkim czasie staliśmy się liderami sprzedaży. Konkurujemy z takimi krajami jak np. Rosja, gdzie rynek jest znacznie większy i bardziej chłonny.”

    Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko życzyć dalszego dynamicznego rozwoju firmie Mega Solar, a zainteresowanych nowymi urządzeniami zaprosić do kontaktowania się z płocką firmą.



    Spis treści

     

     

    Nowe inspiracje


    Producent kosmetyków Tannymaxx przygotował dla swoich klientów nowe serie do opalania. Są to produkty uzupełniające dotychczasową ofertę.

    Pielęgnacja delikatnej skóry twarzy, opalenizna inspirowana japońską mangą lub w stylu hollywodzkich gwiazd – to nowe propozycje spod znaku Tannymaxx.

    Szczególnie warto zwrócić uwagę na kosmetyki opracowane z myślą o męskiej części klienteli.

    Zapraszamy więc do zapoznania się z ofertą.

    MangaSun
    Azjatycki efekt opalający

    Jak prawdziwi bohaterowie oraz piękności z japońskich komiksów, odkryj tajemnice dalekowschodnich ekstraktów z lotosu i brzoskwini zwyczajnej, dzięki którym uzyskasz bajeczną opaleniznę. Poczuj doznania, jakie niosą ze sobą masło kakaowe wzbogacone wysokowartościowymi składnikami masła shea w połączeniu z wysoce skutecznymi mikroekstraktami z magnolii honoki, odkrywającej tajemnice młodzieńczego wyglądu, godnej pożądania opalenizny i dobroczynnego odprężenia.

    MangaSun (Blond Girl)

    Sexy Diamond Tanning Lotion zawiera ekskluzywne przyspieszacze, które pomagają skórze szybciej osiągnąć równomierną i głęboką opaleniznę. Słodki olejek migdałowy pochodzenia azjatyckiego nadaje skórze promienny wygląd oraz uwodzicielski, egzotyczny zapach. Szczególnym walorem pielęgnacyjnym są wartościowe ekstrakty z kwiatu lotosu – azjatyckiego symbolu czystości i regeneracji, które wygładzają skórę i nadają jej młodzieńczego charakteru.

    Sexy Diamond Tanning Lotion z silikonem, specjalnymi kofeinami i wyciągami karnityny sprzyja wygładzaniu skóry, wspomaga metabolizm, redukując ilość tkanki tłuszczowej.

    MangaSun (Brown Girl)

    Sexy Lady Flash Power Bronzing Lotion zawiera szczególnie skuteczny składnik z modyfikowanego karmelu oraz specjalny Silicon Bronzer dla zdrowej i błyszczącej opalenizny. Nadzwyczaj skutecznie działające ekstrakty z owianej tajemnicą jagody goji są używane w tradycyjnej medycynie chińskiej jako wielostronny czynnik wspomagający odporność.

    W połączeniu z wysokowartościowym olejkiem migdałowym działają one szczególnie pielęgnująco, a także przyczyniają się do ochrony, przedłużania oraz intensyfikowania naturalnej opalenizny. Dzięki Ananas Dativus – wysokowartościowym wyciągom z guarany (naturalna kofeina) i karnityny, skóra wygląda młodo i świeżo, a wyselekcjonowane silikony troszczą się o to, aby była ona delikatna w dotyku.

    MangaSun (Blond Boy)

    Bombastic Tanpower – Mega Tanning Styler to głęboko działające intensyfikatory opalenizny, przeznaczone do indywidualnego stylu opalania się, który w zależności od typu skóry wytwarza męską, głęboką opaleniznę.

    Stymulujący ekstrakt brazylijskiej guarany poprawia długotrwałe zaopatrzenie skóry w tlen, sprzyja intensywnej opaleniźnie oraz nadaje jej zdrowy wygląd. Cupuacu – masło tworzone z nasion brazylijskiego drzewa cupuacu, zawiera cenne witaminy i substancje mineralne oraz ekstra porcję wilgoci, nadając skórze promienisty wygląd.

    MangaSun (Brown Boy)

    Bad Boy Bronzing – Extreme XXL Silicone Bronzer zawiera ekskluzywne składniki opalające, jak również bronzery, które bazują na najnowszych odkryciach naukowych w dziedzinie kosmetologii.

    Dzień po dniu nadają skórze szczególnie głęboką i intensywną opaleniznę.

    Specjalne wyciągi z Centella Asiatica o działaniu przeciwzapalnym, przeciwdziałają uszkodzeniom tkanki skóry. Już od 3000 lat roślina ta znajduje swoje zastosowanie w tradycyjnej medycynie chińskiej. Legenda mówi, że ranny tygrys bengalski tarzał się w liściach Centella Asiatica i je pożerał, aby przyspieszyć leczenie ran. Stąd też roślina ta jest często nazywana „tygrysią trawą”. Wzmacnia ona elastyczne włókna skóry i przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia się jej. Intensywna pielęgnacja masłem cupuacu w połączeniu z cennymi cząsteczkami silikonu zapewnia właściwe nawilżenie i gładką, matową cerę.

    Face Line
    Eliksir piękności do twarzy i dekoltu

    Poczuj siłę hydrolizowanego kompleksu elastyny i pomóż skórze stworzyć całkowicie indywidualną opaleniznę. Kombinacja cennego hialuronu tworzącego filtr ochronny przed utratą wilgoci oraz witamin zapewnia skórze uczucie wiecznej młodości.

