SPIS TREŚCI (4/2009)

AKTUALNOŚCI
   Polski Związek Solaryjny wobec nagonki medialnej10
   Nowe przepisy czas wprowadzić14
EKONOMIA
   Nowa koncepcja opalania 16
   Bezpieczne i zdrowe opalanie w solarium42
PREMIERA
   Dla figury i urody - Space 3000 pureCollagen20
   Nowe produkty na nowy rok!22
   Nowoczesne i funkcjonalne Hapro24
MEDYCYNA
   Rak skóry a słońce – pokutujący mit, cz. I 26
MARKETING
   Najważniejsza jest strategia!32
   Trening menedżerski – jak rozwijać pracowników, cz. I62
   Luksusowa usługa w czasach kryzysu90
TECHNIKA
   Lampy na każdy czas34
   Ku świetlanej przyszłości37
PREZENTACJE
   Jesteśmy przygotowani na wszystko!46
   Słoneczna łączka Vital Sun – znacznie więcej niż opalanie48
   Cometa kontroli się nie boi50
   Najgorętsze ceny – zimą!52
   Co dalej z branżą solaryjną w Polsce?54
   Energetyzujące tuby opalające56
   Krakowskie Solarium Roku 2009. Solarium Studio58
   Kryzys w branży opalania! Jak temu zaradzić?60
NOWOŚCI
   Kolagenowa terapia38
   Urządzenia, lampy, kosmetyki106-112
ZDROWIE
   Lubisz używki?40
   Ski Yo-ga na… nartach98
RELACJE
   Zdrowie i rozsądek64
   Nova jakość w kosmetyce, wellness & SPA72
   Kongresowy jubileusz106
   WorldHotel 2009108
   Sukces IFAA Great Show110
KOSMETYKI SOLARYJNE
   Skuteczność budzi zaufanie66
   Zdrowo i naturalnie68
   Nowe produkty, nowe możliwości!70
AROMATERAPIA
   Perfumeryjne kreacje74
MASAŻ
   Mistyczny pocałunek76
TARGI
   Ze słońcem we włosach78
KOSMETYKA
   Wygoda w salonie80
   Deszcz dla skóry – nawilżanie po opalaniu82
   Mistrzostwo w odkrywaniu piękna84
   Bogata przeszłość makijażu permanentnego86
   Włoskie smaki piękna88
WYWIAD
   Czas na polski produkt SPA!92
WELLNESS
   Lato w środku zimy94
FITNESS
   Nowa maszyna cardio VARIO EXCITE+100
   Zdrowie i młodość na długie lata102
   Skuteczność w walce o idealne kształty104

 

W numerze 4/2009 polecamy Państwa uwadze następujące artykuły:

  • Polski Związek Solaryjny wobec nagonki medialnej (str. 10-12)
  • Nowa koncepcja opalania (str. 16-18)
  • Dla figury i urody - Space 3000 pureCollagen (str. 20-21)
  • Rak skóry a słońce – pokutujący mit, cz. I (str. 26-31)
  • Trening menedżerski – jak rozwijać pracowników, cz. I (str. 62-63)
  • Czas na polski produkt SPA! (str. 92-93)
  • Bezpieczne i zdrowe opalanie w solarium (str. 42-43)

  •  

     

    Polski Związek Solaryjny wobec nagonki medialnej


    W minionym roku dało się zauważyć i mocno odczuć niezwykle intensywną kampanię medialną skierowaną przeciwko branży solaryjnej i opalaniu w solarium.

    Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy!

    Szczególnie mocno kampania ta zaznaczyła swoją obecność w jednym z koncernów medialnych dysponującym telewizją i portalem internetowym. Momentami wyglądało to na celową nagonkę z powodu intensywności i powtarzalności użytych argumentów. Może zastanawiać, dlaczego takie wrogie nastawienie do branży solaryjnej ujawnia się właśnie w tych mediach?

    Począwszy od lata 2009, kiedy to opublikowano informację o zakwalifikowaniu opalania w solarium do czynników kancerogennych i kiedy prasę światową obiegło słynne porównanie „opalanie w solarium szkodliwe jak arszenik”, bardzo często pojawiają się materiały prasowe informujące o szkodliwości opalania w solarium – oraz opalania w ogóle, negujące jakiekolwiek pozytywy opalania w solarium, a podkreślające zagrożenia. Niektórzy przyjęli stosowanie znaku równości: opalanie w solarium = rak skóry. Niestety, te informacje zaczynają mieć wpływ na klientów salonów solaryjnych.

    Polski Związek Solaryjny nie pozostaje bierny. Uważamy jednak, że aby przeciwstawić się tej negatywnej kampanii (naszym zdaniem inspirowanej przez koncerny kosmetyczne), musimy zjednoczyć siły. Pisaliśmy już o tym wielokrotnie, że branża tylko wtedy może coś osiągnąć, jeśli wszyscy razem wspólnie będziemy walczyć o nasze dobre imię. Polski Związek Solaryjny stara się prezentować stanowisko branży (przedstawiciele Zarządu brali udział m.in. w programach telewizyjnych), nie byliśmy jednak przygotowani na tak agresywne i intensywne działania. w celu poprawy naszego wizerunku i zwiększenia profesjonalizmu w reprezentowaniu nas przed mediami, powołano rzecznika prasowego Polskiego Związku Solaryjnego. Została nim pani Marta Dziubałka, dziennikarz, osoba związana zarówno ze światem mediów, jak i z branżą solaryjną. Mamy nadzieję, że profesjonalna informacja i właściwy PR będą naszym atutem. Ale żeby uzyskać właściwe efekty tych działań, muszą one leżeć na sercu nie tylko garstki osób z Polskiego Związku Solaryjnego, ale wszystkich właścicieli salonów solaryjnych, producentów i dystrybutorów urządzeń, lamp i kosmetyków do opalania.

    Postanowiliśmy podjąć działania, które jak sądzimy zmienią odbiór naszej branży.

    Uznaliśmy za niezbędne przygotowanie akcji promocyjno-reklamowej. Według naszej oceny, jednym z najbardziej skutecznych sposobów dotarcia do klientów, potwierdzonym przeprowadzonymi badaniami marketingowymi, jest reklama radiowa, która ma bardzo szeroki zasięg. Celem takiej reklamy byłaby poprawa wizerunku naszej branży, oraz pokazanie pozytywnych aspektów opalania, przedstawienie salonów solaryjnych jako profesjonalnego miejsca do korzystania z usługi opalania.

    Popularyzowanie świadomego i umiejętnego opalania jest naszym celem – producentów, importerów oraz właścicieli salonów solaryjnych.

    Przykłady takich krajów jak Holandia, Belgia czy Szwecja pokazują, że działając wspólnie można wpłynąć pozytywnie na opinię o opalaniu w solariach.

    Jako medium reklamowe wybraliśmy stacje RMF i RMF Maxx, radio ogólnopolskie o potwierdzonej słuchalności. Reklama według założeń ukaże się w postaci 30-sekundowych spotów, emitowanych 5 razy dziennie o godzinach 8.00, 9.00, 10.00, 17.00, 18.00 w dniach od 15 do 19 marca 2010. Koszt takiej tygodniowej reklamy wyniesie 150 tys. złotych. Tak dużymi środkami finansowymi Polski Związek Solaryjny – jako organizacja utrzymująca się ze składek małej grupy członków, nie prowadząca działalności dochodowej – nie dysponuje.

    Zwracamy się do Państwa, właścicieli salonów solaryjnych, o wspólne sfinansowanie akcji.

    Akcja promocyjna
    Wpłat można dokonywać na specjalne konto
    Polskiego Związku Solaryjnego
    32 1500 1285 1212 8005 0434 0000

    Dla producentów i importerów w zależności od wielkości firmy proponowana kwota wpłaty wynosi od 1000 zł
    wzwyż. Liczymy, że w przypadku właścicieli salonów solaryjnych będą to indywidualne wpłaty od kwoty
    100 zł wzwyż. Wpłat należy dokonywać na specjalne konto Polskiego Związku Solaryjnego,
    które zostało założone z myślą o tej akcji promocyjnej: nr rach. 32 1500 1285 1212 8005 0434 0000.
    Wpłat można dokonywać do dnia 15 lutego 2010 r.

    W przypadku nieuzbierania niezbędnej kwoty na kampanię radiową, zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na reklamę w czasopismach kobiecych, lub – w zależności od posiadanych środków – na przygotowanie ulotek i plakatów (szczegóły w ulotce informacyjnej przygotowanej dla solariów – na stronie www.pzs.net.pl). Szczegółowe sprawozdanie finansowe z przebiegu akcji będzie do wglądu w siedzibie Związku dla wszystkich wpłacających nawet najmniejsze kwoty.