    Lovely Lolita
    Face Couture

    Lovely Lolita łączy w sobie trendy opaleniznę z luksusowymi substancjami pielęgnującymi – delikatny krem-żel ze specjalnym zastrzykiem tyrozyny i ekstra melaniny nadaje skórze równomierną opaleniznę. Kompleks elastyny pielęgnuje skórę dzięki obecności wysokowartościowych dostawców wilgoci, tym samym dbając o witalny i świeży wygląd.

    Aby zachować uczucie „Young Feeling” skóry, Anti Aging-Booster pielęgnuje i wygładza całą jej powierzchnię, a w połączeniu z tyrozyną i melaniną nadaje cerze cudowny, promienny wygląd. Cenny hialuron w połączeniu z jedynym w swoim rodzaju kompleksem elastyny dodaje cerze magicznego blasku świeżości.

    Delikatny krem-żel z rzadkim kompleksowym zestawieniem witamin A, E i C to tajemnica formuły pielęgnacyjnej. Zapewniając ochronę, równocześnie nadaje jej porywający złotawo-brązowy odcień. Lovely Lolita to gwarancja pielęgnacji i zachowania pięknej cery.

    Men’s Face Energy

    Men’s Face Energy – energia opalania dzięki zastosowaniu najnowszej technologii płynącej z połączenia melaniny i tyrozyny oraz dodatkowej porcji Hialuron Carestyler.

    Ten prawdziwy koktajl energetyczny to eliksir dla surowej, głębokiej opalenizny – przyjemny fluid żelowy zawiera intensywne specyfiki pod postacią witamin A, E i C, przeznaczone do pielęgnacji opalenizny twarzy.

    Silny Anti Age-Booster to maksymalny zastrzyk świeżości i gładkości skóry. Men’s Face Energy z hialuronowym koenzymem Q10 nadaje męskiej skórze piękną prezencję i zadbaną, prawdziwie intensywną opaleniznę.

    Sex Up

    Sex Up Your Body – Glam Up Your Body

    Styl gwiazd od stóp do głów

    Sex Up Your Body – Celebrities‘ Beauty

    Zaprezentuj i zaskocz wszystkich swoim top opalonym ciałem – jak prawdziwa gwiazda.

    Ekskluzywne przyspieszacze opalenizny najnowszej generacji w połączeniu z jedyną w swoim rodzaju zdolnością wiązania wilgoci w skórze w formie hialuronu, przygotowują skórę w sposób optymalny do uzyskania seksownej i głębokiej opalenizny.

    Cenne zmiękczacze jak np. silicon (nawilżacz długo wchłaniany przez skórę) i bawełna indyjska z naturalnymi wyciągami afrykańskich eliksirów piękności. Theobroma Cacao (kakaowiec właściwy) zawiera witaminę A, E, F, magnez oraz kompleks substancji pobudzających w skórze produkcję beta-endofin. Wyciągi z kokosa dbają o niezmienny, luksusowy wygląd. Natomiast rozświetlający Silky Touch pozwala nam odczuć gładkość i aksamitność skóry.

    Sex Up Your Body – Hollywood’s Beauty

    Przy stylizowaniu wymarzonej karnacji pomocne stały się bronzery, wspierające skórę w tworzeniu głębokiej i równomiernej opalenizny, wykreowane w oparciu o specjalne technologie, według najnowszych trendów. Przez wysoce wartościowy hialuron, naturalny składnik tworzący filtr ochronny, szczególnie silnie wiążący wilgoć, zapobiega utracie wody z organizmu, czego efektem jest promienny wygląd skóry. Cenne ekstrakty z magnolii troszczą się o idealne zachowanie balansu podczas procesów zachodzących pod naskórkiem dla utrwalenia jej młodego wyglądu.

    Dzięki tropikalnym składnikom upiększającym Carica Papaya, Ananas Sativus i brzoskwini, skóra może być optymalnie zaopatrywana w substancje odżywcze. Zawarte witaminy C, E i B12 w połączeniu z enzymami powodują, że skóra jest widocznie wygładzona i zwarta. Szczególnie szybko wnikająca formuła silikonowa pozwala osiągnąć większą gładkość skóry i nadaje złotawo-brązowej cerze luksusową promienność.

    Glam Up Your Body – Paparazzi’s Darling

    Zaczaruj swoje ciało w ciągu kilkunastu sekund przy pomocy Glam Up Your Body Make Up. Wysoce skuteczne hialuronaty są składnikami, które zaopatrują skórę w niezbędną wilgoć, nadając jej ekstra świeżego wyglądu. Magazynują one wilgoć w skórze, zapewniając jej zdrowy i piękny wygląd, stwarzają tym samym podstawy do utrzymywania się równomiernej i trwałej opalenizny oraz budują perfekcyjne podstawy dla Glam Up Your Body-Body Make Up.

    Szczególnie szybko wchłaniana tekstura natychmiast procentuje naturalnym, złotawo-brązowym odcieniem skóry i likwiduje drobne nierówności poprzez odbijający pigment. To wy decydujecie o naturalnym odcieniu i złotawym blasku swojej skóry, nanosząc delikatnym muśnięciem lub intensyfikując stopień brązu skóry poprzez wielokrotność nakładania produktu.



    Spis treści

     

     

    Zaprogramuj motywację swojego zespołu sprzedaży!


    Dział sprzedaży to siła napędowa każdego przedsiębiorstwa. To właśnie dzięki tej sile przedsiębiorstwo poszerza swoje strefy wpływów, czyli zdobywa rynek dla swoich produktów lub usług.

    Poszerzanie strefy wpływów to nic innego jak realizacja transakcji sprzedaży. Jednym z elementów determinującym optymalne funkcjonowanie działu sprzedaży jest bardzo prosta zasada, która od wielu stuleci znacząco wpływa na kreowanie rozwoju. Zasada ta wyraża się w słowie „motywacja”.

    Jest motywacja – jest działanie!

    Warunkiem stworzenia pełnowartościowego działu sprzedaży jest zebranie w nim takich osób, które posiadają silną wewnętrzną motywację do rozwoju, podejmowania wyzwań, osiągania celów. Połączenie tych cech z odpowiednio przygotowanym programem motywacyjnym sprawi, iż nawet w dobie kryzysu Twój zespół sprzedaży przynajmniej obroni zajmowane dotychczas strefy wpływów. Oczywiście w wielu przypadkach pojawią się osoby, których nie zmotywuje żaden program, co wtedy? Ci ludzie po prostu nie powinni tworzyć działu sprzedaży.

    Program motywacyjny – co to takiego?

    Motywowanie zespołów sprzedaży to bardzo złożone zagadnienie o bardzo dużym znaczeniu dla całej organizacji. W przygotowanym artykule pragnę przybliżyć zagadnienie programu motywacyjnego, który stanowi, a w każdym razie powinien stanowić, integralną cześć zarządzania sprzedażą.

    Program motywacyjny to nic innego jak pokazanie przyszłych celów i indywidualnych profitów, które są możliwe do osiągnięcia dla poszczególnych członków zespołu sprzedaży w momencie osiągnięcia założonego celu i tym samym konkretne określenie, że wykonanie wyniku sprzedażowego X pozwala na osiągnięcie wynagrodzenia w wysokości Y. Celem programu może być realizacja planów sprzedaży, poprawa efektywności, wprowadzenie nowych rozwiązań, wzrost liczby klientów. Tak naprawdę rodzaj programu motywacyjnego zależy od pierwotnego, najważniejszego celu i właśnie najbardziej efektywnymi programami są te nastawione na poprawę wyników w konkretnych obszarach, czyli nastawione na konkretne cele.

    Bardzo często program motywacyjny nastawiony jest na maksymalizację wyników sprzedaży oraz szybki wzrost liczby nowych klientów.

    Taki cel programu oraz działania podejmowane w jego zakresie zmierzają do zachęcenia pracowników do wypracowania najlepszych wyników i osiągnięcia pozycji lidera w danej dziedzinie np. lidera sprzedaży, ponieważ tylko z najlepszymi wynikami i zdobyciem tego tytułu związane są odpowiednie profity.

    Kilka słów o przykładowych problemach

    Program motywacyjny musi być skonstruowany w bardzo przemyślany sposób, tak aby z jednej strony osiągnąć założone cele wzrostowe i promować najlepsze wyniki, z drugiej jednak strony trzeba uważać aby nie zniechęcić do pracy tych, którzy posiadają gorsze wyjściowe warunki do osiągnięcia założonego celu, czyli np. mniejszy teren sprzedaży, klientów o niższym potencjale wzrostu, teren o ogólnie mniejszej ilości sklepów. W przeciwnym razie istnieje zagrożenie, iż osoby te uznają założenia programu za niesprawiedliwe, co z kolei może oznaczać problemy personalne i zniechęcenie do dalszego wysiłku. Z tego punktu widzenia przygotowanie planu motywacyjnego jest bardzo trudnym zadaniem, ale z pewnością bardzo opłacalnym w przypadku osiągnięcia końcowego sukcesu.

    Program zachęcający do maksymalizacji wyników sprzedaży, liczby transakcji, wzrostu liczby nowych klientów może być problematyczny także z innego powodu. Pogoń za liczbami może sprawić, iż zaniedbani zostaną dotychczasowi znani i sprawdzeni już klienci przedsiębiorstwa, natomiast klienci nowo pozyskani, bez dotychczasowej historii sprzedaży, okażą się klientami posiadającymi mniejszą zdolność zakupową i sprzedażową, mniejsze zdolności kredytowe. W tym momencie okazuje się, iż program motywacyjny w swoim zakresie musi uwzględnić zarówno czynniki wewnętrzne naszej organizacji – relacje personalne oraz czynniki zewnętrzne – relacje z dotychczasowymi i nowymi klientami.

    Jak przygotować dobry program motywacyjny?

    To trudne pytanie wymagające bardzo szczegółowego przeanalizowania zasad wynagrodzeń i sposobów motywacji w danej firmie. Istnieje jednak kilka ważnych wskazówek, które trzeba uwzględnić.