    Takie są nasze plany, ale możliwość ich zrealizowania wynika z naszej wspólnej solidarności.

    W tej chwili przygotowujemy materiały reklamowe – ulotkę i plakat, promujące opalanie w solarium – które już wkrótce po Nowym Roku będą do ściągnięcia w formacie pliku pdf dla wszystkich zainteresowanych. w kolejnym etapie planujemy wydrukowanie tych ulotek i rozesłanie do salonów solaryjnych.

    Stanowisko PZS w sprawie wprowadzenia nowej normy 0,3

    Polski Związek Solaryjny stoi na stanowisku, iż wprowadzenie w Polsce normy 0,3 W/m², jako normy obowiązującej dla wszystkich urządzeń opalających – nowych i używanych, jest jedynym rozwiązaniem zapewniającym równorzędne zasady działalności wszystkich podmiotów świadczących usługi opalania, propagującym jeszcze bardziej bezpieczne opalanie oraz umożliwiającym efektywniejszą obronę przed negatywnymi i nieprawdziwymi zarzutami kierowanymi w stronę branży solaryjnej za pośrednictwem mediów, z jakimi mieliśmy do czynienia w minionym roku.

    Polski Związek Solaryjny rekomenduje wprowadzenie normy 0,3 W/m² wraz ze skutecznym systemem kontroli i pomiarów przedstawicielom właściwych organów administracji rządowej, w tym: Ministerstwu Zdrowia, Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Państwowej Inspekcji Handlowej oraz Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu.

    Stanowisko PZS pozostaje w zgodności z decyzjami Komisji Europejskiej, dążącej do wprowadzenia
    normy 0,3 W/m² w całej Unii Europejskiej, za pośrednictwem odpowiednich zmian przepisów prawa wspólnotowego. W zakresie wprowadzenia nowej normy w Polsce,
    PZS współpracuje z międzynarodowymi organizacjami:
    European Sunlight Association oraz Prosafe.

    Na naszej stronie internetowej znajdą Państwo bieżące informacje dotyczące doniesień na temat opalania w solarium – z podobnymi problemami, jak polska branża solaryjna, borykają się też inne kraje europejskie. Dlatego bardzo cenne są doświadczenia innych krajów w tej sprawie.

    Jednym z istotnych problemów związanych z sytuacją branży solaryjnej jest kwestia wprowadzenia i obowiązywania nowej normy 0,3 W/m².

    Oficjalne stanowisko PZS w sprawie wprowadzenia nowej normy 0,3 W/m² przedstawiliśmy powyżej, natomiast w chwili oddawania tego tekstu do druku nie wiemy, kiedy możemy się spodziewać reakcji ze strony administracji rządowej. Oczekujemy na taką reakcję z niecierpliwością i o wszystkich nowych faktach będziemy Państwa informować na bieżąco na stronie www.pzs.net.pl

    I na koniec trochę smutna refleksja – otrzymujemy wiele sygnałów od różnych osób na temat wspaniałych pomysłów, działań, które należałoby przedsięwziąć, i oczekiwanych efektów, i to jest bardzo potrzebne, ale brak jest nam w naszym codziennym życiu takiej wspólnej solidarności i odpowiedzialności za to, z czego żyjemy, na czym zarabiamy i co stanowi nasz żywotny interes. Naprawdę mało jest chętnych, aby wysupłać choćby najmniejszą kwotę na wsparcie naszych akcji. Każdy czeka, aż zrobi to za niego ktoś inny, myśląc, że może się uda bez niego. Ale może się nie udać, i to nie dlatego, że nie mamy chęci, ale po prostu z braku środków finansowych, które są niezbędne, aby podjąć jakiekolwiek działania.

    Chrońmy nasze miejsca pracy, walczmy o nie, bo nikt za nas tego nie zrobi.

    Powtórzmy: w jedności siła, działajmy razem, zjednoczeni w celu promocji rozsądnego opalania w solarium – a efekty na pewno uda nam się osiągnąć!

    Życzymy Państwu znacznie radośniejszego Nowego Roku 2010!

    Zarząd Polskiego Związku Solaryjnego

    Więcej informacji:
    Polski Związek Solaryjny
    tel. (22) 49-79-277
    e-mail: biuro@pzs.net.pl
    www.pzs.net.pl

    Deklaracja wstąpienia do Sekcji Salonów Solaryjnych PZS (pdf)

    Szanowni Państwo,
    przygotowaliśmy ulotkę "Cała prawda o opalaniu" z najważniejszymi informacjami na temat opalania. Ulotka jest gotowa do wydruku, po ściągnięciu i wydrukowaniu mają Państwo możliwość szybkiego dostarczenia swoim klientom prawdziwych informacji na temat opalania. Mamy nadzieję, że ulotka ta okaże się przydatna w Państwa codziennych kontaktach z klientami salonów.

    Zarząd PZS



    ulotka PZS (pdf)

    Spis treści

     

     

    Nowa koncepcja opalania


    Branża solaryjna w Polsce znalazła się w bardzo trudnym okresie. Po wielu latach ciągłego rozwoju nadszedł czas, w którym zupełnie nie przygotowani stanęliśmy przed problemami międzynarodowego kryzysu ekonomicznego i spadającej liczby klientów w salonach solaryjnych.

    W sytuacji pogłębionej dodatkowo negatywną, sponsorowaną kampanią medialną, mającą na celu przekonanie klientów o „szkodliwości” solarium i zwrócenie ich uwagi na konieczność dokonywania zakupów innych „zdrowych” produktów brązujących. Do tego dołączyły także chaos dotyczący nowych przepisów Komisji Europejskiej wprowadzających ograniczenie mocy promieniowania lamp UV – czyli powszechnie znanej normy 0,3 W/m² dla nowych urządzeń opalających, a zapewne już wkrótce także urządzeń używanych. Powyższe elementy spowodowały, iż wszyscy mocno odczuliśmy, jak bardzo niewiele potrzeba, aby z przyczyn ekonomicznych cała branża została wyeliminowana z rynku, zlikwidowane zostały tysiące miejsc pracy w salonach solaryjnych, aby jeszcze większa grupa ludzi zasiliła szeregi bezrobotnych, żyjąc na koszt budżetu państwa, a to już poważny problem społeczny.

    Co możemy zrobić w obecnej sytuacji?

    Niestety, na globalną sytuację ekonomiczną nie mamy wpływu. Tylko dzięki własnym umiejętnościom biznesowym i mądremu podejściu do sprzedaży usług opalania możemy wyeliminować konieczność zakończenia działalności, ale o tym dalej. Do tego jednak potrzebni są klienci, którzy kupią usługę opalania, może nie w takich ilościach jak rok temu, ale na stałym regularnym poziomie. Zmiany przepisów prawa i powszechne wprowadzenie normy 0,3 W/m² dla wszystkich urządzeń wydaje się być nieuniknione, a paradoksalnie nowa norma może stanowić teraz szansę. Tylko dzięki wprowadzeniu zmian proponowanych przez Komisję Europejską i nagłośnieniu ich wprowadzenia, stworzymy kontrargumenty i zmniejszymy wiarygodność negatywnych informacji na temat opalania w solarium, którymi zasypały nas ogólnokrajowe media. Ponieważ, gdy opalamy zgodnie z przepisami, których wprowadzenie poprzedzone zostało badaniami, konsultacjami, dokonanymi przez tak poważny organ jak Komisja Europejska, to wytrącamy z rąk oponentów nieprawdziwe i przesadzone argumenty dotyczące szkodliwości opalania. Wszyscy doskonale wiemy, iż jeżeli szkodzi solarium nawet w normie 0,3 W/m², to co najmniej tak samo szkodzi Słońce. Do tego jednak potrzebne są działania branżowe podejmowane, czy koordynowane przez Polski Związek Solaryjny, w postaci przygotowania odpowiedniej kampanii mającej na celu propagowanie korzyści przede wszystkim zdrowotnych, wynikających z opalania w solarium. w tym zakresie prace PZS obecnie trwają. Rozmiar kampanii zależy oczywiście od zgromadzonych na ten cel środków finansowych.

    A co z ekonomią w Twoim salonie?

    Osiągnięcie zysków porównywalnych do tych z 2008 r. będzie procesem długotrwałym i wymagającym. Jeżeli jednak zmienisz podejście do sprzedaży usług opalania, ten okres możesz skrócić i to bardzo, nawet przy obecnej, tej samej liczbie klientów.

    Klucz do zmiany zawarty jest w systemie Światło Zdrowie Rozsądek.