    Z pewnością pierwszą rzeczą, którą bezwzględnie należy zrobić jest właściwe określenie celu, jaki chcemy osiągnąć w danym horyzoncie czasowym oraz wyraźne określenie przyczyn, dla których dany program wprowadzamy. Program przeznaczony dla zespołów sprzedaży powinien uwzględniać całą gamę czynników związanych z długo- i krótkookresowymi wynikami sprzedaży, kontaktami z klientami. Jego konstrukcja powinna zachęcać do podejmowania ciągłych wysiłków sprzedażowych. Świadczenia motywacyjne jako wynagrodzenie za osiągane cele sprzedażowe powinny zostać ukierunkowane np. na rotację stanów magazynowych, sprzedaż produktów jednego segmentu. I tak, w ramach dobrze zaplanowanego systemu sprzedaży nakierowanego na zdobywanie nowych klientów, zespół sprzedaży powinien otrzymywać punkty za: zadanie podstawowe, czyli zdobywanie nowych klientów i otrzymywanie od nich zleceń (motywacja do zdobywania nowych klientów), w mniejszym zakresie za wzrost ilości zleceń otrzymanych od dotychczasowych klientów (utrzymanie relacji z dotychczasowymi klientami), za udział w szkoleniach (nabywanie umiejętności i wiedzy dotyczących utrzymywania relacji z klientami). Tak skonstruowany program zachęca do ogólnego rozwoju sprzedażowej działalności firmy. Określ jasno i czytelnie zasady programu, wyniki i nagrody, określ konkretne cele dla każdego uczestnika i graniczne daty funkcjonowania programu, ogłoś wyniki. W zależności od programu, nagrody powinny być przeznaczone dla tych osób, które zrealizowały, np. największą sprzedaż lub zarobiły najwięcej dla firmy lub wywiązały się z realizacji przyznanego budżetu.

    Zasadą może być także, iż profity wynikające z programu przeznaczone zostaną dla członków zespołu po osiągnięciu przez cały zespół założonego wyniku.

    Korzystnym może okazać się program, w którym funkcjonuje wiele nagród o niższej wartości oraz nagrody wartościowe dla liderów. Program motywacyjny może być programem finansowym lub poza finansowym, ale to zagadnienie stanowi już wyjście do dalszych rozważań dotyczących zagadnień finansowych i poza finansowych sposobów motywowania oraz przewagi jednych nad drugimi. Należy pamiętać, iż ten sam program z dużym prawdopodobieństwem nie sprawdzi się w dwóch różnych firmach. Jednym słowem – ile firm, tyle programów, każde bowiem przedsiębiorstwo posiada inny charakter, każde jest na innym etapie rozwoju organizacyjnego, każde zajmuje inną pozycję w swojej branży, czy wreszcie, każde ma inne cele do osiągnięcia. Z pewnością inne będą założenia programu dla przedsiębiorstwa będącego liderem swojej branży lub działającego w warunkach ograniczonej konkurencji np. świadczącego specjalistyczne usługi, przy założeniu, iż usługi te świadczą jedynie 3 firmy w Europie, a jeszcze inne dla młodego przedsiębiorstwa wprowadzającego nowy produkt lub usługę z potrzebą silnej ekspansji.

    Jak widać tematyka budowy programów motywacyjnych jest bardzo złożona. W XXI wieku nie sposób wyobrazić sobie, nie tylko przedsiębiorstwo odnoszące sukcesy rynkowe, ale nawet takie, które po prostu utrzymuje się na rynku, bez posiadania jakiegokolwiek programu motywacyjnego. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z wagi podstawowego elementu systemu motywowania, czyli dodatkowego składnika wynagrodzenia, jakim jest premia, mająca postać bonusu za osiągnięte wyniki. Nowoczesne programy motywowania to nic innego jak bardzo szerokie rozwinięcie i optymalne wykorzystanie „mocy” słowa „premia”, ponieważ tam gdzie jest motywacja – tam jest także działanie.

    Tymoteusz Sejwa
    Manager i konsultant zarządzania.
    Firma doradcza Konsulting dla Biznesu.

    Spis treści

     

     

    Naturalne lekarstwo, cz. II


    W poprzednim numerze przedstawiłam nieoceniony wpływ dotyku na ludzki organizm, tym razem zaprezentuję Państwu działanie masażu.

    Jako że jest to zabieg znany od zarania dziejów, warto zacząć od krótkiego rysu historycznego.

    Trochę historii

    Pierwsze wzmianki o masażu, uważanym za jedną z dziedzin wiedzy lekarskiej, pojawiły się już 3000 lat p.n.e. Zarówno w Indiach, jak i w Chinach, był wykonywany podczas rytuałów religijnych. (Zapewne dlatego, w nawiązaniu do historii, współczesne zabiegi w SPA noszą miano rytuałów). Szczególnym szacunkiem darzono masaż również w starożytnej Grecji. w tym przypadku miał on jednak zupełnie inne znaczenie. Służył bowiem poprawie kondycji sportowców, czyli biorąc pod uwagę ówczesny kult ciała, można by rzec, że spełniał podobne funkcje do tych, które pełni dziś. Wzmianki o masażu można również znaleźć w kronikach historycznych państwa rzymskiego – w tym przypadku jako zabieg leczniczy. Jednak o masażu, w dzisiejszym znaczeniu, można mówić dopiero w XVI wieku. Wtedy to chirurg Ambroży Pare zaobserwował, że głaskanie obolałych po operacji miejsc przynosi zarówno znaczną ulgę w cierpieniu jak i wywiera korzystny wpływ na skórę i mięśnie. Swoje spostrzeżenia zanotował i zaczął stosować masaż jako oficjalną metodę leczenia. Od tej pory zainteresowanie masażem stopniowo wzrastało, aby osiągnąć swój renesans we współczesnych czasach.