    Jest to ekonomiczna i marketingowa koncepcja opalania, która oparta została na lampach Point.3 Sol Glass. System ekonomiczny składa się z analizy kosztów salonu i określenia wysokości zysku, jaki pozostaje z usługi opalania w zależności od czasu jej trwania. Wnioski są jednoznaczne, im dłuższy czas opalania, tym większy zysk. Jeżeli klient za seans trwający 8 minut, przy założeniu, iż 1 minuta kosztuje 1,20 zł, płaci 9,60 zł, zysk z takiego seansu może wynosić około 60 gr, a przy seansie 10 minutowym około 2,50 zł. Jednak zwiększenie liczby minut w każdym seansie powoduje wzrost jego ceny dla klienta. w przypadku lamp w nowej normie, 25-minutowy seans to wydatek nawet do 30 złotych. Czy klient go zaakceptuje? Co zatem zrobić, aby klient zapłacił trochę więcej niż płaci obecnie, ale z korzyścią dla siebie, gdyż otrzyma więcej minut opalania? Sposobem jest wprowadzenie pakietów opalania w stałych cenach. Pakiet pierwszy, to możliwość opalania się przez dowolną ilość minut w przedziale do 20 minut zawsze za jedną stawkę np. 16 zł oraz w przedziale od 21 do 30 minut zawsze za stawkę 20 zł. Klient bardzo szybko przeliczy, iż otrzymując 20 minut za 16 zł, cena jednej minuty kosztuje 80 gr, lub w przypadku pakietu większego tylko 66 gr. Reasumując, zysk salonu rośnie przy założeniu nawet tej samej liczby klientów, a klienci uzyskują więcej minut opalania niż wynikałoby z tradycyjnego cennika: stawka minutowa przemnożona przez liczbę minut.

    Powstaje zatem pytanie, czy lampy w nowej normie są w stanie opalać w stopniu porównywalnym do lamp w normie starej?

    Tak, ale pod warunkiem, iż są to lampy Point.3 wyprodukowane w technologii SolGlass. Jak w takiej sytuacji wyglądają koszty salonu? Z przeprowadzonej analizy wynika, iż seans o czasie trwania 8 minut zarabia praktycznie na koszty salonu, 10-minutowy seans daje proporcjonalnie większy zysk (ale w nowej normie nie daje żadnych efektów opalania). Seans nawet 20-minutowy za 16 zł (minuta dla klienta 80 gr) to nawet 4,50 zł zysku! 30 minutowy odpowiednio 6,50 zł zysku. i to wszystko w nowej normie realizującej koncepcję Światło Zdrowie Rozsądek z lampami Poin.3 SolGlass i pełnym zadowoleniem z pięknej opalenizny.

    Proszę pomyśleć, jak szybko informacja o zaletach nowego systemu dotrze do klientów.

    Oczywiście z korzyścią dla pięknej opalenizny oraz syntezy witaminy D3.

    Lampa Point.3 SolGlass

    Lampa Point.3 jest całkowitą nowością na rynku solaryjnym. Jej konstrukcja powstała na bazie sprawdzonych i wszystkim bardzo dobrze znanych lamp Flame SolGlass. Zastosowanie najnowszych nowinek technicznych największego producenta lamp solaryjnych na świecie daje pewność jakości i zadowolenia, przede wszystkim dla klientów salonu, którzy uzuskują bardzo dobre efekty opalania za sprawą lampy w nowej normie. Wieloletnie doświadczenie potwierdzone niezawodnością lamp New Technology pozwala jednoznacznie stwierdzić, że technologia SolGlass w połączeniu z ograniczeniem emisji promieniowania do poziomu 0,3, przyniosła dużo lepsze rezultaty niż standardowe i powielane od wielu lat konstrukcje na szkle OpenGlass. Aby przekonać się o wyższości lampy

    Point.3 nad pozostałymi, wystarczy jeden kilkunastominutowy seans, dający szybki i trwały efekt naturalnej opalenizny! Zalecany czas pierwszego seansu to 12-14 minut.

    Jaką kampanię możesz zrobić już dziś?

    Marketingowa strona systemu pokazuje, jak wykorzystać potencjał tkwiący w informacjach o opalaniu w normie 0,3 W/m² o syntezie witaminy D3 oraz innych związanych z opalaniem zaletach dla zdrowia człowieka. Informacje te z pewnością zwiększą zainteresowanie opalaniem w systemie obecnych klientów oraz spowodują przypływ nowych osób, chcących opalać się zgodnie z nową ideą. Marketing w tym przypadku to przede wszystkim ulotki, banery, rollbanery, plakaty, naklejki, wszystko przygotowane w oparciu o jeden wspólny projekt marketingowy całej kampanii. w ramach systemu każdemu klientowi należy wręczyć ulotkę informacyjną, oznaczyć naklejką kabiny, w których opalanie odbywa się w systemie, wspomóc zauważalność informacji o systemie z zewnątrz przez ustawienie rollbanera, umieszczenie banera, wyklejenie witryny i oczywiście merytoryczne przygotowanie obsługi do udzielania informacji o witaminie D3 i zaletach takiego opalania. Obsługa powinna także korzystać z opalania w systemie, aby przekonać w pierwszej kolejności siebie, iż dzięki opalaniu na lampach UV Point.3 SolGlass o mocy 0,3 W/m² możliwe jest uzyskanie jeszcze lepszych efektów opalania niż na lampach o wysokich współczynnikach UVB/UVA. Z opalaniem w tym systemie związana jest także strona internetowa

    www.point3.pl. Strona stanowi gotowe kompendium wiedzy na temat opalania, funkcjonowania salonu solaryjnego, zawiera zbiór aktualnych przepisów prawnych oraz prezentację salonów pracujących w systemie. To źródło niezbędnych informacji branżowych. Przeglądarka umożliwia odnalezienie w poszczególnych miastach salonów pracujących w systemie. w efekcie korzystanie przez wszystkie salony z tej samej koncepcji wizualnej doprowadzi do jej obecności w wielu miastach Polski. Dzięki temu uzyskany zostanie efekt wspólnej kampanii salonów, co wzmocni dodatkowo efekt marketingowy.

    Skorzystaj z szansy jaką daje system Światło Zdrowie Rozsądek!

    Nasz system już działa – korzystają z niego salony w Opolu, Głogowie, Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Gubinie, Słubicach, Rawiczu, Zielonej Górze.

    Co o nowym systemie mówią nasi klienci:

    „System okazał się strzałem w dziesiątkę, korzysta z niego 50% naszych klientów, system spowodował duży wzrost średniej czasów opalania”.

    [Izabela Sorówka, Manager sieci Atlantis]

    „Argumenty dotyczące rozsądnego opalania z powodzeniem przemawiają do klientów. Obsługa z łatwością sprzedaje usługę z nowymi czasami, co oczywiście przekłada się na nasze finanse”.

    [Mariusz Duź, właściciel salonów Viva]

    „Zalety systemu doceniają także pracownicy, którzy mają więcej czasu na kontakt z klientami”.

    [Sylwester Chrzanowski, właściciel sieci „Moje Solarium”]

    Spis treści

     

     

    Dla figury i urody - Space 3000 pureCollagen


    Nie ma chyba osoby, która nie marzy o spowolnieniu efektów starzenia. A gdy połączymy to z doskonałą kondycją, odniesiemy wrażenie, że oto spełniły się nasze najśmielsze sny i wyobrażenia.

    Teraz sam poczuj, zobacz i przeżyj przygodę z nowym urządzeniem od KBL Solarien. Space 3000 pureCollagen – dobre samopoczucie dla skóry i ciała! pureCollagen urzeknie cię od pierwszego wejrzenia!

    Space 3000 pureCollagen wpływa na odbudowę struktury kolagenowej w skórze, która wraz z wiekiem ulega stwardnieniu. Specjalne światło produkowane przez 44 lampy Collagen stymuluje proces tworzenia kolagenu w skórze. Dzięki temu następuje regeneracja struktury kolagenowej.

    Regularne zastosowanie prowadzi do spowolnienia efektu starzenia:

    • Twoi klienci poczują się dobrze we własnej skórze...
    • Witalny i świeży wygląd.
    • Poprawa wilgotności skóry.
    • Remodelacja zmarszczek.
    • Efekty wygładzenia skóry na całym ciele.
    • Poprawa jędrności skóry.
    • Lepsze wchłanianie produktów pielęgnacyjnych.
    • Przygotowanie do dalszych zabiegów kosmetycznych.
    • Lepsze gojenie się ran. Stop aging. Be beautiful.

    Zatrzymać czas...

    Jest to możliwe dzięki kolagenowej terapii świetlnej, w wyniku której następuje spowolnienie efektu starzenia na całym ciele: Widoczna redukcja i remodelacja zmarszczek oraz znaczna poprawa struktury skóry, objawiająca się delikatnością w dotyku oraz świeższą i zdrowszą cerą.

    Zadecyduj już dziś o tym, co przyniesie ci jutro!

    Bądź w samym środku życia – atrakcyjny i zadbany! Dojrzałe piękno, które oczarowuje! Witalizacja skóry, zapobieganie zmarszczkom. Widoczna remodelacja zmarszczek. Odmłodzenie skóry poprzez redukcję zmarszczek. Piękno nie zna wieku...

    Opinie klientów, które przekonują!

    W nowym urządzeniu Space 3000 pureCollagen nie ma miejsca na niedopowiedzenia, a o jakości i skuteczności tego rozwiązania głośno opowiadają zadowoleni klienci. Oto kilka najczęściej pojawiających się opinii:

    • Niedoskonałości skóry całkowicie zniknęły już po czterech zastosowaniach!
    • Moja skóra jest jędrniejsza i bardziej miękka w dotyku! Tak twierdzi również mój mąż!
    • Pierwsze zmarszczki w okolicy oczu i czoła zniknęły bez śladu – dzięki kolagenowej terapii świetlnej!
    • Moja cera jest bardziej świeża i promienna, wielu znajomych pyta mnie o jej tajemnicę!
    • Zmarszczki na twarzy i dekolcie są znów wygładzone, jakby ich nigdy tam nie było!
    • Kolagenowa terapia świetlna to doskonałe przygotowanie moich mięśni i więzadeł do treningu! Zakwasy w mięśniach? Co to takiego? Zwłaszcza, gdy mam stres w pracy, czuję, jak dobrze mi robi kolagenowa terapia świetlna: to rozkosz dla ciała i duszy! Mam jeszcze plany na przyszłość – kolagenowa terapia świetlna poprawia moją ruchliwość i utrzymuje mnie w dobrej kondycji!
    • Dziesięć minut dla urody i  figury – zaoferuj klientom nową rewolucję anti-aging! Dzięki podwójnemu efektowi, Tower pureCollagen jest atrakcyjny szczególnie dla lukratywnych grup docelowych: pań i panów, którzy pragną zachować piękne, wysportowane i młode ciało.

    pureCollagen rozpieści każdy milimetr Twojego ciała szybko i skutecznie!

    Intensywny trening w postaci 10-minutowej sesji na zintegrowanej płycie wibracyjnej vibraNano wzmacnia kondycję i sprawność ciała. vibraNano bazuje na naukowo sprawdzonej technice naprzemienno-bocznego przyspieszenia. To gwarantuje zdrowy trening, gdyż aktywowane są naprzemiennie mięśnie po obydwóch stronach ciała. Dzięki opatentowanej funkcji kołysania, naśladowany jest naturalny sposób chodzenia człowieka. Klienci mają do wyboru trzy różne programy: modelowanie ciała, trening zdrowotny i zwiększenie masy mięśni.

    Tower space 3000 pureCollagen nie tylko czyni pięknym – ten produkt jest równie piękny! Jego forma i proporcje pasują do każdego wnętrza. Ponadto przyciąga uwagę. Atrakcyjne drzwi w wyrazistym kolorze i boczne elementy pokryte białym lakierem o mocnym połysku, symbolizują wyrafinowaną elegancję! pureCollagen: piękno dla ciała – piękno dla oczu!

    Space 3000 pureCollagen to absolutny przełom. Teraz macie Państwo możliwość wprowadzenia na rynek nowej, skutecznej i pożądanej usługi.

    Spis treści

     

     

    Rak skóry a słońce – pokutujący mit, cz. I


    Na łamach naszego pisma prezentujemy bardzo ciekawy materiał autorstwa Thomasa Kleina, autora wielu książek i publikacji, który rzuca nowe światło na zagadnienie: słońce a rak skóry, obalając wiele pojawiających się na ten temat opinii, często wręcz mitów. Już dziś przedstawiamy pierwszą część, w kolejnym numerze znajdziecie Państwo drugą i ostatnią część. Zapraszamy do lektury!

    Przez całe lata poczucie strachu przed oddziaływaniem słońca na nasz organizm podsycało antysłoneczne lobby. Promieniowanie słoneczne miało być przyczyną raka skóry. Dlatego tak wiele osób unikało słońca i używało środków ochronnych nie mając pojęcia, jak bardzo sobie szkodzą.

    Przez wywołaną przed wieloma laty panikę w wyniku ogłaszanego zagrożenia światłem słonecznym zapomnieliśmy o niezbędnych dla życia walorach słońca.

    Mało kto jeszcze pamięta, że promieniowanie słoneczne zaspokaja jedną z naszych najważniejszych potrzeb życiowych, a brak słońca prowadzi do występowania ciężkich schorzeń. Wyjaśnia to prof. Michael Holick, jeden z wiodących ekspertów w zakresie badań nad witaminą D: „Co wydarzyłoby się, gdyby jakaś firma farmaceutyczna wprowadziła na rynek tabletkę, która równocześnie obniżyłaby ryzyko zachorowania na raka, zawał mięśnia sercowego, udar mózgu, stwardnienie rozsiane, osteoporozę, depresję zimową oraz inne choroby autoimmunologiczne? w ruch zostałaby wprawiona zapewne cała machina medialna, jakiej jeszcze świat nie widział w przypadku przełomu medycznego o tak ogromnym zasięgu! Z poważnych gazet krzyczałyby nagłówki np. ‘Cudowna pigułka ratuje miliony istnień ludzkich’ czy chociażby ‘Cudowny środek zwiastuje przełom w dziedzinie medycyny’. Przerywanoby programy telewizyjne w celu bieżącego informowania opinii publicznej o nowym odkryciu na szeroką skalę. (…) Czy zdążyli już Państwo odgadnąć? Istnieje faktycznie taki środek leczniczy, jednakże nie pod postacią tabletek. Jest nim słońce!” i ono właśnie potrafi zdziałać dużo więcej, niż zdradza nam to Michael Holick. Słońce spycha w cień całą zachodnią medycynę.

    Słońce chroni przed czerniakiem

    Twierdzenie, że kąpiele słoneczne prowadzą do występowania raka skóry, jest mitem. Przyczyn tego schorzenia należy szukać gdzie indziej. Wyniki wielu przeprowadzonych badań naukowych dowodzą czegoś wręcz przeciwnego: otóż umiarkowane kąpiele słoneczne zmniejszają ryzyko zachorowania na raka skóry!

    • Złośliwe przypadki czerniaka, najniebezpieczniejszej formy zachorowań na raka skóry, występują najczęściej w miejscach, które nie są wcale lub są bardzo rzadko wystawiane na działanie słońca, takich jak np. podeszwy stóp, pośladki, pachwiny, tylne strony nóg.1

    Rozkład częstości czerniaków na ciele nie daje się pogodzić ze słońcem jako bezpośrednią przyczyną ich występowania. Czerniaki występują cztery i pół razy częściej na piersi i plecach niż na ramionach oraz prawie dziesięciokrotnie częściej niż na głowie.2 Częstość występowania czerniaka na brzuchu i pośladkach wynosi sześciokrotnie więcej niż na głowie. Ale brzuch i pośladki są dużo rzadziej wystawiane na działanie promieniowania słonecznego w przeciwieństwie do głowy. w Szkocji stwierdzono, że czerniaki na stopach pojawiają się pięciokrotnie częściej niż na rękach. w Japonii 40% wszystkich czerniaków występuje na stopach i podeszwach stóp. Jeżeli światło słoneczne byłoby ich przyczyną, to czerniak powinien pojawiać się na rękach, a nie na stopach.3

    • Czerniaki mogą atakować również organy wewnętrzne, błony śluzowe, opony mózgowe, oczy, gdzie nie dociera promieniowanie słoneczne.

    • Ludzie pracujący na wolnym powietrzu dużo rzadziej padają ofiarą raka skóry niż ma to miejsce w przypadku pracowników biurowych.4 Badania prowadzone w USA wskazały na duże zróżnicowanie: u pracowników zatrudnionych w biurach czerniak występował sześciokrotnie częściej niż w przypadku mężczyzn pracujących pod gołym niebem.

    • Inne badania potwierdzają te wyniki. Przebiegające równocześnie badania w London School of Hygiene and Tropical Medicine oraz Klinice Czerniaka Uniwersytetu w Sydney pokazały, że złośliwa postać czerniaka występowała dużo częściej u pracowników biurowych i tych, pracujących w domu, niż u osób, które w ramach wykonywanych obowiązków lub w czasie wolnym często przebywały na słońcu. Ryzyko wystąpienia czerniaka skóry u pracowników biurowych, którzy przez cały dzień pracowali przy sztucznym świetle lamp, było dwukrotnie wyższe.5

    Pracownicy biurowi są narażeni na wyższe ryzyko zachorowania na raka skóry niż ludzie pracujący na wolnym powietrzu.