    Co daje masaż

    Dzisiaj doskonale zdajemy sobie sprawę z dobroczynnego wpływu masażu. Wiadomym jest, że poprawia sprężystość mięśni, jednocześnie łagodząc bóle. Usprawnia przewodzenie bodźców nerwowych w synapsach, przez co poprawia koordynację ruchów i szybkość reakcji. Stymuluje przepływ krwi, przyspiesza zaopatrywanie komórek w substancje odżywcze i tlen.

    Zwiększając przepływ krwi przez dużą liczbę naczyń włosowatych, zmniejsza ciśnienie w naczyniach tętniczych, a co za tym idzie, poprawia krążenie. w konsekwencji działa przeciwżylakowo oraz powoduje znaczną redukcję cellulitu. Masaż uaktywnia również pracę układu immunologicznego – przyspiesza przepływ chłonki – która rozprowadza po ciele, odpowiedzialne za odporność, limfocyty.

    Ma ogromny wpływ zarówno na ciało, jak i umysł. Zmniejsza napięcia psychiczne, a w stanach pobudzenia, odpowiednio wykonany, skutecznie uspokaja. Psychologowie wychodzą z założenia, że w ciele gromadzą się wszystkie przeżycia i doświadczenia, tworząc emocjonalny pancerz. Podczas dotyku skorupka ta mięknie, puszcza. Dzięki temu jest nam łatwiej trafić do własnych pozytywnych emocji, a w konsekwencji odprężyć się.

    Wpływ masażu na tkanki

    Tkanka mięśniowa
    Najważniejszą funkcją mięśni jest kurczenie, możliwe dzięki stałemu dostarczaniu substancji odżywczych, służących do budowy tkanki mięśniowej oraz wytwarzanej przez nie energii. Masaż powoduje wzrost zdolności do pracy tkanki mięśniowej, dzięki lepszemu zaopatrywaniu jej w tlen i substancje odżywcze. Po pięciominutowym masażu wydolność zmęczonego mięśnia podnosi się aż 3-5-krotnie. Dzięki pobudzaniu włókien mięśniowych można zapobiec również zanikom mięśniowym (np. podczas leczenia osób obłożnie chorych) i przyspieszyć proces wydalania produktów przemiany materii.

    Skóra
    Skóra stanowi zewnętrzną powłokę ciała i jest ściśle powiązana z centralnym układem nerwowym, dzięki czemu odbiera bodźce ze świata zewnętrznego, takie jak ciepło, zimno, ból, dotyk. w trakcie masażu usuwane są z niej obumarłe komórki warstwy rogowej naskórka, co doskonale zastępuje peeling. Masaż również doskonale usprawnia oddychanie skórne, poprawia czynność wydalniczą gruczołów łojowych i potowych.

    Dzięki rozszerzeniu naczyń skórnych poprawia odżywienie skóry oraz znajdujących się w niej gruczołów.

    Masaż przyspiesza obieg krwi i chłonki, dzięki czemu z jednej strony następuje bardziej aktywne dostarczanie tkankom i organom masowanego odcinka substancji odżywczych, a z drugiej – szybsze wydalanie produktów przemiany materii, co z kolei działa silnie antycellulitowo.

    Podstawowe zasady masażu

    Czuły dotyk rozprasza poczucie samotności, przywraca harmonię ciała i umysłu. Jednak warunkiem dobrego masażu są płynne, rytmiczne ruchy oraz samopoczucie i nastawienie osoby masującej. Sukces gwarantuje masaż wykonany poprawnie technicznie oraz w miłej atmosferze. W fizykoterapii określa się go, jako rodzaj mechanicznego oddziaływania za pomocą zespołu ruchów, na skórę i położone pod nią tkanki. Warto dodać, że definicja mówi również o tym, że masaż wykonujemy „nieuzbrojoną” dłonią, czyli bez stosowania urządzeń. Współcześnie jednak określenia masaż używa się również w przypadku zastosowania przeróżnych aparatów (np. do masażu oscylacyjnego, podciśnieniowego itp.).

    Wśród jego podstawowych typów wyróżnia się masaż klasyczny – ogólny (całego ciała) i częściowy (poszczególnych części ciała), a także leczniczy, sportowy i kosmetyczny. Masaż klasyczny jest wykonywany zgodnie z przebiegiem mięśni, naczyń limfatycznych i krwionośnych, od ich obwodu do serca. Do podstawowych ruchów masażu należy głaskanie (koniuszkami palców lub całą dłonią), rozcieranie, ugniatanie, oklepywanie (opuszkami palców, dłonią otwartą lub półzamkniętą) i wibracja, która współcześnie najczęściej wykonywana jest za pomocą specjalnie dostosowanych urządzeń.