    Badania prowadzone wśród członków amerykańskiej marynarki pokazały, że sami marynarze pracujący na pokładach okrętów, pomimo intensywnego i utrzymującego się promieniowania UV na morzu, wykazywali ryzyko zachorowania na raka skóry na poziomie 24% wobec przeciętnej amerykańskich mężczyzn. Uwzględniono przy tym setki tysięcy marynarzy.

    Środki ochrony przed słońcem zawierają często związki chemiczne, które pod wpływem słońca mogą się rozpadać na produkty szkodliwe dla naszej skóry.

    Godnym uwagi był również fakt, że wśród marynarzy pracujących pod pokładem, mających mniejszy kontakt ze słońcem, odnotowywano większą liczbę zachorowań na raka skóry niż u ich kolegów sprawujących służbę na pokładzie. Oprócz tego rak skóry rozwijał się u marynarzy pracujących na pokładzie w przeważającej części w miejscach, które przykryte były uniformem.6

    • Od 1980 do 2000 roku doszło do podwojenia liczby występowania raka skóry w Niemczech, chociaż promieniowanie UV pozostało niezmienne. Ludzie z pewnością nie wychodzili częściej na słońce niż wcześniej, raczej rzadziej. Oprócz tego wyraźnie zmniejszyło się przeciętne naświetlanie skóry promieniami UV na skutek stosowania środków chroniących przed słońcem.

    • W wielu krajach wystrzeliła ostro w górę liczba przypadków występowania raka skóry, od roku 1955 z około 2 do 3 na 100.000 mieszkańców na 26 w Nowej Zelandii w 1990 r., 17 w Norwegii w 1993 r., 15 w USA w 1995 r., 11 w Danii 1990 r., 11 w Szwecji w 1994 r.7 Zwiększone promieniowanie UV nie pozwala wyjaśnić silnego wzrostu czynnika z 5 do 10. Coraz więcej ludzi spędza prawie całe swoje życie w zam­kniętych pomieszczeniach. Jeszcze przed stu laty znaczna część populacji w krajach uprzemysłowionych pracowała na wolnym powietrzu. Dotyczyło to np. rolników, ogrodników, woźniców, murarzy, dekarzy, straganiarek, gońców czy listonoszy. Dzisiaj już tylko jedna dziesiąta osób czynnych zawodowo pracuje na wolnym powietrzu. Wówczas, gdy duża część społeczeństwa spędzała swoje życie zawodowe pod gołym niebem, nie było jeszcze zjawiska zwanego rakiem skóry, nawet jeśli różnice liczbowe można tłumaczyć niższą oczekiwaną długością życia.

    Liczba przypadków raka skóry w Europie na 100.000 mieszkańców
    Liczba nowych zdiagnozowanych przypadków w latach 90-tych.8

    MężczyźniKobiety
    Szwecja14 13
    Dania1114
    Finlandia108
    Holandia912
    Niemcy7,59
    Austria87
    Belgia5,59
    Wielka Brytania5,58,5
    Francja5,57
    Włochy4,59
    Irlandia48,5
    Hiszpania3,54,5
    Portugalia26
    Grecja24,5

    Gdyby powodem występowania czerniaka skóry było słońce, liczba przypadków zachorowań musiałaby się zmniejszyć.

    Mamy jednak do czynienia z całkowitym przeciwieństwem tego stanu. w Szwecji liczba przypadków czerniaka skóry w roku 1912 oscylowała w granicach zera. Prawie nikt nie umierał na tę chorobę. Do roku 1955 liczba zachorowań zwiększała się powoli do wartości niskich, aby w krótkim czasie ostro wzrosnąć, osiągając w roku 1994 wartość 11 przypadków czerniaka skóry.9 Zatem zasadniczej przyczyny tego stanu rzeczy należy szukać gdzie indziej niż w słońcu i  promieniowaniu słonecznym.

    • W Północnych Niemczech mamy do czynienia z wyższą częstot­liwością występowania czerniaka niż w bardziej nasłonecznionej, południowej części Niemiec.

    Słońce stawia całą medycynę w cieniu.

    • Występowanie raka skóry jest znacząco zróżnicowane w obrębie Unii Europejskiej, jak pokazuje tabela na poprzedniej stronie. Rak skóry jest diagnozowany najczęściej w krajach skandynawskich, które cechują się niewielką ilością słońca, natomiast w słonecznych krajach basenu Morza Śródziemnego jego liczba wyrażona w statystykach jest zadziwiająco niska. Mieszkańcy krajów południowych żyją nie tylko pod intensywniejszym promieniowaniem słonecznym, lecz również częściej i dłużej przebywają na wolnym powietrzu.

    • Światowe porównanie (patrz tabela po prawej) obala również teorię, w myśl której przyczyny raka skóry sprowadza się do korzystania ze światła słonecznego. Należy wziąć pod uwagę niskie statystyczne wartości występowania raka skóry w krajach tropikalnych, pustynnych (jak Oman i Algieria), a szczególnie w tropikalnych krajach wyżynnych (Meksyk, Etiopia, Kenia). Ogromna grupa ludzi zamieszkujących kraje tropikalne spędza większość swojego życia na wolnym powietrzu. Środki ochrony przed słońcem nie są tam czymś powszechnym. w wyżynnych krajach tropikalnych średnia roczna intensywność promieniowania UVB jest dziesięciokrotnie wyższa niż w krajach uprzemysłowionych.10

    Cień zamiast kremu do opalania – taką radę należy wziąć sobie do serca upalnym latem pomiędzy godziną 11 a 17.

    Nie szerokość geograficzna koreluje z liczbą przypadków raka skóry, lecz sposób odżywiania się (w szczególności wysokie spożycie tłuszczów, niewielka ilość świeżego pożywienia) oraz intensywne stosowanie środków ochrony przed słońcem.

    Uwaga: Jeżeli dane statystyczne dotyczące raka skóry i czerniaka w dostępnych zestawieniach różnią się nieznacznie od siebie, sprowadza się to do ujęcia w statystykach różnej liczby lat.

    Co do kąpieli słonecznych, nie potrzeba się zastanawiać nad dziurą ozonową.

    Jak wskazują pomiary, wpływ zmniejszonej zawartości ozonu w atmosferze na promieniowanie UV jest nieznaczny. (Zobacz raport umieszczony w: „Światło słoneczne. Największa tajemnica zdrowia”, Drezno 2007, str. 180). Jeśli zapoznamy się z indeksem UV Niemieckiego Towarzystwa Meteorologicznego oraz będziemy polegać na własnym rozsądku podczas zażywania kąpieli słonecznych, nie mamy się czego obawiać.

    Przytoczone powyżej dziewięć punktów sugeruje, że raka skóry nie wywołuje światło słoneczne. Obaj szwedzcy naukowcy Örjan Hallberg i Olle Johansson nadali jednemu ze swoich badań znamienny tytuł „Malignant melanoma of the skin – not a sunshine story” (Złośliwy czerniak skóry nie ma związku ze słońcem).11 Twierdzenie, że rak skóry powstaje na skutek korzystania z kąpieli słonecznych należy traktować jako odparte. Jednakże nieprawidłowe lub nadmierne opalanie się może zwiększać ryzyko wystąpienia raka skóry. To samo tyczy się jednak stosowania środków ochrony przed słońcem, zawierających toksyczne substancje składowe, które mogą zwiększyć ryzyko zachorowania na czerniaka.

    Wielu dermatologów błędnie diagnozuje raka skóry, wywołując tym samym wrażenie epidemii choroby.

    Dermatolodzy trzymają się dogmatu

    Pomimo przeważających dowodów, wielu lekarzy twierdzi w dalszym ciągu, że światło słoneczne wywołuje raka skóry. Trzymają się oni tego dogmatu oraz ignorują badania naukowe. Dermatolog Jason Rivers stwierdza w swoim artykule, wykluczając jakikolwiek sprzeciw: „Promieniowanie słoneczne jest główną przyczyną powstawania czerniaka skóry”. Jednakże już dwa zdania dalej zaprzecza samemu sobie: „Paradoksalnie ludzie pracujący na wolnym powietrzu cechują się mniejszym ryzykiem zachorowania na raka skóry niż osoby pracujące w zamkniętych pomieszczeniach; może to być oznaką, że częste nasłonecznianie ma działanie ochronne”.12

    Powinniśmy również zapytać o zawodność diagnoz i statystyk dotyczących raka skóry.