    Osoba masująca powinna również odznaczać się określonymi cechami. Przede wszystkim mieć łatwość nawiązywania kontaktów. Kluczowa w tym przypadku jest również zdolność empatii oraz odczytywania niewerbalnych reakcji na masaż. Do cech niezbędnych do pracy w tym zawodzie zalicza się także: cierpliwość, dokładność i wytrwałość, a także zdolności manualne. Masażysta powinien mieć wiedzę na temat budowy i funkcjonowania ludzkiego organizmu oraz wyobraźnię przestrzenną, by w trakcie masażu posiadać świadomość jaki organ masuje i jakie to potencjalnie pociąga za sobą skutki. Pomimo ogromnego wysiłku jaki masażysta musi włożyć w swoją pracę, wcale nie musi być bardzo dobrze zbudowany. Wystarczą wyćwiczone mięśnie i odpowiednia technika masażu.

    Wobec ogromnego zainteresowania tą dziedziną z pogranicza medycyny, fizykoterapii i kosmetyki, trudno pozostawać obojętnym i nie kształcić się w tym kierunku. Na rynku jest dostępna pełna gama ofert z zakresu kursów masażu. Warto zatem przyjrzeć się im bliżej i wybrać najlepsze. Przy dokonywaniu wyboru warto wziąć pod uwagę szkolenia, które będą pokrywały się z naszymi oczekiwaniami i pozwolą nam rozwijać się w dobrym kierunku, a jednocześnie urozmaicać zabiegi wykonywane w gabinecie i poszerzać ofertę.

    Wybrane propozycje masażu kosmetycznego:
    • masaż antycellulitowy i odchudzający;
    • drenaż limfatyczny;
    • masaż pędzelkowy;
    • refleksologia;
    • masaż ciepłymi i zimnymi kamieniami;
    • masaż stemplami ziołowymi;
    • digitopunktura;
    • masaż anty-ageing;
    • masaż relaksujący;
    • masaż z elementami aromaterapii;
    • masaż na miodzie;
    • masaż chustami.



    Małgorzata Zdziebko-Zięba
    Szkoleniowiec firmy Clarena, wykładowca i instruktor w policealnych szkołach kosmetycznych.
    Egzaminator Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

    Spis treści

     

     

    Kompleksowo dla SPA


    Amariss SPA & wellness consulting oferuje inwestorom i menedżerom ośrodków SPA profesjonalne wsparcie na każdym etapie inwestycji „od projektu do efektu”.

    Zakres usług firmy obejmuje opracowanie oryginalnej koncepcji nowego SPA, wykonanie projektu architektonicznego i projektu aranżacji wnętrz, wsparcie w budowie, dobór profesjonalnego sprzętu i najlepszych markowych linii kosmetycznych, ustalanie menu oraz protokołów zabiegów, selekcję, rekrutację i trening personelu, profesjonalne doradztwo i wsparcie szkoleniowo-marketingowe, wsparcie i opiekę w zarządzaniu ośrodkiem oraz doradztwo w sferze komunikacji marketingowej. Kompleksową obsługę zapewnia zespół wybitnych fachowców: architektów wnętrz, kosmetologów, szkoleniowców, masażystów, doradców w zarządzaniu i komunikacji SPA, grafików, jak również stale współpracujących lekarzy: chirurgów plastyków i dermatologów. Amariss oferuje ośrodkom SPA oraz centrom odnowy biologicznej i kosmetycznej szeroką gamę ekskluzywnych kosmetyków, a także najwyższej klasy urządzenia i sprzęt do wyposażenia SPA wyselekcjonowanych włoskich marek.

    Amariss SPA & wellness consulting jest generalnym przedstawicielem w Polsce GTS Group S.p.A – światowego lidera w dziedzinie innowacji oraz kompleksowych rozwiązań dla inwestorów i menedżerów ośrodków SPA and wellness oraz generalnym przedstawicielem firmy Sanya.

    Amariss jest także dystrybutorem ekskluzywnych kosmetyków włoskiego koncernu GTS Group: Dibi, Olos, Spazio Uomo, Thalmer i Contessa Mathelda.

    Amariss proponuje

    Lluvia Evolution Matrix jest kompletnym systemem aranżacji i wyposażenia Salonu SPA, który umożliwia przeprowadzenie rytuału well-being pobudzającego wszystkie zmysły. Składa się z najnowocześniejszego łóżka polisensorycznego oraz kompletnego zestawu do jego zabudowy i aranżacji przestrzeni SPA & wellness w gabinecie kosmetycznym, ośrodku odnowy biologicznej czy hotelu. Stanowi gotowe rozwiązanie kosmetycznej pielęgnacji ciała i twarzy, unikalnych technik masażu oraz terapii parą, światłem oraz dźwiękiem.

    Kompletny system Lluvia Evolution Matrix składa się ze stołu do masażu wykorzystującego terapeutyczne działanie pary wodnej, podświetlanego wodnego materaca z płynną regulacją temperatury, lamp do koloroterapii opartych na technice LED (plus 100 punktów świetlnych w podwieszanym suficie), generatora pary wodnej z możliwością zmiany jej temperatury, półokrągłego, regulowanego teleskopowo stelaża rozkładanego jako sauna parowa, specjalnego prysznica z unikalną głowicą masującą oraz odtwarzacza DVD wraz z podwieszanym monitorem LCD, które wspólnie tworzą jedyny w swoim rodzaju mikroklimat wellness. Podczas pielęgnacji, indywidualnie dobierane aromaty rozpieszczają zmysły, rozluźniają i odprężają. Efekty masażu lub zabiegu wspomagane są przez kojące ciepło podgrzewanej wody, a starannie wkomponowane w urządzenie lampy LED i dziesiątki punktów świetlnych umieszczonych w suficie dostarczają przyjemności z terapii światłem oraz kolorem.