    Opublikowane w British Medical Journal wyniki badań pokazują, że im częściej przeprowadza się biopsję skóry na danym obszarze, tym wyższa jest również liczba zdiagnozowanych przypadków czerniaka. w latach 1986-2001 liczba biopsji skóry zwiększyła się dwuipółkrotnie, podobnie jak liczba zachorowań na czerniaka we wczesnym stadium. Niezmienna pozostała jednakże liczba zachorowań na czerniaka w stadium zaawansowanym oraz ilość przypadków śmiertelnych wywołanych rakiem skóry. Zgodnie ze wspomnianymi badaniami, nie chodzi o prawdziwe zwiększenie się liczby przypadków czerniaka. Obecnie z uwagi na postęp w zakresie diagnostyki odkrywa się jedynie zwiększoną liczbę przypadków tej choroby we wczesnym stadium oraz stawia się więcej rzekomo-pozytywnych diagnoz medycznych. Wielu dermatologów błędnie diagnozuje mnożącego się raka skóry, wywołując tym samym wrażenie epidemii choroby.

    Światowa liczba zdiagnozowanych przypadków raka skóry
    przypadająca w jednym roku na 100.000 mieszkańców.

    0,07Pakistan
    0,13Korea
    0,17Oman
    0,19Indie
    0,22Indonezja
    0,23Malezja
    0,25Iran
    0,27Chiny
    0,33Tajlandia
    0,35Kuwejt
    0,38Filipiny
    0,41Singapur
    0,50 Japonia
    0,66Etiopia
    0,70Panama
    0,77Kenia
    0,94Meksyk
    1,00Hongkong
    1,15Uzbekistan
    1,18Peru
    1,30Kostaryka
    2,17Grecja
    2,47Łotwa
    2,48Portugalia
    2,49Malta
    2,74Brazylia
    2,85Albania
    3,03Afryka Południowa
    3,07Rosja
    3,27 Hiszpania
    3,30Polska
    3,50Irlandia
    4,01Estonia
    4,63Chile
    5,02Włochy
    5,13Francja
    5,16Urugwaj
    5,53 Belgia
    5,61Argentyna
    6,36Wielka Brytania
    7,37Niemcy
    7,43Austria
    9,90 Finlandia
    12,10Dania
    13,00USA
    13,90Szwajcaria
    16,40Szwecja
    18,50Norwegia
    27,90Nowa Zelandia
    32,90Australia

    cdn.

    Thomas Klein

    Red.

    1 Armstrong B. K.; Kricker A.: „The epidemiology of UV induced skin cancer”. J. Photochem Photobiol B. 2001 Oct.; 63 (1-3), str. 8-18. Review.

    2 Elwood J. M.: „Melanoma and sun exposure: contrasts between intermittent and chronic exposure.” World J. Surg. 1992 Mar-Apr; 16 (2), str. 157-65. Review.

    3 Moan J., Dahlback A., Setlow R. B.: „Epidemiological support for an hypothesis for melanoma induction indicating a role for UVA radiation.” Photochem Photobiol. 1999 Aug; 70 (2), str. 243-7.

    4 Elwood J. M.; Jopson J.: „Melanoma and sun exposure: an overview of published studies.”: Int J. Cancer. 1997 Oct 9; 73 (2), str. 198-203. Review.

    5 Beral V., u. a.: „Malignant melanoma and exposure to fluorescent lighting at work.” Lancet, 2, 1982, str. 290 ff., cytowane [za:] Liberman Jacob: „Die heilende Kraft des Lichts.” München 1996. str. 194 f.

    6 Hobday Richard: „Sonnenlicht heilt.” Freiburg 2001, str. 66 Klaus Maar: „Rebell gegen den Krebs.” Klosterneuburg 2004, str. 46.

    7 Cytat [za:] Franz Konz [w:] „Natürlich Leben”, 3/2005.

    8 Waniorek Linda i Axel: „Gesund und fit mit der Kraft der Sonne.” München 2002. str. 82.

    9 Hallberg Örjan; Johansson Olle: „Malignant melanoma of the skin – not a sunshine story!” Med. Sci. Monit. 2004; 10 (7); CR 336-340.

    10 Hallberg Johansson: „Melanoma Incidence and Frequency Modulation (FM) Broadcasting.” Archives of Environmental Health. Heldref Publications, vol 57, 2002, str. 32-40. Zobacz także: www.hygeia.de

    11 Med. Sci Monit 2004, 10 (7), CR 336-340.

    12 Cytat [za:] Klaus Maar: „Rebell gegen den Krebs”, Klosterneuburg 2004, str. 46.

    Spis treści

     

     

    Trening menedżerski – jak rozwijać pracowników, cz. I


    Trening menedżerski to świadomy proces, w który jest zaangażowany podwładny i przełożony. Jego celem jest nabycie nowej wiedzy i nauka nowych umiejętności przez pracownika.

    Proces ten odbywa się regularnie przez ćwiczenie, rozmowę, oceny i motywację pracownika. Możemy to zobrazować w oparciu o cykl pracy trenera.

    Analiza i diagnoza

    • dokładna ocena umiejętności pracownika;
    • dokładne przygotowanie do sesji czy spotkania.

    Planujemy działania

    • przedstawiamy zasady pracy;
    • określamy metody pracy;
    • określamy częstotliwość spotkań;
    • określamy sposób oceny;
    • określamy standardy pracy;
    • określamy czas działania.

    Wdrażanie działań

    • informacja zwrotna;
    • objaśnienie, demonstrowanie, dostosowanie metod do poziomu ucznia;
    • motywowanie i wspieranie.

    Ocena działań

    • systematyczne spotkania;
    • informacja o postępach;
    • korygowanie błędów;
    • utrzymywanie kierunku pracy;
    • podkreślanie perspektyw: „co udało się osiągnąć, dokąd zmierzamy”;
    • motywowanie do wyznaczania celów;
    • motywowanie do samodzielnego rozwoju.

    Niezbędnym elementem w treningu menedżerskim będą narzędzia trenera.

    Narzędzia trenera

    Metoda: Analiza P-R-O-M

    Menedżer razem z pracownikiem określa:

    • Punkt (cel), do którego pracownik ma dążyć. (Na tym etapie określa się efekt, do którego ma zmierzać działanie pracownika).
    • Rzeczywistość, w której funkcjonuje pracownik. (Na tym odcinku wspólnie analizuje się sytuację, kontekst działania).
    • Opcje (alternatywy) w działaniu, jakie może zastosować pracownik, by osiągnąć określony cel.
    • Inspiracja, trener zachęca i motywuje pracownika do działania.

    Metoda: Analiza pięciu kroków

    Menedżer razem z pracownikiem:

    • Zdefiniuje problem – jednozdaniowe ujęcie.
    • Określa przeszkody – analiza przeszkód, jakie napotyka, lub może napotkać pracownik. Przeszkody związane z następującymi aspektami: 1. sytuacja, 2. ludzie, 3. sam pracownik.
    • Szuka alternatyw – do każdego z trzech aspektów, każdej przeszkody, opracowane są opcje i sposoby działania.
    • Wybiera jedną z opcji – do każdego z trzech aspektów wybierana jest najlepsza opcja, którą pracownik ma zastosować.
    • Inspiruje i zachęca – przygotowanie argumentów za pomocą, których możemy zachęcić pracownika do działania.

    Proponuję przeprowadzić następujące ćwiczenie, które ułatwi cały proces treningowy z waszymi pracownikami.

    W stosunku do jednego ze swoich pracowników wybierz cel zawodowy, jaki powinien on osiągnąć. Następnie określ jego rzeczywistość, jego realia, w których funkcjonuje. Określ kilka sposobów, dzięki którym pracownik może osiągnąć wyznaczony cel w  określonej rzeczywistości.

    Zastanów się, jak możesz zmotywować i zachęcić pracownika do działania. Napisz, do czego możesz się odwołać, na co położyć akcent podczas rozmowy.

    Plan działania

    • Możliwości: jakie zmiany chciałbym osiągnąć?
    • Cele: jak dowiesz się, że cel został osiągnięty?
    • Czas: jak dużo czasu Ci to zajmie?
    • Strategia: jakie specyficzne metody / czynności wykonasz?
    • Monitorowanie: jak i kiedy będziesz monitorował postępy?

    Identyfikacja obszarów do rozwoju, określanie celów treningu

    Etap pierwszy: menedżer razem z pracownikiem określa obszary, w  których pracownik powinien podjąć działanie, np. „Te spotkania mają służyć Twojemu rozwojowi w zakresie sztuki negocjacji. Na wstępie proponuję abyśmy wyszczególnili najważniejsze obszary związane z tym działaniem”.

    Przygotowanie do negocjacji

    • analiza potrzeb negocjatora;
    • pisanie scenariusza rozmowy;
    • poznanie partnera rozmowy.

    Techniki negocjacji

    • techniki radzenia sobie z presją;
    • techniki wychodzenia z impasu;
    • technika radzenia sobie z manipulacją.

    Etap drugi: menedżer i pracownik samodzielnie dokonują analizy umiejętności ucznia w zakresie wyżej wymienionych obszarów.

    Etap trzeci: wspólne określenie obszarów. Propozycje menedżera.

    Np. „Z tego, co zakreśliłeś widzę, że chcesz pracować nad przygotowaniem scenariusza rozmowy i poznaniem partnera negocjacji”. Następnym razem skoncentrujemy się nad techniką przygotowania scenariusza rozmowy negocjacyjnej oraz techniką obrazu psychograficznego, która pozwala poznać rozmówcę.

    Warto po przeprowadzeniu takiego treningu menedżerskiego przejść do bardzo ważnego etapu, jakim jest rozmowa oceniająca, dzięki której zyskujemy, my jako przełożeni oraz nasi pracownicy. Poniżej przedstawiam poszczególne elementy, według których powinniśmy profesjonalnie przeprowadzić rozmowę oceniającą.

    Prowadzenie rozmowy oceniającej, cele okresowego oceniania

    Zwiększenie efektywności pracy

    • adekwatne ustalenie zadań i wymagań wobec pracownika;
    • ocena wykonania zadań z możliwością wprowadzania korekt;
    • pobudzanie do rozwoju osobowego i zwiększenia wkładu pracownika w osiąganie lepszych rezultatów.

    Właściwe wykorzystanie potencjału kadrowego

    • analiza rozwoju pracownika w danym okresie;
    • odkrywanie nowych talentów;
    • planowanie indywidualnych ścieżek kariery;
    • kwalifikowanie do rezerwy kadrowej;
    • przesunięcia lub zwolnienia.

    Wzrost motywacji

    • konkurencja w osiąganiu najlepszych wyników (wzrost wydajności, poprawa jakości, zwiększenie gospodarności);
    • zdobywanie dodatkowych kwalifikacji zawodowych;
    • wspieranie inicjatywy i innowacyjności.

    Zapewnienie dopływu danych do działu kadr

    • eliminacja źródeł niesprawności w polityce kadrowej;
    • pozyskanie informacji o potrzebach i aspiracjach pracowników – planowanie szkoleń.

    Dostarczenie informacji

    • kształtowanie właściwych postaw pracowniczych;
    • wzmocnienie więzi pracowników z organizacją;
    • integracja zespołów pracowniczych;
    • poprawa stosunków międzyludzkich;
    • oddziaływanie wychowawcze ocen, eliminujące postawy negatywne i stymulujące, powstawanie postaw akceptowanych w środowisku pracy.

    cdn.



    Katarzyna Świtalska

    Trener i konsultant zarządzania.
    Psycholog, wiedzę i doświadczenie zdobywała
    na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu

    Spis treści

     

     

    Czas na polski produkt SPA!


    Zdaniem ekspertów z branży hotelarskiej, polski rynek SPA rozwija się w sposób równie dynamiczny, co chaotyczny. Co roku powstają nowe ośrodki świadczące usługi określane mianem SPA. Brakuje natomiast na polskim rynku precyzyjnej definicji tego, co można uznać za usługi SPA.

    Podążając za światowymi trendami, a co więcej wymogami klientów oraz uczestników rynku SPA & Wellness, grupa doświadczonych specjalistów z tej dziedziny powołała organizację mającą za zadanie stworzyć pakiet norm i zasad, których celem jest ukierunkowanie i zdefiniowanie polskiego rynku SPA, a jednocześnie promocja rodzimych usług SPA na rynkach międzynarodowych. Dzięki wspólnej organizacji pod nazwą Polskie Stowarzyszenie SPA & Wellness, możliwe będzie uporządkowanie wciąż dosyć chaotycznego rynku, jakim w Polsce jest SPA.

    Polskie Stowarzyszenie SPA & Wellness stawia przed sobą wiele zadań, planuje także rozpoczęcie wielu ambitnych inicjatyw.

    O tym jak wygląda sytuacja w tej branży, o planach na najbliższą przyszłość, zagrożeniach i tym wszystkim co ze SPA & Wellness jest związane rozmawiamy z Zarządem Stowarzyszenia: Pawłem Polką, Justyną Galikowską i Łukaszem Tomczakiem.

    SOLARIUM & Fitness: Główne zadania jakie stawia sobie Stowarzyszenie na najbliższy rok to?

    Łukasz Tomczak: Nasze główne zadania podporządkowane będą przede wszystkim budowie silnej i opiniotwórczej organizacji, a to zamierzamy czynić poprzez pozyskiwanie nowych członków oraz mocnych, uznanych na rynku partnerów. Planujemy rozbudowę serwisu internetowego oraz kreowanie pozytywnego wizerunku za sprawą uczestnictwa w imprezach branżowych.

    S & F: Czy istnieje szansa na skonsolidowanie rynku i wyznaczenie wspólnych działań?

    Paweł Polka: Należy pamiętać, że branża SPA jest w tej chwili dość początkującą branżą i kształtuje się w oparciu o wysoką konkurencyjność. Jednakże już w tej chwili można wyodrębnić w niej liderów i naśladowców. Przede wszystkim to właśnie hotele SPA powinny wspólnie wypracować dobry, jasno przedstawiony „polski produkt SPA” dla rynków zagranicznych oraz podstawowe kryteria definicji polskiego hotelu SPA dla klienta lokalnego. Obecnie słowo SPA jest w dużej mierze nadużywane i wykorzystywane wśród nieświadomych gości. Oczywiście cała branża na pewno powinna łączyć się, aby powstała organizacja, która będzie nadzorowała „dobre praktyki”, a co za tym idzie, odpowiedzialność za swoją ofertę. Warto też współdziałać w celu podnoszenia jakości usług, a przede wszystkim kształcenia odpowiednich kadr dla branży.

    S & F: Kryzys w dużej mierze negatywnie wpłynął na duże inwestycje, których budowa została wstrzymana lub też odbywa się w zupełnie innej, mniejszej skali. Jak widzą Państwo najbliższą przyszłość branży z perspektywy właśnie dużych przedsięwzięć?

    P. P.: Kryzys prowokuje również obiekty hotelowe do poszukiwania nowych rozwiązań na pozyskanie klienta. Jednym z takich rozwiązań jest właśnie budowa SPA. Rynek hotelarski jest już świadomy tego, że bez usług SPA & Wellness nie jest w stanie konkurować z istniejącymi obiektami. Nie przewiduję w naszej branży zapaści inwestycyjnej, wręcz przeciwnie, jest to nisza, która będzie się intensywnie rozwijać.

    S & F: Czy grozi nam fala SPA, tj. sytuacja z którą można było spotkać się w Niemczech, gdzie przez długi czas wszystkie inwestycje otrzymywały przydomek wellness?

    Justyna Galikowska: Przyglądając się uważnie rozwojowi tego zagadnienia w Polsce myślę, że już można mówić o tego typu zjawisku.

    Teoretyczna fala SPA obecna jest już od początków istnienia i brzmienia tego określenia w Polsce.

    Z powodu braku definicji i jasnych, precyzyjnych wytycznych co do rozwoju tego kierunku w naszym kraju, powstające obiekty, nierzadko nie spełniające wielu warunków wynikających z definicji, którą niesie ze sobą nazwa SANUS PER AQUAM, nadawały właśnie ten termin, jako przewodni dla swej działalności. Dlatego też Stowarzyszenie postawiło sobie, między innymi, za cel zidentyfikowanie i zdefiniowanie tego rynku na terenie naszego kraju, co z jednej strony da jasny obraz klientom, a z drugiej zainicjuje wprowadzenie norm i standardów dla podmiotów branżowych.

    S & F: SPA & Wellness to nowe trendy. W którą stronę będzie się rozwijała ta branża w Polsce?

    J. G.: Rozwój polskiego SPA będzie w dużej mierze uzależniony od preferencji klienta, korzystającego z oferowanych na rynku usług. To, co charakteryzuje współczesnego konsumenta SPA, to zwiększająca się świadomość – wspomniany powyżej chwyt marketingowy niezastrzeżonej nazwy „SPA” przestaje już wystarczać, by przyciągnąć klientów. Coraz więcej osób rozumie filozofię SPA jako model upowszechniania zdrowego trybu życia, szacunku dla ciała i umysłu. Również w cennikach, SPA przestaje być luksusem, na który stać tylko najbogatszych. Rosnąca liczba nowych podmiotów na rynku wzmaga konkurencję i wymusza inwestowanie w coraz to bardziej zaawansowane, innowacyjne rozwiązania.