    Harmonię pobudzającą zmysły uzupełnia dobroczynne działanie dotyku i łagodna muzyka wprowadzająca w pozytywny nastrój.

    Lluvia została zaprojektowana, aby dostarczyć chwilę absolutnego relaksu w zgodzie z filozofią well-being. Koncepcja urządzenia opiera się na zaawansowanej technologii, zamkniętej w trwałej, eleganckiej obudowie.

    Na zabiegi wykorzystujące polisensoryczne właściwości systemu Lluvia zapraszamy do:

    Endorfina City SPA
    ul. Kochanowskiego 12, Kraków

    Bazuny Hotel & SPA
    ul. Kościuszki 17, Kościerzyna

    Ekskluzywne zabiegi Dibi, Olos, Thalmer i Contessa Mathelda są już dostępne w nowym, firmowym ośrodku Amariss:

    Amariss Medical SPA
    ul. Balicka 79, Kraków

    Więcej informacji o systemie Lluvia Evolution Matrix, a także innych urządzeniach, zabiegach i szkoleniach można uzyskać bezpośrednio w firmie.



    Spis treści

     

     

    Fitness wczoraj i dziś


    Słowo fitness wyparło dawną i popularną nazwę aerobik. Gdzie ma swój początek to, tak masowe, zjawisko i co dokładnie oznacza?

    Można zadać pytanie, czy fitness się zmienił lub jak bardzo się zmieniał na przełomie lat i gdzie jest granica pomiędzy aerobikiem a dzisiejszym fitnessem.

    Rodowód tego co określamy mianem fitness jest niemal tak stary jak nasza europejska cywilizacja, chociaż z pewnością w innych wcześniejszych kulturach dałoby się również go odszukać. Z antycznej Grecji wywodzi się kult ciała i sprawności fizycznej. Konsekwencją tego kultu była idea rozgrywania igrzysk. Olimpiada, jej powtarzalność w czteroletnim cyklu, służyła Grekom do odmierzania czasu.

    Fitness jako idea promowania aktywnego stylu życia i sprawności fizycznej ma już na świecie kilkudziesięcioletnią tradycję.

    W Stanach Zjednoczonych i krajach Europy Zachodniej stał się ruchem masowym. W Polsce z fitnessem mamy do czynienia tak naprawdę od początku lat dziewięćdziesiątych, tym niemniej ma on u nas wielu zwolenników.

    Poprzednikiem fitnessu był aerobik, nazwę swą wywodzący od greckich słów: powietrze i życie, co oznacza, że aby być zdrowym, należy dostarczać organizmowi tlenu. A najlepiej uczynić to poprzez ruch. Początków aerobiku możemy doszukiwać się w latach sześćdziesiątych i są one związane z nazwiskiem dra Kenetha Coopera – amerykańskiego trenera, lekarza wojskowych jednostek specjalnych. Opracował on i rozwinął podstawy treningu wytrzymałościowego. K. Cooper jest twórcą nazwy aerobik – pod tym pojęciem krył kombinowany ruchowo-wytrzymałościowy trening kosmonautów.

    Metody i zasady treningu Coopera trafiły do przekonania takim osobom jak Jane Fonda, która zaczęła je rozwijać i popularyzować, dodając do nich muzykę i oprawę estetyczną. To był początek popularności aerobiku.

    Jane Fonda stała się symbolem i prekursorką aktywności fizycznej nazywanej aerobikiem. Aerobik rozwinął się w dwóch kierunkach: gimnastycznym i tanecznym.

    Pod koniec lat siedemdziesiątych przez Jackie Srensen został opracowany 30-minutowy trening, który składał się z podskoków i biegania. Został on ostro skrytykowany w Europie Zachodniej przez lekarzy i naukowców na początku lat osiemdziesiątych. I tu pojawiła się amerykańska tancerka – właścicielka jednego z pierwszych centrów fitness w USA – Karen Voight. Opierając się na rezultatach najnowszych badań naukowych przeprowadzonych w Los Angeles, wprowadziła choreografię, skutecznie w ten sposób zmniejszając obciążenie stawów.

    Zastosowanie choreografii sprowadziło na instruktora obowiązek uczenia i zajmowania się podopiecznym – czyli klientem.

    Choreografia do dziś jest podstawą w prowadzeniu zajęć fitness. Stało się to na początku lat osiemdziesiątych, kiedy to pojawił się fitness, jako zalążek masowego zjawiska. Powstała wtedy forma o nazwie Low Impact, która łączyła elementy taneczne i gimnastyczne w wolnym tempie i o niskiej intensywności. Był to ruch eliminujący wszelkie podskoki. Jednak w krótkim czasie zaczęła ona tracić swą popularność, gdyż uczestniczki nie widziały efektów poprawy sylwetki i kondycji.

    Wtedy na krótko do łask wrócił program J. Srensen, tzw. High Impact – jednak po ponownym „bumie” znowu stracił popularność, gdyż dochodziło do kontuzji w czasie zajęć. Wówczas zaczęto stosować zamienne elementy hi i low impactu, z którego powstała forma Hi Lo Combo, dziś znana w fitness klubach jako: Hi Lo, Dance, Step.