    Kluczem do sukcesu rynkowego jest spójny pomysł na biznes, z którym w parze idzie dążenie do poszukiwania i wdrażania nowości. Takie podejście otwiera drogę do pozyskania funduszy europejskich na rozwój. Na tej kwestii powinny skupić się firmy działające w branży SPA.

    S & F: Jak oceniają Państwo polski rynek na tle światowych dokonań w tej dziedzinie?

    P. P.: Polski rynek SPA jest kilkakrotnie mniejszy w porównaniu do rynków państw Europy Zachodniej. Niestety, polskie obiekty SPA nie oferują zauważalnej, oryginalnej, przyciągającej klienta oferty. Powinniśmy współdziałać, aby wyobrażenie polskiego SPA było na tyle rozpoznawalne jak „czeskie, piwne SPA”, „sauna fińska” itp. Silna organizacja branżowa przy współudziale wielu podmiotów może oczywiście w tym pomóc, a przede wszystkim rozpocząć dyskusję na ten temat.

    Red.





    Spis treści

     

     

    Bezpieczne i zdrowe opalanie w solarium


    Branża solaryjna w Polsce i na świecie utożsamiana jest tylko z opalenizną, a przecież to nie wszystko! Na pierwszym miejscu należałoby wymienić syntezę witaminy D3, poprawę samopoczucia, relaks, czy wreszcie poczucie szczęścia.

    To wiele pozytywnych czynników, które jednak często zostają przyćmione atakami kierowanymi wprost w stronę solariów. Winę za taki stan rzeczy w dużej mierze ponosi także sama branża, która w pogoni za szybszym opalaniem sięgała po coraz mocniejsze lampy. Najdziwniejsze w tym wszystkim pozostaje to, że jeszcze 10 lat temu taki stan rzeczy akceptowali dosłownie wszyscy. Długie czasy opalania nie odstraszały klientów, a delikatne lampy zadowalały wszystkich miłośników opalania.

    Właściciele studiów nie narzekali na ruch w salonie, a długie kolejki oczekujących na seans były czymś naturalnym.

    Niestety, później nastąpił czas pogoni za przysłowiowym króliczkiem i lampy stawały się coraz mocniejsze. w pewnej chwili jednak branża sama się zreflektowała. Mimo to ataki na nią nie zmalały, a w ostatnim roku zdecydowanie przybrały na sile. Paradoksalnie, w momencie gdy wprowadzono w życie nową normę europejską ustalającą poziom promieniowania na 0,3, przez Europę przeszła fala krytyki uderzająca w biznes solaryjny.

    Nowe regulacje to ogromna szansa dla branży, szansa na promocję zdrowia i bezpieczeństwa. Oczywiście tylko w wypadku gdy wszyscy zainteresowani sumiennie będą je wypełniać, a nie szukać okazji do obejścia niewygodnych ustaleń. Nowe przepisy dają okazję do promocji opalania. To także okazja na świadomą, bezpieczną i rozsądną usługę, kierowaną do wszystkich tych, którzy chcą pięknie i zdrowo wyglądać, a którzy do tej pory nie korzystali z solarium, bo uważali lampy za zdecydowanie zbyt agresywne. To, co kiedyś było normą, czyli długie kilkunasto-, czy kilkudziesięciominutowe seanse, dziś staje się przyczyną obaw i niepewności. Jak oto klienci, przyzwyczajeni do krótkich wizyt w solarium, zareagują na tak drastyczne zmiany i wydłużenie czasu opalania. To zdecydowanie błędne rozumowanie.

    Nowe wytyczne to przede wszystkim zdrowsza i bezpieczniejsza usługa, zdecydowanie poprawiająca wizerunek branży na zewnątrz.

    Teraz liczy się tylko jedno, jak szybko zdrowsza i bezpieczniejsza usługa pojawi się w każdym salonie, także w Twoim! Wcześniej czy później zmiany będą musiały zostać wprowadzone. Warto jednak już dziś informować klientów o zbliżających się zmianach, oferować usługę według nowych wytycznych i tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Terapia szokowa to w tym wypadku nie najlepsze rozwiązanie i warto już dziś wprowadzić w życie plan, w którym nowa norma nie będzie traktowana jako wróg, ale przyjaciel promujący zdrowsze i bezpieczniejsze opalanie.

    W tym roku wszyscy miłośnicy opalania w solarium mają okazję do świętowania. Oto bowiem właśnie teraz w 2010 roku nasza branża będzie obchodziła 35. urodziny! Za datę powstania pierwszego solarium przyjmuje się rok 1975, kiedy to Friedrich Wolff wyprodukował pierwszą świetlówkę UV i zaobserwował, że promienie UVB syntetyzują witaminę D3 i aktywują proces produkcji pigmentu. Lampy następnie umieszczono pod akrylową powłoką, która przepuszczała promienie ultrafioletowe. i tak oto powstało pierwsze urządzenie zwane dziś solarium. Wprawdzie celem Wolffa nie było opalanie, a leczenie za pomocą promieni ultrafioletowych chorób skóry, jednak fakt, że „sztuczne słońce” nie tylko leczyło, ale i dawało piękną opaleniznę spowodował, że powstała nowa usługa, która z powodzeniem działa do dziś.

    Od początku akcentowano największy atut opalania w solarium – syntezę witaminy D3, która z biegiem czasu zostaje zepchnięta na dalszy plan przez piękną opaleniznę. Taka promocja branży trwa do dziś. A szkoda, bowiem w rękach miłośników opalania w solarium od lat znajduje się potężny oręż w postaci wspomnianej właśnie syntezy witaminy D3. Co więcej, na świecie istnieje szereg opracowań naukowych potwierdzających tę opinię. Warto więc sięgnąć do tych prac i wykorzystać wyniki badań do promocji branży solaryjnej.

    Na pierwszym miejscu wśród naukowców zajmujących się tematem syntezy witaminy D3 jest profesor Michael Holick z Bostońskiej Akademii Medycznej, specjalista fotobiolog i dermatolog, który od ponad 30 lat prowadzi badania nad witaminą D. Uważa on, że „witamina D gra decydującą rolę w kierowaniu systemem odpornościowym. Utrzymuje mechanizmy obronne w ciągłej gotowości, przygotowane do ataku przeciw infekcjom, jak również przeciw namnażaniu się komórek rakowych”.

    Witamina D powstaje pod wpływem ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe.

    Oznacza to, że jeden z ważnych czynników wspomagających odporność jest wprost zależny od otrzymywanej dawki promieniowania, czyli przebywania na słońcu. Nie od dziś wiadomo, że w naszej szerokości geograficznej panuje dość długi okres w którym to promienie słoneczne padają pod takim kątem, że synteza witaminy już nie zachodzi. To doskonała okazja aby uzupełnić nieskuteczną dietę i odwiedzić solarium w celu dostarczenia organizmowi wystarczającej ilości witaminy D.

    Profesor Holick dodaje: „Odkryliśmy, że zdrowi, młodzi dorośli, którzy zimą raz w tygodniu odwiedzali solarium, mieli we krwi odpowiednią dawkę witaminy D. Ponadto wykazywali większą gęstość kości. w odróżnieniu od porównywalnej grupy ludzi, którzy nie odwiedzali solarium. Dlaczego to takie ważne? Zimą, zarówno w Europie Środkowej jak i w części USA, nie istnieje możliwość produkcji witaminy D przy udziale naturalnego słońca. Powodem jest brak promieni UVB”.

    Jakie są skutki niedoboru witaminy D? Jest ich dużo, obok krzywicy u dzieci i osteoporozy u dorosłych, zmniejszenia odporności i stanów zapalnych skóry, warto wspomnieć o zwiększeniu ryzyka chorób autoimmunologicznych. Należy jednak pamiętać, że wszystko należy dozować z umiarem, bowiem choć brak słońca i promieniowania UV prowadzi do różnych schorzeń, to przy jego przedawkowaniu również jesteśmy narażeni na choroby. Tutaj ogromną rolę odgrywa edukacja, prowadzona w mediach, w tym także ogólnodostępnych, a nie tylko branżowych, oraz praca wszystkich ludzi na co dzień stykających się z miłośnikami opalania w solarium. Należy pamiętać, że usługa solaryjna to nie tylko biznes, to dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo naszych klientów. Dobre, sprawne technicznie urządzenia i dobre, spełniające normy lampy to absolutna konieczność w nowoczesnych salonach solaryjnych. Salonach, które będą kształtowały ten rynek przez najbliższe lata. Promujmy zdrowe i bezpieczne opalanie, promujmy radosną i  jasną przyszłość naszej branży.

    Rok 2010 to rok branży opalającej – warto wykorzystać ten czas do promocji zdrowego i bezpiecznego opalania, zgodnego z nowymi regulacjami! To przyszłość nas wszystkich!

    Red.

    Spis treści