    Współczesny fitness bierze swój początek nie tylko z tzw. fizycznego fitness, czyli z wyobrażenia o szczupłej sylwetce i prawidłowym funkcjonowaniu ciała człowieka, ale również z tzw.:
    • fitness umysłu: rozwój świata wymaga rozwoju człowieka, stąd potrzeba szukania nowych sposobów realizacji np.: poprzez fitness;
    • fitness świata emocji ludzkich i uczuć: dążymy do optymalnego funkcjonowania organizmu jako całości, a to oznacza, że szukamy stanu równowagi nie tylko fizycznej, ale i emocjonalnej, a także równowagi z otoczeniem;
    • fitness jako strategia – sposób na życie, inaczej mówiąc „moda na bycie fit”.

    Przede wszystkim jednak fitness dziś to produkt rynkowy. Produkt nie tylko pod postacią usług, jakie oferują wszelkiego rodzaju kluby sportowe, ale jako:
    • całe kolekcje odzieżowe czy obuwnicze;
    • artykuły spożywcze;
    • odżywki, napoje;
    • eleganckie gadżety.

    Wszystko to sprowadza się do współczesnej definicji słowa „fitness”:
    F – flexibility – elastyczność;
    I – independence – niezależność;
    T – taste of life – smak życia;
    N – naturality – naturalność;
    E – energy – energia;
    S – strenght – siła;
    S – stop aging strategy of life – sposób/strategia mająca na celu opóźnienie procesów starzenia.

    Wedle naszej definicji i koncepcji słów fitness, należy odróżnić kluby rekreacyjne od klubów fitness.

    Te ostatnie mają tę przewagę, iż oprócz produktów tylko do ciała fizycznego, oferują produkty skierowane do naszych emocji i umysłu. Fitness klub w odróżnieniu od klubu rekreacyjnego oferuje obok ćwiczeń fizycznych:
    • zabiegi odchudzające;
    • terapie kosmetyczne;
    • zabiegi upiększające;
    • odżywki;
    • masaże;
    • i inne zabiegi mające na celu poprawę funkcjonowania naszego ciała jako całości, a nie tylko ciała fizycznego (czyli kości, mięśni, stawów i.t.d.).

    Można stwierdzić, że usługi rekreacyjne są jednym z elementów usług fitness.

    Biorąc pod uwagę harmonię ciała i umysłu, oferta ćwiczeń fizycznych we współczesnym fitness poszerza się i otwiera na nowe formy tzw. prozdrowotne – co jest zgodne z zapożyczoną z medycyny zasadą obowiązującą również w fitness „po pierwsze nie szkodzić”.

    Poniżej przedstawiamy podział współczesnych form fitness:

    Muscle – formy wzmacniające i kształtujące sylwetkę; np.: trening siłowy, shape, body sculpt – statyczne wzmacnianie, body ball.

    Cardio – formy poprawiające wydolność układu krążenia i oddechowego; np.: step, dance, hi lo, fat burne, funk, latino, samba.

    Formy mieszane – formy wzmacniające i wydolnościowe; np.: tbc, indoor cycling, pump, aqua aerobik.

    Body & Mind – formy łączące umysł i ciało – czyli relaksacyjne, rozciągające, prozdrowotne; np.: joga, stretching, pilates, body ball, relaksacja, aqua aerobik.

    W tej chwili najprężniej rozwijają się wszelkie formy body & mind, czyli „prozdrowotne”: można to zauważyć na podstawie poszerzania oferty przez kluby fitness, jak i na podstawie podnoszenia kwalifikacji instruktorów fitness w zakresie form takich jak: tradycyjny pilates, power pilates, aerolates, joga, relaksacja, power joga, aqua aerobik, body ball – zajęcia na piłce rehabilitacyjnej, chi ball – małe piłki zapachowe, zajęcia z seniorami tzw. 50+ lub gimnastyka dla seniorów.

    Największą popularnością od zawsze cieszyły się (były i są najbardziej rentowne dla klubu) formy mieszane z użyciem różnorodnego sprzętu fitness: ciężarki, gumy tzw.: tubingi, maty, stepy.

    Ze względu na dużą popularność tańca w dzisiejszych czasach, „bum” przeżywają wszelkiego rodzaju zajęcia taneczne – dance, funk, latino itp. Tutaj duży wpływ na rentowność wyżej wymienionych zajęć ma poziom i umiejętności instruktora prowadzącego oraz poziom wytrenowania i umiejętności ruchowe naszej klienteli.

    W ostatnich latach bardzo prężnie, jako odrębna gałąź fitness, rozwija się trening personalny, czyli usługi tzw. trenera osobistego.

    Coraz więcej instruktorów szkoli się w tym kierunku, stąd duża liczba klubów fitness posiada w swojej ofercie tzw. trening indywidualny – który przyciąga coraz większe grono klientów.

    Można stwierdzić, że ewolucja fitness i rozgraniczenie pomiędzy aerobikiem a fitnessem zaczyna się od momentu, gdy ćwiczenia ruchowe przestały być li tylko kultem ciała i sposobem mierzenia czasu, a stały się sposobem na życie oraz globalnym produktem rynkowym.

    Anna Jabłońska
    Założyciel i szkoleniowiec Fitness College

    Spis treści